Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lulu2008

NIEPŁODNOŚC???-nieudane starania o dziecko!

Polecane posty

Lulu też uważam, że Klempa doradcą od insemy powinna zostać, mało tego powinna pójść do mojego gina i go podszkolić:) albo trzasnąć w łeb , ale to przecież mogę sama:) Rozmaryna dzięki, jesteś moją nadzieją, że jak wszystko zawiedzie to jeszcze mi zostanie jakiś skuteczny sposób, bo przyznam się ja już młoda nie jestem, ale nie spróbowałam jeszcze wszystkich innych sposobów, mało tego ja połowy badań nawet nie miałam..... pozdrawiam wszystkie dziewoje starające się i powiem wam na zakończenie, że mam jedną ciotkę w rodzinie co urodziła swoje pierwsze dziecko w wieku 40 lat, i ma 18 letnią córę:) (podobno tylko na wspomaganiu hormonalnym) i mam też jedną ciotkę co wpadła z kolejnym mając lat ok. 53 (jak dobrze pamiętam, ale na pewno po pięćdziesiątce) i myślała że to menopauza, a to dzidziuś był, i też urodziła córę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do tej ciotki, co urodziła w wieku 40 lat, to nie wiem czy to ma znaczenie, ale ona wcale nie starała się wcześniej o dzieci, i była całkiem świeżo po ślubie.....jak widać, niektóre wystarczy że zachcą i mają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny. :) Ależ tu ruch, ale super. Wiecie co, byłam dziś u lekarza i już jest lepiej. :) Powiedział, że już dobrze to wygląda. Jednak mimo wszystko dostałam antybiotyk i l - 4 jeszcze na tydzień. :) No i powiedział, że mam jeszcze nie łazić po dworze, tylko sobie posiedzieć w domu, żeby nie było powtórki z rozrywki. :) Kupiłam też sobie dziś telefon. Jest to Samsung F 480. Nie ma klawiatury, tylko jest cały dotykowy. :) Zarąbisty jest, ma ogromny ekran i wygląda elegancko. :) Zaszalałam i podpisałam cyrograf na abonament. Kurde, ja od paru lat tylko telefon na kartę, a przed abonamentem się broniłam jak dzika, ale jednak dałam się skusić. Tym bardziej, że oferty na kartę przestały być jakoś szalenie atrakcyjne. :) Teraz muszę się tylko nauczyć to cudo obsługiwać. Ale myślę, że to kwestia wprawy. :) Hannka, fajnie, że się wybrałaś do tego lekarza, no i super, że nie masz żadnych nieprawidłowości. :) I kolejna rzecz jaka zasługuje na pochwałę to to, że w Holandii masz wszystko refundowane. Szkoda, że Polska jest tak zacofanym krajem. Tu płaczą, że rodzi się za mało dzieci, a jednocześnie nie robią nic, żeby ludziom to posiadanie dzieci ułatwić. Tym bardziej, że wiadomo, że mnóstwo par ma problem z płodnością. Myśmy tak ostatnio rozmawiali z Mężem i stwierdziliśmy, że nasi sąsiedzi na pewno o nas myślą, że nie mamy dzieci z wygody i, że wolimy kasę. Idę o zakład, że wiele osób ma takie zdanie. Tym bardziej, że mieszkamy tu dopiero od niecałych dwóch lat i sąsiadów znamy tylko na dzień dobry i ewentualnie wymieniamy parę zwrotów grzecznościowych typu ale fajna dziś pogoda itp. A jedyne co sąsiedzi widzą to drogie auto, mieszkanie itd. Kiedyś się tym przejmowałam, a teraz mnie to wali. :) Rozmaryna, bardzo cieszę się, że Ci się udało i to za pierwszym podejściem. Jednak myślę, że lekarz ze względu na Twój wiek (mam nadzieję, że Cię nie uraziłam) od razu zadecydował o in vitro. Po prostu nie bardzo już był czas, aby się 5 lat w inseminacje bawić. W młodszym wieku zazwyczaj najpierw robi się kilka inseminacji, a in vitro jest ostatecznością. No i co tu dużo ukrywać. Ludzi po prostu nie stać na in vitro i wolą ratować się tańszym zabiegiem jakim jest inseminacja. Co nie zmienia faktu, że in vitro jest dużo bardziej skuteczne. W klinice gdzie ja byłam insminacja z lekami i wszystkim wychodzi niecałe 3000 zł, a in vitro ok. 20 000 zł. Dziękujemy bardzo za życzenia powodzenia. Mamy nadzieję, że będziemy tak samo szczęśliwymi mamami jak Ty. I dla Ciebie też wszystkiego dobrego. :) Jeszcze co do hsg to ja też miałam robione w szpitalu. Dostałam skierowanie od lekarza, umówiłam się na badania w szpitalu i stawiłam się o określonej godzinie. Po badaniu poszłam do domu. Trochę dziwi mnie to, że w niektórych szpitalach po hsg trzeba zostać na noc i wypuszczają dopiero na drugi dzień. W sumie po co. Ja se wolałam pokrwawić w domu. :) Ja też mam wysoką odporność na ból, ale naprawdę myślałam, że się zesram. :) Mogę zostać ekspertem do spraw inseminacyjnych hahah. Nawet sama Wam zabiegi mogę zacząć robić. :) :D :P Ale wtedy dzieci nie będziecie miały raczej już nigdy. :D Kazika, proszę bardzo. Jak ja to mówię cała przyjemność po moim sromie. :D Ja na klinikę, w której miałam zabieg złego słowa nie powiem. I choć się nie udało, to wiem, że zrobili wszystko co się dało. Wiem, że ludzie zaczynają źle mówić o klinice w momencie niepowodzenia, a przecież lekarz nie jest Bogiem. On może pomóc, ale resztę i to najważniejszą musi za nas zrobić natura. Kurcze, tak bardzo liczę na to, że jednak Ci się uda. Ale naprawdę lekarz spartolił Ci robotę na całej linii i zrobił totalną fuszerę. Może wyszedł z założenia, że i tak się człowiek nie zna, a będziesz szczęśliwa, że miałaś zabieg. Być może jest dobry, może wiele razy udało mu się pomóc parom w posiadaniu dzieci, a tu wyjątkowo nie miał czasu by się Tobą zająć i stąd takie podejście. Jednak w sumie nic go nie usprawiedliwia. Jak myśmy chodzili do kliniki to lekarz każdej parze poświęcał ok. 40 - 50 minut na wizytę. Można było go pytać o wszystko, wszystko cierpliwie i spokojnie tłumaczył. Naprawdę fajny i ludzki lekarz. A co do Ciebie to jeszcze ciągle przeraża mnie ten Clo jako jedyny lek do inseminacji. Masakra normalnie. A jak się człowiek czuje po tym leku sama miałaś okazję się przekonać. Dodatkowo podstawą przed zabiegiem są badania, nie tylko hsg, bo może wyjść problem np. z prolaktyną i dopiero po wyleczeniu wszystkiego można zacząć działać. Nam lekarz nie kazał już poprawiać, ale powiedział, że jak chcemy to nie ma żadnych przeciwskazań. :) Poprawiliśmy, ale dopiero na drugi dzień, bo w ten dzień po inseminacji brzuch mnie bolał tak, że myślałam, że wykituję. Mąż nawet pogotowie chciał wzywać. Ale potem na drugi dzień przeszlo. :) Jak już będziesz wiedzieć co i jak to koniecznie daj nam znać. A ja zmykam do spania. Dobranocka. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, Rozmaryna, super wiadomości. Widać, że każdy kiedyś doczeka się swego szczęścia. Słuchajcie, jesteśmy po wynikach 2 badania nasienia. Wychodzi na to, że właśnie nasienie jest przyczyną naszych niepowodzeń.Przynajmniej to pierwsza potwierdzona nieprawidłowość, jaką lekarz u nas wykrył po dotychczasowych badaniach. Po raz drugi potwierdziła się zbyt słaba ruchliwość oraz doszła jeszcze tym razem trochę za mała ilość plemników. Skierowali męża na badania hormonalne i z ich wynikami ma się zglosić do mojego lekarza - gina - androloga. Lekarz od początku naszych wizyt u niego najpierw badał mnie, robił mi ten monitoring, pytał o moje cykle i upierał się jeszcze przed badaniami męża, że jego zdaniem u mnie jest raczej ok i będzie coś nie tak z plemnikami męża, no i patrz, potwierdziło się, jest coś nie tak. Na szczęście nie są to duże odchylenia, nie ma takiej sytuacji, że np. plemników są śladowe ilości, czy też tylko 2% ruchu postępowego plemników typu A. Na szczęście :-) Ale wiecie, jestem trochę podłamana. Nie wiem, co teraz dalej, czy leczenie farmakologiczne cokolwiek daje u faceta ? Czy tylko zostaną nam inseminacje i in vitro ?? Przyznam, że mam trochę załamkę. Na pewno w takiej sytuacji nie możemy liczyć na szybkie zaciążenie. Dlaczego akurat nas musiało to dotknąć ? Co tu teraz zrobić, by wzmocnić żołnierzyki mojego kochanego mężula ?:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Marzenie, nie załamuj się. O albo załam się, wtedy może szybciej Wam się uda. :D Ale tak na poważnie to możesz Mężowi kupić witaminki Salfazin, niech bierze je regularnie, a parametry nasienia na pewno trochę się poprawią. :) Będzie dobrze, nie panikuj. :) A ja się strasznie zjeżyłam. Było dziś w "Dzień dobry TVN" o in vitro. Słyszałyście jaka ma wejść durna ustawa?? Otóż ma być zakaz mrożenia dodatkowych komórek, zakaz in vitro dla kobiet po 40 - stym roku życia i co najlepsze, zakaz in vitro dla par nie będących małżeństwem!!! Jeszcze były jakieś tam zakazy, ale te mnie najbardziej podjeżyły. Pomysłodawcą wszystkiego jest cudowny poseł Jarosław Gowin. Najbardziej rozpierdzieliło mnie to z tym małżeństwem. Nie dość, że musielibyśmy płacić ogromne pieniądze za in vitro to jeszcze będą mnie tu ograniczać patafiany jedne. Ach, aż se idę zjeść marcepana, takiego mam nerwa. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klempa dziś mój 21dc, w zaciążenie już nie wierzę, w dodatku dzisiaj rozbolała mnie głowa, a w ciąży podobno nie boli.... mam klasyczne objawy przedmiesiączkowe....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klempa moi sąsiedzi nie mają dzieci, może to Wy?, nie wiem jaki mają samochód, bo mnie to nie tyryry, i mieszkają troszkę dłużej od nas ze dwa lata i ciut ciut.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazika, nie jest powiedziane, że w ciąży nie boli głowa. Jeszcze się nie zniechęcaj, może akurat będzie dobrze. :) A jakby nie wyszło to obiecaj mi, że następną inseminację zrobisz w porządnej klinice i nie dasz sobie więcej wcisnąć Clo. :) Co do Twoich sąsiadów to może i jesteśmy my, kto wie. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przez ten mój elaborat, który wyrąbałam powyżej muszę teraz godzinę stronę przewijać. :D :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klempa,mój mąż brał prawie 3 miesiące Salfazin od ostatniego badania i okazało się właśnie, że parametry się pogorszyły ! Stwierdziłam więc, że w cholerę z tym Salfazinem. Czytałam też opinie o tym leku i jedni właśnie chwalą, że poprawił , a trafiłam też na opinie, że właśnie wyniki po tym specyfiku pogorszyły się u facetów i to znacznie. Odstawili więc Salfazin i przeszli np. na androvit + coś tam jeszcze i wyniki okazały się o niebo lepsze. Widac Salfazin nie dla każdego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klempa, ta klinika jest najlepsza w tej części Polski, a z lekarzem co niby mnie prowadził (ale nigdy go nie było) to wiecznie jakieś wywiady przeprowadzają i na sympozja zapraszają, jest profesorem od niepłodności, ale na mój gust to zna się na in vitro, a in vitro to nie jest tylko leczenie niepłodności..... bynajmniej z mężem podjęliśmy decyzję, o poważnej rozmowie w tej klinice, ale z innym lekarzem, i albo zrobią mi serię badań i wtedy dobiorą leki i zdecydujemy się na inseminację... Bo odnoszę niejasne wrażenie, że inseminacja jest przygotowaniem do in vitro w tej klinice..... marzenie mój mąż też miał dwa razy badane i też żadna rewelacja..... i co mnie wkurzyło, nikt nie zaproponował, żeby go leczyć tylko od razu inseminację..... im dłużej się zastanawiam nad tym wszystkim, tym bardziej jestem przekonana, że niektórym lekarzom nie zależy na znalezieniu przyczyny i wyleczeniu tylko na zaciążeniu za wszelką cenę i najlepiej od razu środkiem pewnym, czyli in vitro. Pociesz się, że trafiłaś na dobrego lekarza, który szuka przyczyny i chce męża wyleczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazika, no mnie też trochę dziwi takie podejście tych Twoich lekarzy. Zamiast szukać przyczyn, starać się kogoś podleczyć i dać mu szansę zajść naturalnie, to tylko od razu inseminacja albo in vitro. Ja gadałam z moim lekarzem, zasięgnęłam internetowo rady innych specjalistów i wszyscy jak jeden mąż zgodnie stwierdzają, że nie trzeba od razu myśleć o inseminacji czy in vitro, że dużo facetów, którzy mają już swoje dzieci spłodzone naturalnie, mają nieprawidłowości w nasieniu, wcale często o tym nie wiedząc. Zapewniają mnie, że nawet z gorszymi wynikami ludzie zachodzą w ciążę i nie ma co z powodu każdego gorszego wyniku stawiać diagnozę, że nie ma się szans na naturalne poczęcie. Podsumowując, dowiedziałam się, że wiele ludzi, którzy uchodzą za płodnych i doczekali się dzieci, ma nieprawidłowe wyniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę mnie te opinie specjalistów podbudowały, bo przyznam, że byłam trochę przerażona po 2 nieprawidłowym wyniku męża. Nie znam się jeszcze na tym na tyle, by wiedzieć, co kwalifikuje np. do inseminacji. No ale na szczęście uspokoiłam się po zasięgnięciu tych opinii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dodam jeszcze, że jak się czyta o takich lekarzach, co od razu proponują in vitro, to faktycznie człowiek zaczyna po części zgadzać się z Kościołem, który twierdzi, że in vitro nie powinno być dopuszczalne m. in. dlatego, że ludzie zamiast wykorzystać to godnie i za konieczną potrzebą, to będą sobie je robić na życzenie, bez konkretnej potrzeby, z kaprysu,jak zakupy w supermarkecie. Myślę, że 2 partnerów powinno przejść stopniowo całą drogę badań i leczenia, a dopiero na końcu sztuczne metody rozmnażania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Witam Was kochane dziewczyny ,to cudne ze jeste scie na tym forum i tak wspaniale się wspieracie.Klempa ja inseminacji miałam wiele , bo przeciez moj syn urodził sie 18 lat po ślubie. Leczono nas w Łodzi / tam stwierdzono zły wynik meża/, Poznaniu . W rocławiu byłam nawet u jakiegś gościa pod Warszawą który przeprowadzał inseminacje za duze pieniadze i nic.Ale moje Panie to byly troche inne czasy. In vitro było w moim przypadku ostatnim krokiem , tam tez okazało sie ze z mezem wszysko ok, wtedy zastrzyki potrzebne do in vitro mozna bylo kupic tylko w aptece na dworcu centralnym w Warzawie . My odsprzedawałysmy sobie bo to byl faktycznie duzy koszt. Moja znajoma jezdzi dziś do Pragi na in vitro bo jest taniej. Ja nie pisze .ze inseminacja to niepotrzebny zabieg ale same powiedzcie jesli jest ich wiele to i wzrastaja koszty.W Bialymstoku poznalam mase kobiet ktore brały kredyty na ten zabieg chociaż tez nie ma żadnej gwarancji że się uda.Wiem tylko jedno że w głowie miałam zakodowane ze dziecko będzie , a jak nie to decyduje sie na adopcje. Tak zrobiłymoje 2 znajome którym się niepowiodło / razem byłyśmy na in vitro/dzisiaj matki 14 letnich chłopcow cudnych . dobrze się uczacych i powiem wam że jeden z nich jest tak podobny do matki że ktos kto nie zna tej historii zawsze mówi skóra zdjęta z mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marzenie chyba chodzi o frekwencje w tej mojej klinice, leczenie jest dłuższym procesem, i nie zawsze zakończone sukcesem...... więc lepiej od razu z grubej rury, wtedy rośnie im szybciej procentowa ilość ciąż....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmaryna, jak Ciebie czytam, to naprawdę rodzi się we mnie tyle nadziei, aż łza się w oku kręci, że te wszystkie biedne i dzielne kobitki doczekały się tych upragnionych dzieci. Sama nabieram powera, że muszę walczyć i się coś kiedyś uda.Gratuluję wytrwałości, sukcesu z in vitro i pociecy z wspaniałego syna !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciałam powiedzieć, że mam wszystkie objawy ciąży, oprócz ciąży, w nocy obudziła mnie pierwszy raz w życiu zgaga, a to dopiero 21dc , mój organizm już podświadomie reaguje.... jak mazakiem domaluję drugą kreskę na teście i zacznę chodzić z poduszką pod bluzką to zadzwońcie do jakiegoś lekarza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmaryna, pisałaś, że dobrze jest myśleć, że się ma dziecko, to wyzwala pozytywne myślenie. Ja wczoraj sobie tak pomyślałam, że całe to bieganie do lekarza,badanie nasienia, kupowanie pojemniczków na próbki, bieganie po wyniki, hormony, monitoringi,śledzenie jajeczek,płacenie za to, to wszystko już teraz , na tym etapie praca nad powstawaniem naszego dziecka, że już ta próbka nasienia oddana do badania, to początek naszego potomka.Tak to sobie starałam wytłumaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klałdynka
Kochane kobitki grypa powoli mnie opuszca,ale była pożadna.Nadal niema okresu a dzis jest 48dzien Lekarz dał luteine ale ona niadziała wiec może jednak to ciaza. Może ta usg tydzien temu było robione za wczesnie? I dlatego niebyło nic widac?Co wy o tym sadzicie?A testy te z apteki nie zawcze wskazuja prawde? Z pierwszym dzieckiem bardzo pózno mi wykazało moze gdziś na 45dznien i była ta dróga kreseczka bardzo dlada. Wiem miałam zrobic bete ale choroba niepozwala mi wyjsc z domu.Zrobie ja w poniedziałek i zobaczymy. A dlaczego wogóle jezeli to nie ciaza @ moze sie tak sózniac?Lekarz niedał mi na zadne badania, a chyba powinien?Może lekarza zmienic jest u mnie ich tylu. Kazika ja tez mam objawy ciazy np. do kibelka chodze czesto ,czasami jest mi niedobrze,niemoge spac, brak okresu. Może porzyczysz mi mazaka to ja tez se 2kreske domaluje i bedzie wporzadku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Kochaniutkie, strasznie dlugo mnie nie bylo ale to byl nie samowity tydzień, po weekendzie- gdzie zdalam pracę dyplomowa- jestem dumna bo nawet poprawek mi babka nie naniosła!, w poniedzialek okazalo sie ze skleroza nie boli i zapomnieliśmy zaplacic za internet a jak we wtorek podłączyli to ja już mialam 39 tem :(. Dziewczyny tak odchorowałam że szok, pierwszy raz w zyciu miałam omamy wzrokowe i sluchowe od temperatury- wyobraźcie co myślał o mnie mąz gdzy ja patrzac przed siebie wyganialam kogoś od nas z domu :) poprostu horro. wczoraj bylam u lekarza okazało sie , ze to wirusówka i dzis już wracam do żywych po tamtych temperaturach teraz jak mam 37 to czuję się jak zdrowa :). to teraz po kolei: Vesteros- gratuluję i życzę by wszystko było ok i by ciaża bylo cudownym okresem w Twoim życiu. Lulu, przyjechałaś jak się śnieg rozpuścił a sama wiesz jak jest u nas pięknie jak jest bialo. J a jestem strasznie zakochana w swoim mieście i pomim, a może właśnie dlatego, ze dużo podróżuje po Polsce uwielbiam wracać do Bialego :), bo jak to był śpiewane w spocie reklamowy naszegokandydata na prezydenta pana K..(pewnie wiesz o kim piszę)\"a moje miasto to Bialystok\" :) Rozmaryna, serdecznie Ci gratuluję i cieszę sie że napisałaś. Jest mi jeszcze lepiej bo ja jestem z Białegostoku i wiem, że mamy tu cudownych lekarzy i tym bardziej wierzę , że się uda. Klaudynka, a co do Clo, to ja brałam przez 7 miesiecy, faktycznie trochę przytylam ale w moim przypadku lekarz stwierdził, że trzeba to rozpatrywać w kategorii, że nie mam juz nie dowagii :), owulacje po nim miałam świetne, w sumie dolegliwosci oprócz nabrzmienia i wypadania wlosów tez nie bylo ale było cos bardziej istotnego, jak przyjmowałam clo to straciłam całkowicie płodny śluz, wschłam i moje endometrium nie chciało rosną. A mój gin powtarza, że do zapłodnienia potzrebne 4 rzeczy: sprawne plemniki, prawidłowa owulacja, płodny śluż i wyrośnięte endometrium. Nie Chcę Cię starszyc, bo tez sa babeczki zadowolone, z tego co pamiętam to jedna z naszych starczek oczekuje bliźniąt po chyba 3 miesiącach kuracji clo. Więc tak naprwde trudno jest powiedziec jak kto zareaguje na ten lek. Ja od dziś nie biore już luteiny zrobilam test i to jeszcze nie ten miesiąc, ale uszy do góry i do przodu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klempa - ale dalas z tym elaboratem.....:) nie ma co - praca pierwsza klasa - oby takich wiecej....:-) rozmaryn- mam podobnie jak marzenie - Twoj wpis bardzo podbudowujaca na mnie dziala - jak jakis oklad aloesowy na troszke juz podupadla psyche......:( dziewczynki, a moze silna ma racje i na poczatek tego roku jakis wysyp szczesliwosci sie jednak szykuje, co?....oby.... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
4mala super że odezwałaś się z mojego ukochanego Białegostoku,kocham to miasto bo dało mi zycie i kocham ten duzy koścół na górce do którego chodziłam spokojnie medytowac.Mieszkałam w hoteliku nauczycielskim , wszystkie z Polski tam mieszkałysmy / jestem z zupełnie innej strony =zachodnia granica kraju/.Wiecie Panie powiem Wam jedno My Kobiety to niesamowita siła, mamy masę sily , wytrzymałości , uporu i wiary tylko czasem wydaje się nam że juz nie możemy, ale zobaczcie jak potrafimy szybko zmobilizowc sie wziąść się w garść i dalej działać. Żaden facet by tego nie wytrzymał.Jesteśmy jak konie pociągowe, ciągniemy te wozy a wiezcie mi wiele z nas je dociągnie nie dajemy się i tak trzymac.Te wszystkie bóle, cierpienia /wyciąganie jajeczka i sam transfer dla mnie to był horror/mija, najgorszy jest lęk czy się uda.Ale babki musi się udać i tak trzymac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klałdynka
Niesłyszałam a co to? Odpowiedzcie mi prosze kochane co moze z tym moim okresem? co z tym usg? czekam na wasze opinie.co wy o tym wszystkim myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
klaudynko powtórz test, brak okresu , siusianie ...a jak piersi ? one zaraz pokazują ze jesteś w ciąży , są nabrzmiałe , twarde .Arabki tylko po piersiach sprawdzają swoje synowe czy są w ciąży , nie robią żadnych testów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×