Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karasek

czy filmy porno to zdrada ?

Polecane posty

A ja mam pytanie do dziewczyn. Czy nie jesteście jednak zbyt radykalne? Nie chodzi mi o wasz sprzeciw wobec pornofascynacji waszych mężów, on jest zrozumiały i sami faceci na tym forum wam przyznają rację, ale radykalizm środków przez was stosowanych. Czy nie boicie się, że tak postępując, odpychając fizycznie waszych partnerów, doprowadzicie w końcu do rozwalenia waszych związków? Deklarujecie, że kochacie waszych facetów, że są dla was ważni, większość z was ma chyba nawet z nimi dziecko. I warto to wszystko teraz kłaść na szali? Czy gdyby się coś całkiem źle podziało, to świadomość, że to z powodu \"wojny o porno\" nie byłaby przytłaczająca?. Jest chyba jakaś miara rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Ja nie odpycham fizycznie partnera ze względu na to,że chcę się zemścić, tylko po prostu mam uraz psychiczny i nie mam ochoty do zbliżeń... Powiedziałam mu o tym wczoraj. I czy to moja wina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trochę jednak Twoja. Może za bardzo hodujesz w sobie wstręt z powodu jego zachowania? Może trzeba jednak trochę dystansu. Bo zachowujesz się co najmniej tak, jak by Cię zdradził w realu. I czy to w konsekwencji nie będzie to błędne koło? Żona mnie odpycha, to co mi zostaje? Resztę dośpiewaj sobie sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniszka.maja
ja rowniez z tego powodu nie mam zamiaru niszczyc malzenstwa. Pozatym chyba nasze odczucia tez powinny byc brane pod uwage i teraz zwalac na nas wine ze to przez nas ma sie rozpaść małzenstwo.Trzeba pomyslec w druga strone jakie ty bys mial podejscie do swje zony jakby tak robila???? Ja i nie tylko ja oczekuje od meza tego co ja mu daje. I tyle:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
No tak, nie jestem bez winy. Ale mnie naprawdę bardzo łatwo zranić. Jestem na maxa wrażliwa... Aż za bardzo. I chciałabym być twardsza, z czasem może tak będzie. (Gdy życie nie okaże ci litości, nie okażesz jej i ty). Ale myślę, że jak będę tak dostawać po tyłku to stanę się zgorzkniałą złośnicą. Bo smutek z czasem przeradza się już tylko w złość. Ile można wytrzymać? Jest chyba jakaś granica wytrzymałości........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniszka.maja
w tym masz racje...........z czasem prowadzi to do zdrady.I zdrady fizycznej.Dlatego ja staram sie jakos to garnac by czasem do tego nie doprowadzic.Wiadomo trzeba czasu........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
I jeśli miałby mnie zdradzić z takiego powodu, że nie chcę się z nim kochać to by oznaczało że jest nic niewartym śmieciem nie zasługującym na moją miłość. Nie zasługującym na nic dobrego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GangstAaaaajku, z moralnego punktu widzenia masz rację. Ale zapewniam Cię, że pozostać na gruzach moralnym zwycięzcą, to żadna atrakcja. Najgłupsze, co kobieta może zrobić, to sprawić, żeby jej chłop chodził nienasycony po świecie. I wtedy, jak zobaczysz, że już się , nie daj Boże, na serio zaangażował w inny związek, możesz uznać, że jednak nie warto było, że straciłaś coś o wiele ważniejszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też mi to zrobił
może dla niektórych uznanie oglądania pornoli za zdradę to przesada ale myślę, że to jest indywidualna sprawa, chodzi przecież o uczucia, każdy ma prawo śmiać się z innych żartów, inne rzeczy uznawać za piękne, może kochać mniej lub bardziej, wyrażać miłość przez troskę lub przez słuchanie, lub przez dawanie i tak samo zdradę każdy ma prawo określić po swojemu wg tego, co czuję, bo skoro czuję się zdradzona, to zdradzona zostałam i ja tak się poczułam, kiedy mąż mi powiedział o swojej "przygodzie" z porno:( bardzo go kocham i kochałam, pociął wtedy moje serce, przestałam czuć się JEDYNA dla jedynego mężczyzny w moim życiu, ale wybaczyłam, bardzo szybko, on już wie, że drugi taki :skok: zabije mnie emocjonalnie i psychicznie, ponieważ cała jestem jego i na nowo się otwrzyłam, aż do najgłębszej części serca i umysłu... wspomnienia nadal bolą, nadal przeszywają, moje zaufanie jest, ale bardzo czujne i to chyba już się nie zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Ale czemu mam go stracić skoro mnie kocha? Trochę bez sensu. Jak mu zależy to będzie rozumiał całą sytuację i będzie mnie wspierał a nie odrzuci z tego powodu i pójdzie do innej. No do dziewczyny wyżej: moje zaufanie też zawsze pozostanie bardzo czujne. I dystans...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przykro mi to mówić Gangsta, ale z tego co piszesz wynika, że zaczynacie budować miedzy sobą mur, który z czasem coraz trudniej będzie przebić. Związek to nie ja i on, tylko my.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też mi to zrobił
myślę, że mężczyznie trzeba powiedzieć o swoim bólu, mój widząc mnie, jak cierpię, cierpiał razem ze mną, pluł sobie w brodę, że jakiś głpi impuls spowodował takie "straty" i tyle ran, widziałam jak strasznie żałował, jak wiele by dał, żeby to cofnąć i nigdy więcej do tego nie dopuścić, ja wiłam się z bólu w spazmach płaczu, jego serce pękało razem z moim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też mi to zrobił
Gangsta albo zniszcz dystans i zostań albo odejdź, ja po kilku dniach wybaczyłam i znów łaczy nas seks i cudowna miłość, nie opieram się, kiedy on pokazuje mi jak bardzo mu się podobam, nie zaprzeczam, choć czasem pojawia się myśl, to walczę z nią, gdybym nie umiała wybaczyć i otworzyć się na nowo, odeszłabym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GangstAaaajku, mechanizm psychologiczny jest taki. Facet nienasycony jest rozgorączkowany. W końcu dochodzi do wniosku, że coś z tym trzeba zrobić, choćby tak tylko raz, bo Cię kocha i chce oczywiście być z Tobą. Potem drugi raz, bo było dobrze. A potem ... widzisz do kochanki zasadniczo idziesz po seks, ale czasem wracasz z miłością. Nie daj Boże, żeby obok Ciebie miał się dokonywać taki eksperyment. Miłość to nie tylko serce, to także rozum, zdolność przewidywania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
No to jak mam się z nim kochać, skoro już nie będę czuć tej bliskości i miłości w tym seksie i tylko będę myśleć o tym... Czemu tak często się kochaliśmy, a on robił później swoje?... To mogę nawet wnioskować, że ja mu nie byłam potrzebna bo radził sobie sam:( Co mam z tym zrobić?... Mam się z nim kochać i udawać że wszystko jest ok? Może potrzebuję jeszcze trochę czasu żeby wszystko poukładać? Chyba po tygodniu mu śrubki nie pie***lną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Poza tym on powiedział mi że jak był z tamtą i wyjechał na 3m-ce to wytrzymał bez niczego i jej nie zdradził... Tylko nie rozumiem tego-my kochaliśmy się praktycznie codziennie, nieraz po kilka razy. Poza okresem. a on takie szopki odstawiał jeszcze. Co to oznacza no?!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Dobra, nieważne ;/ Dosyć tego użalania się nad sobą. Chyba muszę zacząć coś zmieniać, a nie tylko przeżywać co było i zadręczać się tym. Wiem, że ta rana na zawsze pozostanie w sercu... Ale cóż... Kocham go i nadal jestem w stanie oddać dla niego wszystko co mi cenne. Więc muszę ratować ten związek, a nie dopuszczać do jego rozpadu. Nasze marzenia odnośnie przyszłości, wszystkie piękne dni-to powinnam docenić. Ja można powiedzieć, że mu to wybaczyłam... Tylko głębsze odczucia odnośnie tego tak bolą że niekiedy przekreślają wszystko... Jednak wiem, że muszę dać sobie radę... Dla nas. :( Powinnam zacząć budować zaufanie od nowa... Ja wiem. Oby wszystko z czasem się ułożyło. Nie chcę już czekać na lepsze dni z założonymi rękoma, one same nie przyjdą. Będę walczyć o swoje szczęście. I oby szare myśli nie przekreśliły już więcej tego teraźniejszego podejścia........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie łapię o co Ci chodzi Gangsta. Facet może wytrzymać bez kobiety wiele miesięcy albo wiele lat. W tym czasie na ogół zaspakaja się sam. Jeśli tego nie robi, często dochodzi do rozładowania napięcia seksualnego na skutek tzw. polucji - mimowolnych wytrysków nasienia w trakcie snu. Ale abstynencja seksualna wynikająca z braku partnerki, a abstynencja seksualna wynikająca z odrzucenia przez partnerkę, to zupełnie dwie różne sprawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I oby szare myśli nie przekreśliły już więcej tego teraźniejszego podejścia........ No i tak trzymać. :) "Jak mu zależy to będzie rozumiał" - Nie daj Bóg aby obie strony zaczęły podchodzić do tego w ten sposób :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój mąż też ogladał pornole, wypierał się, ale cały czas coś znajdywałam na komp. W końcu znalazłam jakąś strone z sexrandkami. Wkurwiłam się. Umówiłam się przez komputer z kolesiem z ogłoszenia. Poszliśmy do łóżka. Było z nim tak wspaniale. Do męża czuje odraze. On woli inne, to ja będę postępować tak samo. Też będę się napalać na innych facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
aaricia alinoe-brutalna zemsta max. Czy taki związek ma sens? Oboje znajdźcie kogoś innego tak będzie najlepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
manolo ona-pewnie że nie każdy, to nawet było widać na forum. No i ciesz się faktem że trafiłaś na tego, który nie ogląda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak czytam Wasze wypowiedzi i jakoś coraz bardziej się dołuje. Jeśli faceci tacy są, że muszą się podniecać innymi, to ja nie chce faceta. Mój tam nie patrzy na jakieś laski na ulicy i przy mnie nie gada nic głupiego. Nie wiem jak się zachowuje kiedy jest sam z chłopakami. Byłam pewna, że trafiłam na extra faceta, dla którego tylko ja jestem ważna, a tu nagle rozmaite strony porno na kompie. I jeszcze mnie kłamie, bo się wypiera, że to nie on. No po prostu jest bezczelny! Nie chce mieć faceta, który wali konia na widok innych kobiet. Mnie nie podniecają goli faceci, nie myśle jakby to było, gdybym się z nimi kochała. Podnieca mnie tylko mój mąż. Nawet jak sobie wyobrażam sex czy mi się śni to tylko z nim. To wszystko jest beznadziejne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolitaaaaaa
niepoprawną idealistką - taką osobą jesteś Nie oszukujmy się PRAWIE każdy ogląda takie filmy i nie widzi nic w tym złego. Ja sama ze swoim partnerem oglądamy takie filmy, gdyż czerpiemy z tego motywacje ku temu aby wypróbowac jakieś nowe pozy i sytuacje - mnie to bardzo kręci :) Twoje pytanie brzmi równie absurdalnie jak "Czy horrory to morderstwo?". Dziewczyno przejżyj na oczy w wielu filmach faburalnych czy serialach są pokazywane momenty nagiego ciała i uprawiania miłości - to już do zdrady zaliczasz? Jeśli masz takie podejście do zycia współczuje Twojemu mężowi :/ Również uważasz witanie się mężczyzn z kobietami poprzez pocałunek w policzek za zdrade? Jeśteś typową katoliczką, która przesadza. Teraz są inne czasy i inaczej ludzie patrzą na świat. Pow Tobie, iż ja osobiście nie spotkałam się z mężczyzną który nigdy ale to nigdy nie obejżał filmy porno czy nie fantazjował o innej, itp. Taka jest natura mężczyzn - musisz z tym się pogodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolitaaaaaa
"samanthka Tak czytam Wasze wypowiedzi i jakoś coraz bardziej się dołuje. Jeśli faceci tacy są, że muszą się podniecać innymi, to ja nie chce faceta. Mój tam nie patrzy na jakieś laski na ulicy i przy mnie nie gada nic głupiego. Nie wiem jak się zachowuje kiedy jest sam z chłopakami. Byłam pewna, że trafiłam na extra faceta, dla którego tylko ja jestem ważna, a tu nagle rozmaite strony porno na kompie. I jeszcze mnie kłamie, bo się wypiera, że to nie on. No po prostu jest bezczelny! Nie chce mieć faceta, który wali konia na widok innych kobiet. Mnie nie podniecają goli faceci, nie myśle jakby to było, gdybym się z nimi kochała. Podnieca mnie tylko mój mąż. Nawet jak sobie wyobrażam sex czy mi się śni to tylko z nim. To wszystko jest beznadziejne..." Kiedy czytam takie wypowiedzi łapie się za głowe ;/ Ja nie wiem, dziewczyny opamiętajcie się!!! Każdy normalny wie jacy sa mężczyźni z natury, nawet jak będzie się wypierał wielu rzeczy i tak wszystko będzie jasne że to robi - oni są już tacy,. mają to zapisane w kodzie genetycznym. Dziewczyny nie oglądajcie filmów a'la księżniczka znalazła swego księcia i życli długo i szczęśliwie. Takim mężczyzn nie ma, a jeśli są to nieliczni!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Z tym się pogodzić nie da, jedynie da się przytłumić trochę ten smutek i odpychać te myśli. Samanthka ja Ciebie rozumiem. Wiem jak to boli, i też uważałam że lepiej nie mieć takiego faceta. Ale jak się go kocha, to nic się nie da zrobić... Trzeba się pogodzić z losem... Wiem jakie to trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×