Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość juz nie wiem jak sie nauczyc

Prawo jazdy - LUK

Polecane posty

Gość juz nie wiem jak sie nauczyc

Jest tu ktos kto zdal prawko za 1 razem mimo ze ciezko wychodzil mu luk i parkowanie rownolegle? Bo ja z tym mam okropne problemy a za niedlugo egzamin :( co robic juz wszystko czytalam, jak robic ale nic mi to nie pomaga, probuje ale nie umie wyczuc auta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć
aż do skutku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie uczyli
...Cie jakis schematow do luku ? Ja jada tylem, krecilam pol obrotu przy 2 pacholku i drugie pol przy trzecim i zawsze wychodzil!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
probuje, cwicze ale ja nie wiem czy ze mnie taki tluk czy co? Jezdze normalnie zawsze mnie chwali ze mi ani razu nie zgaslo, ze super sprzeglo wyczuwam a tu taki psikus :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć
oj, nie przesadzaj. Ja też byłam kiepska. Prawko kosztowało mnie 3000zł, bo dokupiłam dodatkowe godziny. Zdałam za 6 razem dopiero ale jeżdżę teraz samochodem. Moje koleżanki, które chwaliły się, że zdały za 1-2 razem nigdy nie wśadły za kierownicę, choć minęło od egzaminu kilka lat. Trzeba się uczyć aż do skutku i tyle. Musisz pokonać strach i będzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zdałam za pierwszym razem. :) Z łukiem nie miałam żadnych problemów. Pan instruktor wyjaśnił, jak poruszać się do przodu i cofać, by nie potrącić pachołków, ani nie najechać na linie. Natomiast parkowania równoległego tyłem nauczyłam się dopiero dokładnie 2 dni przed samym egzaminem. :-O Przez cały kurs, mój \'mistrz\' tylko raz mi próbował pokazać, jak powinnam ten manewr wykonywać, ale że to działo się na ulicy, między zaparkowanymi samochodami - po nieudanej próbie, zwyczajnie sobie odpuścił :-O Zademonstrował mi to dokładnie inny instruktor, u którego wzięłam godziny doszkalające. :) Na egzaminie miałam tylko parkowanie protopadłe przodem i zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
No wlasnie mi dokladnie tlumaczy, wiem o co chodzi, ale nigdy nie umie wyczuc momentu no nie wiem kurcze nie mam wyczucia i tyle dupa dupa dupa, tylko sie denerwuje, chlopak tez mnie probowal nauczyc i nic, czasem raz na 10 wyjdzie ale na egzaminie kiedy bede zestresowana i wogole to jak mi moze wyjsc? Ehh nie moge juz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spróbuję wyjaśnić w miarę obrazowo, jak mnie nauczono, by łuk pokonywać. Jazda do przodu, to akurat nic trudnego, bo po prostu widzisz mniej więcej, jak powinnas prowadzić samochód, by nie potrącić stojacych słupków. ;-) Podczas cofania, powinnas zwrócić uwagę na 2 stojące tuż obok siebie pachołki , z prawej strony. Kiedy pierwszy z nich znajduje się zaraz za prawym lusterkiem, w prawym, dolnym rogu przedniej szyby, wówczas wykonujesz jeden cały obrót kierownicy w prawo i tak wolniutko jedziesz do chwili, kiedy znajdziesz się na prostej. W momencie, kiedy już zobaczysz za sobą, na końcu drogi środkowy słupek, wtedy prostujesz koła, wykonując jeden cały obrót kierownicy w lewo i starasz się tak jechać do końca, by ten środkowy słupek znajdował się między lewym, a środkowym oparciem/zagłówkiem tylnego siedzenia. Ło matko, nie wiem, czy cokolwiek z tego zrozumiałaś :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
Tak zrozumialam tez sie tak uczylam, ale mimo wszystko nie wychodzi, ja juz nie wiem chyba jestem jakas nienormalna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale co konkretnie Ci nie wychodzi? Musisz po prostu bardzo delikatnie puszczać sprzęgło i jechać pomalutku, jesli masz problemy. Kiedy samochód wolniutko się toczy, łatwiej jest wykonywać manewry i jest szansa, że się zdąży zareagować, kiedy coś nie wychodzi. Ja osobiście jednak wolałam jechać szybciej i mnie cały czas instruktor strofował, że za szybko jeżdżę i jak się nie daj Boże na egz. zamotam, to ciężko mi bedzie z tego wybrnąć. Na szczęście i na egzaminie wszystko miałam pod kontrolą ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moją siostrę instruktor uczył cofania wyłacznie na lusterkach, zupełnie nie patrzyła w tylną szybę i nie zwracała uwagi na słupki, bo tego nie była nauczona. Za te lusterka oblała :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
No to tylko pogratulowac, jak widze tylko ja mam taki problem, kurde czy ja mam wogole szanse zdac :( robie powoli ale i tak sie motam, musialabym miec kamere, auto od gory tak jak w grze moze by cos z tego wyszlo :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dekarka
ja jestem takiego zdania- zmień instruktora ! niektórzy po prostu nie potrafią wytłumaczyć. szkoda kasy. lepiej iść do kogoś innego nawet na tą godzinkę. wytłumaczy inaczej i może akurat podpasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najważniejszy jest spokój i opanowanie. Nikt Cię przeciez na placu nie będzie ponaglał. Wszystko możesz robić w mega wolniutkim tempie, byle poprawnie. Nie stresuj się i wykonuj manewry dokładnie, powoli, ścisle według wskazówek instruktora.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dekarka
lepiej zapłacić dodatkowe parę złotych niż powtarzać egzamin. ale spoko, ja też dopiero zdałam za 3 razem, za pierwszym razem człowiek się stresuje bo nie wie jak to będzie. za drugim też to wtedy to już wie, że będzie ciężko, najczęściej za trzecim razem - wszystko ci wisi , i wtedy własnie jakoś się udaje ;-) powodzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
instruktor jest OK, czesto jezdzimy w 2 osoby i potem ta druga jezdzi i im raczej wychodzi fajnie, a mi ;/ chlopak mnie probowal nauczyc i znowu nic, na instruktora nie moge narzekac bo jak mi cos nie wychodzi to bardzo dlugo to powtarzam, ostatnio pol godz probowalam robic te parkowanie rownolegle wytlumaczyl mi to najlepiej jak sie da, wszedzie jak czytam to tez tak tlumacza a ja jak kompletna debilka nie potrafie wyczuc momentu bez jegi pomocy, jest troche lepiej niz na poczatku ale postepy naprawde male tym bardziej ze za miesiac egzamin jak dla mnie malo czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dekarka
no to ja tu czegoś nie rozumiem, skoro instruktor jest ok, to powinien ci tak to wytłumaczyć żebyś potrafiła zrobić. Pamiętam ze moja zatoczka wyszła mi już za drugim razem, ale tak mi koleś wytłumaczył że nie szło nie zrobić. poważnie, podpytaj innych znajomych, niech ci pokażą jak inni instruktorzy im podpowiadali bo ciężko to wytłumaczyć na odległość... poza tym chyba też ma znaczenie czym jeździsz - ja uczyłam się na corsie takiej z 2002 roku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze, ja się bardzo stresowałam przed egzaminem. Trzy dni przed 'jechałam' na valerin mite, żeby opanować nerwy. ;) Początkowo podczas egzaminowania denerwowałam się dość mocno, noga na sprzęgle tak mi latała, że śmiałam się sama z siebie :D Mniej do śmiechu mi było, w momencie, kiedy przy podjeździe pod górkę, zgasł mi samochód i egzaminator zapukał w szybę, mówiąc: druga, ostatnia próba! (Dodam, że na kursie podjazd wykonywałam za każdym razem bezbłędnie) Osz w morde, tak się w sobie zebrałam, że mało silnika nie rozsadziłam dodając na maxa gazu, żeby tylko znów nie zgasł :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
Problem polega chyba na mnie, czuje sie beznadziejnie jak mi nie wychodzi, ruszanie pod gorke mi wychodzi, wszystko fajnie, ale jak mam jechac do tylu to dupa blada, sprobuje powoli jak mowicie, ale jak zobaczyc jak moj tyl sie rowna z koncem samochodu, przy ktorego pomocy parkuje, ja tego nie widze bo jak nie widze swojego tylu dokladnie, potem zrobie za duzy kat i za pozno wjade, albo za maly i za szybko wjade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a opisz, jak Cię instruktor uczył parkować równolegle tyłem. Mi podał dokładną technikę, co , gdzie, kiedy, jak i tak to robiłam-oczywiście bardzo powolutku. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co wyczuwa
Jeśli nie jesteś w stanie wyczuć auta, to sorry, ale nie powinnaś mieć prawka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
No to powiedzial ze bardzo pomalu, ze jak moj tyl wyrowna sie z koncem samochodu "pomocniczego" :) mam zakrecic jak najbardziej sie da, potem przy odpowiednim kacie wyprostowac, wjechac i znowu pelny skret, jak sie zrowna z chodnikiem szybko wyprostowac kola, no mniej wiecej jakos tak, gadal jeszcze duzo, ale tyle zapamiatalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
no dzieki, a jak nie potrafisz zyc to sie zabij, po to pytam zeby sie cholera nauczyc! Znam duzo osob, ktore jezdza fatalnie a mimo to maja prawko, tylu idiotow na drodze, kurde jak bede parkowac jak juz bede miec prawko to moge 10 razy poprawic bez stresu, na tyle jeszcze widze czy nie przywale do jakiegos auta, ale jasne jesli ktos nie potrafi zaparkowac bez poprawki to rzeczywiscie nie powinien miec prawka gratuluje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, gdzie tkwi błąd - musisz bardzo dokładnie zapamietać jego instrukcje i starać się SAMA, bez jego pomocy je stosować podczas manewrów. Po ostatniej wypowiedzi, jasno wynika, że wiesz, że pan instruktor zawsze Ci w razie czego pomoże i własciwie nie czujesz wewnętrznej potrzeby (choć powinnaś;) ) przyswajać wszelkich wskazówek, jakie od niego słyszałaś odnośnie parkowań, czy jazdy po łuku;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczerze powiem, że z tej ostatniej instrukcji dotyczacej równoległego parkowania, sama bym niewiele zrozumiała;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co wyczuwa
No wybacz, ale jeśli nie umiesz trafić autem tam, gdzie chcesz, to stanowisz zagrożenie na drodze. Jakbyś nie trafiała nożyczkami w to, co chcesz pociąć, to uważałabyś korzystanie z nich za bezpieczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
Slucham wskazowek i probuje postepowac wedlug nich, ale potam jak mi nie wychodzi to juz zapominam :( sprobuje jeszcze pocwiczyc z chlopakiem, mam nadzieje ze z czasem bedzie wychodzic coraz lepiej, dziekuje za rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też przed egzaminem jestem - termin 6.02 :O jazdy skończyłam już dawno, ale do tej pory mam problem właśnie z łukiem i parkowaniem równoległym.wykupiłam dodatkowe 10 godzin przed samym egzaminem, żeby się "rozjeździć" i dopracować te manewry. niby jak mnie instruktor pyta o to co mam zrobić to idealnie powtarzam jego słowa,wiem kiedy co, a jednak coś mi nie idzie,zwłaszcza z parkowaniem. ale szczerze powiem nie ćwiczyliśmy tego długo. na tych dodatkowych jazdach chcę głównie to ćwiczyć, bo po mieście jeżdżę dobrze dobrze.ostatnio instruktor stwierdził że on mógłby wsiąść do bagarznika podczas jazdy bo ma pewność że nic nie wywinę :D nie przejmuj się ćwiczeniami wszystkiego można się nauczyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
to ze z tylu nie mam oczu to nie znaczy ze normalnie nie potrafie jezdzic, wieksze zagrozenie stwarzaja tacy idioci ktorzy mysla ze skoro maja prawko to juz sa doskonalymi kierowcami, przy normalniej jezdzie nie mam problemow, a zaparkowac zaparkuje tylko z poprawkami jak narazie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juz nie wiem jak sie nauczyc
no to mamy taki sam problem mi tez zawsze mowi ze skoro na drodze swietnie sobie radze to czemu zaparkowac nie potrafie, no ale coz zawsze sie znajdzie jakis feler

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×