Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lampa wiszaca

ile dostajecie alimentow na dziecko ?

Polecane posty

Gość nie skarbie, nie
taka matka powinna myśleć głową i nie rodzić frajerowi dzieci z szybkością karabinu maszynowego po cholerę dawałaś dupska ćwokowi, nie miałaś z czego żyć i kolejne dziecko, taka potrzeba serca!? a teraz państwo ma płacić za Twoje chętne krocze? bo skoro wystąpił o ustalenie ojcostwa, to o czymś świadczy, nawet jeżeli facet szuja, to nie wyskakuje z testami DNA bez potrzeby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesteś szurnieta
"nie skarbie, nie"-czytasz-facet sie zabawia-zapewne ma zryty beret bo zapewne chleje i ma omamy,klepnął jęzorem na sprawie o ustalenie alimentów o badaniu DNA by utrudnić życie i poniżyć kobietę a ty jej dowalasz durnymi uwagami!!! do "lili.jp" pamiętaj,że jeśli badanie DNA wyjdzie że on jest ojcem możesz wnieść osobną sprawę o zniesławienie i o poniesione krzywdy moralne,możesz domagać się zadośćuczynienia i żądać pieniężnej rekompensaty np 10 tys zł-NIE DAJ SOBĄ PONIEWIERAĆ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byle nikt nie uświadamiał jej
dziecka W PRZYSZŁOŚCI, że tatuś robił badanie DNA, bo nie wiedział z kim mamuśka się puściła ogólnie patologia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kanarkowaa
Wytłumaczcie mi coś panie, bo ja czytając te forum nie rozumiem tego. Ojciec dziecka płaci np. 500 zł alimentów przypuśćmy na 3 albo 5 letnie dziecko. Jeżeli on daje na dziecko 500 zł to matka tak same ponosi koszta czyli też na dziecko łoży 500 zł. W sumie na jednego dzieciaka jest 1000 zł miesiecznie. Nożesz!!! Niech mi ktoś powie, że dziecko kilku letnie (bez przewlekłej choroby) kosztuje 1.000 zł miesięcznie!!!!! Przeciez to jest niemożliwe!!!! Na dziecko wydaje się mniej pieniędzy, tylko te Panie chciałaby żyć bez pracy, na koszt byłego. Tak nie można robić!!! Na temat większych alimentów nie chcę już się wypowiadać, bo to jest jawne pazerstwo!!!!! Czy ja nie mam racji, że takie mamuśki przesadzają!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ograniczona kanarkowa
pojecia nie masz ile kosztuje dziecko - u nas jak była opiekunka to prawie 1800-2000 szło na dziecko a teraz przedszkole 350-400, specjalne kosmetyki na skóre atopowa 100 zł, jedzenie ok 400 zł na mc (wiadomo wowoce, jogurciki i obiadokolacje), a poza tym do utrzymania dziecko liczy sie okresowo- ciuchy, buty, (sam kombinezon kosztował prawie 200 zł) remont pokoju i jego urządzenie, zabawki, ksiażeczki, jakie wyjscie do figolandii, leki ( przy jednej chorobie 100 lekko idzie na syropy, spray, antybiotyki itp), srodki czystosci, częśc opłat także zastanów sie zanim coś palniesz......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pojecia nie masz ile kosztuje dziecko - u nas jak była opiekunka to prawie 1800-2000 szło na dziecko no jeżeli potrzebowałaś opiekunkę to na 100% tyle szło i nie pisz że 1000 zł to nie jest wiele ..... 1000 zł to moim zdaniem wystarcza na utrzymanie dziecka .... piszemy tu tylko o dziecku nie o matce.... do tego zawsze można coś odłożyć w razie czego gdy przykładowo wystąpi wydatek typu nowe buty czy też kurtka.... rodziny żyją za tysiąc zł miesięcznie z np. 2 dzieci i dawają sobie rade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kanarkowaa
Właśnie się zastanowiłam i dlatego to napisałam. Kombinezon 200 zł!! Uff!!! Damcia z Ciebie. Są tańsze i wcale nie gorsze. A poza tym czytaj mnie ze zrozumieniem, pisałam, że to nie dotyczy dzieci chorych na przewlekłe choroby, bo wtenczas rozumiem, że miesięczne wydatki na dziecko są duże!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ograniczona kanarkowa
oj tu nie chodzi czy pańcia - ale to kombinezon na dwa sezony i bez problemu taki na all sprzedam, jednak na raz musze 200 wydac nie umiecie po prostu ogarnąć wszystkich kosztów - remont pokoju, meble - fakt raz na kilka lat ale za to jaki, do przedszkola potrzebne jest zawsze cos to zdjecia, to jakaś impreza albo prezenty, a leki w razie choroby? To co zabawek tez nie kupujecie, ani nigdzie tych dzieci nie zabieracie ani na basen? Wyjscie na basen z opiekunem to min 20 zł. Zdjecia w przedszkolu tez ok 20 / mc. Jest pełno wydatków 1000 zł na wsi albo w miescinie to nie tak samo co w mieście. Poza tym dla mnie jest róznica gdy matka sama non stop zajmuje sie dzieckiem a ojciec ma je w d to powinien i 100% placić i ten 1000 byłby optymalny gdyby taki tatuś sam to płacił. Alimenty nie muszą być 50% do 50%, wkład własny też sie liczy. I nie jest samotna matką ale moja mama sama mnie wychowywała i wiem ile sił i kasy to kosztuje zwłaszcza gdy nei masz wsparcia ojca dziecka. Tu macie kalkulacje kosztów, kiedys z ciekawości przeliczylam i mnei zamurowało, http://www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ograniczona kanarkowa
a przewlkłe choroby kojarzą mi sie z czymś gorszym niż atopowe zapalenie skóry bo u nas wystacza odpowiednie kosmetyki i suplementy diety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kanarkowa według ciebie to ojciec powinien dać 500 i matka 500 to ja żądam aby 12 godzin na dobę zajmował się ojciec a drugie 12 godzin matka!! Chrzanię płacenie w 50% i dawanie opieki w 100% !!! 50/50 może być tylko wtedy kiedy ojciec dziecka czy dzieci jest na tyle odpowiedzialny ,że pomaga matce swoich dzieci zarówno wo piece jak i w wychowaniu!! Jeśli ty uważasz,że 1000 zł na dziecko jest wystarczającą kwotą to się grubo pomyliłaś-zobacz sobie arkusze utrzymania dziecka-zapewniam ciebie,że wpisałam minimalne kwoty pomijając rubryki typu aparat na zęby,nowy komputer c 2 lata itp ale uwzględniając 10 dniowe kolonie dla dziecka w czasie wakacji,prezent za 100 zł urodzinowy,50 zł kieszonkowego na miesiąc,4 pary butów w ciągu roku,rower na3 lata,meble za 2,5 tys na 10 lat,dywan za 250 na 5 lat,leki i witaminy co miesiąc w kwocie jedyne 70 zł,wliczając czynsz w połowie (mieszkam tylko z dzieckiem),opłaty za prąd,gaz,RTV,kablówkę ,telefon, internet itp zadaj sobie tyle trudu i wypełnij rubryka po rubryce wpisując ceny po przecinku a nie po kropce-zobaczysz sama ile tobie wyjdzie i zapewniam ciebie,że tyle wydaję na swoje dziecko tyle tylko,że kiedy kupuję meble lub wyprawiam komunię biorę pożyczkę z zakładu pracy i jednorazowo tyle wydaję podaję link do stronki chociaż któraś z pań tu tobie podała http://www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770 pamiętaj,że ja nie mam niani do dziecka-kiedy idę dorabiać do pensji moje dziecko jest w domu samo-tracę z nim kontakt i w tym czasie nie mam nad nim kontroli-ono ma 10 lat i za jakiś czas w ogóle nie będziemy mieli o czym rozmawiać bo właśnie zatracamy momenty kiedy powinniśmy być razem ale z uwagi na niepłacenie alimentów przez jego ojca zmuszona jestem chodzić z pracy do pracy dla jasności-moje dziecko nie ma ani jednej babci,ani jednego dziadka-jestem zdana jedynie na siebie gdyby nie kredyty moje dziecko siedziałoby przez całe lato samo, albo w domu albo z dziećmi (których rodzice podobnie jak ja nie mogą dać opieki albo i nie chcą) w parku-myślę,że nie trzeba tłumaczyć co może się wydarzyć dziecku 10 letniemu będącemu bez opieki przez ponad 10 godzin,bez obiadu nie dziwię się młodym kobietom,że nie chcą rodzić dzieci skoro cały ciężar i trud wychowania dziecka może spaść wyłącznie na nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co miesiąc kupujesz aparat
na zęby dziecku? Co miesiąc kupujesz nowe ubrania? Wasze wyliczenia bazują głównie na paniusiowaniu , chęci życia ponad stan niż na faktycznym koszcie utrzymania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poza tym nie wierzę ,
że nawet mimo szczerych chęci ojca dziecka pozwoliłabyś mu opiekować się nim razem z Tobą 50% na 50%. Do kasy to pierwsze a dziecko traktujecie jakby było tylko wasze , a facet musi się was prosić o spotkania z dzieckiem nawet jak ma sądownie przydzielone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ograniczona kanarkowa
nie ale koszt aparatu dzieli się przez 12 mcy, ale trzeba kupić buty zimowe, sandałki, paputki do przedszkola, adidasy - bo dziecku stopa jednak rośnie, a czasem potrzebne są okulary albo aparat - a to wiadomo jakie koszty wszystko wraz z meblami, jakimś remontem, wyprawka, wyjazdem, basenem itd itp DZIELI się przez rok i kawka tez zauważyła ze nie musi być 50%do 50%. Bo ciężko porównywać opiekę 24H do widywania raz na jakis czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz rację natomiast
facet 700 zł a Ty np. do tego interesu 300 zł jest moim zdaniem sprawiedliwie. Nie rozumiem zaś postawy roszczeniowej o 1000zl gdyż co miesiąc tyle się nie wydaje... załóżmy przez 2 miesiące zostaje 200 zl a w trzecim trzeba dol.ożyć te 400 więc pytanie gdzie wtedy jest wkład matki? Wychowanie to nie wszystko , konsekwencje finansowe także się ponosi i nie tylko jedna strona bo dziecko zostało zrobione przez 2 osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w co ty nie wierzysz? nie wierzysz,że wolałabym przez 12 godzin na dobę mieć spokojna głowę?!! nie wierzysz,że mam syna i wolałabym aby to ojciec nauczył go sikania na stojąco?!! nie wierzysz,że wolałabym powierzyć opiekę odpowiedzialnemu ojcu który z troską i odpowiedzialnością wprowadzałby małego człowieka w dorosłe życie? nie wierzysz,że dobro mojego syna jest ważniejsze od moich własnych osobistych uprzedzeń/! w co ty do cholery nie wierzysz!!!? mówimy o ojcu mojego dziecka który POWINIEN BYĆ TAK ODPOWIEDZIALNY JAK JA!! POWINIEN A NIESTETY NIE JEST!!! zapewniam ciebie,że jeśli tylko zjawiłby się po 10 latach i zaoferowałby naszemu dziecku odpowiednią,odpowiedzialną opiekę i pomoc (nie finansową!!) nie zastanawiałabym się ani chwili!! żal mi mojego syna który,ze łzami w czach mówi,że jego tata nie przychodzi na jego mecze,że nawet nie wie jak on strzela gole!!!(mój syn jest niepełnosprawny i nie powinien uprawiać sportów wyczynowych-jednak mimo wszystko na zajęcia z piłki nożnej uczęszcza-dlatego każdy gol jest dla niego wielkim świętem!!!) serce mi się kraje kiedy słyszę od syna ,że jego ojciec nie widzi jak on świetnie pływa,jak długo wytrzymuje pod wodą... myślisz,że jestem tak ograniczona,że odebrałabym mojemu dziecku takiej przyjemności?!! co do arkusza kosztów utrzymania dziecka-chyba w ogóle nie zaglądnęłaś do niego albo nie dopatrzyłaś,że co niektóre koszty utrzymania dzielą się w rubrykach na koszty krótkookresowe-np wyżywienie, środki higieny,kultura,sport,zajęcia dodatkowe,wydatki szkolne,opłaty za mieszkanie,medycyna itp -to co wydajesz w ciągu miesiąca , koszty średniookresowe np buty,bielizna,odzież,dodatki do komputera,usługi-zdjęcia,fryzjer-to co wydajesz np w ciągu kwartału oraz koszty długookresowe np wakacje, remont, urodziny, imieniny, sprzęt sportowy, wycieczki,opłaty za klonie, ferie, okulary, protezy, sprzęt rehabilitacyjny, poduszka, kołdra, dywan, meble, lampka, koc, pościel, ręczniki itp mam nadzieję,że wiesz,że i takie rzeczy poza bułka z masłem są dziecku potrzebne mój syn jest sam-nie ma babci,nie ma dziadka,mieszkamy w dzielnicy gdzie nie ma dzieci w jego wieku,koledzy ze szkoły mieszkają spory kawałek od naszego miejsca zamieszkania, gdyż syn chodzi do szkoły spoza swojego rejonu- czuje się bardzo samotny i chciałby mieć pasa-niestety mnie na niego nie stać gdyż wiem,że poza karmą musiałbym ponosić dodatkowe koszty takie jak leczenie, szczepienia, witaminy itp-sprawiłam dzieciakowi przyjemność i przyniosłam do domu znalezioną kotkę a po czasie drugą-dobrze,że udało mi się wysterylizować te kotki przez Animalsów i nie płaciłam 300 zł za zabieg dwóch kotek jednak do moich miesięcznych wydatków muszę dołożyć karmę specjalną dla wysterylizowanych kotek i piasek nie wspomnę o zakupie dwóch dużych kuwet mimo,że one nie wychodzą poza mieszkanie łapią jakieś infekcje- pewnie dlatego,że biegają po strychu-właśnie jedna z nich ma zaropiałe oczko-nie mam na wizytę weterynarza-póki co leczę ja rumiankiem -czy ją tym sposobem wyleczę?? nie wiem ja już pomijam kursy np językowe gdzie miesięczne opłaty wynoszą kilka stówek pomijam fakt,że musiałam zrezygnować z dodatkowych lekcji muzyki mimo,że dzieciak ma doskonały słuch i robił w zaskakującym tempie ogromne postępy na to potrzebna kasy bo mimo,że tyle się mówi o pomocy dla matek samotnie wychowującym dzieci to jednak na własnej skórze poczułam jak dalece mowa odbiega od rzeczywistości chcę tobie uświadomić,że utrzymanie dziecka to nie tylko potrzeby w postaci pełnej miski i wersalki do spania-to również to wszystko o czym pisałam wyżej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz co kawka one tak właśnie myślą że pełna miska i wersalka to wszystko co potrzebne,tyle że to nie dotyczy ich dzieci a że najczęściej są to dzieci z drugich związków to chorują na wysokość alimentów,które biją je po kieszeni.Głupota i jeszcze raz głupota to facet w tej sprawie powinien mieć wszystko do powiedzenia a nie jego nowa pani to są jego dzieci nie jej a jeśli ma drugą rodzinę trudno musi zasuwać cały dzień.Takie były jego życiowe wybory.I niestety mały jest odsetek nowych kobiet które się do tego nie mieszają większość się burzy i udaje święte a jednocześnie dla swoich dzieci chce wszystkiego.Ale coż miłe panie jak się chce wszystkiego czas znaleźć wolnego od zoobowiązań faceta.Ja w każdym razie nie widzę potrzeby by oszczędzać na swoim synu bo niby dlaczego? Bo palantowi odechciało się mieć rodzinę i stworzyć sobie drugą,to ich problem nie mój niech wpierdalają kit z okien jak nie umieją kasy zarobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo dziekuje za odpowiedz tym rozsadnym i wspierajacym a pozostalym dziekuje za brak zrozumienia wnosze,ze to z powodu jakis ogromnych komplexow lub problemow ze soba.Nie jest to wazne.Dokladnie tak jak sie ktos wypowiedzial,chcial mi utrudnic zycie,blagal o drugie dziecko zebym tylko sie z nim nie rozstala bo duzo imprezowal i ciagle go nie bylo.Obiecywal cuda takze w sadzie przy pierwszej rozprawie o pierwsze dziecko,wtedy uwierzylam i odstapilam od alimentow.Jednak kiedy zaszlam w ciaze i nic sie nie zmienilo,poprostu zamknelam ten rozdzial i zmienilam zamki w drzwiach,umial tylko wykorzystac i to doslownie na kazdym kroku,nie mial nic jak do mnie sie wprowadzil.TaKze jak ktos nie zna i nie wie jakim jest on czlowiekiem i jak nas potraktowal i nadal sie msci to prosze sie nmie wypowiadac.Bardzo dziekuje za podpowiedz z tym nieslawieniem.Nie ma innej mozliwosci azeby to dziecko nie bylo jego poniewaz to byla ciaza kontrolowana przez trzy miesiace robilam testy i sie udalo.Kocham te dzieci ponad wszystko i mimo zwyrodnialego ojca niczego bym nie zmienila,bo nie potrafilabym bez nich zyc juz.Kiedy ja proponowalam badania to sie nie zgadzal ale w sadzie myslal ze przeciagnie pewnie sprawe i nie bedzie musial placic jeszcze jakis czas.No tak ja mysle bo innego racjonalnego rozwiazania nie znajduje,no moze po za tym ze nie ma co chlopak robic z pieniedzmi i woli je wydac na badania i sady niz na wlasne dzieci.Bede tu zagladac,bardzo fajna strona,mimo paru czarnych owiec :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co Panowie myslicie,ze my nie chcialy bysmy isc do pracy i zarobic tych pieniedzy i miec z Wami spokoj???!Wolimy sie wlóczyc po sadach i zebrac o swoje dla dzieci?Przeciez to paranoja.Zebym ja mogla jechac do sadu to moj ojciec musial wziac wolne w pracy a brat w szkole a na tym jeszcze nie koniec,bo beda badania a ja mam 70km do Poznania gdzie je bede robic i znowu rodzina bedzie musiala z czegos zrezygnowac,zeby mi pomoc.A co z matkami ktore nie maja rodziny,babc i dziadkow??Tak jak sie wczesniej ktos wypowiadal?Nikogo to nie zastanawia,myslicie tylko o tym zeby ponizyc i upokozyc matke ktora nosila wasze dziecko(dzieci)a teraz je sama wychowuje bo nie mogliscie stanac na wysokosci zadania albo chociaz porozumiec sie i dogadac w sprawie dzieci i ich utrzymania.Winna jst wszystkiemu matka na ktora spada caly obowiazek wychowania,bezpieczenstwa,szczesliwego dziecinstwa itp.chociaz wokol niej ojciec najczesciej robi zamieszanie,utrudnia msci sie.Madry facet OJCIEC!wie co jest dobre dla jego dziecka i nie zachowuje sie w taki sposob,zeby matka musiala w ostatecznosci i bezradnosci wnosic sprawy do sadu.Dziecko kosztuje i jak ojciec nie potrafi sie nim zajac i pomoc matce jak mu przystalo to niech chociaz placi i usunie sie z zycia skoro i tak nic co z dzieckiem zwiazane go nie interesuje.W sadzie wielu spraw sie nie porusza,tylko podstawowe rzeczy i do widzenia.A ile matka dodatkowo traci bo musi albo nie potrafi dziecku odmowic to juz inna sprawa.Wode,prad sie liczy ale juz tvnie a bajki leca na okrąglo ,lekarstwa tez policzą ale juz sam dojazd do lekarza jak sie ma tak jak ja kilka kilometrow to juz nikogo nie interesuje itp.Ale o sexie matki czy jej ubraniach to juz glosne halo,bo Panowie nie potrafia rozmawiac tylko oczerniac jak cois nie idzie po ich mysli.Wedlug takiego anty-ojca to matka powinna skomlec z glodu i ubostwa,chodzic w szmatach i cierpiec cale zycie za to ze zakochala sie w zwyrodnialym facecie.Zawsze to bedzie temat tabu i zawsze zdania na ten temat beda podzielone,bo kazda sytuacja jest inna,ludzie sa inni i nie nalezy z gory wszystkiego oceniac nie znajac faktow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romanowiceupadłe
Sorry, ale chce mi się żygać jak was czytam. Dlaczego facet ma utrzymywać dziecko całkowicie? Nie mówcie mi, że skoro otrzymujecie po 500 zł to same wykładacie drugie 500. Skoro on ma prawo do widywania się raz w tygodniu to powinien płacić 4/30 wydatków na nie. Do tego skoro Ciebie samej nie stać na dziecko to oddaj je do sierocińca. Najgłupsze są kobiety, które wnoszą o rozwód, a potem żądają alimentów. W taki przypadkach nic nie powinny dostawać, a nawet płacić mężowi. Nie rozumiem dlaczego strona która odchodzi ma dostać dzieci i alimenty. Zero logiki. Zwłaszcza jak odchodzi do innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhtrhrthrjhts
romanowiceupadłe, dostaje dużo więcej niż 500 zł alimentów na dziecko, bo 900 zł a dokładam około 1000 zł. Wszystko zależy na jakim poziomie się żyje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olek35
no właśnie! Bo wy uważacie, ze wasz poziom po rozwodzie MUSI wzrosnac! Nagle dziecko uczeszcza na wszystkie dodatkowe zajecia, choruje na potege, potrzebuje co 2 lata nowych mebli, komputera, jeździ na wszystkie wycieczki... Ale gdybyscie byly nadal w małżeństwie to żal kasy i dziecku by się nic z tego powodu nie stało! Dziwne myslenie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olek35
no właśnie! Bo wy uważacie, ze wasz poziom po rozwodzie MUSI wzrosnac! Nagle dziecko uczeszcza na wszystkie dodatkowe zajecia, choruje na potege, potrzebuje co 2 lata nowych mebli, komputera, jeździ na wszystkie wycieczki... Ale gdybyscie byly nadal w małżeństwie to żal kasy i dziecku by się nic z tego powodu nie stało! Dziwne myslenie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
romanowiceupadłe tylko prostak i prymitywne "coś" może napisać aby swoje dziecko oddac do sierocińca!!! darowałbyś sobie swoich żenujących wywodów!!! piszesz "Najgłupsze są kobiety, które wnoszą o rozwód, a potem żądają alimentów." co za pustak z ciebie?! według ciebie kobieta ma siedzieć z chłopem tylko dla paru portek?! dla wielu kobiet i ich dziec rozwód to powrót do normalności-to spokojne,w poczuciu bezpieczeństwa i miłości życie-bez awantur,wyzwisk,kłótni,bicia,poniżania!! mało która kobieta decyduje się na rozwód tylko dlatego,że mąż jest zbyt dobry!! "skoro otrzymujecie po 500 zł to same wykładacie drugie 500. " NIE CHŁOPTASIU-WYDAJEMY DWA RAZY TYLE BO ZA 500 TO CO NAJWYŻEJ "WACIKI" MOŻESZ KUPIĆ sprawdź sobie arkusze utrzymania dziecka-wypełnij go i na własne oczy zobacz ile w przybliżeniu kosztuje dziecka link http://www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770 "Skoro on ma prawo do widywania się raz w tygodniu to powinien płacić 4/30 wydatków na nie" pytam: a dlaczego on dostał widzenie z dzieckiem TYLKO raz w tygodniu? a dlaczego takie widzenia musiał zasądzić sąd? dlaczego normalni ludzie potrafią się dogadać co do płacenia alimentów,co do widzeń a z większością trzeba walczy i włóczyć się po sądach?! poza tym on mowa o widzeniach a nie o obowiązkach-tatuś ma OBOWIĄZEK DBAĆ,WYCHOWYWAĆ,UCZYĆ,KOCHAĆ,BAWIĆ SIĘ,OPIERAĆ, SPRZĄTAĆ ITP STALE,NA CO DZIEŃ A NIE OGRANICZAĆ SIĘ JEDYNIE DO ODWIEDZIN I TO RAZ W TYGODNIU!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mnie się żygać chce jak czytam niektórych tatusiów bo z jakiej racji ma dokładać drugą połowę kobieta której mąż zawinął się do innej ona wcale nie chciała być samotną matką to pojebane postępowanie partnera ją do tego zmusiło.I co teraz ma harować bo sie facetowi odechciało wszystko panie romanowice działać powinno w dwie strony odchodzisz do innego faceta zostaw dzieci i je całkowicie finansuj odchodzisz do innej baby zostawiaj dzieci i finansuj w całości.Gdyby było takie prawo to może i faceci by się opamiętali i kobiety też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie kobiety zgadzam sie z Wami w 100% jaki trzeba miec mozdzeg zeby tego nie zozumiec...Biedni panowie naprawde,robia sobie co chca,zadnej odpowiedzialnosci za drugiego czlowieka,zadnych obowiazkow,tylko soba sie zajmuja i jeszcze maja problem łozyc na wlasne dzieci...żal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolaamy
ja mam 350 zł i ojciec sie spoznia z wplatami na konto...co robic??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zniecierpliwiony
Alimenty to źródło wszelkiego zła.Wszyscy wszystkich oszukują,wszyscy wszystkich szantażują. Najczęściej jednak kobiety. Chcą decydować ,nie chcą ponosić odpowiedzialności. Jak to w końcu jest , dziecko jest nasze ,wasze, moje czy twoje? Do płacenia moje do bycia z nim twoje ...tak??? Ciekawe rozumowanie....na pewno każdy się na to zgodzi. Jak to jest .....zadała się z facetem ...spłodzili dziecko . Ona następnie jest ofiarą . On jest draniem. A może odwrotnie???? Ja podziwiam panie ,które nie widzą swojego odbicia w lustrze. Ten kto mało myśli jest szczęśliwy ,żadnych problemów. Tylko ,że później to inni mają problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość debi
Dziewczyny kochane jak sie to wszystko co piszecie to az wierzyc sie nie che!!!!!!!!!!!wszystkie jestesmy kobietami i zamiast trzymac sie razem to jedna druga atakuje!!!!I jak tu ma byc dobrze , jak ci faceci maja nas szanowac jak my wzajemnie siebie nie szanujemy................. Pozwole sobie wtracic cos od siebie do tego calego watku o wysokosc alimentow i wasz spor w tej sprawie-po pierwsze nie rozumiem rozwscieczonych panienek ktore w swojej wiadomosci obrazaja inne uczestniczki forum ,a jest tu ich pare,az zal z tego powodu,pisze panienek bo raczej normalna osoba stara sie wyposrodkowac wszystko,podpytac,probowac zrozumiec a nie od razu obrazac- Jak mozna byc wscieklym i obrazac druga kobiete tylko dlatego ze chce wieksze alimenty????i jeszcze rozliczac i kalkulowac na co jej tyle,a jak juz cos za drogie poda to nazywac ja paniusia A wiec drogie moje panie usiadzcie i czasem sie zastanowcie!! Sprawa wyglada tak-dziecko kosztuje i to bardzo, w skrocie ubrania,leki,jedzenie,utrzymanie,przedszkola i wiele wiele innych.... Kazdy ma swoje sprawy i nie mozna nazywac kogos paniusia tylko dlatego ze kupi dla swojego dziecka cos lepszego,np kombinezon za 200zl,czy lepsze jedzenie czy slodycze-a kto powiedzial ze my samotne matki mamy kupywac najtaniej,ze nie mozemy zyc lepiej jak ci co sa w pelnych rodzinach,bo nie rozumiem tego,przeciez nikt tu nie mowi o zyciu w bogactwie jak raz kupisz cos lepszego to juz zla jestem?????ja tez chce zeby moje dziecko mialo cos lepszego Oczywiscie trzeba tez w takiej sytuacji rozgraniczyc tez matke a matke-owszem sa oszustki dla ktorych liczy sie kasa-ale to mozna latwo rozgraniczyc-czyli kobiety ktorych byli mezczyzni poczowaja sie do obowiazku,zajmuja sie takze dzieckiem,chca je widywac i utrzymywac kontakt powinny faktycznie nie przesadzac z kwotami na utrzymanie dziecka-gdyz ojciec oprocz alimentow pomaga tez w wychowaniu,wiec mysle ze 500zl jest nawet ok(w zaleznosci jakie sa te realne wydatki) Ale musimy rozgraniczyc tez kobiety ktore trafily na facetow ktorzy sa ostatnimi swiniami na swiecie a sa tacy,ktorzy placa tylko bo musza a dziecko dla nich nie istnieje- W TAKIEJ SYTUACJI UWAZAM-ze alimenty powinny byc bardzo wysokie,i kwoty o ktorych pisza dziewczyny czyli 1000zl wcale nie sa zawyzone---Panieneczki ktorym tak latwo przychodzi ocenianie i obrazanie innych-nawet nie wiecie jacy sa faceci i jak sie zmieniaja-wiec dlaczego obrazacie innych piszac ze po co daje mu tylka skoro wiedziala ze to swinia-jak tak mozna pisac pzeciez nie znacie sytuacji a powodow moze byc tysiace Ale do zeczy piszecie ze 1000zl to za duzo- a czy jedna z was ma w tych swoich pustych glowach co sklada sie na taka sume??? Nie tylko wydatki przeciez,a wydatkow jest w koncu i tak bardzo duzo Zaczynajac od ubran-jak juz pisalam kto powiedzial ze nie mozna dziecku kupic czegos lepszego-to znaczy ze jak trafisz na gnoja ktory zostawi ciebie i ma w tylku dziecko to musisz zyc biednie,nie masz prawa pozwolic sobie na lepsza rzecz dla dziecka bo juz bedziesz dama?? znaczy taki frajer moze zyc sam bez obowiazkow,miec co chce a jak ty chcesz dla dziecka cos lepszego to juz zla jestes-gratuluje myslenia dziewczyny!! Ale najbardziej ciekawa jestem ktora z wasktore tak obrazaja pomyslala ze poza wydatkami na dziecko,ubrania,leki,rzywnosc, sa tez wydatki mieszkaniowe wieksze ktore tez licza sie na ta kwote 1000zl,prad,woda media,lepsze lub wieksze a co za tym idzie drozsze mieszkanie,przeciez majac dziecko musisz polepszyc warunki mieszkaniowe,ale dobra dla tych ktorzy zaraz napisza ze niektorzy zyja w okropnych i malych mieszkaniach zyja i jakos funkcjonuja,ok wiec nawet pominmy wydatki na lepsze mieszkanie(choc mamy takze do tego prawo) przeciez dziecko do dodatkowa osoba wiec rachunki sa wieksze-prad,woda, sa to nie male pieniadze!!a raz na jakis czas ogromny wydatek jak meble na co tez trzeba miec I najwazniejsze nikt nie liczy naszego czasu!!!!!!!!!!tak cennego zreszta ostatnio dostalam odpowiedz od adwokata ze skoro ojciec nie pomaga absolutnie w wychowaniu dziecka to powinien placic 90% Przeciez taki facet ktory nie interesuje sie dzieckiem to zwyrodnialec i juz za to powinien placic 100% w zaden sposob nie odciazy matki,nie zabierze dziecka na spacer,nie kupi czekoladki,nie zrobi mikolaja ale my to wszystko musimy i nikt nam za to nie placi to dlaczego nie ma za to placic nam ojciec dziecka ktory ma nas w tylku??? Przeciez poswiecamy sie zeby troszczyc sie dzieckiem,nieprzespane noce,pobudki rano,nasza milosc,gotowanie obiadu,spacery,edukacja w ktora wkladamy tyle serca,milosc ktora dajemy w kazdej sekundzie,stres,nerwy A TO WSZYSTKO????? To my jestesmy z dzieckiem 100% ,czesto jeszcze pracujemy zeby utrzymac siebie z dzieckiem,wiec wtedy dodatkowa kasa na przedszkola lub nianie Czy to nie powinno liczyc sie na sume alimentow Pomyslcie -gdzie jest czas dla nas jako kobiet,gdzie czas na szukanie partnera,przeciez nie da sie zyc samemu,kazda chec byc kochana,gdzie czas na chwile relaksu,a nawet czasem na rozrywke,a to wszystko ma tatus ktory nie interesuje sie absolutnie obowiazkiem jakim jest dziecko,nawet nie potrafi je kochac.Ojciec dziecka ma tylko dac pare groszy i zyc jak chce a my musimy zapewnic wszystko??? Przeczytajcie to drogie panie i sie zastanowcie Ojcowie ktorzy nie interesuja sie dziecmi i nie pomagaja w ich wychowaniu powinni placic ponad 1000 zl,700 na utrzymanie dziecka a reszte za kare ze sa takimi skurwielami W koncu skoro kladzie sie z kobieta to wioe czym to moze sie skonczyc,i ze w razie co obowiazki sa po obu stronach, Jak sady beda tak karac to skonczy sie w koncu zycie wygodnych facetow ktorzy maja sex bez konsekwencji,bo zawsze jakby co konsekwencje ponosi kobieta.Jak sady zaczna karac to w koncu pozbedziemy sie skurwielstwa Ale jesli chodzi o ojcow ktorzy zajmuja sie dzieckiem,pomagaja matce,interesuja szie dzieckiem to owszem nie zadajmy od nich kosmicznych sum bo poza pieniedzmi wkladaja tez swoje serce w wychowanie malenstwa Zero litosci i ogromne sumy dla skurwieli dla ktorych dziecko jest tylko obowiazkiem alimentacyjnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ladygra
Mam 15 córkę i 350 alimentów.. Wydatki na taką panienkę, to kwota ok 1000 zł. Córka jest przyzwyczajona do tego, że ma swój pokój, kieszonkowego 100 m-cznie, latem wyjazdy na 2 obozy itp. Tatuś taksówkarz, nagle przestał interesować się ukochanym dzieckiem, pomimo iż nadal mieszkamy razem.Przed rozprawą nagle jego zarobki zmniejszyły się prawie o połowę, bo biedny jest strasznie schorowany. Do tej pory miał zdrowie i pracował po 10 godz dziennie. Teraz ma tyle wydatków, że bez mała nie stać go na chleb. A to jest wielka ściema, oszustwo grubymi nićmi szyte! A sąd cóż, wydatki na dorastające dziecko są faktycznie duże, ale nie ma tatuś z czego płacić, no i córka dostaje 350. I nie obchodzi sądu, ani tatusia, że dziecku standard życia drastycznie obniży się.Ja pracuję i z głodu nie umrzemy, ale szkoda mi córki, tym bardziej, że nie dość że marne pieniądze, to jeszcze miłość ojcowska nagle wygasła i to najbardziej odczuwa "tatusia córeczka"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaaaaaaałaaamana
witam,dopiero będę składać wniosek o rozwód gdyz jestem w zaawansowanej ciąży i mam 3 letnie dziecko nie pracuje choć tak bardzo chciałam...ale mąj mąż stwierdził że damy rade utrzymać się z 2 dzieci i bardzo chce znowu takiego szkraba,niedawno stracił posadę i teraz zarobek to 1200zł w domu tylko opłaca rachunki 500zł kupuje kaszki dla małego i pampersy,choć to duże dziecko i kaszki to na uspokojenie bardziej a pampersy na noc a reszty ani widu ani słychu,tylko samochód i skuter zatankowany na ful codziennie i kożysta z tego tylko on. Co mogę przynoszę dla siebie i dziecka od rodziców.Dopiero gdy ostatnio po raz kolejny mnie uderzył i wyzywał(trzeźwy) stwierdziłam że czas najwyższy to zakończyć.Mimo że mnie przepraszał to jestem pewna rozwodu bo już za dużo razy krzywdził i przepraszał...Czytając wasze wpisy aż się boję o przyszłość...do pracy nigdzie mnie nie chcą w ciąży,wyprowadzić sie nie mam gdzie a nawet jakby mi przyznali do tej pory nasze wspólne mieszkanie to nie będe w stanie opłacać rachunków,nawet po porodzie nie będe miała z kim dzieci zostawić żeby do pracy pójść:( już nawet chałupnictwa szukałam.Chyba mój mąż miał racje krzycząc do mnie ze i tak nie dam sobie rady bez niego :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×