Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Aguś1984

ślub - sierpień 2010..kto jeszcze??..

Polecane posty

Co do "papierkowych spraw" macie rację, wszystko to, co piszecie trzeba będzie załatwić - zdaję sobie sprawę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przypominam też, ja ja wierząca jestem, ochrzczona, przyjęłam komunię, jestem bierzmowana, jestem też matką chrzestną. Mój N, chce się podjąć ślubu kościelnego i to jest jego suwerenna decyzja. Nie byłabym zła, gdybny nie chciał, bo nie na tym to polega, że jedno drugie zmusza. Oboje jednak mamy pewne wyobrażenia tego ważnego dnia i dlatego faworyzujemy ślub cywilny, a kościelny chcemy przyjąć na własnych warunkach. Może fanaberia - pewnie tak, ale gdzie jest napisane, że nie można? ;) Nie jestem zła dziewczyny, choć jest mi trochę przykro, że tak myślicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dulcia ale ja się naprawdę nie czepiam ,wręcz przeciwnie fajnie,że zrobicie ślub po swojemu.to w końcu wasz dzień i to wy macie być szczęśliwi. mnie tylko zaciekawiło to od strony formalnej i tak jak ci pisałam , nie mogłam pojąć,bo chyba źle się trochę wyraziłaś.Bo napisałaś ,że nie chcesz konkordatowego a bierzesz cywilny a potem kościelny więc to tak samo jak byś wzięła konkordatowy. SAma powiedz mam rację. A po drugie nie potrzebnie pisałaś o oszukiwaniu i o tym,ze koleżanki biorą ślub,żeby się przejść po dywanie ,foto,kamerzysta itd.bo z tego co pamiętam przyjęcie i wszystko co się z tym wiąże będziesz miała po cywilnym tak? Nie miej pretensji, ja jestem wścibska:P i dociekliwa stąd te pytania.No i wydaje mi się,że dobrze gdybyśmy szczerze pisały w tym topiku o tym co myślimy niż słodzić sobie wzajemnie. jedna z nas będzie miała balony ,ktoras napisała ,że to obciach. Ktoś wspominał o statuetkach dla rodziców jedna z nas napisała ,ze to kicz. I nikt sie nie gniewał i nie odebrał tego jako atak. każdy ma inny gust,inne wyobrażenie o tym dniu i inne upodobania i to normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zobaczyłam jednego twojego wpisu dulcia. Masz racje bo teraz cięzko trafic na prawdziwego księdza. nasz proboszcz tez jest walniety ,slubu robi na odpiernicz9z tego co słyszałam) chyba,że dostanie więcej w kopertę.Ale nie mam zamiaru ryzykować. I będziemy mieli swojego księdza,którego moi rodzice znają od lat.Będzie on równiez na naszym weselu:) Ale jak już poruszyłaś ten wątek to muszę ci powiedzieć ,że w USC też nie musi być tak kolorowo. Chyba wolałabym już mojego proboszcza niż jakiegoś nadętego urzędasa. widzisz teraz ty możesz mnie skrytykować bo ja np nigdy nie wzięłabym ślubu cywilnego. ps. co do sukienki to nawet nie wiesz jakie by było moje ździwienie. I może skończymy ten temat ,bo każdy ma swoje rację i jak bedziemy tak dywagować to i tak na niczym się to skończy. przepraszam jak cię trochę zdenerwowałam naprawdę nie miałam takiego zamiaru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ok, dzięki Niebieska, że odpisałaś. Wiem, żę trochę się "motam w zeznaniach" to może ja po prostu napiszę, że ślub będzie taki a nie inny i już:) a co do urzędu to masz rację - drętwo jest. My akurat mamy fajnie, bo kierowniczka USC jest równą babą;) Sorki dziewczyny, jeśli Was obraziłam, po prostu zbyt często spotkałam się z takimi nienormalnymi sytacjami, że młodzi traktują kościół jak wybieg itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A żeby była jasność, mam białą sukienkę:) i o dziwo w tej sferze żadnych udziwnień nie przewiduję. Ale na weselu będą udziwnienia:) a co:) Niebieska, jak to jest z tą fontanną czekolady? To znaczy, to jest tylko ozdobą czy też się tą czekoladę piję? Nie spotkałam się nigdy z tym, a brzmi kusząco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny. "Poszalałyście" trochę ;) Jeżeli chodzi o ślub kościelny czy też raczej konkordatowy, mnie dziwi jak bierze go ślub para, która nie bardzo chodzi do kościoła, a jak przychodzi do rozwodu to chce unieważnienia ślubu kościelnego - bo rozwodu kościelnego jako takiego nie ma. Znam takie przypadki. Tylko jak można unieważnić ślub przed Bogiem ? My jesteśmy wierzący oboje, chodzimy do kościoła i dla nas jest ważny ślub w kościele, no a by nie trzeba było latać do urzędu bierzemy konkordatowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dulcia ostatnio widziałam taką fontannę w galerii handlowej z okazji Walentynek i z tego co widziałam to pije się z niej, tzn. nabiera do kubeczka czy np. na truskawkę chyba można. Moja koleżanka, do której pójdę na wesele też w wakacje ma ją mieć, więc ja na pewno nie będę jej miała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Acha, brzmi ciekawie, dzięki miłego dnia życzę. Pomyślę o tej czekoladzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obawiam się, że pół mojej rodziny będzie na tą fontannę zerkać niepewnie - bo nie będą wiedzieli co z tym zrobić;) kurcze, fontanna czekolady - ja bym się przed zamoczeniem paluchów nie powstrzymała;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam was kobietki, widze zazarta dyskusja tu byla;-) Odnosnie fontanny ja sie na to bym niezdecydowala a dlaczego? juz mowie. Bo bedzie u mnie ok. 12 dzieci w takim wieku ze na bank sie upacka taka czekolada, a rodzice przez to beda mieli problem dlatego daruje sobie bedzie tyle slodkosci ze fontanne moge odpuscic;-) Niebieska to i ja zazdroszcze twoim rodzicom jak maja piekna wiosenna pogode u nas bylo wlasnie sniegu po kolana a teraz to wszystko topnieje i jest tragedia bloto, mokro a dzis wieje taki mocny wiatr i do tego pada jeszcze deszcz jest buro i ponuro i ta pogoda wyglada jak pora jesienna, nic tylko schowac sie po koldre i nosa nie wychylac. Bylam wczoraj na uczelni i mamy taka glupia pania doktor ze masakra wyglada jakby dopiero co skonczyla jakas sesje do playboy jednym slowem MASAKRA a na dodatek lubi jak sie u niej czesto poprawki zdaje brrr, ale ja sie nie dam;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dulcia ja myślę że trochę będziesz mieć zamieszania z tymi oddzielnymi ślubami ale jeśli tak chcesz to ja to rozumiem. Niebieska masz racje że nie ma co słodzić każda jest inna i ma inny gust więc to normalne że nie wszystko nam się podoba. Jeśli chodzi o kościół to jesteśmy z narzeczonym wierzący chociaż nie chodzimy do kościoła. Nigdy nie zastanawialiśmy się nad innym ślubem jak konkordatowym. Fontanna czekolady to fajna sprawa byłam raz na weselu gdzie była i ślicznie pachniało. Wszyscy z chęcią jedli owoce i ciasteczka umoczone w czekoladzie. Zresztą mam swoją prywatną dlatego będę mieć napewno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dulcia spoko ja tam pamiętliwa nie jestem ,żartuję hehe:D :D i oczywiście szanuję twoja decyzję:) Z taka fontanna to ja akurat się nie spotkałam w naszej mieścinie takich cudów nie ma hehehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nigdy takiej fontanny nie widziałam, ale planujemy przyjęcie bez dzieci(z wyjątkiej mojej chrześniaczki, ale ona łasa na czekoladę nie jest)więc raczej nikt się nie ochlapie, a taka fontanna może być atrakcją - choćby wizualną. A teraz pytanie za 10 punktów - w co będą ubrani Wasi przyszli mężowie na ślubie? My powali będziemy zabierać się za szukanie. Co do zaproszeń, opornie nam to idzie. U każdego herbatka, ciacho i po trzeciej wizycie nie mogłam już patrzeć na herbatę:) a dopiero informujemy o ślubie, rozwozić zaproszenia będziemy w tym miesiącu. Faktycznie okazało się, że lepiej jest ludzi najpierw poinformować, że ślub będzie, spytać, czy chcę przyjść, a dopiero potem dowieźć zaproszenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Kobietki :) co do ubrania dla Mojego, Jemu się w ogóle nie śpieszy, sama będę musiała Go zmobilizować :) Niby ma to być czarny garnitur i krawat, nie wiem czy kamizelka też, Mój pewnie będzie chciał, ale okaże się. Podobają mi się też ciemne szare garnitury, czy takie grafitowe. My jeszcze nie mamy zaproszeń, właśnie wczoraj przeglądałam na allegro i dwa mi wpadły w oko, na te jedne chyba się zdecydujemy bo są do tego winietki i zawieszki. Większość naszych gości spodziewa się ślubu, ci, u których my byliśmy, nasi znajomi, jedynie parę osób czy kolegów Mojego mogą nie być pewni. Tak więc myślę, że za miesiąc zaczniemy zapraszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny :) dulcia masz dość nietypowe pomysły :) zarówno ze ślubami jak i informowaniem o ślubie przed zapraszaniem. widzę, że wcześnie zapraszacie... ja pewnie zacznę z 4 miesiące. mój men też się nie martwi o strój. mi się podoba ciemny garnitur - grafit, czerń, do tego biała koszula i taki krawat ciekawy ;) w kolorze mojej sukni, bez kamizelki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mariolka, tak mamy niestety, że rodzina mojego N jest dość rozrzucona po kraju, przez co nie utrzymują ze sobą aż takiego kontaktu. Większość z nich nigdy mnie nawet nie widziała, choć jesteśmy ze sobą już prawie 4 lata. Więc teraz dopiero jest okazja. Pytamy się po prostu, czy by chcieli przyjść, bo chcielibyśmy, aby byli. Zaproszenie doślemy albo dowieziemy. Zapewniam cię, że wielkie byłoby zdziwienie niektórych ludzi - również w mojej rodzinie - gdybyśmy najpierw nie poinformawali. Tak to jakoś jest. Ostatnio dostałam opiernicz od jednej ciotki, że ona o ślubie się od innych dowiaduje, zamiast się ode mnie dowiedzieć. Do niej z racji odległości po prostu później dojechaliśmy, a telefony się w rodzinie już rozdzwoniły. Więc sama widzisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spoko dulcia - dla mnie to niespotykane, co nie znaczy, że złe/niewłaściwe ;) dziewczyny, a wrzucacie/wrzucałyście jakieś wierszyki z prośbami o totka/wino/książki zamiast kwiatów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My nie będziemy mieli wierszyków o totki itp. Nawet gdybym chciała to mam takich rodziców, żeby mi to wybili z głowy, aby "nakazywać" coś ludziom, co mają przynieść. Ale sama w sumie też nie chcę, choć najfajniejsze dla mnie byłoby wino ;) A mam pytanie, podawałyście w zaproszeniach datę, do której mają Was goście poinformować, że przyjdą? Jeżeli tak, to jaki to termin? Miesiąc przed ślubem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może to kogoś urazi co napiszę, ale dla mnie proszenie o przyrządy szkolne czy maskotki dla dzieci jest po prostu bardziej na pokaz. Jeżeli ktoś chce to niech sam od siebie zawiezie coś dzieciom z domu dziecka, a nie oczekuje od gości, że poniekąd to "zasponsorują". Ciekawe czy ktoś z tych osób choć raz wysłał smsa na jakąś fundację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nam się tez podobają takie grafitowe garnitury i pewnie na taki się zdecydujemy. I oczywiście bez żadnej białej czy jakie one tam mają kolory kamizelki.Kamizelki już wyszły z mody. My w zaproszeniach napisaliśmy aby potwierdzić do 15 lipca. Włożyliśmy karteczki z wierszykiem,że chcemy pieniądze. Zamiast kwiatów mieliśmy mówić o kuponach ale jakoś tak głupio mi było nakazywać,że w sumie prawie nikomu nie powiedzieliśmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spoko Mariolka:) My nie mówimy nic o prezentach sami z siebie. Jak ktoś się pyta, co byśmy chcieli dostać to mówimy, że kasę. Mieszkamy ze sobą, mamy dużo sprzętów, a pieniążki zawsze są potrzebne. Chcielibyśmy dostać zdrapki zamiast kwiatów(choć z kwiatów też się ucieszymy) bo oboje jesteśmy "zdrapkomaniakami";) to może jakiś wierszyk włożymy w środek zaproszenia. Jak ja już marzę, żeby było ciepło:) do ślubu bliżej:) letnie ciuchy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas dziś wiosennie Dulcia, ale zapowiadają znów śnieg ;p Niestety..., wszyscy już mają dość zimy. Macie w rodzinie jakichś nastolatków? Moja kuzynka ma 15-letnią córkę, Ona jest dość nieśmiała, nie ma żadnej sympatii, ale zastanawiam się czy powinnam ją zaprosić razem z mamą czy osobne zaproszenie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do tej daty potwierdzenia, to 5-6 tygodni wcześniej. Bo jakby ktoś się wykruszył, to byśmy więcej znajomych zaprosili. Salę mamy małą, więc troszkę szybciej prosimy o potwierdzenie przybycia, żeby właśnie jak by co to rotacje w składzie zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam jednego nastolatka, ale wliczyłam go w dzieci, a dzieci nie zapraszamy. Ale słyszałam o tym, że zapraszają ludzie nastolatkę np z koleżanką, żeby było raźniej. Słońca brak - chmury obecne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niebieska, mi też tak troszkę głupio mówić, co byśmy chcieli dostać. Jak ktoś pyta to mówię, ale łatwe to to nie jest. Kurcze, nie mogę się już doczekać tego ciepłego sierpnia:) Któraś z Was dokłada sobie nazwisko męża do swojego? Ja przyjmuję nazwisko N. Mi się bardzo podobają kamizelki. Ale nie sugeruje mojemu niczego, niech się ze spokojem zastanowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miłego dnia zyczę - byłam ostatnio na weselu i państwo młodzi właśnie tak zrobili. Brat pana młodego miał syna - lat 13. Dziewczyny jeszcze chłopak nie ma, a samemu w tym wieku trochę głupio siedzieć, więc zaprosili jego najlepszego kolegę i tak śmigali na weselu, że nawet w konkursach brali udział:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dulcia widzisz was się chociaż pytali , u nas nie a samemu tak z siebie jakoś głupio mi było narzucać. Ja w tamtym roku tez myślałam o kamizelce tej jasnej co większość panów młodych ma. Ale jak byłam chodziłam trochę po salonach i zrobiłam rozeznanie i się potwierdziło,że kamizelki już nie modne. Ale to nawet nie chodzi o modę nie ona jest tutaj głównym wyznacznikiem. Mój powiedział,że nie będzie wyglądał jak kelner.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×