Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kareczka

MAJ 2008- kontynuacja

Polecane posty

KK i Zizusia, ja mam te same bóle co wy, w pachwinach jakieś dziwne kłucia,ale lekarz wczoraj stwierdził, że to norma. Moja Hanna jest całkiem pokaźnym bobasem - ma 3400g, a właśnie skończył mi się 36 tydz. Na usg nawet udało mi się fragment buzi, ust i noska zobaczyć... jakie to miłe, ostatnio cały czas się zastanawiam, jak ona będzie wyglądać :-) Pomimo że mi nic specjalnego nie dolega, to poszłam na l4, bo już po pracy na paszczę padałam i brakowało mi czasu na dom, no i miałam wrażenie, że nie udaje mi się odpocząć w nocy do kolejnego dnia w pracy... To był dopiero pierwszy dzień chorobowego, a już poszalałam z porządkami, kwiaty na balkonie w skrzynkach zasadziłam, skarbówka zaliczona... Chyba brakowało mi tego konfortu psychicznego osoby niepracującej:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
plusia,peletka, zizusia-chyba powinnyscie troche bardziej zdac sie na los i jezeli tak mabyc,zaakceptowac cesarke.masa kobiet jawybiera i znam takie ktore za zadne skarby nie urodzilyby naturalnie..i na pewno bedzie to duzy komfort w porownaniu z nasza niepewnoscia i bolem.chcialabym troche wiecej wiedziec,u mnie to taka wielka niewiadoma...nagadalam sie z moja sasiadka,byla u mnie prawie dwie godziny,jest na poczatku osmego i przytyla juz 20kg,wiec ma chyba bardziej dosc ciazy niz ja.ona uparcie twierdzi ze urodzi przed terminem,czyli w tym momencie co ja,bedzie juz po wszystkim.wiecjest tez duzo bardziej gotowa i ma chyba wiecej przemyslane niz ja w tym momencie. ja juz bardzo chce malej tu przy mnie,ale chyba lepiej sie czuje,gdy zostawiam sobie pewne sprawy na pozniej,boje sie tego czekania gdy juz wszystko bedzie dopiete na ostatni guzik:) wiecie ze kilka osob polecalo mi ostatnio te pionowe miseczki do kapieli.podobno dzieci naprawde to lubia!ja sie zastanawiam bo daria bedzie raczej mala,wiec moze bede mogla ja dluzej w tym kapac.i zajmuje tak malo miejsca,a to tez wazne. paulinek,ja z kolei mialam ostatnio bardzo slabe tetno..poszlam do lekarza rano,bez sniadania i to sie naprawde czulo.dali mi troche slodkiego batonika i od razu zaczelasie ruszac:) nie potraktowali tego powaznie,wiec nie musialam ponownie mierzyc,ale podejrzewam zew twoim wypadku to na pewno przejsciowy stan i jutro wartosci beda calkiem inne.ale dobrze ze tak to dokladnie sprawdzaja!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciekawe ktora z nas bedzie nastepna:) codziennie mysle otwierajac forum czy sa juz jakies dzieciaczki.mam nadzieje ze wiele z was mnie nie przegoni,bo ze wzgledu na moj wczesny termin,pewnie bedzie to na mnie zle dzialac...wizyta w poniedzialek i moze uslysze cos madrego...moj mial trening i jeszcze sie tam zasiedzial..wiem ze jestem nadwrazliwa,ale okropnie mnie drazni to jego pozne wracanie.duzo pracuje,ja staram sie nie narzekac i zajmowac sobie czas,ale wieczorami konczy mi sie cierpliwosc..chcialabym zeby chcial siedziec ze mna tylko i wspierac mnie w tym czekaniu.przez to ze mam taka bezkomplikacyjna ciaze dla niego ta cala sytuacja jest totalnie naturalna,nawet na 2tyg przed porodem.nie wiem czy sie z tego cieszyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam w sobotni poranek Byłam wczoraj u internisty i mam komorowe zaburzenia rytmu serca, na skierowaniu do kardiologa jest wpisane ekstrasystolia komorowa. Wyniki krwi wyszły mi dobre więc nie są przyczyną zmian - niestety. Na szczęście we wtorek jestem umówiona do kardiologa więc mam nadzieję, że powie coś więcej. Chociaż lekarz badając puls palcem czuje, że jest kiepsko z moim serduchem. No ale jestem dobrej myśli. Wczoraj wieczorem rozpoczęliśmy ze znajomymi sezon grillowy. Bałam się, że zmarznę ale było naprawdę cieplutko. A dziś mam zamiar jechać na budowę malować ściany, mąż trochę marudzi że to nie dla mnie no ale zobaczymy jak się będę czuła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba przesadziłam z tym wpisem wczoraj w sprawie cc - ja poprostu nie lubie niespodzianek a pozycja dziecka która była juz potwierdzona główkowa jak sie nagle zmieniła w poprzeczna to sie wkurzyłam. Do tego po badaniu szyjki odkryłam wieczorem krew na wkładce ale o tym juz pisałysmy wczesniej wiec byłam spokojna.To forum działa na mnie kojaco poniewaz pokazuje ze nie tylko ja sie boje czy mam watpliwosci a to bardzo ułatwia mi moj byt na tym padole Teraz zrobie sniadanko dla mnie i Wiki maz od 4,00 w pracy bo wysłali ich do obstawy rajdu terenowego i nie wie kiedy wróći ta jego policyjna praca tez mnie wkurza bo zawsze wiadomo kiedy ma isc do pracy ale nigdy kiedy wróci.Pogoda dzis u nas troche gorsza niz wczoraj ale juz jest 15 stopni wiec spoko. Nastepna wizyte mam miec miedzy 29 a 30 mam jeszcze zrobib badanie moczu i morfologie.Od dzis mam jeszcze 30 dni do porodu dziwnie sie czuje z tak mała cyfra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WItajcie, ja wczoraj mialam wizyte u gin - wszystko w porzadku oprocz cukrow. Poniewaz mialam juz ceasarke i teraz mam cukrzyce wiec cesarka rowniez bedzie. Pan doktor powiedzial ze okolo 15 maja zrobimy, zapytalam czy mozemy 12 maja ( moja corka jest z 12 ;) ) - powiedzial ze moze byc. Jeszcze musze to skonsultowac z diabetologiem - zalezy od cukrow - jak sie nie unormuja to moze byc jeszcze wczesniej. W sumie to juz sie ciesze bo znam przyblizony termin, no musze przemyslec czy dobrze zeby dzieciaki mialy urodziny w tym samym dniu ;), jedno np 18-tke a drugie 10 heheheh :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie !!! U nas piękny sobotni poranek- słoneczko świeci, zapowiadają 16stC (teraz już 14 :)) ) Dziś moja szwagierka robi imprezę imieninową na działce, więc za chwilę trzeba się będzie szykować i w drogę. Najgorsze że droga jest kiepska- to tylko 30 km od Białego, ale to stara droga na Warszawę, remontowana chyba ostatnio przed II Wojną Światową :)) Mam nadzieję że jak mnie tak wykołysze to nie urodzę :)) :)) :)) jeszcze nie!!! Mieszkanie jeszcze nie gotowe, ja też :)) :)) :)) Wiecie co do pracy męża to mój od tygodnia ma nową- warunki fajne, ale całymi dniami w trasie- niby teren to Białystok i okolice, ale jak się okazało Olecko, Janów Podlaski, Suwałki to też właśnie te okolice :))) Jak zacznę rodzić, a on akurat będzie w terenie, to cóż będę musiała sobie radzić sama- najgorzej że będę musiała znależć jeszcze opiekę dla synka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klaudia447
No hej dziewczynki!!!! Czytam tak was i zazdroszcze, ze u was taka ladna pogoda. Tu w Starogardzie jest szaro i ponuro, az mi sie nic nie chce robic! Bylam wczoraj na kontroli u mojej pani ginekolog i sprawdzila mi ulozenie malej, bo powiedzialam ze od poniedzialku mam wrazenie ze jest znow poprzecznie ulozona i obawiam sie cesarki. Na cale sczescie bardzo mnie uspokoila , bo mala ma glowkie na dole i juz sie nie obkreci, normalnie kamien spadl mi z serca!!!! Szyjki mi nie badala, bo twierdzi ze na tym etapie ciazy (poczatek 38 tygodnia) skracanie sie szyjki jest calkiem normalne i juz moge rodzic, wiec nie wiem czy juz cos sie tam dzieje. Mam nadzieje, ze sie juz mi szyjka skraca i rozwiera, bo pije juz od niedzieli liscie mlin, ktore maja w tymm pomoc, no i juz doczekac sie nie moge, az bede calowac te male stopki naszej coreczki!!!!! Mam przyjsc teraz dopiero za dwa tygonie tzn. 25 kwietnia na tetno dziecka, ale mam nadzieje, ze do tego czasu juz bede po porodzie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KK swietnie cie rozumiem jesli chodzi o prace meza.Moj teraz jest raczej na miejscu tylko czasamigdzies poza miastem jak dzis ale w pierwszej ciazy to ledwo zdazył do szpitala bo z derbów Krakowa wracali.ja mysle ze tym razem bedzie ok biorac pod uwage ze jeszcze trzeba opieke nad wika zorganizowac ale to juz babcie sie zadeklarowały ze jakby cos sie w nocy działo to któras przyjedzie a tak to mamy młoda do babci odwiezc na szczescie obie mieszkaja po drodze do szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cala noc klulo mnie pod zebrami,nie wiem co to za paskudna sprawa-przeciez ostatnio odkrylam ze jak spie wyzej i na lewym boku,to jest ok,a dzis po prostu nic nie pomagalo.wstalam znowu taka polsnieta i mam przez to zly humor.jestem zla na mojego,bo ma ciagle kupe spraw,ktore sa najwazniejsze i ja mam sie tylko dostosowywac do jego rytmu.odechcialo mi sie.nie mam dzis ochoty na zadne zakupy dzieciece i wybieranie z nim kafelkow i parkietow...zaraz ide z kolezanka na kawe.mam nadzieje ze wy spalyscie lepiej i ze jednak ni bedzie juz tak do konca.bo jak mi sie coreczka pojawi na swiecie,bede totalnie niedospana i nieprzytomna:) w poniedzialek beda jakies newsy u lekarza,ale nie nastawiam sie specjalnie. gusika z tym malowaiem to nie tylko wysilek,ale musisz bardzo uwazac na farby i na ich zapach i wydzielajace sie substancje.my kupilismy i maz pomalowal czyms bardzo ekologicznym,ale i tak w sklepie kilka razy powtorzyli ze mam nie bycw poblizu i bardzo uwazac..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie, ja sie troche uspokiłam bo mły znow kopie tam gdzie trzeba, wczoraj chyba tak mocno raczkami mnie boksował ze myslałam ze sie obrócił..ale w sumie od poczatku lezy glówkowo,wiec na tym etapie to chyba bym musiała czuc ze sie przekreca no bo przeciez teraz to juz duze dziecko... to forum to rzeczywiscie pocieszajaco działa, czasem narzekam ale widze ze niektóra z was maja gorsze dolegliwosci, mnie srednio co trzecia noc bola nogi , szyjka sie skraca ale nie boli a od wielu osób słyszałam ze to okropny ból..a ja nic nie czuje.....moze i poród taki trudny nie bedzie:p.....oby ni był.. peletka został nam miesiac, w sumie juz jestesmy w 9 wiec jest ok, bo bałam sie zeby w 8 nie urodzic.... mój maz wyjechał dzis do krakowa, z pracy cos tam im zafundowali..wraca dopiero jutro....franceska rozumiem cie doskonale, mój tez albo w pracy albo remont a dzis jeszcze ten wyjazd....razem ostatnio tylko spimy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie pogoda okropna, ale mi to na reke bo skoro i tak musze lezec to sie wkurzam jak jest ładnie a ja nawet na podwórko wyjsc nie moge.... nudze sie okropnie, zawsze w sobote sprzatanie miałam no ale od 3 tyg nic nie robie, pozatym na ten syf jaki u mnie panuje to trzeba ale to kilka zdrowych osób zeby to wysprzatac a i tak sensu nie ma bo ciagle kuja i kurz w powietrzu wisi... tak mysle co tu robic bo sie zanudze dzisiaj i tak mi dzis smutno jest....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam was kobitki Jestem szcześliwa bo KTG wyszło prawidłowo lekarz mówił że może wczoraj dziecko leżało i uciskało pępowinę stąd wtedy wyszły takie wyniki najważniejsze że jest już wszystko ok. Mówił żeby jutro przyjechać jeszcze raz sprawdzić dla pewności, a ja już byłam spakowana do szpitala na szczęście nie musiałam zostać :) Kupiłam nawet już 3 buteleczki mleczka dla dzidziusia + smoczek (do szpitala-bo u mnie w szpitalu trzeba mieć swoje w razie czego), żeby później mąż nie musiał latać i szukać bo nie w każdej aptece takie mleczko można dostać. Które mleczko jest lepsze nan czy bebiko?? nie wiedziałam które wziąść i kupiłam nan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co myślicie o banku krwi pępowinowej?????????????? dzis mieliśmy o tym zajęcia na szkole rodzenia z przedstawicielem takiego banku i zastanawiamy sie z meżem czy możliwy jest poród, tzn rozpoczecie akcji porodowej, skurcze itd a jednocześnie szyjka pozostaje zamknieta i twarda?? bo ja sie jakos dziwnie czuje, cos ze mnie cieknie ale w malych ilosciach i jakies pobolewania mam, a dzis bylismy u lekarza rano i wyszlo, że szyjka jest jeszcze niegotowa do porodu, jest twarda i zamknieta, boje sie ze przegapie cos i nie dojade do szpitala na czas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i wróciłam już z budowy. Pokój Szymka wymalowany na biało. Jeszcze będzie trzeba go zagruntować i dać ostateczny kolor. Mąż zrobił barierki na zewnątrz (schody i taras). Wieczorem idziemy na imprezę urodzinową, kolega kończy 30 lat. Mnie trochę plecy bolą no ale satysfakcja z sukcesu to rekompensuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej, uff cos mnie mnije boli, polazilam troche do poludnia, posprzatalam, i nawet nawet, ale male kopie barrddzzoo, teraz leje u nas:( ale tez spoko bo jak jest ladnie to mi zal siedzenia w domu, nie to zebym sie bala cesarki, ze wszystkim 3eba sie pogodzic jesli chodzi o zdrowie itp ale to jakby nagle mialo byc cc a ja nstawiona na sn to wiecie jakos tak dziwnie , ale mam nadzieje ze w poniedzialek sie wyjasni:) w nocy zle spie, dzis to normalnie okno otwieralam, cala noc spie odkryta jak w najwieksze upaly, juz mylalam ze pojde na taras spac, acha i najlepsze jest to ze zaczelam...chrapac! a nigdy wczesniej nie, wiec pewnie to tez od tego ze mi ciezko oddychac pociesza mnie swiadomosc ze nie tylko mnie cos boli:) i ze mozna sie podzielic swoimi myslami itp gusika 3maj sie:) i glowka do gory, bedzie dobrze,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kareczka kiedys o tej krwi pisała o ile sie nie myle karolcia i mówiła ze to tylko biznes, szkoda kasy na to bo w polsce nikt z jej uzyciem operacji nie przeprowadził jeszcze a pozatym to ona starczyłaby dla dziecka z waga ponizej 20 kg.....mam nadzieje ze dobrze pamietam, bo ona cos takiego pisała....jesli cos sie mi pomyliło to sory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czarna dobrze pamiętasz :)) tak twierdzą nasi onkolodzy a ja im wierzę. Rozumiem że może gdzieś w USA to za kilka lat stanie się nową metodą leczenia, ale nie w Polsce... Poza tym trzeba pomyśleć jakie jest ryzyko choroby wymagającej przeszczepu u naszego dziecka... Na prawdę bardzo małe - ok 1%. W naszym ośrodku onkologicznym (jedynym w pólnocno-wschodniej Polsce) to jeżeli dobrze pamiętam jest ok 12 nowych zachorowań na białaczki /rok... Dlatego myślę, że bank kom macierzystych to przyszłość ale odległa. Ja właśnie wróciłam z działki z imienin szwagierki- było fajnie, choć ciągłe pytania kiedy i dlaczego cięcie mnie już nużą :(( Niestety impreza na stojąco już nie są dla mnie- tak zbrzękły mi nogi, że teraz leżę z nogami do góry... A synuś jak zwykle ma czkawkę :))) nawet 15 razy dziennie mu się to zdarza :))) Najgorsze że ma chyba piętę na moim pęcherzu moczowym, co bywa bolesne... :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kk 78 a u nas pada, ale mamy gosci, siedzimy na tarasie i palimy grilla:) tak sie najadlam ze hej, pekne, ale ja akurat musze stac, tak dzisisaj wali mnie nozka pod zebrami z lewej strony ze nie przesadzajac az mnie slabi, ale to cudowne z jednej strony, taka myszka z niego ruchliwa ze nie moge uwierzyc:) zycze milego wieczorka, papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam majóweczki:) dziś piękna pogoda u nas:) i cieplutko:) ja juz mam wysprzątany dom po remoncie:):) co prawda trzeba jeszcze wstawić drwi do małego pokoju i pomalować przedpokój ale to już nic w porównaniu z tym co było, bo nie będzie się już kurzyć:) teraz robię wielkie pranie wszystkich naszych rzeczy bo się nazbierało i porobię porządki w szafach, zrobię miejsce dla małej no i trochę przemebluję w pokoju:) za tydzień będę już prała chyba rzeczy dla niuni:) mój termin to 20 maj ale przy cesarce to pewnie będzie ok 15:) zresztą coś czuję że jej nie spieszy się na świat jeszcze:) i jak juz będę miała poukładane rzeczy małej w szafkach to będę wiedziała czego jeszcze mi brakuje, na pewno czegoś cieplejszego, choć mam nadzieje na ciepły maj i gorący czerwiec:) chciałam sobie kupić te nakładki na brodawki wielorazowe i nie wiem jakie, któras z Was pisała o tym, tzn jak firma jest najlepsza? i odkryłam że nie kupiłam sobie jeszcze stanika do karmienia i brakuje mi koszuli nocnej do szpitala, ale tym zajme sie w tygodniu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczynki !!! U nas wczoraj całe póżne popołudnie i noc padało, teraz jest szaro i ponuro, ale ponoć ma być ciepło. Wczraj tak zbrzękłam, że zaczęłam sie obawiać gestozy... położyłam się spać z nogami o metr wyżej niż głowa- konstrokcja była tak kombinowana że aż synek się śmiał :))) Najtrudniejsze było spanie na boku i z nogami do góry zarazem :)) :)) :)) W nocy chyba z 5 razy wstawałam siku, co do tej pory mi się nie zdarzało, ale dziś nóżki mam jak marzenie :)) :)) ani śladu obrzęków Plan na dziś to oczywiście sprzątanie, pranie prasowanie, bo jakoś mało czasu mi zostało :o :o :o Mam nadzieję, że synuś jest leniwy, dobrze mu w mamusi i nie będzie sie spieszył na świat :)) :)) :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam A ja na wczorajszej imprezie popłakałam się chyba z 10 razy albo i więcej ze śmiechu. Znajomi tylko obawiali się, że z tego wszystkiego urodzę :) Dziś mam zakwasy na twarzy i brzuchu. Już dawno tak dobrze się nie bawiłam. Od 19:00 - 2:00 cały czas śmiech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie u nas piękna pogoda słoneczko świeci i ciepło nawet na dworze jest ale to ciśnienie mnie coś dobija bo śpiąca jestem. Wczoraj byłam u znajomej w szpitalu (na porodówce) na odwiedzinach i nastraszyły mnie kobitki na salce że już chyba nie dużo mi zostało bo tak mi się już brzusio obniżył, więc w poniedziałek biorę sie za pranie ciuszków a we wtorek za prasowanie i schowam je w worku próżniowym a po remoncie pprzepakuję tylko do torby. Ta jedna kobietka to urodziła 2tyg przed terminem (to jej pierwsze dziecko) i mówiła żebym lepiej już się spakowała, bo to nigdy nie wiadomo kiedy i jak. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gusika mamy takie same imię dla naszych synusiów, czym wy się kierowaliście?? My szukaliśmy z kalendarzyka imion jakie nam się podobają najbardziej a później sprawdzałam ich znaczenie i Szymonka najbardziej mi się spodobało. Dlatego tak chcemy dać na imię naszemu dzidziusiowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja znajoma też urodziła wcześniej, 3 tygodnie i też pierwsze dziecko. Może dlatego to mnie tak zmobilizowało żeby mieć wszystko wcześniej gotowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój mąż od zawsze mówił, że jak kiedyś będzie miał dziecko - syna - to będzie to Szymon. No i mu się udało - pierwsze dziecko i ma być chłopiec. Chociaż wśród znajomych jest trochę Szymonów i to teraz popularne imię. No ale my się tym nie przejmujemy. Ja polubiłam już to imię i od kiedy wiem, że ma być chłopiec tak do niego mówię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas nie jest to popularne imię-jeszcze!! My od kad wybraliśmy imię to mówiliśmy do naszego maleństwa Szymuś czułam że to będzie chłopiec dobrze wyglądałam na twarzy i brzuszek taki mam jak na chopca szpiczasty, kto mnie zobaczy nawet obcy ludzie to mówią że chyba chłopiec będzie, zresztą chcieliśmy syna- ja najbardziej. Na USG w 6m-cu widzieliśmy siusiorka więc mamy potwierdzenie że to synuś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Włąsnie goscie mi pojechali.Wszystko fajnie ale mój stan juz nie sprzyja nalotom tłumów gosci i to na 2 dni.Pogoda łądna troche chłodno jestem spiaca i domeczona.Maz w pracy do 22 Wika sie bawi wiec sprobuje troche odpoczac bo jutro do pracy na rano ale to juz ostatni tydzien.W tym połozeniu dziecka ruchy sa bardzo uciazliwe głównie mam na mysli kopanie w pecherz ale mimo wszystko nadal do mnie nie dociera ze to juz koncówka i że dzidzius bedzie i jakas wyluzowana jestem torba nie spakowana ale mam napisana kartke co do niej wsadzic w razie nagłego wypadku. Ja to sie chyba ockne dopiero jak mi dziecko dadza mówie wam jakby temat mnie nie dotyczył- dziwne uczucie przy wice to wiedziałam ze wszystko sie zmieni i bedzie nowe i byłam swiadoma że moge w kazdej chwili urodzic a teraz jaka porodówka jaki szpital ale pewnie banka peknie jak mnie zacznie pobolewac porodowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka ;-) mój mąż tez znał już imię dla synka ... bo wybrał je zaraz po slubie jak zaczeliśmy starania o dzidzię, jednak urodziła się dziewczynka, teraz jak dowiedziałam się, że mam w brzuchu synka to nie musiałam sie nawet go pytac jakie imię, bo wiedziałam, że będzie Michałek ! Coraz bliżej mojej wizyty u lekarki, wtorek tuż tuż i dowiem się w końcu co z moim porodem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×