Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lampa wiszaca

ile dostajecie alimentow na dziecko ?

Polecane posty

Gość kasia_www
czynsz 640 prąd 100 gaz 100 tel+internet -170 (niestety TPSA, jestem związana umową) tv - 30 --------- 1040 zł a czasami rachunek za prąd i gaz wynosi ciut więcej niż 100 zł miesięcznie (średnio) :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasia_www
Dodatek mieszkaniowy nam się nie należy. Za gaz płacę sporo bo mamy piecyk gazowy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, rozumiem, jestem obiektywna, a ile masz alimentów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam 450 , syn ma 6 lat i idzie teraz do szkoly i sie dogadalam z bylym na 550. Czy to wg Was ok czy isc do Sadu lepiej? Czy taka umowa jest ważna w Sądzie potem w razie czego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AGNIESZKA 35
-Oboje zgodziliśmy się na dobrowolną kwotę 350zł na 10 letnią córkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podziwiam matki, które potrafią dogadać się z byłym mężem , również w sprawie alimentów. Mój mąż ma 15-letniego syna z poprzedniego małżeństwa, na którego płaci 650 zł alimentów, mały spędza u nas 2-3 weekendy w m-cu, do tego tydzień ferii i miesiąc wakacji. Dostaje prezenty i to niesymboliczne, jak od matki, na wszelkie okazje, opłacamy mu komórkę, latem zabieramy na wakacje. Matka dziecka niestety tylko czeka jak tu oskubać ojca dziecka, właśnie wystąpiła o podwyższenie alimentów do kwoty 1500 zł, gdyż jak napisała zarabia tylko 2500 netto i żyje na minimum, bo nie stać ja na markowe ciuchy i dobre (czytaj drogie) kosmetyki. Samochód za to musi utrzymać, bo do pracy ma 3 km. Dochód naszej rodziny, mamy dwoje dzieci 5 i 8 lat, to 6900, więc w sumie mamy mniej na osobę niż ona, ale szlag ją trafia, ze kupiliśmy dom na kredyt, a ona ma mieszkanie w bloku, które zresztą mąż jej zostawił. Uważam, ze każdy wybiera sobie sposób na życie, skoro wolała zamiast jednego męża, co chwilę nowego faceta, to cóż, jej sprawa. Rozumiem, ze wiele kobiet nie ma lekko, ale są tez takie, których celem życiowym, jest uprzykrzyć życie byłemu i jego nowej rodzinie. I jak tu się użalać nad niektórymi samotnymi matkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podziwiam matki, które potrafią dogadać się z byłym mężem , również w sprawie alimentów. Mój mąż ma 15-letniego syna z poprzedniego małżeństwa, na którego płaci 650 zł alimentów, mały spędza u nas 2-3 weekendy w m-cu, do tego tydzień ferii i miesiąc wakacji. Dostaje prezenty i to niesymboliczne, jak od matki, na wszelkie okazje, opłacamy mu komórkę, latem zabieramy na wakacje. Matka dziecka niestety tylko czeka jak tu oskubać ojca dziecka, właśnie wystąpiła o podwyższenie alimentów do kwoty 1500 zł, gdyż jak napisała zarabia tylko 2500 netto i żyje na minimum, bo nie stać ja na markowe ciuchy i dobre (czytaj drogie) kosmetyki. Samochód za to musi utrzymać, bo do pracy ma 3 km. Dochód naszej rodziny, mamy dwoje dzieci 5 i 8 lat, to 6900, więc w sumie mamy mniej na osobę niż ona, ale szlag ją trafia, ze kupiliśmy dom na kredyt, a ona ma mieszkanie w bloku, które zresztą mąż jej zostawił. Uważam, ze każdy wybiera sobie sposób na życie, skoro wolała zamiast jednego męża, co chwilę nowego faceta, to cóż, jej sprawa. Rozumiem, ze wiele kobiet nie ma lekko, ale są tez takie, których celem życiowym, jest uprzykrzyć życie byłemu i jego nowej rodzinie. I jak tu się użalać nad niektórymi samotnymi matkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podziwiam matki, które potrafią dogadać się z byłym mężem , również w sprawie alimentów. Mój mąż ma 15-letniego syna z poprzedniego małżeństwa, na którego płaci 650 zł alimentów, mały spędza u nas 2-3 weekendy w m-cu, do tego tydzień ferii i miesiąc wakacji. Dostaje prezenty i to niesymboliczne, jak od matki, na wszelkie okazje, opłacamy mu komórkę, latem zabieramy na wakacje. Matka dziecka niestety tylko czeka jak tu oskubać ojca dziecka, właśnie wystąpiła o podwyższenie alimentów do kwoty 1500 zł, gdyż jak napisała zarabia tylko 2500 netto i żyje na minimum, bo nie stać ja na markowe ciuchy i dobre (czytaj drogie) kosmetyki. Samochód za to musi utrzymać, bo do pracy ma 3 km. Dochód naszej rodziny, mamy dwoje dzieci 5 i 8 lat, to 6900, więc w sumie mamy mniej na osobę niż ona, ale szlag ją trafia, ze kupiliśmy dom na kredyt, a ona ma mieszkanie w bloku, które zresztą mąż jej zostawił. Uważam, ze każdy wybiera sobie sposób na życie, skoro wolała zamiast jednego męża, co chwilę nowego faceta, to cóż, jej sprawa. Rozumiem, ze wiele kobiet nie ma lekko, ale są tez takie, których celem życiowym, jest uprzykrzyć życie byłemu i jego nowej rodzinie. I jak tu się użalać nad niektórymi samotnymi matkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż jej zostawił
:D lubię takie kurwy, które podziwiają, że facio dla zostawił eks żonie ten straszliwy "majatek" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo facet skarbie tylko model w

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo facet skarbie tylko model
wymienia na młodszy, czasami karoserię inną nowa duuupa ma, jasną - jeżeli 1 żonka brunetka była np. ale charakterkiem to i stara duuupa i nowa duuupa podobne, dlatego tyle utarczek o kasiorkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A wy co, same biedne pokrzywdzone żony? A faceci wszyscy to dranie tak? To po co wychodziłyście za nich za mąż? Ja na mojego męża nie narzekam, jest wartościowym człowiekiem, przekonuję się o tym już kilka lat. Zamiast wyciągać jak najwięcej alimentów, żeby też wystarczyło dla was, weźcie się do roboty, a nie narzekajcie jaki to cham was zostawił. Gdybyście dbały o męża, dom i dziecko, nadal byłybyście mężatkami, a nie mściwymi rozwódkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CiemnoSkóraCzarnula
Ankas5 Aniu nie zwracaj uwagę na te dzieciate prostaczki, które żyją od pierwszego do pierwszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-dbałam o męża,dom i dziecko,chyba za bardzo właśnie,bo nie zostało to docenione,pracuję i jestem w stanie utrzymać nas obie, nie jestem też mściwą rozwódką :P Zamknęłam ten rozdział,żyję dla córki...na razie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ankas5 "A wy co, same biedne pokrzywdzone żony? A faceci wszyscy to dranie tak? To po co wychodziłyście za nich za mąż? Ja na mojego męża nie narzekam, jest wartościowym człowiekiem, przekonuję się o tym już kilka lat. Zamiast wyciągać jak najwięcej alimentów, żeby też wystarczyło dla was, weźcie się do roboty, a nie narzekajcie jaki to cham was zostawił. Gdybyście dbały o męża, dom i dziecko, nadal byłybyście mężatkami, a nie mściwymi rozwódkami." Moja droga, często jest tak, że to My (Ex) rozwodzimy się z mężem, a nie on nas zostawia. A Wy (Next) bierzecie sobie za mężów odpad którym pogardziła już inna kobieta. Więc część z nas (Ex) nie narzeka, tylko cieszy się, że pozbyła się wybrakowanego faceta ;) A obecność jakiejś kobiety przy jego boku to same ++, trzyma go z daleka od nas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Liwiana, może masz rację, tylko, ze takie kobiety jak wy ma swoją godność i racjonalne podejście do życia. Żyją swoim życiem a nie tym co robi lub jak wygląda nowa rodzina ich ex. Te kobiety natomiast, które same doprowadziły do tego, że mąż je zostawił ( i to wcale nie dla tej next, ale dlatego, ze miał dość wrednej żony, której stale było wszystkiego mało, a mąż służył jedynie do realizacji jej zachcianek) stale próbują uprzykrzyć życie swoim ex i ich rodzinom. Znam kilka takich przypadków niestety....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ankas5, zgadzam się z Tobą :) więc nie generalizujmy, że ex jest taka a next je st siaka. Każdy przypadek jest inny. Są złe żony, źli mężowie, kochanki i kochankowie. Czasami wina jest obopólna, że małżeństwo się rozpadło, a innym razem jest ewidentna wina jednej strony. Dziewczyny nie napadajmy ex na next i odwrotnie. To jest bez sensu :) Piszmy tu po prostu: U mnie jest tak, a tak.... a nie uogólniajmy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!! Ja dostaje 200zł alimentów na dziecko 7 letnie.Ex mieszka ze swoimi rodzicami i oficjanie nie pracuje -oficjalnie:-)). Ja mieszkam w mieszkaniu które kupiliśmy 3 lata temu i spłacam cały kredyt zaciągniety na mieszkanie , ponosze też koszta utrzymania mieszkania-media i opał .Zarabiam najnizszą krajową więc oddaję lwią cześć zarobków na opłaty zwiazane z mieszkaniem .Dorabiam gdzie sie da, ale ile można, czasami już nie mam sił .Córka rozpoczyna w tym roku pierwszą klasę więc jeszcze czeka mnie wyprawka . Puki co niewiem za co ja kupie ponieważ ex nie płaci alimentów od 2 miesięcy twierdząc że za dobrze sobie radze :-((( Z córką ma kontakt raz do roku (oczywiście kazdy dzień pobytu w mieszkaniu swoich rodziców naszej córki sobie odlicza od alimentów) Dodam jeszcze że jakiekolwiek moje polubowne rozmowy o podwyzszeniu alimentów nawet jednorazowym kończą sie wyzywaniem mnie i grożeniem. Zastanawiam sie nad jednym- ile warta jest miłosć???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Liwiano...My nie jestesmy biedne. Przynajmniej Ja, dostałam najpiekniejszy prezent od losu- spokój. Biedna to jest moja córka która ponosi konsekwencje mojej głupoty- zwiazania sie i tkwienia w zwiazku z człowiekiem który nie zasługiwał na miano ojca.Uważam że o wiele cenniejszy jest spokój i bezpieczeństwo które mozemy zapewnić dziecku niż pełna rodzina jeśli jest ona toksyczna i wiem o czym mówie bo sama jestem DDA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ajrisz2010, ja zacytowałam jedynie wypowiedź Ankas5 dotyczące "biednych ex żon".Sama jestem Ex żoną :) i nie uważam swojego spokoju za prezent od losu, sama go sobie wypracowałam, zawdzięczam go sobie samej :) A Ty Ajrisz2010, powinnaś lecieć do sądu podnieść alimenty i do komornika żeby wyegzekwował je od Twojego ex męża. Jeśli komornik nie da rady to przynajmniej dostaniesz pieniądze z funduszu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość suche gacie na dniemorza
A ile powinnam wziac od exa jesli on zarabia 3500 zl miesiecznie, ale pracuje na czarno? Pojde do sadu, to przyznaja mi 200 zl, bo przeciez biedny chlopak nie pracuje! Sama jestem obecnie na urlopie wychowawczym. Nie bylo mnie stac na opiekunke. Mama pracuje w domu, ale juz niemoze sie zajmowac malym. Dziecko ma rok, wiec juz lata wszedzie, trzeba go pilnowac, a mama przeciez tez ma swoja prace. Moje zarobki wczesniejsze kalkulowaly sie miedzy 600-700 zl a teraz mam jakies 600 wiec nie zrobilo mi to roznicy! Dlatego zastanawiams ie ile moga wynosic alimenty w tej sytuacji? Bardzo prosze o odpowiedz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli facet nie interesuje się dzieckiem, to o jakieś 60, 70% faktycznych kosztów utrzymania. Sąd by je pewnie określił na ok 800 zł więc spokojnie możesz wnioskować o 700, jeśli dali by Ci 600 to byłaby w miarę odpowiednia kwota. Zgadza się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z podobnego tematu
No i kolejny dowód na to,ze alimenciarz jest bezkarny Moj dłuznik spłacił zadłuzenie u komornika,komornik przelał kase na moje konto i co??okazuje sie,ze musze oddac te pieniadze dla dłuznika!!!Bo MOPS wynalazł ustawe zakazująca odbierania pieniedzy przez wierzyciela!!paranoja jakas!!!Wiec musiałam zrobic przelew zwrotny.Gdybym przyjęla te pieniadze byłoby to swiadczenie nienaleznie pobrane!!!! Ta kwota jest dośc duza i jest zaległoscia za rok 2008,nie miałam wtedy alimentow ani od ex,ani od MOPS-u ,ani od komornika-mimo to nie moge ich odzyskac!!!straciłam wiare w sprawiedliwość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja córka ma 4 lata. Alimenty mam przynane na nią od dwóch lat - 800 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aligirl
Mam 400 zl na syna, juz 10 lat - oczywiscie nie placi, sprawa byla u komornika, ale po moim wyjezdzie za granice, zaczelam ladnie zarabiac - wiec wycofalam sprawe. oczywiscie eks obiecywal, ze jak wycofam sprawe, bedzie mi placil wiecej - nie wiezylam w to ale dla swojego spokoju, dla bardziej przyjaznej atmosfery zrobilam to. Oczywiscie czasem cos wyslal, dzwoniac do Syna, i mowiac mu, ze wyslal pieniazki dla niego i zeby on sobie cos za nie kupil.... czy ja mam to traktowac jako alimenty? Od ponad 2lat sytuacja finansowa zmienila bardzo.Syn ma problemy z nauka, musze wysylac go na kosztowne kursy, do tego oplacac testy, zajecia pozaszkolne, wyjazdy do Polski2x do roku, zeby mial kontakt z ojcem, dziadkami... obliczylam, ze wydaje na niego 1300 euro miesiecznia, zyje z partnerem, mamy wspolne dziecko, bardzo mi pomaga. Dzwonilam kilka razy przed wakacjami do eksa, wyjasniajac mu wydatki, jakie mam na syna, proszac o pomoc... wyslal 100 euro - i tak sie dolozyl, a ja wydalam 2150 euro przez te dwa miesiace. Nie mam sily go prosic, plaszczyc sie przed nim, wnosze o podwyzszenie alimentow na 1200 zlotych - wiem, ze to duza suma, wiem, ze zycie za granica wiecej kosztuje, ale patrzac na miesieczny koszt 5213 polskich zlotych- z czego przypada mi polowa=2602zl- prosze o 1/4 kosztow. co wy na to? Druga rzecza jest, ze jednoczesnie skladam sprawe w rece komornika. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mau3
Dużo o wysokościach alimentów można przeczytać na byłeżony.pl Trzeba zbierać rachunki dotyczące wydatków na dzieci. jest to ważny dowód w sądzie. W ekstremalnych sytuacjach pomocny jest też fundusz alimentacyjny - warto o nim pamiętać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aligirl
dzieki, ostatnio duzo czytam na ten temat... Wiecie jaka byla reakcja mojego eksa na wiadomosc, kiedy powiedzialam, ze musze nowe buty kupic dziecku? Ze on w tym roku sobie tez nie kupil jeszcze nowych butow! Jakby nie rozumial, ze dziecku noga rosnie, i buty kupuje nawet 3, 4 razy do roku. Stary niech chodzi w starych, a dziecko chodzic w za malych nie moze! Krew mi sie w zylach gotuje, jak widze jakie on ma podejscie do dziecka... - jak obiecuje mu wyjazdy nad jezioro - na ktore go nigdy nie zabiera, -jak spedza z nim wolny czas (a ma go tylko przez kilka tygodzni w Polsce, wtedy dziecko mieszka u moich rodzicow), zabiera go do 3 hipermarketow jednego popoludnia, czasem cos przywiezie, czesto jednak placi za to dzieciak, ktory ma kase od dziadkow(moich rodzicow) Spedzanie wolnego czasu z dzieckiem - on nie ma zielonego pojecia co to znaczy. Przewaznie podrzuci go do swoich rodzicow, i ma dzieciaka z glowy. Byla tez historia, jak ojciec zaprosil swoich rodzicow do restauracji, razem bylo ich 5 osob-i moj syn mousial placic za to-bo tata zapomnial pieniedzy, obiecywal, ze odda, nigdy slowa nie dotrzymal. dzieciak ma juz prawie 13 lat, rozumie wszystko, powoli zaczyna go nienawidziec... ciagla ja musze go namawiac, zeby zadzwonil do ojca- bo ten sam do dziecka nie zadzwoni... ech Nie chcialabym kierowac sprawy do sadu, czy do komornika, ale nie widze innej mozliwosci, prosilam, wyjasnialam mu juz wiele razy, ostatnio poinformowalam go ze jedno opznienie z alimentami i sprawa idzie do komornika - on jak sciana, wydaje mi sie, ze on mysli, ze ja zartuje, czy co? ze go strasze? nie mam takiego zamiaru, po prostu chce zeby dokladal sie do wychowania dziecka, i gdyby placil regularnie pewnie siedzialabym cicho, ale zadluzenie w tej chwili to ponad 18 tys zl. Nie dba o dziecko, slowem wszystko ma gdzies. och, musialam sie wygadac / znaczy wypisac :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mau3
Na byłeżony.pl znajdziesz na forum bardzo podobne tematy i dużo wsparcia od kobiet w podobnej sytuacji. Ojciec powinien zajmować się dzieckiem ale wiadomo jak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,ja dostaje na 3 letnia coreczke 800zl od lipca a obecnie toczy sie sprawa o druga 5 miesieczna coreczke i na czas jej trwania ojciec ma placic 300zl,czekamy na badania dna.Ale wiem,ze jest takie prawo ,w momencie kiedy ojciec sie wcale nie zajmuje dzieckiem itp.to podzial utrzymania mozna podzielic np.60%na40% albo nawet 70%na30% czy ktos ma tak?Bede o to wnosic bo sama jestem na urlopie wychowawczym i choc bym nawet chciala pracowac to co ja zrobie z dwojka dzieci,nie mam skad wziac na te druga polowe.Bardzo prosze o podpowiedz jesli juz ktos wnosil o taki podzial? Swoja droga to jest smieszne i zalosne jakie wyroki w Polskich sadach sa...3tys rocznie na dziecko...no az szkoda slow bo co ma taka matka za to najpierw kupic,pieluchy,mleko ubrania???TO sie powinno zmienic jak zamiazam przeprowadzic na ten temat batalie w sadzie,ojciec sie dobrze zabawia i zyje sobie dostatnio a Ty liczysz z od pierwszego do pierwszego zastanawiajac sie na co i do kiedy Ci starczy...obled

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×