Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Groszkowa83

ANIOŁKOWE MAMY - miałam termin na styczeń 2011 :( [*]

Polecane posty

Gość ubaśka
Dziś u mnie jakby troszkę lepiej bo dużo zajęć i nie miałam czasu myśleć:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzisz u mnie problemy po stracie troszke przegonily zle mysli zyje tym zeby teraz moja beta spadla bo wtedy bede wiedziec czy ze mna wszystko w porzadku a wczoraj spadla do 11,8 po 4 tyg od zabiegu i to dalo mi nadzieje nie umniejsza to straty ale pozwala wierzyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość guuuuuug27
hej wszystkim, ja poronilam dokladnie 2 lata temu, dzidzius byl nie planowany, ale bardzo chciany, zaszlam w ciaze w miesiac po slubie, poronienie odpokutowalam depresja, chyba kazda z nas musi to przejsc na swoj sposob,ja na slowo poronienie reagowalam histerycznym placzem, na pocieszene dodam ze po 2 latach znowu zaszlam w ciaze i za 2 miesiace nasza coreczka przyjdzie na swiat, nie macie pojecia w jakim strachu zylam przez pierwsze 3 miesiace.. i w sumie nadal zyje, powodzenia i wierzcie kiedys te cierpienie przejdzie..a na mysl o pierwszej ciazy zamiast lez pojawi sie lekki usmiech..ze tak widocznie musialo sie stac,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ubaśka
no właśnie najważniejsze to mieć nadzieję, ja za dużej nie mam. Mój M ma kiepskie wyniki, u mnie też coś nie gra.. aż dziwne że mi się w ogóle udało zajść w ciążę. Dwa lata starań:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guuuuuuuuuug tak jak napisałaś każda z nas musi przejść okres żałoby i pożegnania z naszym szkrabem. Cieszę się że Tobie się udało i że za 2 miesiące będziez z Wami wasza kruszynka :) jesli straci się dziecko to każdy dzień kolejnej ciąży jest horrorem i jest przepełniony strachem że to znów może się powtórzyc :( dla Ciebie Kochana ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wcoraj ledwo żyłam :O ta jelitówka mnie wymęczyła :( dziś już jest lepiej, ale czuję że to świństwo nadal we mnie jest :O a sio a sio wstrętny wirusie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,ja na styczeń nie miałam terminu,ale teraz na pażdziernik 25ego:(Im bliżej tej daty tym mi ciężej i nie wiem jak to będzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nadzieja też boje sie tego dnia czyli 16 stycznia :O boję się jeszcze świat, bo miała być wielka rasość i oczekiwanie oraz dnia zmarłych :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak,pamiętam naszą radość jak 2kreski na teście zobaczyliśmy,ja się popłakałam i nie mogłam uwierzyć,że po3latach"się udało",pocieszyliśmy się 4dni i zaczęły się problemy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na samym początku 6tc!Staramy się,ale nic z tego nie wychodzi:(Myślimy o klinice,żeby sie dokładnie przebadać!Zresztą przed ciążą lekarz sam chciał nas wysłać do kliniki,ale wtedy zaszłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja straciłam w 11 tyg a serduszko przestało bić między 6 a 7 tyg :( mamy odczekać pół roku, ale w listopadzie już zaczniemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jest straszne,miałam nadzieję,że wkońcu nam sie udało,po ponad 3latach starań,wszystkie koleżanki w ciąży,moja siostra starsza ode mnie też ma dziecko,a później ode mnie wyszła za mąż.Napisała mi smsa,że będa rodzicami,a ja akurat od ginek.wychodziłam z nie najlepszymi wieściami.Szłam do domu i płakałam:(To jest naprawdę straszne,co nas spotkało.A Wy jak długo się staraliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Groszkowa ❤️ na jelitówkę jest dobra cola :) a co jutrzejszego dnia dasz radę kochana..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Katie,nam wszystkim trzeba tego życzyć,ale nie tylko 2kreseczek,ale też żeby donosić ciążę i żeby wszytko było ok!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nadzieja :) masz rację nie tylko 2 kresek ale i żeby donosić..bo jak się okazuje nie wystarczy tylko zajść w ciążę...:( a Ty już się starasz prawda?? Bo my z Groszkową jeszcze nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak staram się,ale nie mam złudzeń,już przywykłam,że sie nie udaje:)Wczoraj miałam spadek tempki,ale dziś tylko o 1kreseczkę wzrosła,ale śluz był,więc i może owulacja jest.A nie wiem.Dziś mnie strasznie głowa boli,nawet tabletka nie pomogła więc nie wiem czy coś wieczorkiem będzie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja testy też używałam,ale ostatnio mi bardzo blade,prawie niewidoczne kreski wychodziły.Teraz używam mikroskopu owulacyjnego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaa no słyszałam o tym mikroskopie-zastanawiam się nad kupnem, ale z drugiej strony mi testy wychodziły więc chyba przy nich zostanę.Podobno te testy czasem świrują. Trzymam kciuki by mikroskop się sprawdził ❤️ a robiłas badania jakieś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja z badań miałam jedynie w usg w szpitalu,badanie krwi chyba i cytologię w swojej przychodni.Hormonów nie miałam,bo chodzę na kasę chorych,a mój lekarz stwierdził,ze on w przychodni nie zajmuje się leczeniem niepłodności,tylko szkoda,że mi to dopiero po ponad 3latach powiedział!Dlatego chcemy jechać do Katowic do kliniki(gin.nas chciał wysłać do bytomia)i się dokładnie przebadać,żeby nam powiedzieli na czym stoimy,jak oni to widzą itp.Bo juz mamy dość tej niepewności,ciągłego czekania i życia takiego jak do tej pory!Tzn.nie szalejemy z kasą,nie jeżdzimy po wczasach,raz tylko byliśmy rok temu nad polskim morzem,odmawiamy sobie wielu rzeczy,bo mamy w planie powiększenie rodziny i kasa się moze przydać.Poprostu mierzymy siły na zamiary i chcemy do tego racjonalnie podejść.Nie wiem,czy wiesz o co mi chodzi,ale mam nadzieję,że rozumiesz:)Ja mam dość latania po lekarzu co 2-3miesiące itp.Chcemy wiedzieć na czym stoimy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nadzieja rozumiem :) :) ech no ja po stracie dostałam listę badań do zrobienia (oczywiście wszystkie płatnie) jakieś 400 zł poszło na to +wcześniej badania w czasie ciąży 300 zł W Twojej sytuacji lepiej nie czekać i sprawdzić raz a dobrze co się dzieje. Bo takie gdybanie ginekologa to..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem,dlatego myślimy o klinice,bo zrobią nam wszystkie potrzebne badania itp.Jejku ale mnie potwornie dziś boli głowa.Po 1tabletce mi nie przeszło,więc niedawno wzięłam drugą i zobaczymy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tez miałam termin na styczeń 2011. Dokładnie na 29.... JUtro minie 11 tygodni odkąd Mojej Natalii już nie ma.... Ciężko mi.... Wczoraj byłam na cmentarzu właśnie skończyliśmy z pomnikiem. mąż wysypał dookoła grys.... płakałam cały wieczór.... najgorsze że wszystkie badania są ok. Dlaczego ona umarła tak szybko???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×