Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

graminis

Szpital Wojewódzki Tychy - PORÓD!!!

Polecane posty

Gość gość
Przypadków, kiedy kobieta "nie może karmić piersią" jest tyle, że można je zliczyć na palcach jednej ręki. W większości ta niemożność bierze się z nieumiejętności i strychu że dziecko jest głodne. Trzeba je poprostu przez pierwsze 2, 3 dni przystawiać do piersi prawie bez przerwy, i ono się nauczy przez ten czas ssać i pokarm na 110% się pojawi. Trzeba dobrej chęci, dużo spokoju i cierpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przypadków, kiedy kobieta "nie może karmić piersią" jest tyle, że można je zliczyć na palcach jednej ręki. W większości ta niemożność bierze się z nieumiejętności i strychu że dziecko jest głodne. Trzeba je poprostu przez pierwsze 2, 3 dni przystawiać do piersi prawie bez przerwy, i ono się nauczy przez ten czas ssać i pokarm na 110% się pojawi. Trzeba dobrej chęci, dużo spokoju i cierpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naaomi
Dziewczyny, w szczególności te które będą karmić po raz pierwszy, pamiętajcie aby zabezpieczyć brodawki. Ja polecam bepanthen którym można smarować brodawki i nie szkodzi dziecku. Chodzi o to żeby brodawka była śliska, bo jeśli przystawiasz dziecko w ciągu 2h po porodzie to dziecko potrafi bardzo mocno zassać ją i wcale to nie oznacza że dobrze chyci. Może je po prostu poranić, a jak wiadomo z samego początku to dziecko co chwile się przystawia, pociągnie 3-4 razy a ty łzy w oczach z bólu. Najlepiej to zawołać położną aby pomogła przy pierwszym przystawieniu, żeby ocalić te bardzo wrażliwe miejsca. Ja przy pierwszym dziecku sądziłam że to kaszka z mleczkiem i sama przystawiłam córcie już po porodzie na obserwacji i co?? Tak mi chyciła że z obu brodawek krew poszła a nie mleko. Wyleczyć tego nie ma jak, skoro dziecko co 1h do cyca szło. Dopiero po 2 tygodniach w miarę do siebie doszły. Jeśli chodzi o mleko modyfikowane to jest to dobra alternatywa dla kobiet które mają problemy z przystawianiem. Lub z innego powodu ... jeśli palą całą ciążę (czego osobiście sama nie rozumie) to się nie dziwie że podają modyfikowane, ale to nie zmienia faktu że takie dziecko to drze się cały czas bo mu brakuje ... nikotyny!!! A te "biedne" mamusie zachodzą w głowę dlaczego to ich dziecko akurat ma kolkę. Jeśli wybrać już mleko to bebilon, ale mimo wszystko starajcie się chociaż siare odciągną i w najgorszym przypadku butelkom podać bo to jest dla dziecka bardzo ważne. Mam pytanie do dziewczyn już po, ile z was miało nacinane krocze przy porodzie naturalnym? Czy jest to rutynowy zabieg, czy uzależniony od przypadku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mleko modyfikowane jest przede wszystkim alternatywą dla kobiet które nie chcą karmić piersią z różnych powodów..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie mogłam karmić piersią z przyczyn zdrowotnych. Było wiele prób i depresja z tego powodu bo wszyscy pytali czy karmię itd. Cora miała straszne kołki po mm. W ciąży nie brałam zadnych używek, a mała mimo to przez 3 miesiące miała straszne kołki. Niemniej jednak życzę wytrwałości w kp ale nie za wszelką cenę bo szczesliwa mama to szczesliwe dziecko. Teraz corka ma 4 lata i prawie w ogóle nie choruje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak poza tym to forum o porodzie w Tychach a nie o blog o karmieniu piersia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
apropo bloga to polecam Hafija - blog matki karmiącej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
do naaomi: nacinanie krocza nie jest rutyną. Ja coprawda miałam niewielkie nacięcie, ale były na sali dziewczyny, które nie były nacinane. Wszystko zależy od tego ile dasz rade się rozciągnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodziła któraś z Pań w ciągu ostatnich 2 tygodni? Jak personel? I jak warunki? Sale przeladowane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość 123
dziewczyny dlaczego nie czytacie postów wyżej ? znów pytanie o to co było już 10 razy napisane, położne super pomocne jak i dla Ciebie tak i dla dziecka, atmosfera bardzo miła, czysto (chyba że jakaś dziewczyna nie sprzątnie w wc po sobie ... ) lekarze na obchodzie także mili i pomocni, ja rodziłam w lutym i jestem zadowolona w 100%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytałam o ostatni okres

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Sporo mogło się zmienić bo ponad 2 miesiące temu byla lekka afera z bakteriami. Ja tylko pytam, nie ma się co pieklic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja rodziłam 06.04 siłami natury. Jestem bardzo zadowolona z pań położnych i lekarzy na porodówce i na oddziale. Wszyscy bardzo pomocni, sami pytają czy pomoc. Pokazują jak karmić, doradzają i odpowiadają na wszystkie pytania. Jak bym miała rodzic drugi raz nie wybrałabym innego szpitala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziękuję gościu:) ja już kiedyś tam rodzilam i byłam zadowolona ale chciałam się upewnić, że wszystko jest w porządku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny mam mieć planowane CC Czy można wchodzić mężowi na salę żeby pomóc w opiece nad dzieckiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marry_Jane______
Witam. Rodziłam w szpitalu w Tychach w 2005 roku. BYła to moja pierwsza ciąża i byłam bardzo młoda - 22 lata. Poród wspominam BARDZO DOBRZE, wspaniałe położne. Poród był bez znieczulenia. fachowa opieka nad dzieckiem. Na porodówce panowała naprawdę fajna atmosfera. Rodziłyśmy chyba w 3 kobiety. Byłyśmy zasłonięte w takich boksach. Mąż był ze mną. Przeciął pępowinę. Naprawde wspominam ten pobyt dobrze. Miałam prysznic, piłkę, mogłam chodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Muminka, NIe. Odwiedziny tylko na korytarzu. Zanim dojdziesz do siebie można dziecko zostawić Paniom na noworodkach aż się poczujesz lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzięki za odpowiedź, tylko w takim razie dziwna polityka panuje bo np. w zeszłym roku niektórzy mężowie po cc wchodzili a inni nie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja leżalam na sali dwuosobowej. Mąż mógł wchodzić na sale praktycznie caly czas był z nami :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To miałaś szczęście, że trafiłaś na salę 2-os. Wieksdość jest 4-osobowa i nie wolno wchodzić odwiedzajacym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzilam w zeszłym tygodniu i polecam. Położna odbierajaca poród super:) nie trzeba cały czas leżeć podpietym pod ktg, jest piłka, prysznic, pokój z sofa. NajwazniejsE, że dziecku robią dużo badan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśli chodzi o karmienie piersią to położne bardzo pomagają. Na początku dają butelki z mlekiem ale później to różnie bywa bo ogólnie jest nacisk na kp. Opieka bardzo dobra, panie przychodzą i pytają np. czy jakieś środki przeciwbólowe są potrzebne itd. Po porodzie położną idzie pod prysznic z pacjentka i jej pomaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaczka86
a jak jest np.z nagłym porodem w nocy? znajoma została ostatnio odwieziona do szpitala przez męża, odeszły jej wody. rodziła w nocy, bez znieczulenia, choć bała się i wolała ze znieczuleniem, ale nie było anestezjologa. urodziła przed północą na żywca, oczywiście jest popękana, ma założone szwy. A jak np. bedzie potrzebne cc w nocy? co ze znieczuleniami? ktoś ostatnio rodził przed terminem i w dodatku bez możliwości znieczulenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znieczulenie możesz dostać w czasie pracy anestezjologa i tylko wtedy gdy nie jest zajęty np na cc które są terminowane. Jeśli w nocy będzie nagła konieczność zrobienia cc to go wzywają i jest do dyspozycji. A poza tym to mimo że jest on dostępny to możesz nie mieć zzo bo poród poszedł już za daleko (o ile dobrze kojarzę to musisz mieć wtedy 4-6 cm rozwarcia, nawet jeśli masz mniej to trzeba poczekać a może się okazać że anestezjolog jest wezwany do nagłego przypadku i też już nie bedziesz miała zzo). Hasło "rodziła na żywca" mnie śmieszy bo to jest NORMALNE, chyba naoglądałaś się za dużo amerykan-show a to jest Polska, jak chcesz mieć pewność że bedziesz miała zzo to idź do prywatnej kliniki i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naaomi
Mam pytanie do dziewczyn które już rodziły... Jaki długi miałyście kontakt "skóra do skóry", czy trwa on dłużej niż 5 min? Czy miałyście dzieciaczki na brzuchach gdy rodziłyście łożysko lub miałyście zszywane krocze? Czy jeszcze na porodówce mogłyście przystawić dzidzię do piersi? Wiem że to zależy od przypadku, ale proszę opiszcie swoje pierwsze chwile po porodzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tuż po porodzie dostałam dziecko na 5 min. Przy rodzeniu łożyska i zssywaniu małego nie było. Po tym wszystkim dostałam go i lezelismy ok godziny. Wtedy można przystawic dziecko i położne pomogą. Myślę, że jak chcesz zaraz po porodzie mieć dłuższy kontakt z dzieckiem (podczaś zszywania itd.) To trzeba powiedzieć:) jeśli chodzi o znieczulenie to przedmowca ma rację, a jak wyskoczy cc to wtedy zawsze anestezjolog jest. 2 razy todzilam "na żywca" i żyje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja również rodziłam 2 razy "na żywca" i też żyję i do tego wspominam te wydarzenia jako najpiękniejsze w całym moim życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A anestezjolog od znieczulwn sn jest od pn do pt. Jak ktoś trafi to można skorzystać bo różnica podobno jest znaczaca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naaomi
Bardzo dziękuję za opis ... myślałam że trochę dłużej pierwszy kontakt jest możliwy. A czy ktoś jeszcze opisze pierwsze chwile po porodzie? Bardzo proszę o opisy z tych cennych przeżyć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szukaczka86
nie pytalabym o kwestie znieczulenia gdyby to była sprawa jednego dzidziusia, jednak jest to ciąża mnoga. lekarz nie wyznaczył mi jak narazie rozwiązania cesarką (obecnie 30 tydz.ciąży), więc dlatego wolałam wysłuchać opinii na temat porodu naturalnego "przedwczesnego". jesli chodzi o zniecz.zewn.op. nie trzeba isc do prywatnej kliniki,jest ono teraz dostępne wszędzie.chodzi mi tylko o pore porodu np.nocną,kiedy nie ma anestezjologa. poza tym, gosciu z godz.17.27 nie wyśmiewaj kobiet które po prostu boją się bólu bo wiem od znajomej pielęgniarki że są kobiety które przez ból porodowy straciły pierwsze najcudniejsze chwile z dzidziusiem. po prostu maja może słabą psychikę i nawet do plombowania zęba biorą znieczulenie - tak "na wszelki wypadek".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×