Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karasek

czy filmy porno to zdrada ?

Polecane posty

Z niczym nie musicie się godzić. Musicie tylko jasno określić zasady na jakich będzie opierał sie wasz związek i zastanowić się czy sporostacie takim wymaganiom. To dotyczy obu stron i temu powinien służyć okres narzeczeństwa. Gdy założycie rodzinę i na świat przyjdą dzieci będzie na to za późno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GangstaAaaaaaajku, zaimponowała mi Twoja postawa. Wiem, że taką masz naturę, że czujesz się tym wszystkim zraniona, ale masz słuszne nastawienie na przyszłość i wygrasz na tym. Zobaczysz. Samanthko, o tyle te kłamstwa nie powinny tak oburzać, że facet wie, że porno nie wzbudziłoby entuzjazmu żony, więc stara się to za wszelką cenę ukryć. On wie, że to quasi zdrada. A który facet, czy która kobieta tak łatwo przyzna się do zdrady? Więc to oszustwo trzeba trochę zrelatywizować. To nie jest tak, że, nie wiem, co tydzień podbierał Ci pieniądze na hazard i Cię okłamywał. Aaricia nic twórczego nie zaproponwałaś, tylko zemstę. Widocznie nie kochasz tego faceta. Lotlitkaaaa, ciekawie pisze i dobrze charakteryzuje męską psychikę. Ale dziewczyny z topiku mają rację, że się nie zgadzają nac coś, czego nie potrafią zaakceptować, co je upokarza. One są w związku z jednym konkretnym facetem, a z jakimś ogólnym gatunkiem facet. I kochający partner powinen wziąć pod uwagę oczekiwanie partnerki w tak delikatnej sprawie, jak poczucie upokorzenia na tle seksualnym, czy mówiąc prościej poczucie bycia zdradzanym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
manolo ona-takiej pewności już nigdy nie będzie się mieć w żadnym innym związku. A ja że mój facet nie wróci do tego też nie mogę mieć pewności. Szczerze powiedziawszy nawet jak mi to obiecywał to i tak miałam wątpliwości i będę mieć je zawsze. Zaufanie w tym przypadku to tylko słowo... Ale trzeba dać radę. Ja swojego związku nigdy z tego powodu już nie przekreślę, za mocno kocham mojego skarba. Oczywiście, nie chciałabym z tego powodu po raz kolejny cierpieć, ale nawet jeśli-to nigdy się już nie poddam. I zawsze będziemy tkwić w tym razem-w smutku i w radości. Nawet jeśli ten smutek ma być powodowany właśnie z jego winy. On rozumie doskonale że mnie to strasznie zraniło, też cierpiał razem ze mną. I teraz wszystko leży w jego rękach-on zdecyduje co dla niego jest ważniejsze: moja radość czy rozpacz z jego chwilowych przyjemności. Co ma być to będzie. Życie pokaże... Kochać go będę zawsze, niezależnie od tego jak będzie mnie krzywdził...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
A przecież mogłam odpuścić, poddać się. Bo nie jesteśmy małżeństwem... Ale miłość wygra z każdą przeciwnością. Również Wam tego życzę:) I chyba to już moje pożegnanie z wami... A jak będzie mi źle, to na pewno was odwiedzę. 3majcie się:) Papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi jest ciężko przyzwyczaić się do braku sexu i poczucia, że jestem gorsza od jakiś porno lasek. Jeśli jeszcze coś znajde na kompie, to go rozszarpie. Mam dośc tej sytuacji. Chce się kochać z moim męzem codziennie. Dlaczego on tego nie czuje? Po co mu inne laski? A jeżeli one są lepsze i ja go nie podniecam, to po co tkwi w związku ze mną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Hallo ludziki. I co tam? Czemu tak milczycie? Zauważyłam że nic nie piszecie więc muszę interweniować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ludziku ganstAaaaajku, nie nakręcaj koniunktury, bo jeszcze zacznę oglądać pornole, oczywiście tylko w celach naukowych, żeby Wam powiedzieć, jakie jeszcze odczucia mogą mężczyźnie towarzyszyć przy ich oglądaniu. I co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niclas, bardzo prosze. zrób to dla nauki! gangsta, a o czym tu pisać jak nikogo tu nie ma, a ja się pogodziłam z brakiem sexu i porno....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a propos golizny na ekranie, myślę, że duże znaczenie ma to, z czym zetknęliśmy się w czasie dojrzewania. Ja się \"wychowywałem\" na filmach lat 70 i początku 80. I to jest \"moje porno\". Ot, jak kobieta kąpie się, ubiera, ktoś ją podgląda, np. kąpiel Seniuk w \"Czarnych chmurach\", \"Dolina Issy\", może trochę mocniejsze sceny w \"Łuku Erosa\". Może stąd moje zamiłowanie do nagości, ale trochę takiej posągowej, jak w greckiej rzeźbie, żeby wszystko było dobrze widać (koniecznie z bujnym zarostem łonowym). Za to bez jakichś wyzywających figur. Zupełnie nie podnieca mnie striptiz, kręcenie staniczkiem jak lassem, ślizganie się po rurze, ruchy frykcyjne, jęki i stęki, jakieś nieomal dopochwowe USG, itp. To jest niesmaczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Ja to już na ten temat chyba nic nie dodam. Przyzwyczaiłam się do myśli, że mój facet właśnie się na takie widoki ślinił. W sumie tylko nie wiem do czego ja mu jestem potrzebna... Radził sobie sam nawet z tym. Wsparcia też mu nigdy nie dałam... Płakałabym teraz jak małe dziecko, ale wiem że nie mogę się w tym wszystkim pogrążać. Cóż... tak musiało być. I trudno. Co ma być to też będzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wczoraj napisałem o moich preferencjach w zakresie golizny ekranowej, żeby zwrócić uwagę na to, że Wasi mężowie też żyją w jakimś kontekście kulturowym, który wywiera wpływ na ich postawę. Mogą całkiem szczerze sądzić, że porno to nic złego, skoro zewsząd są i byli już kilka lat temu jako dorastający chłopcy tym bombardowani. Widzę, czym mój syn gimnazjalista się interesuje, co ściąga czasem na komórkę, czy na kompa. Rozmawiałem z nim o tym. Przestał, ale coś tam czasem i tak próbuje ściągać. Nie naciskam za bardzo, w końcu to naturalne, że dorastający chłopak się tym interesuje. Ale to, co ja mogłem oglądać w czasach mojego dojrzewania w porównaniu z tym, do czego ma dostęp dzisiejsza młodzież to są dwa różne światy. Moja epoka to było coś niewinnego w porównaniu z ich epoką. I potem tacy chłopcy stają mężczyznami, zakładają rodziny. Nie łudźmy się, nie ma szans na powściągliwość w zakresie pornografii bez konserwatyzmu. Kiedyś była sankcja grzechu, człowiek się z tego spowiadał. A dzisiaj. Wypada się raczej wyśmiewać z moralności seksualnej opartej na wskazaniach Kościoła. Więc ta poza na supernowoczesność ma drugie dno. Ale twardo powtarzam, jeżeli już żaden inny argument z waszej strony byłby nie przekonujący, to ten, że \"mi to sprawia ogromną przykrość\" powinien w poważnym związku być wzięty pod uwagę przez partnera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz niclas, bardzo mądra osoba z Ciebie. Fajnie się czyta to co piszesz. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samanthko, dziękuję za miłe słowa. Pozwól, że postawię pytanie, może nawet nico zbyt intymne. Czy ta Twoja blokada przed seksem to na pewno chodzi tylko o pornografię? Czy to nie jest przypadkiem także paniczny lęk przed ciążą, albo spadek ochoty na seks po tabsach? Krótko mówiąc, czy nie jest tak, że pornografia, która szczerze Cię oburza, dostarczyła Ci z drugiej strony "godziwego" uzasadnienia do ucieczki przed seksem, którego się boisz także z innych powodów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
No właśnie Samanthka czy to tylko ten powód? Jak jest w Twoim przypadku? U mnie tylko i wyłącznie chodziło właśnie o to. Ale wczoraj się poddałam i było znowu super. Były chwilowe myśli o "tym", ale nie można też wiecznie unikać seksu. I tak straciłam maxymalnie poczucie własnej wartości, i czuję się całkowicie nieatrakcyjna... Ale cóż... Trzeba z tym żyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niclas - nie, nie no co Ty. Ja uwielbiam sex, tabsów nie biore, w ciąże mogę zajść. Chciałabym się kochać z mężem codziennie, nawet po trzy razy, tylko że on nie chce. Zawsze ma jakąś wymówke. A tu nagle gołe baby na kompie. No szlak mnie trafił. Dlatego jak mąż chciał się ostatnio ze mną kochać, a robimy to raz na dwa miesiące, to ja nie miałam ochoty na sex z facetem, który woli ode mnie jakieś szmaciary. Przecież jak one są takie super to niech do nich spyla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
jednym słowem przerypane ;/ Co on sobie wyobraża w ogóle?... Ale ci faceci są nienormalni... ;/ Faktycznie jak on Ciebie odrzuca, woli tamte suki to weź go Zacznij zlewać, może sam zauważy że wszystko spieprzył. Bo co tu da rozmowa? Z resztą nie znam Waszego związku to nie wiem co Ci doradzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Siemanko. Ja tu wciąż zerkam, więc jak ktoś chciałby jeszcze porozmawiać to nie ma problemu. Pozdrowionka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona.....
Witajcie dziewczyny, ja jestem ze swoim juz 8 lat. Kiedys przylapalam go na ogladaniu pornoli (jak jeszcze razem nie mieszkalismy), obiecał, że to się nigdy nie powtórzy, powtórzyło się... za jakiś czas znowu go przyłapałam na oglądaniu, mało tego, przeglądał jakieś stronki z nagimi babeczkami z rozchylonymi nogami. Stwiedził, że patrzy na to pod kątem artystycznym... i że ja jestem do tej baby poodobna. Myślałam, że normalnie zwymiotuje... no ale nic, było minęło. Teraz mamy 10 miesięczną córeczkę. Mieszkamy razem, więc nie ma jak oglądać filmów. Choć mi te filmy w zupełności już przeszły, nawet zaproponowałam wspólny seans.. ale jakoś cienko to wyszlo. Raz obejrzeliśmy i to za moją namową. Ostatnio natomiast zainteresowałam się jego historią... i myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. Zaczął oglądać różne lafiryndy na naszej-klasie. I to codziennie coś. Wkurzyłam sie, bo na co mi argumenty typu - jesteś dla mnie i tak najważniejsza, tylko patrzę nic poza tym. Ja się przez to czuję jak strasznie nieatrakcyjny kaszalot.... Powiedziałam mu, że skoro ogladajac te panienki, pozwala im poczuc sie pieknymi i podziwianymi (bo niby oglada i jedynie stwierdza, ze to ladne dziewczyny), to w takim razie, niech mi da tez przyjemność poczucia sie atrakcyjna i zrobi mi zdjecia nasaczone erotyzmem, ktore umieszcze na necie. Stwiedził, że jeśli tak zrobię, to mnie zostawi. Nie zgodził sie na to. Ostaeczny efekt dyskusji jest taki, że oboje usunęliśmy nasze profile z nk. To bylo jakis tydzien temu. Teraz, jak przegladam historie, to nie ma dosłownie zadnych linków z onetu i wp, chociaz wiem, ze zadnym tytułom z tych portali o zabarwieniu erotycznym by nie popuscil, wiec pewnie kasuje czesc historii. Stad moje pytanko - czy jest jakas szansa na to, zeby w jakis sposob odzyskac te dane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Ja nie mam pojęcia, na tym się nie znam. Ekstra, obiecują a później robią swoje... Co za... wrrrr... Też mogę się tego spodziewać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ona..... - ładny bezsens... Gangsta, co tam u Ciebie? U mnie całkowicie bez zmian, tyle że już mężowi kompa nie sprawdzam, bo siły nie mam. A sexu nadal zero...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona.......
Heh.... chyba niedlugo będę miala tak samo Samanthka jak Ty - zanim zamieszkaliśmy razem, to ja miałam czasami po dziurki teog nagabywania do bzykania. A teraz zaczyna się robić u mnie odwrotnie - ja bym mogła dzień w dzień, a on... coraz rzadziej :/ Jeszcze zeby bylo ciekawiej, to znalazlam u niego w komorce taką grę erotyczną - jak zestrzelisz odpowiednia ilosc obiektow, to w nagrodę pokazuje się zdjęcie kobietki. I tak z każdym etapem zdjęcia są coraz bardziej rozneglizowane i oczywiscie w "odpowiednich" pozach ;] kiedys widzialam, ze ma taką gierkę, ale chyba z 2, może 3 zdjęcia były. A teraz!!!!!! 8!!! i kiedy on ma czas, zeby w to badziewie grać to ja nie wiem. Na razie wykasowałam zdjęcia i nie przyznałam się, bo nie wiem czy po rozmowie grał to, czy jeszcze przed, więc czepiać się nie będę. Ale co jakiś czas zajrze, zeby zobaczyć, czy galeria sie nie "odtworzyła" - jeśli tak, to będzie ostro....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
No hej Samanthka, ja też nie sprawdzam jego kompa... Mam dość już wszystkich kłamstw. Nawet już nie związanych z tym. Podejrzewam, że mimo że obiecywał to i tak ogląda, bo między nami wszystko się sypie... Nie mam już siły, jestem zrozpaczona. Dzisiaj kolejna niepprzespana noc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Master of my destiny
Tez mialam podobnie, facet zaczal od ogladania pornoli, potem gole panienki, potem rozmowy na czatach, potem anonse w portalach randkowych w koncu szukal w realu czegos na boku. W miedzy czasie namawial mnie do wspolnego kupna mieszkania, dziecka itp, oswiadczyl sie tez. On nie wiedzial ze ja wiem. Sprawdzalam kompa nic nie mowiac. W koncu rzucilam go i odczulam ulge niesamowita ulge. Toksyczny zwiazek zabija powoli aczkolwiek bardzo skutecznie. Dzisiaj mam innego faceta ktory korzysta z kompa jedynie w pracy. Po pracy wraca do domu. Generalnie do facetow trzeba stosowac zasade ograniczonego zaufania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Master of my destiny
I jeszcze jedno, tamtego kurwiszona poznalam przez siec i uwazam ze to jedno z najgorszych rozwiazan, niestety nie trudno tutaj o badziewie. Znaczenie ma rowniez wiek faceta, im starszy tym chyba lepiej bo mniejsza ilosc hormonow zalew mozg wiec jest szansa na jakiekowiek myslenie. Mlody facet sluzy w przyrodzie od wiekow jedynie do celow rozplodowych i ma w genach nieustanne wyszukiwanie jak najwiekszej ilosci samic do potencjalnego zaplodnienia. Tak go skonstruowala natura. Dlatego tez tworzac zwiazek trzeba juz na samym poczatku jasno okreslic zasady aby nasz podopieczny wiedzial co mu wolno a czego nie. Te wszystkie tolerancyjne panienki ktore tak hardo sie tutaj wypowiadaja najprawdopodobniej nieswiadomie sa wielotrotnie zdradzane alczkolwiek wybiejaja opcje "wole nie wiedziec". Dla samca brak barier i ograniczen ze strony kobiety to furtka i przyzwolenie do zaspokajania pierwotnych instynktow. Taka natura. Niestety. Smutne to ale potwierdzone tysiacami przypadkow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Hmmm... No świetnie... Ja to już nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Najpierw to ja się lepiej wybiorę do psychologa, niech mi pomoże wyjść z tej nerwicy, depresji czy co ja tam mam ;/ bo inaczej zwariuję przez to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Master of my destiny
Psycholog chyba nie bedzie potrzebny, wystarczy szczera rozmowa ze sama soba i odpowiedz na pytanie co on mi daje ze tak za nim szaleje a co zabiera? i czego tak naprawde sie boje? samotnosci? i czy tkwiac w toksycznym zwiazku bedzie mi lepiej? Z drugiej strony zdecydowana wiekszosc facetow oglada pornole i gole baby, nawet jak sami nie szukaja to kolega z pracy wcisnie albo znajomy itp tego sie nie uniknie i za to bym faceta nie skreslala najgorsi sa aktywni poszukiwacze, tacy surfujacy i szukajacy w necie, kupujacy dvd sami, kolekcjonerzy playboy'a ci jak tylko nadarzy sie okazja to zdradza i takich trzeba kontrolowac. I jeszcze jedno nie sluchac zapewnien faceta ze juz nigdy wiecej albo to nie ja oni lza jak psy byle tylko im sie upieklo. Glowa do gory, szkoda twojego zdrowia na gatunek drugiej kategorii. Podrasuj swoja samoocene a bedzie ci znacznie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×