kierowniczka13 0 Napisano Listopad 3, 2009 witam te wszystkie obiawy dusznosci ciagle zmeczenie zawroty glowy strach samej gdzies wyjsc to juz pszeszlam teraz jest etap jak pisalam lezenie spanie rano ale to fakt pod wieczor robie sie bardziej aktywna moge z checia gdzies jechac czy gdzies wyjsc jestem ciut weselsza ale myslenie jak fajnie ze juz wieczor chodze do lekarki ale cos bez echa moje gadanie na temat nijakosci wizyte teraz mam dopiero 21 grudnia pozdrawiam tych co znam i nie znam pa Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
stres-stop 0 Napisano Listopad 3, 2009 ja dzis tez mialam jakis atak:( brakowalo mi tchu i mialam mdlosci oczywiscie to ze bede wymiotowac jeszcze bardziej mnie zdenerwowalo ale wzielam ziolowa tabletke na uspokojenie i polezalam i przeszlo. teraz sobie seriale ogladam Zdrowko a jak u ciebie? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość anemi Napisano Listopad 3, 2009 a czy macie cos takiego ze natretnie cos w waszej glowie kaze wam do czegos wracac? np dp jakichs mysli lub do czytania ogladania czegos ja tak mam odnosnie pewnych spraw czego nie chce widziec czytac a musze np kliknac w internet i przeczytac kolejny raz cos bardzo strasznego czego nie chce a musze jakies natrectwo a jak nie zrobie tego dusze sie w sobie dzis mialam trzesawke bylo mi slabo dobrze ze corce dalam kare za cos tam ze nie bede wogole sie z nia bawic itp bo inacxzej nie wiem jak bym to zniosla ech Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bianka_120 0 Napisano Listopad 3, 2009 pozdrawiam ja juz nie mam co pisac wszystko napisałyści , chyba wszyscy mamy te same dolegliwości ....... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość MInnnaa Napisano Listopad 3, 2009 Hej Hej....Piszecie tu jeszcze ???? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość MIssdd Napisano Listopad 3, 2009 Nie wiem od czego zacząc moze nie bede przunudzac tym co kazy pisal brak tchu serse itd..od jakis 3 dni mam mlosci ale zauwazylam ze tylko wtedy gdy sie denerwuje caly czas wydaje mi sie ze warjuje heh ale wiem ze glupi nie wie ze jest glupi jak to sie mowi wiec sie pocieszam...teraz o tych mdlosci doszlo mrowienie na skurze glowy....leków juz takich jakich nie mam ...caly czas mysle ze mam raka chociaz objawow nie mam ale to mi utkwilo w glowie ...zaczelo sie u mnie od tego ze latem ciezko pracowalam i okres mi sie spoznil o miesiac czasu od temtej pory mam regularny bardzo... do tego wtedy czulam jakis ucisk dziwne uczucie w miednicy i wracajac z pracy przeczytalam artykul o raku jajnika i caly czas sobie go wkrecam..bylam u gin fakt po raku czasu prawie od tego wkrecania sobie...po pelnym roku od tego wkrecania robilam baniania KREW MOCZ OB poziom hormonow i wysztkie badania wyszly Znakomicie..dla mnie mysl ze mam w cudyslowiu raka tak mnie zaprowadzila do nerwicy .. przepraszam za haotyzm ..jak bedziecie chcieli poznac moja historie blizej to chetnie odpisze .Pozdrawiam was trzymajcie się ciepło Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość Barbie34 Napisano Listopad 4, 2009 Moje serce notorycznie waliło 130-140 na min.Już mnie to tak strasznie męczyło,a do tego często tak jakby się zatrzymywało,że poszłam do kardiologa.Nie dość że był przesympatyczny to jeszcze ujął mnie podejściem do mojego problemu-nie zbył mnie,co robili inni lekarze ale widać było że chce mi pomóc.Zrobiłam kilka badań:echo,ekg,holtera,przepisał leki i powiedział na koniec,że jest taka teoria,że jak szybko serce bije to się krócej żyje.I że mam się uspokoić,żebym mogła jak najdłużej żyć dla mojej rodziny i przede wszytkim dla dzieci.I wiecie,jakoś tak sobie to wzięłam do serca,że mimo iż mam sporo problemów osobistych to nie mogę narzekać i mogę powiedzieć,że czuję się dobrze-czego Wam wszystkim życzę! P.S. Bianko jak tam Twoje serducho? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dzastus23 0 Napisano Listopad 4, 2009 witam po dlugiej przerwie- nie pisalam bo bylo ok. Bralam czasami xanax, pilam codziennie herbatki ziolowe, pozniej zaczelam brac krople walerianowe. Nerwy minely. Teraz od 2 dni nawrót. Wieczorem mnie bierze tylko- chrypka i kaszel i cos w gardle znowu :( uffffffff a myslalam ze sobie poszlo :( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość anemi Napisano Listopad 4, 2009 Missidd ja pare lat temu wkrecilam sobie ze w UK zarazili mnie w szpitalu hivem , do tego stopnia ze poszlam i zrobilam test , Bog jeden wie co przechodzilam czekajac na wyniki uffff ale takich wkrecen mialam kilka ja dzis znow po bezsennej nocy serce warjuje a za oknrem zapowiada sie deszcz Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
stres-stop 0 Napisano Listopad 4, 2009 mi tez serducho szybko bije...chcialabym zeby zwolnilo ale jakos nie znam sposobow Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bianka_120 0 Napisano Listopad 5, 2009 Jesli juz was tyle pisze o serduszko to i ja sie dopisze ........szybkie bicie serca , dodatkowe skurcze , szarpniecia szybki puls a najgorsze to jak sie połoze i leze na lewym uchu to słysze najpierw takie szzzzzzzzzzzztaki jakby długi szelast a pózniej tapnięcie serca buuuuuuuuuuuochyda .......miłego popołudnia ...... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
stres-stop 0 Napisano Listopad 5, 2009 bianko a jak ogolnie relacja z rodzina, z dziecmi mezem? U mnie dzien taki w miare, troche w pracy sie zle czulam,chyba tez przez bol glowy,na pewno dzis bylo lepsze niz wczoraj:)a tymczasem klade sie sie spac, to chyba lubie robic najbardziej poczuc sie tak beztrosko we wlasnym lozku:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
zdrówko 0 Napisano Listopad 5, 2009 hej dziewczyny!! u mnie dosyć dobrze, choć z zawirowaniami lękowymi. Jutro może skrobnę coś więcej bo dzisiaj spanie gna mnie do łóżka;) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość anemi Napisano Listopad 6, 2009 Wczoraj rozmawialam z juz niepraktykujac pani doktor psychiatra znajoma znajomego...myslalam ze przepisze mi jakies leki ale ona ze juz nie wypisuje recept...zreszta ona jest raczej za ziolami i praca nad soba....nie skomentowalam tego jednakze nadmienilam iz w moim przypadku ziolka juz dawno nie pomagaly i potrzebuje silnych lekow ktore po prostu nierzadko pomagajanormalnie zyc...wiem co sie ze mna dzieje i ze wczoraj caly dzien teslam sie jak febrze i bylo mi slabo ech rany juz mam w gardle globusa jak to pani Terenia w Nad Niemniem :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
kierowniczka13 0 Napisano Listopad 6, 2009 Witam ja dzis czuje beznadzieje takiego mam dola ze nie da sie opisac smutek i smutek nic mnie nie czieszy nawet te sloneczko nad wroclawiem piekne co za cholerstwo ta nerwica az mnie mdli pozdrawiam wszystkie znerwicowane wspolczuje wam bo wiem co to jest Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
bellergot 0 Napisano Listopad 6, 2009 kierowniczko kochana dasz rade, teraz ta glupia jesien przyszla i to dlatego, trzymaj sie:* Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość warto przeczytac /odziedziczyc Napisano Listopad 6, 2009 http://vita.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=231&Itemid=46 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość odziedziczyc po przodkach nerw Napisano Listopad 6, 2009 skłonność do reakcji nerwicowych możemy odziedziczyć w genach po przodkach. Znerwicowani rodzice – często zbyt surowi lub nadopiekuńczy – mogą nas też mimowolnie wyuczyć rozmaitych reakcji lękowych już w okresie dzieciństwa. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość cd... Napisano Listopad 6, 2009 oprócz ww. podejścia do trudów życiowych należy spełnić jeszcze inne warunki, oto takie: 1.prawidłowe odżywianie 2.wysiłek fizyczny rekreacyjny na poziomie potu 3.higiena w pelnym tego slowa znaczeniu 4.pozytywne nastawienie psychiczne Kto nie zrozumie treści ww. postów a uwierzy li tylko w chemię skazany będzie na wegetację lub samounicestwienie. Oto cyt. o tym mówiący: Przyszłość medycyny Współczesna medycyna i medycyna przyszłości nie będzie polegała na tabletkach, zastrzykach, operacjach chirurgicznych, lecz na stymulacji(środkami zarówno fizycznymi jak i psychologicznymi), wręcz zmuszaniu Układu immunologicznego do obrony i walki z infekcją chorobotwórczą” poprzez spełnianie 4.warunków determinujących zdrowie: 1)odżywianie, 2)wysiłek fizyczny,3) higiena,4) pozytywne nastawienie psychiczne; krótko mówiąc, dzięki higienie w pełnym tego słowa znaczeniu). Będzie to najsensowniejszy, zarazem najtańszy sposób na zdrowie i życie. W przeciwnym wypadku ludzkość ulegnie zagładzie biologicznej. LR Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość cd.... Napisano Listopad 6, 2009 nie zaszkodzi, a wręcz wskazane jest oczyszczanie organizmu z toksyn Terapią Gersona, oto link do filmu edukacyjnego: naturalne_leczenie_nowotworów I nie tylko Cud terapii Maxa Gersona - film polskie napisy http://video.google.com/videoplay?docid=6169050139483021263 Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość anemi Napisano Listopad 6, 2009 do odziedziczyc po przodkach nerw a ty cierpisz na nerwice??? mysle ze nie bardzo i nie zycze ci tego w najmniejszym stopniu moji rodzice nie bylo ani nadopiekunczy ani surowi mialam normalny dom i normalne dziecinstwo wiec oszczesdz sobie takich komentarzy ale nigdy nie zrozumie sie czegos czego samemu sie nie doswiadczylo Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość ........taktak......... Napisano Listopad 7, 2009 co do właściwej diety i ta terapia Gersona - zgadzam się z tym. Zaczęłam to stosować, tzn eliminuję mięso z mojej diety, więcej warzyw, owoców itp. I powoli czuję się coraz lepiej:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
krysia 28 0 Napisano Listopad 7, 2009 piszecie glupoty ,znowu sie smietnik zrobił buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość do anemi Napisano Listopad 7, 2009 uklon w strone twoich rodzicow , tak kochaniutka cierpie na ta chorobe ho ho ho lat i wiem co to nerwica !!!!! kochaniutka to nie ja wymyslilam ten tekst, tylko znalazlam to w tym artykule co wyzej wkleilam , bo bardzo chcialam wiedziec czy nerwice sie odziedzicza , i w tym artykule to znalazlam i chcialam sie z wami podzielic , no coz jak bys dobrze przeczytala ten tekst to bys sie dowiedziala ze to naukowcy odkryli i podzielili sie z nami ze nerwice mozna odziedziczyc w genach .Wiec dziwie sie dlaczgo tak odreagowalas na ten tekst . Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
krysia 28 0 Napisano Listopad 7, 2009 ale co mi to da ,ze naukowcy tak odkryli ..wiele chorób dziedziczy sie w genach , w moim przypadku przeciez nie narodze sie ponownie i wyeliminowanym wadliwym genem . jestem tu i teraz i musze dbac o siebie i dzialac zeby nie dac sie rozwinąc nerwicy bo bedzie tylko gorzej . narazie mi sie udaje czego i wam zycze z calego serduszka . pozdrawiam ciepło bo na dworku bardzo zimnoooooooooo brrrrrrrrrrrr :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
monikaaaaaaaa 0 Napisano Listopad 7, 2009 witam.. tak sobie podczytywalam i obawiam sie ,ze i ja takową mam:( tzn jestem pewna ,ze niestety ja mam.. ale co sie dzieje to pominę,nie bede streszczac moich strachów,obaw,czy wieczne zdenerwowanie.. ale bardziej mnie martwi to,ze wlasnie jak sie kłade spac,to slysz eswoje serce,wali jak oszalałe,az mnie nerwy na to biora.. co to znaczy? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość no coz krysia 28 Napisano Listopad 7, 2009 jednak to prawda ze ,co glowa to inaczej odbiera , mysli.Przeciez wiadomo ze wszystko dziedziczymy w genach , ale jednak mialam iskierke nadzieji ze jednak ta chorobe sie nie dziedziczy, Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość do cd .. Napisano Listopad 8, 2009 a tak apropo osobko o nicu //cd..//nie podszywaj sie pod moja osobe kpw !!! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość anemi Napisano Listopad 8, 2009 moze moi prapraprapraprapra dziadowie mieli nerwice ale kilka pokolen wstecz nic takiego nie zaobserwowano , nie piszcie takich glupot ze to sie tylko dziedziczy to tez sie nabywa poprzez wiele sytuacji a osobowossc tez ma wielkie znaczenie co do diety ...od dawna eliminuje mieso, tluszcz, staram sie jesc duzo warzyw , owocow itp ale jakos nie widze zeby dieta cokolwiek dawala to wszystko trzeba rozpatrywac bardzo jednostkowow, idnywidualnie w stosunku do kazdego czlowieka Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość kukła 1345 Napisano Listopad 8, 2009 a ja jem wszystko ,nie przejadajac sie ! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach