Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość CVXDVGFD

AXOTRET !!! PYTANIE

Polecane posty

Axotret potrzeba???????????? pisz dixon373635@o2.pl Inne Tretinex/Aknenormin/Izotek/Curacne.... - znajdzie się zawsze coś po kuracjach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Axotret potrzeba???????????? pisz dixon373635@o2.pl Inne.... Tretinex/Aknenormin/Izotek/Curacne....!! - znajdzie się zawsze coś po kuracjach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Częstotliwośc występowania skutków ubocznych jest opisana na ulotce dołączonej do leku. Więc większość stosujących ma podobne skutki uboczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam pytanie. Jakich kosmetyków używacie do pielęgnacji twarzy? Chodzi mi o żele i kremy, które uważacie, że są dobre i pomagają wam poradzic sobie z wysuszeniem i podrażnieniem. Korzystacie ze zwykłych kremów dostępnych w sklepach, czy raczej z dermokosmetyków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja używam tylko płynu micelarnego Vichy. Wcześniej Ivostin Puritin (świetny) ale w połączeniu z Axotretem bardzo przesuszał skórę, aż do czerwoności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KszaczekRusz
Siemasz, Przyłącze sie do was, axotret biorę od 1,5 miesiąca, cały czas mam suche usta ale na szczęście jest carmex który poleciły mi koleżanki bo jako chłopak byłem zielony w tym temacie, z skutków ubocznych jeszcze to tylko ból w krzyżu przy pochylaniu sie więc do przeżycia, co ciekawe po zaczętej kuracji cholesterol spadł mi o 30 więc nawet na zdrowie mi wyszło :D tak jak co jakiś czas wyskoczyla mi wielka krosta na brodzie i nie chciała zejść teraz juz dawno jej nie widziałem :) tak to stare blizny po woli schodzą ale co jakiś czas, szczególnie na czole znów wyskoczy jakaś krosta ale zdecydowanie mniej ich. Więc mam nadzieje ze juz sie wszystko unormuje i przestaną mi wyskakiwać te krosty. Powodzenia w terapii i dawajcie znać jak tam u was :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
darkhope - dzięki za artykuł, jest bardzo rzeczowy i konkretny, dużo mi uświadomił. Dziś mija 141 dzień mojej kuracji. Ważę 51 kg, a moja dawka to 60 mg/dobę, czyli jakieś 1,18 mg na kg ciała na dobę. W tej chwili dawka kumulacyjna to ok 125 mg na każdy kg ciała, kiedy skończę to będzie jakieś 165 mg. Pozostało jakieś 35 dni... Już nie mogę się doczekać! Jak na mnie działa kuracja? Buźkę mam gładziutką, zwężone pory, brak zaskórników, zostały 3 guzki podskórne, które siedzą już rok, ale wg dermatologa jeszcze się wchłoną. Włosy mi się nie przetłuszczają wcale. Skutki uboczne: znowu nie mogę sobie dać rady z ustami. Mimo nieustannego stosowania alantanu (tylko to działa!), są czerwone, pieką, pojawiają się bolesne pęcherzyki. Raz już pomogło zejście z dawki na kilka dni (wszystkie bóle wtedy jak ręką odjął!), ale nie chcę tego, bo wiem, że im większą dawkę biorę i im dokładniej dawkuję tym lepszy i dłuższy efekt uzyskam. Z suchością skóry sobie radzę (tyle kremów, balsamów, maseł na rynku...), osłabienie, zmęczenie, bóle stawów, mięśni, czasami bóle w klatce piersiowej - nie ma tragedii, to wszystko da się znieść. Wszystkim Wam życzę wytrwałości, a ja już rozpoczynam odliczanie dni do końca kuracji!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anitam_85 - Nie ma za co. :) Znalazłam ten artykuł całkowicie przypadkiem. Uznałam, że jest sensowny, więc polecam innym przeczytanie. ;) U mnie kilka dni temu także pojawił się ten sam problem z ustami. Na szczęście Alantan Plus mi pomógł. W ciągu dwóch dni stosowania przestały byc zaczerwienione i nie ma już na nich pęcherzyków. Niestety bywa, że pieką, dlatego nadal używam Alantan na przemian z balsamem do ust z Neutrogeny. Ja jestem dopiero na 60 dniu kuracji, a moja dawka dobowa to 20 mg przy wadze ok. 50 kg. Według lekarza kuracja potrwa jakieś 8 miesięcy. Nie mam pojęcia czy dawka będzie zwiększona, czy cały czas pozostanie taka sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karollaa11
Oto moja bardzo długa historia walki z trądzikiem. W okresie dojrzewania miałam trądzik z którym się trochę męczyłam, ale w większym stopniu dzięki leczeniu u dermatologa udało mi się go poskromić. Niestety nie na długo, mając 19 lat powrócil w trochę innej formie (zamiast ropnych czopków,cała buzia w drobnych grudkach, plusod kilka większych czerwon puchnących krostek) Do tego niespodzianki na plecach, ramionach, dekolcie. No i zaczęła się walka, różne kuracje - antybiotyki - doustne i mazidła, itp... w trakcie leczenia czasami byla jakas poprawa, ale po odstawieniu porót i wiele razy niestety ze zdwojoną siła. Brałam antykoncepcyjną diane- celowo taką silną, żeby dobrze działała na cerę. Niestety hormony nie miały nic wspólnego z moją cerą, bo zero poprawy. Po przepadaniu w kierunku hormonów, gronkowca, migdałów, które też mogą siać na cerę, gdzie wyniki były prawidłowe, spróbowałam leczenia homoopatycznego, a także bioenergoterapia. I tak upłynęło 6 lat. W końcu usłyszałam, że wszystkie wyniki mam dobre, żadna z metot leczenia nie pomogła, tzn. że taką mam naturę i muszę się pogodzić z taką cerą. I poddałam się, przestałam, chodzić do dermatologów, homoopatów, bioenergoterapeutów. Pod kontrolą kosmetyczki i własnej wiedzy zdobytej wieloletnią praktyką-metodą prób i błędów poskramiania problemtycznej cery dbałam o nią i tak funkcjonowałam. Przy odpowiedniej pielęgnacji, tragicznego trądziku nie miałam, ale cera była kiepska, ale musiałam ją zaakceptować, innego wyjścia nie miałam. Po kilku latach przerwy w odwiedzaniu lekarzy, mając 31 lat, postanowiłam, poraz ostatni udać się do dermatologa, tym razem nie myślałam już o żadnym leczeniu tylko bardziej poszłam tam w kierunku jakiegoś zabiegu, który może wygładzil, rozjaśnił by moją biedną buzię, chociaż w taki sposób chciałam ją upiększyć, skoro skłonności do wyskakiwania krostek nie można było uleczyć. A tu niespodzianka... Pani doktor po wysłuchaniu mojej histori, powiedziała, że wygładzić, rozjaśnić owszem możemy, ale najpierw trzeba ją wyleczyć. I jest metoda, która w 100% raz na zawsze wyleczy trądzik. Wszytsko mi dokładnie wytłumaczyła. I nie wahałam się ani chwili, od razu zdecydowałam się, bo to była pierwsza i jedyna metoda, któa gwarantuje pożegnanie się ztrądzikiem raz na zawsze. Co prawda podobno u 80% pacjentów jedna kuracja wystarcza i trądzik już nigy nie powróci, a u 20% niestety jedna kuracja nie wystarcza i trądzik powraca, wówczas trzeba jeszcze raz powtórzyć leczenie i wtedy już na pewn0 jest w 100% OK. No to teraz setdno mojego monologu, czyli AXOTRET. Zaczynałam od małych dawek i stopniowo miałam zwiększaną dawkę. Tzn. zaczynałam od 10, pożniej jeden dzień 10, drugi 20, pożniej 30 i na koncu 40. Leczenie trwało 11 miesięcy. Skutki uboczne, które pojawiły się już po 2 tyg. to suche usta, z czasem coraz bardziej, aż pękały i robiły się zajady. Ale przy odpowiednich balsamach da się przeżyć, i z czasem można się przyzwyczić. Z miesiąca na miesiąc było widać, że skóra z tłustej zamienia się w suchą, trzeba było wymienić kremy, maseczki na nawilżajęce i bardzo ją nawilżać, podkład, też musiałam wymienić na taki do suchej skóry, bo tego do tłustej nie dało się nosić Stosowałam też wodę termalną, która też dobrze pielęgnowała suchą skórę. Po miesiącu miałam małe nasilenie krostek, ale naprawdę małe, nie mogę tego nazwać wielkim wysypem, o oczym często mówią pacjenci. Może to za sprawą delikatnego wprowadzania leku, tzn, stopniowe zwiększanie dawki. Moja koleżanka miała to samo leczenie, ale od razu zaczęla od większej dawki 20 i po miesiącu już 30 i dalej 40, więc wysyp miała duży, zdecydowane pogorszenie... Może to zależne jest od tej dawki, a może po prostu każdy reaguje inaczej. No ja byłan tą szczęściarą, bez wielkiego wysypu, ale za to długo nie widziałam diametralnej, spektakilarnej poprawy. Po 3 miesiącach zaczęło się poprawiać, ale tak dopiero pół roku zauważyłam, zadowalajacą mnie poprawę, która zwiększała się z każdym miesiącem. I tak ok 10 miesiąca była już prawie zupełnie czysta, a w 11 miesiącu już całkowicie czysta i gładka. Dla mnie to pozytywny szok... i duża radość :-) Bo nie pamiętałam siebie z taką cerą. Teraz jestem 3 miesiące po zakonczonym leczeniu. Efekt się utrzymuje. Mam nadzieję, że będę w tych 80%, u których jedna kuracja wystarcza. Bo podobno wrócić się może nawet po roku, ale to już i tak w lżejszej formie, tak mówią. Jeśli chodzi i inne skutki uboczne, oprócz suchych ust(które podobno wszytskim dokuczają) to mnie nic nie męczyło. Po tygodniu od łykania tabletek, jeden dzień było mi bardzo niedobrze, mdliło mnie, ale nie wiem czy to wina tabletek, czy zbieg okoliczności. Póżniej przy zwiększaniu dawki, jeden dzień np. bolały mnie stawy, ale na drugi dzień mijało i nic mi już nie dolegało. Na ulotce pisali, że można być osłabionym fizycznie, żeby zrezygnować z wysiłku fizycznego. Ja przez cały okres leczenia chodziłam kilka razy w tygodniu na bardzo skoczny aerobik i nic mi nie było. Przez cały okres leczenia robiłam wyniki krwi i wszystkie były idealne. Jedyne na co kobiety naprawdę muszą zwrócić uwagę, to antykoncepcję, bo ciąża w trakcie leczenia i co najmniej 3 miesiące po jest absolutnie zakazana. Grozi to poważnym uszkodzeniem płodu. Dlatego najlepiej używać dwóch metod antykoncepcyjnych, bo żadna wpadka nie wchodzi w grę. A poza tym chyba nie ma się czego bać. Jak widać na moim przykładzie kurację można przejść praktycznie bezboleśnie, nie licząc bólu kieszeni, bo to jednak kosztuje, ale to już inna bajka. Nie można jednak wszystkiego przeliczać na pieniądze. No i koszty rozkładają się na kilka, kilkanaście miesięcy, więc inaczej się to odczuwa. A co najważniejsze spektakularny efekt warty jest każych pieniędzy. Na zachęte dodam jeszcze, że jest jeszcze pozytywny skutek uboczny - w tarkcie leczenia włosy się przestają przetłuszczać. Niestety po zakończonej kuracji wracają do tłustej normy, przynajmniej u mnie, ale to już pikuś, jak sie ma ładną cerę. A wyschnięte na wiór usta, po odstawieniu tabletek już po tygodniu widać pozytywną różnicę, po dwóch tyg. stają się już prawie zupełnie normalne. Także jeśli ktoś męczy się z tą wkurzającą chorobą, to... głowa do góry, wizyta u dermatologa i leczenie axotret czas zacząć. Będziecie zadowoleni... Życze powodzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli chodzi o włosy to masz rację, znacznie mniej się przetłuszczają. Ale szkoda, że po kuracji problem znów powraca. U mnie chyba nie zakończy się na axotrecie... Mam na prawdę okropne blizny, na których pozbyciu się ich najbardziej mi zależy. Tzn na pewno staną się trochę mniej widoczne, ale obawiam się, że i tak będę wymagała dalszych zabiegów, by w końcu móc zacząc chodzic w gorące, upalne dni w koszulkach na ramiączkach. Mam takie pytanie do pań. Czy któraś z was podczas, kuracji farbowała włosy? Niby nie powinno się tego robic w czasie brania leku, ale nie oznacza to, że jeśli się pofarbuje to będą problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanieB
Ja farbowalam jiz 2 razy a biore tabletki 2 tyg.Czemu nie mozna?Wprawdzie to szampon koloryzujacy.Jedyny skutek uboczny po 2 tyg to suche usta ale z tym sobie radze,do twarzy krem nawilzajacy z pharmaceris filtr 30 do ust też filtr 30-krem do ust.Mam suche ale kremy pomagaja.Raz przed kompem nie moglam wysiedziec,lzy mi ciekly ciurkiem,ale to było raz i przestalo.Cera-poprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie napisałam, że nie można tylko, że lepiej unikac - na taką informację natknęłam się czytając jedną z broszur. Przez izotretynoinę skóra może stac się wrażliwsza, a włosy przesuszyc. Dlatego zastanawiam się czy po użyciu farby odczuwa się jakieś znaczne, nieprzyjemne podrażnienia skóry. Ja obecnie używam kremu Vichy Aqualia Thermal o lekkiej konsystencji. Uważam, że jest ok. Jeśli wychodzę z domu i pogoda oczywiście dopisuje, nakładam Iwostin Solecrin Wodoodporny krem ochronny SPF 25.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanieB
Pytanie - czy podczas brania leku piliscie alkoholu tzn przykładowo piwo ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jusiaaa87
Ja piję normalnie alkohol: piwo, wino, whisky itd. Ktoś pytał też o basen. Więc na basen też chodzę, normalnie przez 50 minut pływam i ani po basenie ani po alkoholu nie odczuwam dodatkowychu skutków ubocznych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pić można pić... chodzi o to, że alkohol dodatkowo obciąża wątrobę, która i tak dostaje w kość przez axotret. Nie zaleca się katowania wątroby :) dlatego lepiej nie przeginać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi dermatolog radził, abym w razie zachcianki napił się piwka albo dwóch, zamiast mocnego alkoholu jak wódka czy bimberek. Wszystko można ale z głową. Jak bierzesz lek to nie imprezuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanieB
już na dwóch weselach siedzialam jak struta - jako kierowca, bo nie pije bo lek...ale piwa nie odpuszcze. Takze - dzieki za odpowiedzi, trza sie poswiecic a tak uwielbiam winooo, umrę przez nastepne 5 mcy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanieB
Jeszcze pytanie-jakiegi kremu do twarzy uzywaliscie bądź uzywacie?Widze,że mam coraz bardziej sucha skore,pharmaceris nie daje rady:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niesformatowana
darkhope - ja regularnie farbuję włosy (średnio co 1-1,5 miesiąca) i nie zauważyłam by skóra głowy była jakoś szczególnie podrażniona - warto jednak zainwestować w troche lepsze farby bez amoniaku. Jeśli chodzi o moje postępy w leczeniu... Zaczęłam 6 miesiąc kuracji (dawka dzienna przez cały ten czas wynosi 40 mg: 2 x dziennie po 20 mg). Niestety nie moge powiedzieć bym była zachwycona - skórę mam wciąz przesuszoną i mocno zaczerwienioną. W okolicach brody pojawiły mi się trwałe białe grudki (blizny), które nie mają zamiaru zejść :(( Nie mam zaskórników ale na nosie wciąż mam mocno rozszerzone pory. Raz na jakiś czas pojawia się na twarzy jakiś wyprysk i bardzo długo skóra dochodzi do siebie w tym miejscu. Na plecach wciąż mam zaskórniki, drobne wypryski i trwałe grudki. Co istotne, skóra na całym ciele bardzo straciła na elastyczności. Nigdy nie miałam problemu z nadwagą ale obecnie stan mojego brzucha czy ud mnie załamuje - skóra niemal wisi, nie jest elastyczna. :((( No i od ok 2 miesięcy pojawiły mi się na nogach przebarwienia - takie jaśniejsze punkty i plami mimo, że ani razu się nie opalałam i smarowałam się filtrem 50. Czy jeszcze któraś z Was ma podobne objawy po tak długim czasie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja już coraz bliżej końca :) Usta smaruję nieprzerwanie Alantanem, nie stosuje nić innego, bo nic nie działa jak Alantan. O dziwo pęcherzyki zeszły same, po kilku dniach. Nie musiałam obniżać dawki. Włosy farbuję regularnie, co ok miesiąc, ale farbami bez amoniaku. Używam Loreal Casting. Fakt, że skóra troszkę odczuwa farbowanie, ale nie ma tragedii. Faktycznie w ogóle teraz mi się nie przetłuszczają, a dermatolog powiedział, że aż tak jak przed kuracją już się nie powinny przetłuszczać (codzienne mycie długich włosów to koszmar). Aktualnie mocno mi wypadają. Są wszędzie!!! O dziwo jeszcze całkiem spory gąszcz mi pozostał na głowie :) Już się boję zimy, kiedy to cała masa króciutkich włosków zacznie wyrastać i się puszyć... :) Stawy bolą.... kiedy wstaję po dłuższym siedzeniu (a sporo czasu spędzam w aucie), czy rano z łóżka to wyglądam jak stara babuńka albo kobieta w 9 miesiącu. Alkohol ok, ale w niewielkich dawkach, bo kac mocniejszy, głowa bardziej boli Mdłości? standard... rano, wieczorem, właściwie o różnych porach, ale bez tragedii Krem? Ja używam Olay total Efects, czy jak to się tam pisze, w każdym razie ten z 7. o dziwo cerę mam ładnie nawilżoną. Czasami dołożę jakiś tam inny krem na noc, ale normalnie to to wystarcza. Jasne plamki powstają mi kiedy ściera mi się naskórek miejscami. Ostatnio nagminne - na całym ciele. Najgorsze, że ściemniała mi skóra nad górną wargą! Wyglądam jakbym miała wąsy! Szok :) I strasznie wkurzająca urażliwość skóry. Buty obcierają jakoś łatwiej. Jeśli się uderzę, nawet nie jakoś bardzo mocno to zaraz ranka. Najgorzej się urządziłam robiąc sobie stópki... zajechałam przypadkiem pumeksem powyżej pięty.... tam dokładnie gdzie się czółenka zaczynają. Rana była konkretna - miesiąc się goi :D Wyjątkowo dobry mam dziś humorek - a z tym też różnie bywa :), to też się rozpisałam. A może to świadomość, że niedługo koniec? A może że urlop już od soboty? A właśnie wybieram się tam gdzie mega gorąco! Rozmawiałam na ten temat z dermatologiem. Powiedział, że nie ma przeciwwskazań, Mam tylko stosować filtry i zejść z dawki do 30 mg na dobę, co i tak zalecał na sam koniec kuracji, żeby nie robić nagłego odstawienia. Także strasznie się cieszę na błogie lenistwo :))) Co mnie jeszcze tylko zastanawia - dermatolog zalecał mi branie tabletek "w porcjach". Przypominam, że teraz biorę 3 tabletki po 20 mg na dobę. Polecał aby brać jedną podczas obiadu, a 2 podczas kolacji. Nie wiem czy moja obserwacja jest prawidłowa, ale wydaje mi się, że kiedy dzielę, i zażywam z posiłkami, to jakoś łagodnieją skutki uboczne. O braniu z jedzeniem czytałam, ale nic o wskazaniach aby dzielić na porcje. Czy też macie takie zalecenia? Wie ktoś może dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czyli mogę spokojnie farbowac włosy :D Anitam_85 - Może wydaje Ci się tylko, że bardziej wypadają włosy, przez to właśnie, że są długie. :) Wiem coś o tym, bo moje sięgają do połowy pleców. Gdy je czeszę na szczotce zostaje spory kłębuszek ale wcale tak dużo ich nie tracę, jak mi się wydaje. Jeżeli macie problem nie tylko ze zbyt suchą skórą, ale także podrażnieniem to polecam krem Bioderma Cicabio. Używałam go niegdyś i uważam, że jest wart swojej ceny. Chociaż w sumie cena nie jest taka duża, ale to już zależy od budżetu danej osoby. Ja nie odczułam, jak na razie mdłości podczas kuracji. Nie wiem dlaczego by miała... Chyba, że to związane z dawką, albo z indywidualnym przyjęciem leku przez dany organizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niesformatowana
Ja niestety również zauważyłam spory ubytek włosów, a niestety nigdy nie miałam ich zbyt wiele i fryzurę mam dość krótką, nie sięgającą nawet do ramion. Mi lekarz zalecił branie 2 tabletek dziennie (po 20mg) przy czym jedną mam brać rano a drugą wieczorem - zapewne chodzi o stopniowe a nie "inwazyjne" wchłanianie się leku. Po 6 miesiącach mój dermatolog stwierdził, że następnym razem zmniejszy mi dawkę do 1x20mg na dobę, a w kolejnym miesiącu 1x20mg co drugi dzień. Jestem ciekawa czy zejdą mi przebarwienia oraz płytkie blizny które powstały w okolicy brody :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aksocia
mi lekarz zaleciła również łykać jedną rano druga wieczorem. Ja łykam dwie na raz rano bo wieczorem łykam antykoncepty a nie chce ich lączyć. Jeszcze trzy opakowania po 20 mg i koniec kuracji :) Sytuacja jest taka ze prowadzili mnie rozni lekarze przez caly czas kiedy zmagałam sie z trądzikiem. Co mogę powiedzieć.. lekarze zgodnie mówili ze nie nalezy nastawiać sie do tego leku jak do cudu. My trądzikowce często mamy tak, że mimo silnych leków i długich kuracji trądzik lubi sobie wrócić, taki juz nasz genotyp jest, a ta choroba akurat jest upierdliwa, trudno ja sie leczy i potrafi być naszym towarzyszem na bardzo długo. Moja dobra kumpela brała izotretynoinę 4 razy. Nadal jej wyskakuje coś ale jest to zdecydowanie mniej nasilone, albo jak wyskoczy to jakis jeden poważny gejzer, ktory sie babra miesiącami. I co tu dużo mówić- jednemu wystarczy jedna kuracja drugi ja musi powtarzac. Tak samo jednemu rypią sie wyniki a drugiemu nie... wielka loteria. Ale faktem jest że pomaga bez wątpienia w wygojeniu okropnych stanów zapalnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niesformatowana
joter - osobiście polecałabym rozłożyć dawkę na rano i wieczór bo organizm ma więcej czasu na wchłonięcie mniejszych ilości więc skutki uboczne mogą być odrobinę mniej dokuczliwe. Jeśli chodzi o antykoncepcje to też ją biorę, ale lekarz nie kazał oddzielać jej od Axotretu. Więc 1 dawkę A. biorę rano do śniadania ok. 7.00, a drugą ok.20.00 a antykoncepcję o 21.00 Po sześciu miesiącach powoli zaczynają mi schodzić z twarzy okropne wypieki, które nosiłam na policzkach, ale mam strasznie przesuszone oczy i okropne zajady w kącikach ust, z którymi walczę dobry miesiąc :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emkaaa
Hej, kupilam dzisiaj w aptece pierwsze opakowanie axotretu ale mam obawy co do skutkow ubocznych ;/ np co do farbowania wlosow. Farbujecie wlosy normalnie w trakcie kuracji? troche sie boje, bralam 3 mce antybiotyki ktore mi niewiele pomogly a wlosy lecą mi garsciami, nie wiem co mnie teraz czeka. W dodatku nie potrafie sobie odmowic rudej farby ;) co jakis czas. A te wszystkie efekty uboczne nie przeszkadzaja wam bardzo w normalnym funkcjonowaniu? czytalam rozne ulotki, w ktorych straszą siniakami itp bolem kosci, glowy itp..zgroza. nie mam jakiejs zmasakrowanej skory..co do twarzy to bardzo mi pomogla masc duac:) na te wszystkie krostki dziwne. ale walcze ze skora na plecach, robia mi sie takie dziwne ranki wszedzie tam gdzie jest ucisk na skore np pod ramiaczkami stanika. strasznie meczace bo bolesne i nie chca sie goic tylko ropieja;( mialyscie takie cos kiedys? maam nadzieje ze te tabletki mnie od tego uwolnia. A boli was żołądek w trakcie kuracji? w sensie, po przyjeciu kolejnej dawki leku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sylwia31113
Witam wszystkich dziś spożyłam 2 ostatnie tabletki Axotretu- i bardzo się cieszę że te sześć miesięcy już mineło (hura). Co do skutków ubocznych było ciężko ale warto- widzę teraz efekty:) Wszystkim wam polecam ten lek jak najbardziej. Warto się przemęczyć i mieć święty spokój. A ja już wiem dlaczego ten lek ma takie skutki uboczne uczyłam się na farmakologii. No niestety coś za coś, da się przeżyć:) nie bójcie się podjąć ryzyka i rozpocząć kurację. POWODZENIA DLA WSZYSTKICH WYTRWAŁYCH:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maśka94
Cześć wszystkim :) mam pytanie czy wam podczas brania leku wyskoczyło coś na nowo biorę tabletki już 3 miesiące i zrobił mi się nowy guzek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytanieB
cera moja w trakcie brania 2 opakowania idelana - mam nadzieje,ze po odsatwieniu tez tak bedzie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×