Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

okokokokokokoko

Dwie kreski na teście- SIERPIEŃ 2008

Polecane posty

Hejka. Nie było mnie kilka dni, trochę pojeździliśmy po Polsce w weekend. Fajnie było, muszę przyznać, ze czasem wyrwać się z domowego kieratu jest super. Przeczytałam ostnie strony, Karusia, przytulam mocno dziewczyno, trzym się. A moze to tylko kryzys? Kreseczki - ja Ci mogę powiedzieć z własnego doswiadczenia, ze tylko i wyłącznie konsekwencja, mówienie i jeszcze raz mówienie do dziecka, monotonnie, bez nerwów, ale to jedyna droga. A co do Twojego wyjazdu - jak teraz nie pojedziesz, to spirala złości małego będzie się nakręcać, Ty będziesz coraz bardziej zła i zestresowana, mały to samo i nawzajem będziecie się na siebie wsciekać. Być może Twojemu synkowi potrzebny odedech od mamy, zobaczy i doswiadczy, że bez mamy świat się nie wali. Wiem, że trudno sie odpępowić od dziecka, ale czasem jedyna droga. Pisałam to do Oczka i do Ciebie to samo piszę, naprawdę przychodzi czas, ze trzeba trochę uczyć dzieci samodzielności. Przerobiłam na własnej skórze, wiem, ze dziadkowie potrafią być wkurzajacy z tej ich miłości do wnuków, ale czasem warto skorzystać z ich "usług" zostawić małego na 2-3 dni. Zalpewniam Cię, że jak przez 3 dni da im popalić, to i oni oduczą się ulegania mu we wszystkim. Bo przez godzinę czy dwie każdy jest mądry. Dopiero 24/h przez kilka dni z rozrabiaką i terrorystą uczą pokory i przykręcana jest śruba. A z drugiej strony to dziadkowie i nie pozwolą dziecku krzywdy zrobić, opieka dobra, a dla Was okazja do bycia meżem i żoną a nie rodzicami. No, napisałam,zjadłam drożdżówke i spadam pracować. jeszcze życzę chorowitkom zdrówka, Oczko, powodzenia w pracy. Ana - zwolnij, odpocznij i Ty. Jak z mężem lepiej, to ściagaj mamę do pomocy. Buziole dla reszty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny dzis musialam wyjsc z zajec szybko bo kurde musialam gamoniom farbe kupic ! Jestem bardzo niezadowolona z tych ludzi, rece opadaja :( Nie mogli powiedziec w piatek, sobote? Na szczescie jeszcze kilka dni i mam z glowy. Do szkloly juz nie wracam bo mi sie nie oplaca :o Sluchajcie ja tu jestem chyba najbardziej wyrodna matka z Was wszystkich. Kiedy tylko mam mozliwosc to wychodze z mezem i sie nie czaje zbytnio. Teraz jest od tygodnia moj tata a my juz z maloznkiem 2 razy wyskoczylismy, raz na kolacje a raz do kina i na kawke :) Wiem, ze maly ma dobra opieke a i chyba sam od mamy musi odsapnac. Mialam nawet w planach wyjazd bez malego na ponad tydzien, ale to juz wiecie, ze ostatecznie nie wypalilo bo zachorowal na rotawirusa. Ale gdyby bylo ok to bym pojechala. W grudniu po switach moze az do sylwestra gdzies sie z mezem wybierzemy, tylko gdzie jest cieplo w grudniu ? Chyba nigdzie ! :( Pamietajmy, ze nie jestesmy tylko matkami. Moze ja jestem dziwna, teraz tez zamiast szybko leciec do zlobka go odebrac, siedze i pije kawe i pisze na kafe, Potrzebuje pol godz po zrabanym poranku na odsapniecie. Uspokoje sie i pojade. Karusia trzymam mocno za Ciebie kciuki, i za dzieciaki 🌻 Jestes naprawde dzielna babka, pracowita i obrotna. Podziwiam Ciebie od poczatku topiku. Dasz rade !!! naturalna- gdzies kiedys na forum czytalam, ze jakas babka nie szczepila na MMR bo tam jest bialko kurze w skladzie, ze miala szczep przekładane. Ale nie wiem, nie chce mącic bo to moze bzdura byla. Najlepiej zapytaj lekarza :) Okoko a co za praca? Gratulacje bo tak czy inaczej od czegos trzeba zaczac :) I zdrowia dla Mikolaja :) I innych chorych. Moj młody poki co trzyma sie dzielnie i nie choruje. Dzis rano wstalam i zrobilam mu zupe do zlobka, zanioslam w sloiku. Kurde musze powiedziec, ze zlobek mam zajebisty. Jestem mega zadowolona. Maly ma tam lepiej niz mial czasami ze mna w domu. heh chimerka- witaj z powrotem. Super, ze Lejdi łądnie je, pamietam jak sie stresowalas jej karmieniem. Oby tak zostało ! dwie kreseczki- jak moj maly krzyczy i wymusza ja go najnormalniej w swiecie ignoruje. Nawet na niego nie patrze, odwracam sie. On widzi, ze to nie dziala i przestaje. Trzymajcie sie, ja koncze kawe i jade bo Filipa bo tata juz marudzi, ze by sie z nim pobawil.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja robiłam wczoraj takiego przekłądańca z budyniem, mlekiem skondensowyanym, kremówką, na krakersach. Super ciasto :D. Mikołaj dalej śpi, odsypia chyba te wszystkie noce. Julka ja ci powiem tak, jednych rodziców nie ma, drudzy czyli moi są mega zapracowani i tak moja mama, anioł nie człowiek ile może to mi towarzyszy. A że Miki jest jedyny w naszej rodzinie i kiedyś sobie powiedziałam, że dziadkowie mają być dziadkami to trzymam się tego. Taka jestem głupia, nie chce ich niepotrzebnie obicżac, widziałam co moi teściowie robią itd. Nie chciałabym tego w stosunku do moich rodziców. Ale muszę poszukać jakieś dorywczej niani. Co do roboty, to spoko lepsze to niż siedzenie w domu, ale ogólnie ta stawka hmmm, szkoda gadać, lepiej zarabiałam na kasie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
okoko ja tez nie mam dziadkow , sa w Polsce. Jakbym chodzila do pracy czy teraz na studia to bym nie oddała małego pod opieke dziadkow, z tym sie zgadzam. Mowie o małych wypadach, jak na kolacje z mezem, czy do kilna. To tylko kilka godzin. Czemu nie? Ja jak mam mozliwosc to korzystam :) Nie boje sie zostawic malego na kilka godz, ja tez chce miec jakies zycie osobiste czy towarzyskie a nie ciagle dom, pranie, gotowanie itp Nie chce byc jak moja kolezanka, ktora poza dzieciek swiata nie widzi i juz z nia nie ma o czym gadac. Bo kazdy temat to : A moja niunia dzis... ble ble ble

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi się już zdarzyło zostawiać dzieciaki pod opieką dziadków, a my sobie wyjechaliśmy odpocząć. Teraz raczej byłoby to niemożliwe, bo dają nieźle popalić i nie wiem, czy moja mamuśka by się zgodziła ;) Julka to straszna przylepa, bo Max to szybko się adoptuje do sytuacji, gorzej z tą małą marudą. Karusia kobieto, jestem z Tobą ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Pospacerowaliśmy z Mikołajem. Byłam na działce zebrałam owoców, wiec jutro znowu przetwory :D. Już mi uszami wychodzą. No ale co zrobić. Tak jak kiedyś pisałam nie potrafię odmówić a skoro lubię gotowac, to pewnie i przetwory zrobie :D. Zaczęłam czytać ten "Lot nad kukułczym gniazdem" dziwna książka, ale po tej Picoult coś innego. Powiem wam, że ta Picoult ma specyficzny sposób pisania. W ogóle dotyka trudnych spraw. I przedstawia z ciekawej perspektywy, coś ambitniejszego, ale też bez przesady. Polecam. A Mikołaj zaczął przerabiać Andersena i tak sobie czytam te baśnie i tak stwierdzam, że ci co pisali te baśnie np. jeszcze bracia Grimm to przyćpani byli jak tworzyli. Niektóre są tak zakręcone. Julka mi raczej chodzi o to, że moja mama bez problemu by się Mikim zajęła, sama często proponuje, bardziej chodzi o to, że widzę skrzywione twarze niedzieciatej częsci rodziny. Którzy teraz nie mając dzieci wiedzą jak najlepiej wychowywać i co robić. Poza tym czasami słyszałam komentarze, tak samo jak moja mama kupuje Mikołajowi prezenty :(. No ale co zrobić. Tak to już jest. Ja na szczęscie próbuje nie ześwirować. Mnie jeszcze w rzeczywistości trzyma prasa którą masowo czytam w internecie, oraz książki. Dzięki prasie jestem na bierząco z informacjami, natomiast dzięki książkom nie mam jedynego tematu pt. dziecko. No i jeszcze kilka innych zainteresowań. Nie jest ze mną źle. Ale znam te typy i omijam szerokim łukiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam z rana.. u nas ciagdalszy zabkowania i marudzenia.. goraczka od niedzielnego wieczoru przystopowala ale za to wczoraj wylazla mlodej na brzuchui pleckach wysypka, male rozwe plamki i teraz sie zastanawiam czy to nie byla 3dniowka czy to moze po tym jak w niedzele tata dalk polizac czekolade mlodej.. a ja zaczynam oficjalnie szukac kochanka! moj malzon ostatniom nawt sie poprawil, wczoraj zajal sie mala zebym mogla troche ogarnac dom potem odkurzyl tak sam z siebie ale to co ?! mloda usnela wczesnie wiec pomyslalam ze jak wroci to sobie spedzimy mily wieczor on wpadl i mowi ze leci na drinka do kolegi bo mu sie cora urodzila-nie mialabym nic przeciwko gdyby dziewczyna tegop kolegi nie byla szurnieta i nie namieszala miedzy nim a nami.. pozatym ja mowie ze albo praca albo koledzy czasami dziecko ale na zone to juz wohgole nie ma czasu, poryczalam sie bo tak sie wkurzylam powiedzial ze idzie tylko na pol godz i wraca, wrocil po godzinie spoko rozumiem przeciagnelo sie ale wzial psa na dwor i kolejna godzine gadal z sasiadem to ja sie zebralam i poszlam spac! do tego jeszcze mialam koszmary ze jakis facet biega za mna z sikiera... masakra powiedzialam malzonowi ze tylko liczy sie praca i koledzy, rozumiem ze trza kase zarabiac ale on niedlugo nie bedzie mial na kogo jej wydawac.. mam serdecznie dosc.. przecoiez tez mam swoje potrzeby! dzis podjade po ankiety, ciekawe czy wogole je wypelnili.. a reszte czyli jakies 90 bede wypelniala sama i juz, nie mam czasu na czekanie i proszenie sie.. echhh znow wpadlam zeby sie pozalic.. nawet nie mam czasu poczytac dokladnie co u was.. wyczytalam tylko ze jula zostawia malgo z dziadkiem i dobrze! ja do niedawna nie wyobrazalam sobie zostawic mlodej z kims a teraz trylko gdybym miala z kim zostawialabym ja, widze ze jest otwarta na ludzi nie placze za mna wiec jestem spokojna o nia.. wczoraj rozmawialam z mama wlasnie ze szkodaze tak daleko mieszkamy od siebie... aaa zaraz wysle ta zaklinaczje na maila bo ktoras mnie prosila.. KARUSIA daj znac co u ciebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ No to ja jestem szurnięta bo marzę o tym aby zostać w domu i zajmować się dziećmi :o Wracam z pracy często zmęczona, poirytowana i nie mam wtedy cierpliwości do chłopaków. Mam jakieś wolne to jest całkiem inaczej. Ciągle mi mało czasu na zwykłe bycie z dziećmi. Na zabawy, spacery, odprowadzanie i przyprowadzanie z przedszkola. Ja to chyba taka zwykła kura domowa jestem niespełniona :D:D:D CIągle się waham czy nie rzucić pracy i pójść na wychowawczy. Tylko skąd potem kasę wziąć.... Ach... No i rozczulam się ciągle że Miki juz taki duży i pojętny. Jak leży na dywanie i bawi się autkiem i burczy, trąbi itp to się dziwie - skąd taki mały kurczak ma takie typowe męskie zainteresowania :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć. Ana, spokojnie, tylko nerwicy się nabawisz. Wiem, wiem - jak mój mnie wkurzy to ryczę dwa dni ze złości. Co do kochanka, to ja nie muszę szukać, bo mój akurat na te sprawy zawsze czas i ochote znajdzie. Szkoda tylko, ze nic z tego nie wychodzi, za kilka dni mam dostać okresu i już wszystko wskazuje, ze ten okres przyjdzie. Jestem drażliwa, jajniki "ciągną". Okres jak nic. Szkoda. Zaczynam schizować. Pozatym też coraz więcej mamy zajęć dodatkowych, czasem mijamy się dosownie - z synem też. Wczoraj zobaczyłam go dopiero o 21, rano ja do pracy, jeszcze spał, nie zaglądałam do niego, po szkole był w domu, ale ja musiałam skoczyc po pracy nr 1 do pracy nr 2, potem prosto do tej dziewczyny co mieszkanie odemnie wynajmuje, zawiozłam aneks do umowy, bo czynsz skoczył w górę, no i potem dopiero do domu, była 19, a młody na 19 poszedł na trening. Wrócił na 21. Z mężem to samo, rano widziałam go tyle jak wstawałam z łóżka, a jak wróciłam to był na zebraniu w spółdzielni, wrócił na 20. Ja w tym czasie się kąpałam - no i chwila rozmowy, dosłownie chwila, potem kolacja, sprawdziłam młodemu lekcje(zostawił mi zeszyty na biurku), potem znów chwila rozmowy, wrócił młody, kilka słów z nim zamieniłam i dosłownie padłam. Fakt, ze mnie małż obudził na małe conieco, ale to też nie była pora na rozmowę. jeszcze przez półsen powiedziałam mu, ze dziś na wieś po pracy jedziemy. I tyle. Młodego dziś też zobaczę ok 21, bo ma angielski. A za kilka dni ma sprawdzian z chemii - z zeszłego roku. Chemia to jedyny przedmiot, który sprawiał mu trudności. Chodził na korki i miał 4 na koniec roku, zobaczymy jak teraz napisze ten sprawdzian. Jak kiepsko, to znów na korki go wyślę. Ale wtedy to już czasu nie będzie miał na nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i czy takie ciągłe mijanie się ma sens? To życie jakieś za szybkie i za krótkie się zrobiło :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jessu laski, byla rano po ankiety.. wypelnionych mam ze 20 na 110!!! sekretarka powiedziala ze mam sama werbowac pracownikow na stolowce... naczekalam sie a i tak nie przyszli na przerwe...olalam to i wrocilam wsciekla na maxa do domu malzon zostal dzis z mloda-sam to zaproponowal i byl nawet z nia na spacerze! gadalam dzis z tesciowa na skypie i powiedzialam ze mloda ma wysypke i chyba to uczulenie a ta narobila rabanu ze to na 100proc nie uczulenie i ze koniecznie mam isc z nia do lekarza!!! alez mnie wkurwila!!! tlumacze jej ze K.dal jej polizac czekolade i to jest to a ona zenie i zepotem mala bedzie chora beda komplikacje itd. normalnie zdrzaznila mnie na maxa, nie chce leciec do lekarza w tamtym tyg bylam 2 razy z kupami i goraczka a teraz polece z wysypka?!! do tego bierze mnie jakies chorobsko..jest mi niemilosiernie niedobrze coraz mi sie podnosci tzn ze migdaly puchna do tego boli mnie glowa jest mi slabo...bleeeee ogolny dodupizm!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, dziewczyny już dawno miałam sie Was pytać czy to któraś z Was założyła na nk konto"bo sierpniowe mamy są najlepsze" bo wysłałam zaproszenie już grubo ponad rok temu i nic:( Karusia wysłałam Tobie zaproszenie na nk.Moje inicjały KN. Mój Misio od wczoraj rozkręcił sie z chodzeniem ,cały czas na nogach prawie:)On w sumie pierwsze kroczki zrobił prawie miesiąc temu i do tej pory robił 2-3krooki,czasem mu się zdarzyło 5-6 i zaraz na czworaka. Pozdrawiam! No i jeszcze zdrowia dla wszystkich dzieciaczków i mam też:) Karusia trzymaj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć kochane. Ja dzisiaj już po pierwszym dniu pracy. Całkiem znośnie, jutro muszę sobie jakieś grające coś zabrać ze sobą, bo cisza jak fix. Chciałam sobie nawet kupić dzisiaj w prezencie mp3, ale w końcu zrezygnowałam. Ja to tak kiszę kasę, wolę wydać na kogoś a nie na siebie. Dzisiaj Miki w żłobku płakał jak fix. Pani mówiła, że ciężko było :(. No ale nic nie zrobię. W sumie był dzisiaj od wpół do dziewiątek, do piętnastej trzydzieści. Ale potem już spoko było. Pospacerowaliśmy. Strasznie się z tym czułam. Zwyłam się jak bóbr. Ale trzeba, krzywda mu się tam nie dzieje. Moje skarby małe. Wczoraj kupiłam złotą znaczy się czerwoną rybkę :D. Niech spełnia nasze życzenia. Kiedyś mieliśmy rybkę, a teraz kupiłam, ale dumamy nad terrarium i np. agamie, braliśmy pod uwagę węża, ale stanęło na jaszczurce. Wrociłam do domu i zabrałam się za kolejne przetwory, naprawdę uszami mi już wychodzą :(. No i zrobiłam muffinki na podłe nastroje, a poza tym na jutro nawet do pracy, żebyśmy mieli. Jutro muszę się uczyć na ten egzamin. Ana kochana trzymaj się. Pozdrawiam was wszystkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karusia - Ty wiesz co........🌼 dziewczyny weny mi brak do pisania więc Was wsie pozdrawiam serdelecznie i .......i do powrotu weny buziole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z mezem juz lepiej.. ale czy moja mala moze miec poszcepienna rozyczke??????? normalnie jej ta wysypka wyglada jak rozyczka!! chyba na leb dostane jutro z rana lece do lekarki i chyba wyrobie nam karte stalego klienta ;-) sikorka nie wiem czy to ktoras z nas zakladala to konto ale tam sie zrobil miszmasz a Karusi tez zaproszenie wyslalam jakis rok temu i nadal babolica mnie nie przyjela do swoich znajomych ;-) a cebie moja droga tez nie mam ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ja żadnej z Was nie mam... Dajcie mi może adres Waszego maila to wyślę moje dane i mnie zaprosicie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie bo mi się tak coś kojarzy że ja ciebie oglądałam kiedyś:)tzn.zdjęcie główne,bo nic więcej nie mogłam:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Świetne zdjęcia masz Oczko,jak z sesji zdjęciowej normalnie:)A Mikołaj przesłodki,na tym zdjęciu z czerwca(chyba z Twoim mężem jest)jego uśmiech powala:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie po latach! u nas wiele się dzieje! Nadal salonu nie otworzyłam,biurokracja mnie zjada,ciągle czxekam na dofinansowanie!Kingusia poszła do przedszkola i juz złapała infekcje i Bartusia zaraziła.lecze ich homeopatią czy któras z was stosowałaja?Skuteczna? Karusia....no co Ty?to pewnie małzon narozrabiał co?Powodzenia i zycze duzo siły! Anabanana- kochana witaj!Jak tam Martynka?Widziałam na nk ze bardzo urosła,całuje ja mocno! Oczko co u Ciebie? Pozdrawiam mocno wszystkie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×