Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MaKaReNa-23

----------MARZEC 2010--------------

Polecane posty

natka- mi położna mówiła o temp. 19-22, a podczas kąpieli temp 25 i my raczej trzymamy się tych górnych. Teraz zaczynamy powoli schodzić o stopień niżej w pokoju. W ciągu dnia wietrzymy pokoje ale i tak jest gorąco. Nie chcemy dziecka przestawiać od razu na niską temp, tylko stopniowo. Zresztą mały ma teraz straszny katarek i dodatkowo kicha. Nie wiem czy oczyszcza w ten sposób sobie nosek, czy gdzieś załapał lub go przewiało :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Badka mi mówiła 17-19. Do kąpania około 22 i mój Mały śpi bardzo dobrze. Pierwszy raz słyszę o takich wysokich temperaturach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej kobietki, wracam do was po prawie 2 tygodniowej nieobecności ;) czytanie troszke nadrobiam - gratuluje nowym mamuśką, brzuszki wy pewnie też szybko dołączycie do szczęśliwych mam w końcu już koniec marca ;) Ja z malutką jestem w domku od 12 marca - okazało się, że to położna nawaliła - stąd te wszystkie komplikacje ... oj szkoda gadać... My od dziś zaczynamy werandowanie, temperature w domu mamy tak 19-22 stopnie, zaczynaliśmy od 25 ... prawie goła po domu chodziłam tak ciepło było, no ale to dlatego, że mała w inkubatorze miała 30-32 stopnie no i pomału musieliśmy temperature obniżać. Laseczki a wy już z dzieciaczkami na spacerki wychodzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natka- a ja pierwszy raz słyszę o temp 17 stopni. brr sama bym nie chciała w niej przebywać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
posprzątałam:), podłoga aż lśni i pachnie, i mój nastrój też się poprawił... zawsze wiedziałam, że na złość najlepsze są porządki, bo od razu widać efekt pracy:) aż miło posiedzieć i odpocząć i słucham Bacha dla relaksu:) buziaki moje towarzyszki niedoli;) i buziaki dla szczęśliwych Mamuś i ich Skarbów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co położna to inaczej mówi. Ja trzymam te 19 stopni i jest ok:-) Obiadek juz zjadłam, mały nakarmiony i powoli zasypia:-) zjadłam na próbę smażoną pierś z kurczaka, zobaczymy czy będzie ok. Badka pisałaś wcześniej o pepku, właśnie Piotrusiowi odpadł i jest to żółte ciałko, długo u Twojego synusia się to goiło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kati84
Witam Was kobitki. Z nudów tu zaglądnełam, a tu widze, że prawie wszystkie na marzec już porodzone. Ja siedze w domu i wyczekuje, termin miałam na 16 a dziś już 22 i dalej nic. wczoraj mnie badali i szyjka nie gotowa i 0 skurczy, kazali czekać;( Dziś pierwszy mam takie bóle troche jak na okres i troche od krzyży ale nie sa za mocne. Doświadczone mamy jak to u Was wygldalo? bo już sama nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natka- mojemu odpadł równy tydzień temu. położna mówił żeby jeszcze kilka dni (ok.4 dni) przemywać spirytusem.U nas już się wygoił. Czasami jeszcze coś wyjdzie z niego, ale ogólnie ładnie już wygląda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiulek ja również szaleję z porządkami umyłam na razie dwa okna, poprałam,poprasowałam i powiesiłam firanki, teraz lecę obiadek szykować a w miedzy czasie ogarnę trochę łazienkę. Na jutro mam w planach zająć się kolejnymi oknami,a na środę umyśliłam sobie mycie podłóg :P Do tej pory starałam się raczej jak najwięcej leżakować, bo strasznie puchną mi nogi-wystarczy godzinka chodzenia i wyglądają jak dwa kolki-są ohydne. Ale stwierdziłam że należy to roztrzaskać o kant tyłka, no bo ileż to można. Szczerze to wątpię żeby to cokolwiek przyspieszyło, ale przynajmniej mieszkanko będzie lśniło :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zosiu, dokładnie, tak samo myślę, ileż można leżeć i czytać? a tak, przynajmniej wysprzątane a ja nie myślę tylko o bólach, skurczach itp pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to dzisiaj sprzatanie u nierozpakowanych brzuszkow:)ja tez pomylam dwa okna,odkurzylam, poscieralam kurze, wymylam podlogi na kolanach...jeszcze mi troszke zostalo, bo musialam przerwac bo maluch mnie kopal, ze o obiedzie zapomnialam:) zjadlam, usiadlam na chwilke przy kompie i zaraz sie bede brala dalej za sprzatanie, najgorzej jest usiasc, tak sie pozniej nie chce:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mala_31........32.........13.06.....20.03....wielkopolskie...dziewczynka Izabell1982....26........10.06.....20.03...wroclaw/londyn.dziewczynka Gosiaaa ........29........14.06.....21.03....podkarpackie........... .????? inowa...........29........15.06.....22.03.......śląskie .................????? mloda..........23.........16,06.......23,03....Olsztyn... .....chłopiec monikadd.....23..........18.06.....25.03......podlasie.. .......chłopczyk asiulek29.......29........19.06.....26.03.....Białystok . .....dziewczynka mała brzuchatka 27.....18.06.....26.03.....Wrocek........niespodzianka andzia-26........26.......22.06.....29.03...pomorskie.... ..dziewczynka Biało-czarna...32.........23.06....30.03.....Białystok .. .............????? Goyek...........31.........23.06....30.03....kuj-pom.... .........chłopczyk Almeria35......35..........24.06....31.03...świetorzyski e ....chłopczyk Ania20203......20.........23.06.....30.03...podkarpackie. .....chłopczyk no to nas tylko tyle zostalo....Sisipolenta a Ty sie wpisywalas do tabelki?bo gdzies zniknelas, jak cos to wpisz sie, kurde Zosi tez nie ma:(chyba cos sie popieprzylo z tabelka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
latte tak myślałam, że u ciebie już po ... gratuluję :) teraz jeszcze czekamy na wieści od saksiny :) widzę brzuszki robią porządki, prawidłowo :) ja myślę, że u mnie pomogły codziennie godzinne spacery :) wierzę wam dziewczyny, że macie już dość tego oczekiwania. a ja właśnie czekam na mojego brzdąca który niedługo ma się obudzić na podwieczorek :) :) a jutro wizyta kontrolna, dopada mnie stres czy napewno żółtaczka schodzi, mam nadzieję że skoro zaczęła spadać to raczej nie wzrosła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja powoli kończę pranie :) jakoś za podłogi mi się wziąć nie chce :( jeszcze dziś w planie mam wyjście po zakupy, takie tam dla domu, ale pogoda nie zachęca do wyjścia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj dziewczyny juz nie dam rady czekac na tego naszego synka !! nie mam zadnych skurczy ani nic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naszej Lilianie pępuszek odpadł po 6 dniach od porodu. U nas w domu średnia temperatura to 21-22 stopnie, podkręcam tylko krótko przed kąpielą. Położna powiedziała, że do 21 wystarczy i tak się mam z moim M. bo on podkręca kaloryfer a ja przykręcam. Małą kąpiemy w płynie z Hippa a poza tym używamy tylko oleju migdałowego (taki z apteki) do smarowania. Jest bezpieczny bo można go używać nawet do jedzenia także gdyby przez przypadek polizała to nic się nie stanie. Diety specjalnej też nie stosuję. W Niemczech chyba nie ma czegoś takiego. W szpitalu na kolację jak chciałam surowego owoca to mi pomarańczę przynieśli, któregoś dnia na obiad nawet surówkę z porów. Po prostu unikam cebuli i podobnych warzyw, poza tym roslin kapustnych, dań kwaśnych. Herbatki na laktację popijam ale nawłu pokarmu nie mam. Małej wystarcz, przeważnie pije co trzy godziny, za każdy raz z innej piersi. I wiecie co nie wyobrażam sobie, że za tydzień mój M. musi wrócić do pracy. Ja tylko karmię małą, on ją rano myje, przebiera, przewija i kąpie. No i jak sobie poczytałam wcześniej o waszych porodach to zazdroszczę. Dlaczego ja musiałam się tak męczyć, 10 godzin na porodówce a jeszcze wcześniej prawie cały dzień w domu. Wiadomo było warto ale też zazdroszczę tym, którym poszło łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W jakiej wodzie kąpiecie Maluszki? Ja póki co w przegotowanej i zastanawiam się przez ile czasu w takiej kąpać? To jeszcze trochę brzuszków z nami zostało, nie martwcie się Kochane na wszystkie przyjdzie pora, choć wiem że czekanie bardzo się dłuży, zwłaszcza po terminie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
natka- ja kąpie w normalnej wodzie z kranu od samego początku. Brzuchatki - zbierajcie siły, bo później będzie ciężej :) ale będziecie mieć największe szczęście obok siebie i nie będziecie mogły się napatrzeć na kruszynkę. My czekamy aż maluszek się obudzi i zaraz będzie kąpiel :) Ma któraś z was problem z katarkiem u maluszka ? mój cały czas ma zatkany nosek :( sól morska i frida nie pomagają :( nie wiem czy mam się wybrać już do lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Badka mój póki co katarku nie ma. Chyba też zacznę z normalną wodą bo nie chcę wychować sterylnego dziecka. Chyba szykuje się nawał. Okładałam piersi ciepłymi pieluszkami, ściągnęłam mleko. Macie jakieś dobre rady co robić jak będzie bardziej bolało? Kapusta tez w gotowości. Aha i ile mniej więej pokarmu ściągałyście z jednej pełnej piersi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam!Ja tak szybciutko po dlugiej przerwie. Jutro Was poczytam bo dzisiaj wrocilysmy ze szpitala :) 18 o 22.25 urodzila sie nasza ksiezniczka :))) Synus zniosl dobrze rozlake i jest cudownym starszym bratem zato nasz pies mnie zaskoczyl,zazdrosny ze az sie boimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam kochane:) Lusia urodziła się ubiegłej nocy, tuz po północy, a więc juz 22-go:) Poród był dla mnie po prostu traumatyczny, nie będę opowiadać, na szczęście zakończył się wspaniale: mamy cudowną córeczkę! 3,7 kilo i 52 centymetry:) jest śliczna i zdrowa i jestesmy baaardzo szczesliwi:) Latte, gratulacje! nie wiem gdzie tabelka, żeby nas dopisac:) Tina, a jaka to herbatka Hipp na laktację, która pijesz? Ja mam w domu koperkową przeciw kolkom, ale dopiero od 7 dnia zycia, a mała chyba już ma kolki bo bardzo się pręży i napina, nie wiem czasem jak jej pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Inowa, Izabell gratuluję! Inowa uważaj na tego waszego psiaka :) to ci zazdrośnik :) Izabell, aż się boję jak mówisz że poród był traumatyczny :( Dziewczyny jeszcze raz gratuluję maluszków, przesyłam buziaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inowa, Izabell gratulacje. Izabell ja piję herbatkę hipp natal. Ja na początku też wspominałam poród traumatycznie, dziś mija tydzień i z dnia na dzień wydaje mi się że nie było tak tragicznie:-) Dziś jedziemy z Piotrusiem do poradni dla noworodków, sprawdzą co z tym krwiaczkiem i czy żółtaczka się nie przypałętała, ale mi się wydaje że nie. Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie ja też dalej w dwupaku i zero objawów porodu. Żadnego czopa, skurczy ... nic. Dzis ide na USG, ciekawe ile waży maluszek, bo ostatnio bylam w 31 tyg. Latte, Izabell, Inowa gratulacje!!!! Kurczy się lista brzuchatek :) Dobrze, że piszecie o termometrach, muszę sobie koniecznie kupić. My dziś pierwsza noc we własnym mieszkanku, jeszcze jest trochę roboty niestety...najgorzej że mi nie dają nic zrobić. Tak więc piorę, prasuję i sprzątam powolutku. Dziewczyny na laktację dobre ponoć jest piwo karmelowe, ja ostatnio pozwoliłam sobie :) Trochę mi nawet z pierci cieknie siary, ale pewnie nie od piwa :) Oh, nie ma jak to w domku, mimo sprzątani i braku kafelków w kuchni :) Czekamy tylko na maleństwo :) Aaaa i w wekend kupiliśmy w końcu wózek i fotelik :) Oprócz kosmetyków chyba mamy już wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie ja też dalej w dwupaku i zero objawów porodu. Żadnego czopa, skurczy ... nic. Dzis ide na USG, ciekawe ile waży maluszek, bo ostatnio bylam w 31 tyg. Latte, Izabell, Inowa gratulacje!!!! Kurczy się lista brzuchatek :) Dobrze, że piszecie o termometrach, muszę sobie koniecznie kupić. My dziś pierwsza noc we własnym mieszkanku, jeszcze jest trochę roboty niestety...najgorzej że mi nie dają nic zrobić. Tak więc piorę, prasuję i sprzątam powolutku. Dziewczyny na laktację dobre ponoć jest piwo karmelowe, ja ostatnio pozwoliłam sobie :) Trochę mi nawet z pierci cieknie siary, ale pewnie nie od piwa :) Oh, nie ma jak to w domku, mimo sprzątani i braku kafelków w kuchni :) Czekamy tylko na maleństwo :) Aaaa i w wekend kupiliśmy w końcu wózek i fotelik :) Oprócz kosmetyków chyba mamy już wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny:-) Gratulacje dla nowych mamuś:-) Ja rozpoczęłam dziś 39 tydzień i mam wizytę u lekarza ale to dopiero popołudniu, ładna dziś pogoda i od razu nastrój mam lepszy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczyny:-) Gratulacje dla nowych mamuś:-) Ja rozpoczęłam dziś 39 tydzień i po południu mam wizytę u lekarza,ciekawa jestem czy się coś podziało co by zbliżało do porodu,Nie mogę się doczekać naszego maleństwa jak patrze na stojące jeszcze puste łóżeczko w naszej sypialni to mi się beczeć chce no ale już coraz bliżej:-) Piękna dziś pogoda i od razu mam nastrój lepszy:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
izabell gratuluję :) :) co do porodu z każdym dniem będzie wydawało ci się, że jednak aż tak strasznie nie było , mi teraz się wydaje, że było ciężko no ale było minęło a Jaś jest z nami :) a my dziś na 10 na kontrolę żółtaczki trzymajcie kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×