Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olka_zdrada

rozwód? boję się co będzie dalej...

Polecane posty

ewcia 1974 ja rozwiodłam sie na pierwszej rozprawie. Romans mojego męża trwał juz dłuzszy czas i jemu zależało na czasie. Jest cieżko psychicznie, ale po czasie stwierdzam, że warto było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem ,widocznie ma ku temu jakieś powody. Jest słaba ,nie daje rady, do końca nie jest przekonana o słuszności swoich decyzji. Zresztą tyle o sobie wiemy na ile nas sprawdzono. Dobrze jest gdybać, przypuszczać, jabym to ,jabym tamto a gdy stajemy oko w oko z poważnym problemem, nagle mamy wątpliwości,obawy. Nigdy tak nie mieliście bo ja tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do strzelca
masz racje.... moze nie jest gotowa... to niech napisze ze nie jestem a nie ściemnia jakimiś bajkami ;) i o :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ***Na pewno mąż Olki
to by sie Plka zdziwila gdyby kiedys pisała nawet z kochanką jej meża,bo i takich opinii od kochanek tu nie zabrakło ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewcia 1974
Mojego trwa już pół roku. Czy to krótko, wiedząc że ukochana i najważniejsza osoba w twoim życiu cie oszukiwała???? Dla mnie nawet jeden dzień romansu to o jeden dzień za długo....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ewci
no widzisz.a Nasza główna bohaterka nawet nie chciała dociec.Ja bym tak nie mogła,życ spokojnie koło kogoś kto mnie oszukuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Na pewno mąż Olki
heh :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ***Na pewno mąż Olki
nei heh :D tylko tak!!! Kochanki?! co wy na to??? :D:D:D wielkopolska jest zapewne spora ale....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jest słaba ,nie daje rady, do końca nie jest przekonana o słuszności swoich decyzj" "Dobrze jest gdybać, przypuszczać, jabym to ,jabym tamto a gdy stajemy oko w oko z poważnym problemem, nagle mamy wątpliwości,obawy" tylko sądzę,że wiekszość osób tu piszących niestety przeszłą przez rozwód.... i chodzi o to,że my juz nie gdybamy tylko mowimy z doświadczenia :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyone_anyone
pozdrawiam cieplutko ... co za dyskusje..... zostawiam je bez komentarza :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyone_anyone
nie pisze do nikogo i nie wysyłam fotek :D :D :D co chcesz meski pisz tu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyone_anyone
trudno,nie zaryzykujesz to sie nie dowiesz :P musze spadac :( pozdrawiam wszystkich !!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przecudnej urody- są różni ludzie. Nie każdy potrafi się przyznać do swych słabości. Romans mojego M trwał dwa lata, w ciągu tego czasu miałam różnie. Nie zliczę ile ray kończyłam,dawałam szansę z pełną świadomością ,że jestem porabiana. Wszystko po to aby ostatecznie dać szansę, jeszcze miałam nadzieję, I co powtórka z rozrywki i mam się pochlastać ze swojej naiwności? Moim słabym punktem jest nie naiwność a miękkie serce ,a że tylna część ciała na tym cierpi to już inna inszość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwina12345
do strzelec nie rozumiem czemu sie dziwisz, mowie z perspektywy zony i kochanki, staram sie pomoc Olce, moja sytuacja sie rozni tym ze moj maz mnie nie zdradza. jako kochanka wiem jak zachowuje sie zona mojego K, nawet z nia rozmawialam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwina12345
do strzelec jeszcze raz Szacuneczek ze naprawde jestem zdecydowana i odwazna, bo wiem co to znaczy brak odwagi w tych sprawach, i slusznie zauwazylas ze to nawet nie naiwnosc a brak odwagi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyone_anyone
meski bo mam wyrzuty sumienia, napisz szyfrem ;) bywam inteligentna :P przepraszam,ale nie chcę podawać żadnych namiarów :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyone_anyone
Malwina ja akurat jestem trochę zrażona do kochanek,ale masz rację,że czasami żona nie widzi czegoś,początkowo ja też nie widziałam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwina12345
no wiec dlatego wlasnie chce naswietlic pewne sprawy Olce...a przy okazji innym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malwina nie wiedziałam ,że pisząc z pozycji zdradzającej można dodać sobie splendoru i być kimś ponadto. Nie wiem jak można być pewnym kochanka będąc w związku małżeńskim. Sama prowadzisz takie a nie inne życie ,nic mi do tego. Pewno też jesteś świadkiem gdzie w Twojej obecności okłamuje żonę. I myślisz ,że Ciebie w czasie Twojej nieobecności nie okłamuje? Wymiekłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwina12345
wcale nie uwazam ze jestem PONADTO, zle mnie zrozumialas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do strzelca
może i oszukuje.... nie znasz sposobów kochanek,żeby poznać meża od kuchni, oj nie znasz ;) ale to nie ten topik :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyone_anyone
nienawidze kafe,raz wejde to juz nie umiem wyłączyc ;) Malwina,mnie moj stary tak perfidnie oszukiwal,ze dlugo nie wpadlam na to,ze kogos ma. Ale jak sobie to uświadomilam to widzialam to juz na kazdym kroku...... tylko czasami musi sie zaświecic jakaś lampka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwina12345
powiem jedno: gdybym ja miala jakies podejrzenia ze np maz mnie zdradza, to za wszelka cene probowalabym si edowiedziec czegos o kochance, w ogole wszystkiego...a nie dalabym spokoj jak niektore zony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwina12345
any a mozesz cos wiecej napisac na w jaki sposob tak doskonale cie oszukiwal???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwina12345
a mozesz powiedziec jak sobie to uswiadomilas?? czy ktos cie uswiadomil??? i czy w ogole chcialas w to wierzyc??? bo problem zon poleg an atym ze nie wierza w zdrade

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anyone_anyone
ja własnie nie odpusciłam... moj M byl wiecznie zapracowany, codzień siedział przed kompem do nocy,wiec troche mi to zajeło zanim zauważyłam różnice między jego pracą a romansowaniem. Kiedyś na jakiejś imprezie wygadał się jego kolega,że w pracy to gość tylko mailuje,smsuje itp... Udałąm,że nie słysze. Myslał,że jestem głupia i nie wiem ;) a ja tylko zbierałam info! Udajac głupią patrzyłam tylko na to co robi i gdzie się loguje. Kiedys powiedzialam,ze chcę mu wrzucic fotkę na pulpit i zainstalowałam mu w kompie keyloggera.... miałam wszystkie hasła do kont, nk, gg.... wszystko mi się rozjaśniło. nie mógł zaprzeczyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×