Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Groszkowa83

ANIOŁKOWE MAMY - miałam termin na styczeń 2011 :( [*]

Polecane posty

Gość ewciaaaaa89
Dziekuje Wam bardzo :* Zapisalam sie na wizyte u lekarza, serce mam w gardle tak sie denerwuje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewciaaa. Gratulacje i trzymam za Was kciuki. Musi się udać. Monika nie martw się. Wszystko się ułoży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Co tu takie milczenie :) Załatwiłam dziś pozytywnie multum spraw :) Prawko mogę odebrać za tydzień :) Jutro M ma urodzinki więc będziemy świętowac a w pt na weekend jedziemy do teściów to już w ogóle odpoczniemy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze mam @ a wtedy zawsze mam obniżony nastrój. Po drugie mam już dość uśmiechania się na siłę. Nie jest mi dobrze. Straciłam dziecko, na kolejne szanse mamy nikłe, swojej pracy nienawidzę i z czego mam się cieszyć. I niby dlaczego sama siebie mam oszukiwać, że jest ok? Mam już tego dość.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ubaśka przykro mi że tak się czujesz :( niestety takie nastroje bedziemy miały :( może czasami lepiej jest się wypłakać niż dusić to w sobie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem, że tak jest ale tak mi ciężko. Nikomu nie mówimy o naszych kłopotach i to też mnie męczy. Może to głupie ale nie chcemy aby wszyscy się zastanawiali, które z nas nie może mieć dzieci. Nie chcę usłyszeć, że to moja wina bo powinnam wcześniej decydować się na dziecko itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem ale nie umiałaby nikomu o tym powiedzieć. A tym bardziej mój mąż. Musimy więc to znieść we dwójkę. No i na szczęście tu mogę się wygadać.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz mnie zastanawia tylko jedno. Wszyscy mi powtarzają, że nie powinnam mieć pretensji do ludzi, którzy nie rozumieją dlaczego ja jeszcze to wszystko przeżywam i że już ludzie nie myślą o tym co mnie spotkało. I właściwie to ja się z tym zgadzam to moja sprawa. Dlaczego jednak każdy wymaga ode mnie, że będę milczała o swoim bólu i jeszcze dodatkowo mam się zachwycać cudzymi ciążami. Niestety w chwili obecnej każda ciąża sprawia mi ból, że mi się nie udało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam tak samo dlatego nie patrze tam gdzie czuje ze poczuje ból wiec ciezarne i male dzieciatka bo dlaczego ktos moze miec a nie ja ??? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja jak usłyszałam, że mam się cieszyć ciążą swojej szwagierki to aż mną zatrzęsło. Ona tak się przejeła moim poronieniem, że "aż" sms wysłała do mojego męża. No brak słów a ja teraz niby mam skakać z radosci z jej powodu??? Dobra może mi każdy powiedzieć, że jestem wredną zazdrośnicą. Nic mnie to nie obchodzi. Na dobrą sprawę nawet nie lubię mojej szwagierki. Przez rok mieszkała z nami i taki mi sie dała we wznaki, że rok z teściową by mnie tak nie wykończył:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety ale trzeba z tym żyć. No cóż ciężki rok przede mną. Chcąc nie chcąc będę zmuszona uczestniczyć w ciąży szwagierki. Takie starsze dzieci mnie nie ruszają ale taki maleństwa to bardzo. Wiesz Groszkowa, Ty się tak nie przejmuj bo jak nie masz problemów z zajściem w ciążę to niedługo będziesz w ciąży i tym razem wszystko będzie ok. Zobaczysz, że za rok nie będziesz miała czasu siedzieć na kafeterii bo będziesz nańczyć maleństwo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem. Zresztą już przed ślubem ustaliliśmy, że jakby nam się nie udało to adoptujemy. Tylko, że to mówi rozum a serce nadal krwawi i boli. Musimy się przyzwyczaić do tej myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×