Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tedziu

jak to rozegrać

Polecane posty

Gość tedziu

mam 25 lat i dziewczynę, którą kocham i ona kocha mnie, tak twierdzi, ale tak chyba jest :) jest bardzo fajna, ale jak to baba, ma zawsze jakieś tam swoje humorki i fochy :o teraz ma okres, a więc jej humorki przybrały na mocy o 200% :o wczoraj pokłóciliśmy się, najpierw wracając z pracy strzeliła focha za jakiś tam mój głupi tekst, potem wieczorem znowu coś tam niby śmiesznego, ale w sumie nie aż tak bardzo, powieedziałem i obraziła się. Potem w nocy przytulała się, rano powiedziała że nie powinniśmy kłócić się o takie pierdoły (jakbym to ja się kłócił:o) ale dobra, niech będzie. Rano fajnie, cacy, aż nagle znowu coś jej nie podpasowało i znowu nerw ruszony, tak wyszła do pracy. W ciągu dnia dwa smsy, że przykro jej ze sie tak zachowała... a dwie godziny temu dzwoni, że nie wraca dzisiaj do domu, jedzie do mamy :o pytam dlaczego - to mowi, ze powinienm wiedziec co bylo wczoraj i dzisiaj :o kurde, nie dosc ze to byly jakies błachostki, to teraz tak się zachowuje. :o oczywiscie od tamtej pory nie odezwałem sie jeszcze do niej, pewnie do poniedziałku sama się nie odezwie znając ją :o Nie lubie się kłócić, nie lubie konfliktów, a ona przez te swoje okresy sama je prowokuje :o jakbście temat załatwili? dzwonić i próbować przekonać do powrotu? pojechać w weekend do niej i pogadać? olać temat, bo sama wroci w koncu i ... no własnie, wtedy co? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tedziu
żadna z was nie podpowie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może zadzwoń do niej...Zapytaj sie jak jej leci czas ? Może spytaj się jak się czuje?...Może być mile zaskoczona że sie o nią troszczysz... Mając okres pewnie boli ją brzuszek. Jak zadzwonisz to sie nic nie stanie...a jak nie zadzwonisz to może być jeszcze gorzej bo sobie pomyśli że w ogóle nie tęsknisz czy coś w tym stylu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tedziu
no ok, zadzwonić mogę, ale widzisz w tym wszystkim moją winę??:o poza tym nie chce, zeby myślała, ze czuję się zbytnio winny, bo moim zdaniem to co zrobiła jest nieadekwatne do tego co ja zrobiłem :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie uważam żebyś był winny :) Dziewczyna miała zły humor... i tyle...To ona powinna Cię przeprosić za to że z byle czego robiła awanturę i obrażała się za drobiazgi. Jak zadzwonisz to napisz nam czy to był dobry pomysł z tym telefonem :) Powodzenia . :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, no jakbym czytała o sobie :D Zadzwoń do niej, ba sobie pomyśli, że ją olewasz :)Że jej już nie kochasz, że nie przejmujesz się tym, że jest jej źle, że nie jesteś czuły i zamiast przytulić, nawet jak burczy na Ciebie, to Ty sie wycofujesz. Ona uważa, że jej problemy, czy humory, są waszymi wspólnymi problemami i humorami i powinieneś ją wspierać, nawet jak się na ciebie wkurza, to tak na prawdę chce, żebyś zapytał, co się dzieje i przytulić, a nie przeczekiwał :) Ona swoimi fochami chce Cię zmusić do działania, ale nie wie jeszcze, że najlepsza jest rozmowa. :) Ja się zapędziłam w taką sytuację da razy, aż w końcu mój luby przestał udawać, że jego to nie dotyczy i porozmawialiśmy i bardzo się zdziwił, że ja pewne rzeczy odczuwam tak, a nie inaczej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tedziu
zadzwoniłem do niej, nie pojechała do matki, wróciła do domu i przeprosiła za swoje zachowanie :) Ale oczywiście na poprawe humoru musiała wydać pół mojej wypłaty na zakupy ciuszków, "bo nie chciałam żebyś sobie myślal, że od razu po pracy do Ciebie przylecem, więc pojechałam na zakupy" :o:o 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olej te humorki raz i drugi a nauczy się panować nad soba.. Wiem co mówie-jestem kobietą;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tedziu
ale to jest takie wkurrwiające :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karinaaaaaa
łoj to ja tez musze byc wkurwiająca...i juz wczoraj sie dowiedziałam...że gdyby nie kochał mnie tak mocno to juz dawno byłoby pozamiatane:((( wiesz co...ja bym zadzwoniła na Twoim miejscu tak po prostu...nie przekonywała, zeby wróiła na weekend:)..niech jedzie odpocznie...przyda się Wam to:) ale powiem Ci jedno...jesli ona sama tego nie zrozumie, ze fatalnie sie zachowuje...to nic sam nie poradzisz....ja to uprzedzam mojego Miska, że bedzie przez 5 dni niewesolo..będe marudziła, krzyczała i płakała..i on cierpliwi to znosi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jassiu
Ej, dzieciaczki. Zero prawdziwych problemów. Obraziła się, bo lizaczka nie kupił. ŻENADA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kopnij suke w dupe, niech nie mysli, ze świat kręci się wokół niej :o Idź w sobote na wódkę, w niedzielę ustaw się z kumplami na pokera, nie dzwoń, nie pisz. Jak przemyśli to wróci :o \ Tak to jest wlasnie być dobrym dla kobiety, a potem pokazuje różki :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mój chłopak to się śmieje ze mnie i mówi.. "o Boże okres Ci się zbliża to może ja się na tydzień ewakuuję" albo łazi za mną i mnie przytula i daje mi buzi i wtedy jak ja się najbardziej wściekam o jakąś pierdołę i mu truję to on mowi: "Kocham Cię skarbie" i ja się wtedy uspokajam i pytam "nawet jak na Ciebie krzyczę?" a on odpowiada "już zapomniałem że krzyczałaś" to ja wtedy mówię "przepraszam, że tak na Ciebie nakrzyczałam" a on mówi "proszę bardzo". :P ale teraz jestem przed okresem a jego nie ma... :( ale nie mam przynajmniej na kogo krzyczeć :P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bydlak. Kopnij suke w d**e, niech nie mysli, ze świat kręci się wokół niej Idź w sobote na wódkę, w niedzielę ustaw się z kumplami na pokera, nie dzwoń, nie pisz. Jak przemyśli to wróci Tak to jest wlasnie być dobrym dla kobiety, a potem pokazuje różki Podoba mi sie ta wypowiedz-chociaż troche za ostro ale w sumie dużo racji..Okres to nie koniec świata i powód do poniżania swojego faceta....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale oczywiście na poprawe humoru musiała wydać pół mojej wypłaty na zakupy ciuszków, "bo nie chciałam żebyś sobie myślal, że od razu po pracy do Ciebie przylecem, więc pojechałam na zakupy" " kazał bym jej w zębach zanieść te wszytskie zakupy skąd je przywlekła na dodatek odebrał bym jej wszystkie karty płatnicze !!! :) za takie zachowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie w zębach, chooj, niech ma. Ale w zamian bym pasożytowi wypominał kto jest jej sponsorem i jakie są jej obowiązki, czyli OZP dwa razy dziennie :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×