Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karasek

czy filmy porno to zdrada ?

Polecane posty

Gość karasek
jest mi ciezko , a jaką masz gwarancję,żeoglądaod czasu do czasu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tym razem to znowu ja/ - uwierz, że chciałabym to olać, chciałabym nic nie czuć, ale nie da się, nie potrafie, jestem inna. Może duży wpływ na to ma fakt, ze mój mąz się ze mną nie kocha. Ale gdy oglada te filmy, to myśle, że ja mu się już nie podobam, ze on uwaza, że tamte są lepsze, ładniejsze, ze wyobraża sobie, że z nimi uprawia sex. Czuje się taka do niczego, całkiem beznadziejna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
samanthka, rozmawiałaś z nim w ogóle na ten temat? Mój w prawdzie obiecał mi i sobie że już nie będzie... Ale nadal mam uraz kiedy sobie wyobrażę jak on to robi na widok tych dzi***, porażka totalna. To uczucie to mi chyba nigdy nie minie, nawet ciężko jest opisać jak się z tym czuję. Smutek? To mała pigułka. Ja byłam zrozpaczona, że on jara się na inne klientki. I co z tego, że to tylko na filmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może dwa słowa o seksualności facetów. Jest takie stereotypowe rozróżnienie w seksuologii, nie wiem na ile prawdziwe, że mężczyźni w seksie to bardziej wzrokowcy, a kobiety to \"dotykowcy\". W tym, że facet lubi sobie popatrzeć, nie ma nic złego, to jest jakoś naturalne. Ale pod tym warunkiem, że w naturalnych okolicznościach (internetu za takie nie uważam). Czyli, np. jesteśmy na plaży, jest dużo lasek topless, gorąco, jestem tym wszystkim nabuzowany, wracamy z plaży i kocham się z Tobą. To jest ok, mimo, że trochę stymulowała mnie tu nagość innych kobiet. Jadę tramwajem, podniecił mnie widok jakiejś laski. Jestem rozbudzony, wieczorem kocham się z tobą tym namiętniej. To też w porządku. Ale jeżeli urządzam sobie w internecie seanse alternatywne wobec, czy równoległe do seksu z Tobą, to nie jest w porządku. Konkluzja, jest potrzebna jakaś tolerancja dla fascynacji mężczyzny nagością kobiet, ale pornografia oglądana regularnie i ukradkiem to przekroczenie, moim zdaniem, granicy tej tolerancji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
yyyy... no raczej z tego też bym zadowolona nie była gdyby mój koleś podniecał się na widok innych klientek. Nie satysfakcjonowałby mnie już taki seks i w ogóle... związek. Do diabła z tym wszystkim! :/ Czemu mi wystarcza jego wygląd, ogólnie on? Bo co, bo jestem kobietą? Nie o to chodzi moim zdaniem. Kocham go i nawet w najmniejszym stopniu żaden inny facet mnie nie interesuje. Nigdy nie uważałam nawet żadnego aktora za przystojnego, czy seksownego... Oddałam się bezgranicznie mojemu mężczyźnie, czemu on mi nie? Wzrokowcy... ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GangstaAaaaaaaaaj, nie zrozumiałaś mnie dobrze. Facet lubi się gapić i czasem takie podniecenie przychodzi mimowolnie, także na widok innej kobiety. Ważne, żeby zachowany został mechanizm: podniecenie + chęć jego zaspokojenia = kochanie się z Tobą. Bo to Ty i wyłącznie Ty jesteś synonimem spełnionego seksu dla mnie. Więc powtarzam, trzeba jakiejś toleracji dla faceta. Natomiast pornografia oburza mnie dlatego, że to nie jest mimowolna sytaucja, tylko mój świadomy, może nawet cyniczny wybór. Ty musisz gdzieś wyjść, a ja rzucam się do komputera, jedna ręka na myszkę, a druga na ... Coś takiego odrzucam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
To skoro tak ma, to niech nawet nie patrzy na inne... Podjara się inną a ze mną się bzyka. (rozładowanie podniecenia inną dziewczyną ze mną)... brrr! :( Wolałabym być facetem i mieć spokój! Nie będę z tym tolerancyjna bo mam tak chorobliwą zazdrość że szlag mnie trafia na myśl że jemu mogą się podobać inne... Wtedy to już dla wszystko traci sens. Może to chore, ale tak mam że od razu bym wzięła beaseballa i wszystkie pozabijała. Aż się gotuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to postaw się w sytuacji faceta. Idziesz do sklepu, biust kasjerki wylewa się nieomal na ladę (bo teraz moda na duży dekolt), wsiadasz do tramwaju, stoją przed tobą małolaty, którym stringi prześwitują przez cienkie spodnie lub owe spodnie zjeżdzają tak, że widzisz 1/3 pośladków. Trudno zachować "neutralność". W takich sytuacjach warto natomiast pomyśleć, co jest dla mnie stałe i ważne. A odpowiedź wtedy powinna być TY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Co bym zrobiła na miejscu faceta? Wyszłabym stamtąd i poszła do innego sklepu a w tramwaju odwróciła się w drugą stronę. A na swoim miejscu wytargałabym je i dostałyby wpie***.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
GangsaAaaaaaaaajku, ale wiesz, że to nierealne. Ja doskonale rozumiem Twój punkt widzenia. Nie można popadać w obsesyjną zazdrość, ale założenie, że jeśli jesteśmy razem, to ja i tylko ja jestem dla Ciebie obiektem seksualnym i tylko my nawzajem możemy zapewniać sobie rozkosz jest słuszne. Prawdziwa miłośc to wyłączność. Zwierzę Ci się z moich kompleksów. Ja, jak zresztą wielu innych facetów, jestem cholernie zazdrosny o ginekologa mężczyznę. Proszę żonę, żeby chodziła do kobiety, bo nie chcę, żeby inny facet, nawet jeśli to lekarz, oglądał jej intymne części. I moja żona liczy się z tą prośbą, choć mogłaby mnie wyśmiać. Myślę, że prawdziwa miłośc polega na dogadaniu się odnośnie czułych punktów partnera. Nie ważne, że wielu factów ogląda pornografię. Jeśli mnie to rani, powinieneś przestać. NIe ważne, że wiele kobiet chodzi do ginów męczyzn. Jeśli to mnie upokarza, to o ile nie kłóci się to dramatycznie ze względami medycznymi, pójdziesz do lekarza kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
No ja nawet bym nie poszła do faceta. I mojemu też by to przeszkadzało max.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
A z dziewczynami to co się stało? Czemu żadna nie pisze?... Odezwijcie się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość juliii
ja napisze,niclas bardzo madrze napisales

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karasek
niclas wiesz co ,ja takie miałam wyobrażenie o moim mężu-tzn. byłam pewna na 100 procent, że on tak myśli jak ty. nie miałam powodu żeby choć trochę wątpić, bo np jak jesteśmy we dwoje on nie ogląda się za innymi. pewnie mu sie podobają , ale robi to żeby nie sprawiać mi przykrości i pokazać , że jest ok. jak jesteśmy razem w towarzystwie, to nie ignoruje mnie , wręcz przeciwnie -pokazuje jak jestem dla niego ważna. myślałam, że on wewnątrz jest tez uczciwy i lolajny tak do końca . dlatego jak znalazłam te 'sex taśmy' , to poczułam jak by mnie ktoś kopnął w żołądek. pomyslałam sobie ,że skoro on był nieszczery, to kto do cholery ma być uczciwszy?. taki dołujący fakt, że 'ideał sięgnął bruku'. może jak bym była z facetem , z którym bym tylko 'była' to może i by mnie to tak nie zabolało...spotykałam się kiedyś z takim chłopakiem, straszna świnia z niego była. miał jakieś kompleksy,za sobą traumatyczne dzieciństwo i był wredny na maxa. potrafił mi ględzić przez pół godziny jaka to jestem ach i och śliczna i takie tam bzdety. a potem na ulicy pokazywał jak to mu się podoba jakaś lala, która akurat przechodziła. obracał się za nią i prawie mlaskał. i wtedy jakoś to zlewałam , bo facet mi dynadł i powiewał , długo z nim zresztą nie pobyłam . odeszłam po krótkiej znajomości, bo nie toleruję mężczyzn , którzy mają podły charakter. więc może TEN ból , kiedy odkryjemy ,że bliska osoba postępuje nie fer, zależy od tego , jak bardzo jest ten ktoś dla nas ważny?? teraz ,to dochodzę do wniosku , że jednak natura mężczyzn jest nie do pokonania i w każdym prędzej czy później odezwie się chęć do tego typu zachowań. niclas, sorki ,ale ty chyba jeszcze nie masz 30-ki i może za parę lat ci się zmieni ? i nie piszę tego złośliwie , tylko po iluś tam latach może będziesz potrzebował takich .....wrażeń ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karasku, mam ponad 40 lat, naście lat małżeństwa (wciąż tego samego) za sobą. Jeżeli czytałaś uważnie moje dzisiejsze wypowiedzi, to mogłabyś z nich równie dobrze wywnioskować, że jednak ja także potrzebuję ekstra dodatkowych wrażeń. Trochę tak moje wpisy zinterpretowała GangstaAaaaaaaj, że dlaczego ma być zaspokojeniem dla podniecenia jej faceta powstałego dzięki innej kobiecie. Nie taka była moja intencja, ale dopuszczam, że ktoś mógł to tak odczytać. Myślisz, że po prawie 20 latach małżeństwa człowiek nie myśłi czasem, jak by to było z inną, młodszą, szczuplejszą. Ale porno w internecie twardo odrzucam. Jeżeli żyjemy na serio obok siebie (obok w znaczeniu razem), to niech żona ma szansę, ale w realnym życiu, zauważyć, że chciałbym czegoś więcej, że chętnie bym... Zresztą słyszę od niej czasem \"wiem, że Ci się ona podoba. To jak, chcesz iść na tę imporezę, bo ona tam będzie, czy żeby być tam ze mną?\" I wtedy ja muszę się zastanowić. Swoją motywację znam jedynie ja. Ale dzięki temu, że pozostajemy w realu, żona mi towarzyszy także w tego rodzaju rozterkach. Natomiast, jak bym sobie urządzał seanse przed ekranem, to tak jak bym ją po prostu wyłączał z mojego życia. Może to pokrętne tłumaczenie, ale tak to odczuwam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karasku, jeszcze jedno. Może za surowo oceniasz męża. Może dla niego porno to jakaś kanalizacja dla "naddatku pragnień", który ja na przykład zaspakajam w realu, bajerując młodszą kuzynkę żony. Z tym, że żona o tym wie. Może ją to trochę rani, ale z drugiej strony daję jej mozliwość kontroli nad sytuacją (robię to tylko przy okazji wspólnych rodzinnych spotkań). Powtarzam jak mantrę: Kochający facet, jeżeli żona by go poprosiła "nie oglądaj tego, bo mnie to naprawdę rani", pownien ustąpić. Żona na przykład bardzo mnie ujęła tym, że wysłuchała mojej histerycznej prośby w sprawie ginekologa. Ale. Karasku, jeżeli Twój mąż ogólnie jest w porządku, jest człowiekiem prawym, jeżeli czujesz że Cię kocha, to pamiętaj, że to jest duża wartość i jakieś podknięcia, byle rzeczywiście nie kłamstwa, staraj się wybaczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niclas,dziękujemy za mądre słowa! dobrze wiedziec co facet myśli nadany temat ja chodze do ginekologa faceta i mój mąż nie ma nic przeciwko a co do zazdrości na ulicy z tym jakoś sobie radzę,chociaz tez chwilami mam to odczucie 2 lata temu bylismy na wczasach na krecie,tam dziewczyny opalaja sie topless z poczatku mój m zachowywał sie dyskretnie z tym(na pewno widział),nie komentował dopiero znajomi(panowie)zaczęli podziwiac uroki i mój tez sie rozkrecił wyjazd miałam juz do niczego pokłócilismy sie i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
noclas ,mam prośbe jak już jestes taki szczery i obiektywny napisz co facet(mąż)może w głęb serca myśleć o kobiecie(żonie,matce)która piersi ma w rozstępach? mój mąż powtarza że mu te rozstępy nie przeszkadząją a ja nie wierzę wyglądają poprostu ochydnie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiakurwa
jeżeli w filmie wystepuje żona ze studentami albo z psychiatrami to nie jest zdrada to raczej psychiatryk albo psychiatrów więzienie ich by czekało gdyby na świecie była sprawiedliwość a tak to tylko bedzie im się do końca życia przypominać że wykorzystali chora kobiete

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
viki80, dwa lata temu też byłem na Krecie i też oglądałem biusty toplessowe na plaży (starałem się dyskretnie). Nie komentowałem, bo na wczasy jeździmy sami, bez znajomych. Nie było zatem z kim się dzielić uwagami. Szczerze mówiąc nie wiem, co to są rozstąpy na piersiach. Po dziecku piersi są trochę oklapnięte. Mnie to nawet podnieca bardzej. Ważne, żeby były gołe, a struktura skóry (jeśli to o to chodzi) mnie nie obchodzi. Więc wygląda na to, że Twój mąż mówi szczerą prawdę. Tak samo nie wiem, jak wygląda cellulit na udach. Ważne, żeby nie było majtek (struktura skóry nie ważna). Jeżli coś mi sprawia przykrość estetyczną, to seksowna bielizna. Dla mnie nie ma czegoś bardziej nieseksownego, niż seksowna bielizna. Gołe ma być. WIęc, jak widzisz bardzo tęsknię za pornografią, tyle że w realu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niclas,może spotkaliśmy sie w takim razie wtedy na krecie i nawet nie wiemy:) jeszcze raz dzięki za odpowiedzi,są dla mnie drogocenne wiesz jednak mi się wydaje że skoro facet jest wzrokowcem i widzi rozstępy tp jednak może czuć odraze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Viki, mi też się tak wydaje ;/ Moje piersi naprawdę byłyby całkiem niezłe gdyby nie te rozstępy (przynajmniej tak mi się wydaje)... I nie wiem jak mój facet mógł mówić, że ja mu się podobam... ja widzę w sobie same wady i nieraz mi się wydawało, że specjalnie tak mówi. No bo przecież skoro oglądał te pornole... To jak mógł określić tamte klientki? Chyba jako królowe seksu... Z takimi pewnie mu się marzyło przeżyć jakąś przygodę. A ja? Zwykła szara myszka, co ja mu mogę dać??? :( To jest takie przykre... Gdybym ja wyglądała jak one to on pewnie by oszalał. A tak... Psss... :/ Masakra, co my mamy zrobić dziewczyny?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniszka.maja
niclas musze powiedziec ze tropche mi rozjasniles tok myslenia meżczyzn a tym domyslam sie jak mysli moj mąż. Mam 24 lata i 4 lata po slubie i strasznie jestem zazdrosna i wsciekla jak moj mąż patrzy na filmy porno albo ogólnie nawte gołą babe w tv. Mam razenie ze patrzac na nia porownuje ja ze mna i mysli sobie jakby to fajnie z nia bylo w łózku.:( Kiedy zdarzało sie ze ogladał filmy ale zrobilam awanture wytlumaczylam ze nie chce by to robil bo mnie to rani i nie robi tego. Ale nie raz czasem przy mnie zdarzylo sie jak przechoidzla kolo nas jakas laska a on gapil sie na nia jak w obrazek od góry w dół:(Strasznie sie wtedy czuje a jak mu o tym mowie ze to widzialm on twierdzi ze sie nie patrzył:/ Ja wiem ze mezczyzni to wzrokowcy ale czemu na mnie takim wzrokiem nie patrzy jezeli twierdzi ze mnie kocha i pomimo ze nie jestem super laska niby kocha jaka jestem i nie przeszkadza mu czy to rozstep czy dodatkowe kg. Mam wrazenie ze tak juz bedzie cale zycie ja jestem bo jestem ale i tak na inne bedzie patrzył:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widze ze jest wiecej dziewczyn ktore nie radza sobie z tym problemem mnie to bardzo krzywdzi i za kazdym razem kiedy mąż chce chociazby mnie przytulic wszystko wraca i odtrącam go jest mi ciężko bo kocham go ale mam obrzydzenie w ogóle nie lubie gdy dotyka mojego ciała,moich piers niby błahostka a potrafi zawalić świat:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniszka.maja
viki80 tez tak mam:(przez takie zajscia miedzy nami robi sie oschle i nie mam ochoty na zadne czulosci a czasem jak mowisz obrzydzenie mam do niego a jak mnie dotyka to mnie trafia:( Albo czasto sie zdarza ze jak sie kochamy to robie to na odczep sie i mysle sobie ze on teraz pewnie mysli o tamtej lasce a jak jestem po to by mogl sobie zrobic dobrze;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
Boże... :(:(:( Mam to samo... :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GangstaAaaaaaaaj
I czy naprawdę nie lepiej byłoby żyć w samotności?:( Od dawna mam taki tok myślenia. Ale teraz jest za późno bo tak bardzo go kocham... Ale jednocześnie przez to dostałam tak bardzo w kość... Nie wiem jak sobie z tym radzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mniszka.maja
tez mysle ze lepiej byc samemu ale w tym sek mamy dziecko.......i go kocham.Kocham a zarazem mam wstret:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×