Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tomala76

Małżeństwo mi się sypie - czemu..?

Polecane posty

Gość maliboo.
" Może to okrutne ale marzę o chwili kiedy uśmiechnę się jej w jej zapłakana twarz. Śni mi się to po nocach. Zemsta losu, tego oczekuję." Los sie na niej najprawdopodobniej zemsci. Nie wierze, ze jej nowy partner z jego wartosciami i podejsciem do ludzi (knucie intryg za twoimi plecami, cieszenie sie, ze nie musi widywac wlasnego synka, bo na co mu dziecko z epilepsja), ze tego typu czlowiek bedzie umial stworzyc szczesliwy zwiazek. Predzej czy pozniej czeka ja bolesne otrzezwienie. Poza tym jezeli on ma taki stosunek do wlasnego synka to az strach pomyslec jaki bedzie mial do twojego. Moze na poczatek bedzie sie staral "wkupic" w jego laski, na dluzsza mete w najlepszym wypadku bedzie wobec niego obojetny. A czy matke nie powinno bolec jak partner traktuje jej wlasne dziecko? Wedlug mnie to tylko kwestia czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robi 29
Emu123 tak mysle o niej w sumie to mnie tam ona i jej kolezanka podrywały było to miłe ;P ale widzisz we mnie wciąz siedzi tez inna kobieta z którąbyłem 8 latek a od roku nikogo nie mam i dalej mnie czasem to meczy i ciezko mi komus zaufac ,nawet jej była miła bardzo mi sie podobała chyba ja jej tez i nie tylko jej ,,jej kolezance tez tylko ze ja nie gustuje z paniach powyzej 45latek ;P ale była naprawde fajna babka . Tak ja tez tak nie umiem robic i pakowac sie w ramiona pocieszycielki i na nią przelac to wszystko ,nie umiem tak i nikomu nie bede robił zadnych nadzieji ,boje sie z kims byc i wiem ze naprawde ciezko by miała przyszłą kobieta ze mną bo wiedziała by tyle omnie na ile bym jej pozwolił ,widzisza moja była to co wiedziała o mnie potrafiła w prefidny sposób to wykorzystac ..za co nie wiem tak samo jak tomala facet chce byc fer dzwoni do kobiety i normalne pytanie jak sie dogadujemy a ona ze ma isc do specjalisty ..k... az nóz sie otwiera co za człowiek skąd tyle wrogosci do kogos kogo ponoc kiedys kochała ..widzisz przerabiałem dokładnie to samo z tym ze nie mam z nią slubu i dziecka i bogu jestem wdzieczny bo nie wyobrazam sobie takiego zycia .......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też zastanawiam się skąd nagle tyle wrogości i złości w osobie która nas kochala. Czy aż tak można się pomylić? Tomala,twoja złość i gorycz z czasem będzie malała az przyjdzie dzień i nie będziesz o niej myślał, niestety pewnie trochę to potrwa. Robi,pamiętać o niej będziesz zawsze osiem lat to kawał czasu.Ale pomyśl trochę o sobie chyba że czekasz aż ona wróci. Wiadomo,że w nową znajomość nie rzucimy się na hura,ale z czasem w miarę poznawania kto wie jak bardzo będziemy chcieli się odsłonić. Nie wiem w jakim wieku lubisz kobiety ale zakładając, że po 30-tce to one również mają swój bagaż doświadczeń i naprawdę są w stanie wiele zrozumieć. Myślę,że każdy lub większość chcialo by mieć kogoś obok siebie,tylko my po takich przejściach musimy mieć znacznie więcej odwagi a przede wszystkim pozwolić sobie znów się zakochać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robi 29
Z tą wrogością to sam sie zastanawiam skąd !!!,a z innej strony ktos napisał ze człowiek albo z regóły jest oki albo nie a widzisz teraz widzę co było nie tak i brakowało szacunku do mej osoby a którego wymagała ona ..echh ale mniejsza o to ,piszesz o powrocie wiesz wolał juz bym byc sam i na razie mam to w planach a powroty to ja miałem przez kilka miesięcy z tym ze ja jak raz cos powiem to sie tego trzymam ,zresztą miała szanse, wiesz jak to wyglądało ,............. podchody czy aby na pewno jestem jeszcze za nią jak by co to będzie ze mną i będzie oki ,to tak w skrócie dużym ,były tez namowy na dziecko itp ale sobie mysle nie tego bym nie chciał zeby ta mała istotka przez nas cierpiała .z tym ze widzę ze ona chyba w tym widziała jakis bilet do mnie ,ale powiedz sama jak z takim człowiekiem zyc poszła w tango ,potem pokazywała jak jej to dobrze gdzie on jej nie zabiera itp itd potem wrogość do mnie a na koniec po 2 miesiącach jak juz byłą z tamtym, płacze lamenty itp itd .. Wole kobiety młodsze odemie tak max 5 latek ja mam 29 lub rówiesnice choc jak by tamta co mi sie podoba miała nawet te 30 :) to nie miał bym z tym problemu tu chyba bardziej chodzi o nic porozumienia i taka kobieta po prostu do zycia a takie to rzadkosc same ksiezniczki a ja nie mam zamiaru nikomu juz usługiwac. Nie mysle ze nie chciał bym kogos ale widzisz strach jest wiekszy od tego czy chce z kims byc,bo jakos nie wyobrazam sobie byc z kims tylko dlatego bo czuje sie sam,,to by był egoizm z mej strony ona musi sie czuc dobrze i ja a o to ciezko,wiem ze są po przejsciach ale widzisz czasem te przejscia są złe i ciezko komus takiemu stworzyc zdrowe realcje .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widocznie to jeszcze nie ten moment,albo nie spotkałeś kogoś odpowiedniego.Ale masz rację nie ma się co z tym spieszyc jeśli się myśli o poważnym związku.Dziecko powinno być dopelnieniem uczuć a nie rzeczą przetargową bo wtedy musimy być razem. Dlatego nie wyobrażam sobie jak można się pobierać tylko dlatego, że panna w ciąży. Bo co potem? Nikt nam nie da 100% pewności, że tym razem będzie super ale bez ryzyka żyje się na pół gwizdka.Wydajesz się być rozsądnym facetem i szkoda aby taki marnował się w samotności;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Robi 29
Widocznie tak,ale jakos sam nie wiem nie chce mi sie zadnych związków kobiet etc w zyciu ,ciezko u mnie z zaufaniem serio i to duzo kobiet moze zrazic wiec olewam to na razie ,wiesz masz racje myslimy podobnie co do dziecka ale w wiekszosci przypadków to jest ta karta przetargowa rodziców ,smutne ale juz miałem wiele razy takie obrazki przed oczami i naprawdę nie jest to miłe ..... OO wiesz mozna ;P ,znam z naście takich małżeństw ale powiem ci ze to najgorsze z możliwych wyjść ja osobiście wolał bym łozyc na dziecko opiekować sie nim ale o małżeństwie zapomnij to była chwila i własnie wtedy zamiast myslec większość nie mysli a co jak bym z nią wpadł ,i mysl ze za nic w świecie z nią byc a tu psikus ojj mam znajomych i znajomych znajomych i właśnie tak sie ludzie dobierali ;PPP śmieszy mnie to do tej pory ale to nie moje zycie i wcale nie jest tak fajne ,choć i w normalnym związku nie ma kolorowo takie zycie ... ale jednak wolał bym to drugie :) O kolejna mi tu o gwizdkach wspomina ..słyszałem to juz wiele razy ale zawsze odpowiadam a co bys zrobił jak by sie role odwróciły ........ no własnie ciezko by było bo to nie takie proste byc z kims ot tak ... Czy rozsądny wiesz mam jakieś zasady ,kręgosłup moralny i wedle niego postępuje i czuje sie szczęśliwy choc samotny to nie ma tak zle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna pani
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna pani
czytam i czytam,i uwierzyć nie mogę.... Gdzie są tacy faceci,którzy tak kochają i tak sie starają o kobietę i o związek??????????????? Nie mogę uwierzyć,że są kobiety,które bawią się życiem i tak niepoważnie zachowują się i nieodpowiedzialnie-dopuszczając zdradę-mając męża,małe dziecko.....Przepraszam,nie rozumiem tego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna pani
Byłam 9 lat mężatką,odkryłam romans męża,a ponieważ w domu już dawno było źle-mimo moich ogromnych starań-odeszłam....Bo jak komuś takiemu ufać?Zaczynałam od zera,przez rok wynajmowałam mieszkanie,później kredyt i własny kąt.Mam synka,obecnie szkoła średnia.Pięć lat byłam sama,byli koledzy,koleżanki,ale bałam się związku,nie chciałam nikogo bliżej dopuszczać.Poznałam kogoś.Od 2 lat ta osoba mieszka ze mną...życie moje smutne,bez poczucia stabilizacji,bez poczucia bezpieczeństwa...kilka razy zawiódł moje zaufanie-kontakty damsko-męskie,oszustwa.Nie ma pracy,uważa że daje mi czas na zmianę na poprawę-bo on chce na męskie dyskoteki (38lat),męskie wypady po nocach i później,abym go przywoziła...nie interesuje sie domem,naszym życiem,od 2 lat nigdzie nie jechałam na wakacje bo mówi że nie ma kasy.Dodam że ja zawsze płacę za siebie i za syna...czynsz podzieliłam tak,że ja płacę za siebie i dziecko,a jego proszę,aby dołożył chociaż 1/3,czyli wychodzi na miesiąc ok.200zł....nie płaci,a jak dokładał to cały miesiąc skapywał po 50zł...I do tego komentarz-że tylko rączkę wyciągam po jego pieniądze..że przecież jak byłam sama też taki czynsz płaciłam i jaki mam problem?że ewentualnie może mi dołożyć parę groszy za wodę,gaz,ale czynsz to przecież przy nim się nie zmienił?.... zastanawiam się,co ja robię,dlaczego tak żyję...Myślałam,że może lęk przed samotnością,ale będąc z nim też czuję się samotna..całe dnie o ile nie wychodzi sam z domu-to spędza w internecie,oczywiście założył hasło,i uważa że to normalne.... Więc pytam-gdzie są tacy faceci,którzy zabiegają o kobiety???? p.s. nigdy nie pamięta o urodzinach moich,a gdy przypomnę-to słyszę tylko wszystkiego najlepszego.....:( o co tu chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maliboo.
smutna pani Ty nie wierzysz jak mozna byc tak podla jak zona autora, a z kolei ja nie moge uwierzyc jak mozna byc tak naiwna i zyc z takim pasozytem.., ktory ma cie gdzies. Przelam strach przed samotnoscia, kopnij go w tylek i daj sobie szanse poznania kogos bardziej wartosciowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna pani
hm.....coś w tym jest.... Też się zastanawiam dlaczego w tym tkwię...a może mam za duże wymagania?.... Zastanawiam się,gdzie są tacy faceci-którym zależy na związku,na kobiecie....Autor tego topiku udowadnia ,że jednak tacy mężczyźni są...dla mnie to rzecz niedowiary.....A więc gdzie można takich mężczyzn spotkać.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a widzisz
do smutnej pani Zacznij od zamknięcia drzwi za tym indywiduum z jakim teraz jesteś - czym prędzej ! A potem rozejrzyj się ... jak widać są szanse na spotkanie "normalnego" faceta. Lepiej cierpliwie poczekać, niż brać co popadnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
smutna pani dlaczego tkwisz w takim związku?? dlaczego nie wywalisz tego gnoja za drzwi???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achhhhh
wiesz co smutna pani? Określiłaś to indywiduum "ta osoba" i niech tak zostanie. A partnera, to sobie poszukaj. Tę osobę wykop z mieszkania. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz juz wiem o co chodzi . I powtarzam ,to co napisalam na innym topiku .Tylko od ciebie zależy ,czy ten facet cię bedzie szanował.Skoro godzisz się na takie traktowanie ,to on to wykorzystuje.Nie ważne ,czy będziesz sama ,czy kogoś znajdziesz szacunek do samej siebie jest najwazniejszy . Inni szanują tylko tych ludzi ,ktorzy sami siebie szanują i znaja swoją wartość . Jesteś ,jak piszesz osobą publiczną ,masz skończone studia , pracę ,syna oraz mieszkanie ,więc nie rozumię ,dlaczeo pozwalasz sobie na takie traktowanie?Jesteś masochistką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emila23
Proszę o pomoc. Jestem studentką psychologii. Muszę przeprowadzić pilotaż do badania. JEST TO CAŁKOWICIE ANONIMOWE i zajmuje ok 5 min. więcej inf i ankieta pod adresem: http://badania.webd.pl/swps/ Z góry dziękuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facio vbvc
Z dobrymi facetami jest jak z dobrymi kobietami wiemy ze gdzies są ale ciezko na nie trafic :) jak na razie same ksiezniczki od siedmiu bolesci ,czasem sie zastanawiam czy kobiety myslą ze tylko seks nam w głowie i ze nagle przestaniemy widziec z kim mamy do czynienia i bedziemy razem przed ołtazem bo ona daje wiec wymaga czynów i postępów ..to głupie i bzdurne myslenie ,jestem zdania ze musi byc po prostu oki na wielu płaszczyznach związku a co jeszcze gdy facet widzi ze kobita zrobi wszystki to wie ze nie zalezy mu na nim a na innej jego wartosci czy to portfelu czy szybkim zamąz pójściu ,to samo sie tyczy nas gdy sciemniamy po kilku tygodniach o slubach czy tez po kilku spotkaniach a wy to łykacie ..wy lubicie byc okłamywane ,tak jak lubicie zyc w iluzji,dlatego wiele kobiet lubi latac do ciepłych krajów bo tam oni za kase robią wam dobrze a raczej dobrze waszemu ego które nieustannie podnoszą :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smutna... wyp..... gościa i to szybko...serio jak przeczytalam Twoją historię mało mnie nie trafiło.... trutnia to zawsze można znaleźć... warto poszperac za wartościowym facetem, ale żeby coś zaczac trzeba skończyc jedno...odreagujesz, staniesz na nogi a jeśli zaczniesz mysleć pozytywnie to i facet się znajdzie..polecam lekture książki;,, Zasługuję na miłosc' Sondry Ray i zapraszam do nas na topik cześciej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smutna Pakuj gościowi walizki i wio,bez sentymentów.Mężczyzna nie musi być ideałem,ale ten to typowy dupek,nie warto dla takiego tracić zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutna Pani ja tez teraz dopiero przeczytałam Twoja historię. Nie lubie mówic ludziom co mają robić, ale samo sie nasuwa - co ty jeszcze z nimrobisz, czemu pozwalasz sie wykorzystywac i nie wywalisz go na zbity pysk? Powinnas uwierzyc w siebie, że jestes wspaniała wyjątkowa i że na pewnno spotkasz kogoś kto to doceni. Kurczę jak to czytam to mi sie robi wstyd bo czego ja chcę od mojego męża? Może mam za duże wymagania? Kiedys mój były mi powiedział, że choćby mi dupe miodem smarować to mi zawsze będzie mało i mój obecny tez zaczyna mówic że wiecznie mi mało wiecznie sie czepiam i czegos chcę więcej. Sprawa finansów to moja pięta achillesowa. Najgorsze co może dla mnie być to skąpstwo faceta i dokładanie do faceta. Po to wiążę się z kimś aby mi było lepiej pod każdym względem tez finansowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wbita w ziemię
Czytam Was od jakiegoś czasu, ale teraz jestem już w takiej sytuacji, że muszę się komuś wyżalić, wypłakać. Jestem w związku małżeńskim 3 lata, nie mamy dzieci. W ubiegłym roku w wakacje zaczęło się psuć między nami, ja coraz częściej podejrzewałam że mąż kogoś ma. Wynikła awantura, mąż się wyprowadził, powiedział, że się rozwodzimy. Nie mieliśmy kontaktu ze sobą, on sobie wynajął mieszkanie. Od grudnia zaczęły się jakieś kontakty między nami pojawiać i tak pomału, pomału, wspólne święta, potem wspólne wyjazdy dwu lub jednodniowe, zaczął wracać do domu, coraz lepiej się zaczęło układać i temat rozwodu zniknął. Stwierdził, że chce spróbować, żeby zamieszkać w tym jego mieszkaniu i teraz na takim etapie jesteśmy. On planuje wspólną przyszłość, najbliższe wakacje, dziecko, odnowił kontakty z moimi rodzicami, rodziną (bo wcześniej był wielce na wszystkich obrażony). Ale nie dawało mi to spokoju, bo on o całą sytuację rozstania obwiniał mnie, a o jego romansie słowa nie było, no bo przecież on jest czysty jak łza. Szczerze mówiąc tak bardzo mi na tym małżeństwie zależało, bo go kochałam. Ale to jest kłamliwa świnia, która prowadzi podwójne życie, ma już od roku romans z mężatką z małym dzieckiem. Domyślam się, że mąż jej nic nie wie, a ona udaje szczęśliwą. Mój mąż też pewnie chciałby prowadzić takie życie jak ona, z jednej strony szczęśliwa rodzinka, no i gorący romans na boku z wilkiem zakochaniem. Znam wszystkie dane tej kobiety, mam numer tel. maila. kontakt do jej męża i nie wiem co mam z tym zrobić. Mój mąż jak widać okazał się największym dnem, zresztą tak jak i ona, bo ja nie jestem w stanie zrozumieć jak można być takim człowiekiem, bo mnie by sumienie nie dało żyć, ale oni chyba nie mają sumienia. Moja sytuacja się o tyle pokomplikowała, że okazało się że muszę jak najszybciej zajść w ciążę, bo potem już nie będę mogła mieć dzieci. Wiecie piszę to spokojnie, bo jestem cały czas na środkach uspokajających, inaczej nie byłabym w stanie funkcjonować. Wiem, że powinnam od razu odejść i kopnąć go w d... ale ja nie mam siły. Jestem już tak psychicznie wykończona, że nie potrafię podjąć najmniejszego kroku. Mój mąż nie domyśla się, że ja wiem o nich, że wiek kto to itd. a ja zbieram wszelkiego rodzaju dowody, bo może mi się to przydać. Nie mogę mu powiedzieć, że wiem, bo wiadomo że wtedy z dowodów byłyby nici. Nie rozumiem też jego, skoro ją tak kocha, to czemu do mnie wracał, przecież mógł się trzymać tego rozwodu i już niczego obawiać by się nie musiał, ukrywać, kłamać. O co w tym wszystkim chodzi. Niech mi jacyś mądrzy ludzie pomogą to zrozumieć, bo ja się uważam za zwykłego, uczciwego człowieka i zrozumieć tego nie potrafię. Pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wbita w ziemię
czy Ty nadal męża kochasz? wiesz, w Twojej sytuacji, jesli bardzo chcesz mieć dziecko potraktowałabym męża jako "dawcę nasienia" a następnie bym od niego odeszła. Skoro jest świnią to niech ponosi tego konsekwencje. Moze być tak, ze facet się ogarnie i postawi na rodzinę, ale w tym przypdaku musisz się niestety liczyć z samotnym rodzicielstwem lub (jeśli z nim zostaniesz) z życiem jako żona zdradzana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaacvcxvhhh
Smurfetka500 przeczytałrem i koncówka mie rozbawiła zmieszła z błowtem ..pod kazdym wzgledem ma ci byc dobrze czyli facet ma ci robic za sługe i tego co w zębach przynosi kase ..wiesz co wyjebał bym sie na zbity pysk bo z takim człowiekiem tyypem psełdo kobiety miałem do czynienia i jak mi sie waliła firma to nagle było jej tak zle ze szukała innego statku ..i wszystkiego yło jej mało a sama bida jak palec a zamków jej sie zachciało ..wiesz co najpierw doi czegos sie dopracuj i wymagaj tylko od siebie a nie odf kogos bo ty sępem jestes a nie kims do związku bo mi sie nalezy no kurwa !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość joirgi
Wbita w ziemię, po co ciągniesz tą farsę? Mąż pozwolił Ci wrócić, bo jesteś tzw. pewniakiem, nie musi szukać innej, by mu gotowała, sprzątała itp. Skoro zostawił Cię dla tamtej, poświęcił wszystko dla niej to myślisz, ze mąz zmądrzeje? czemu,u nie zostawisz tego za sobą, nie spróbujesz żyć bez niego. Sama widzisz, że jest świnią wielkiego kalibru:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do wbitej w ziemię
dokładnie też mam takie zdanie. potraktuj męża jak dawcę nasienia dziecko jest najwazniejsze. do smutnej Pami. jak można być tak naiwnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do aaaaacvcxvhhh
wiesz nie chodzi o to aby kogoś rzucać jak firma sie sypie ale o to aby nie dawać sie nikomu wykorzystywać tak jak Smutna Pani sobie pozwoliła. ja tak to widzę. to uczciwe podejście. podejscie twojej pani a podejscie Smutnej Pani to skrajności a powinna byc uczciwiość w związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przelotnie
do wbitej w ziemię Nie rozumiem podejścia osób doradzajacych Ci abys potraktowała swojego męża jako "dawcę nasienia" i zafundowała sobie z nim dziecko... Odpowiedz sobie najpierw na pytanie czy czy chciałabyś, aby ojcem twojego dziecka była osoba, która cie tak zawiodła, przecież to będzie rzutowało na całe życie twoje i dziecka. Czy w ogóle widzisz perspektywy dla waszego związku...? Trudno mi to pojąć... małżeństwo z 3 letnim stażem i już taka historia...? To chyba od samego początku było jakąś totalną pomyłką... Potrzebna jest poważna rozmowa między wami, nie trać czasu na jakieś podchody. W razie czego dowody już masz, tak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wbita w ziemię
Nasze małżeństwo było przemyślane i bardzo obydwoje tego chcieliśmy. Mój mąż bardzo dojrzale podchodził do życia w ogóle i do życia rodzinnego, wydawało mi się, że jest gotowy na dorosłe życie. Ja też nie czuję, że to była pomyłka z mojej strony i czuję się gotowa na małżeństwo, zdając sobie sprawę w 100% z jego zalet i wad, bo przecież nigdy nie jest tak, że tylko jest dobrze. Najgorsze jest to, że ja nie wiem co się stało, jaka jest przyczyna jego niewierności i zdrad. Teraz myślę, że on jednak do tego nie dorósł, a może po prostu jest złym człowiekiem, czego wcześniej nigdy bym o nim nie powiedziała. Może mnie nie kochał nigdy, tylko mu się wydawało, a teraz znalazł miłość swojego życia. Tylko w takim razie dlaczego chce mieć ze mną dziecko, bo teraz to jemu strasznie na tym zależy. A jak można chcieć mieć dziecko z kimś, kogo się nie kocha? Chyba coś z głową trzeba mieć nie tak. Zawsze moje koleżanki mi mówiły, że chciałby, aby ich facet był tak za nimi, jak mój mąż za mną. Tak samo nie rozumiem jej. Byłam ostatnio u znajomych, którzy mają 2 - letnie dziecko, czyli takie jak jej i nie rozumiem jak można robić świadomie krzywdę takiemu maleństwu, kłamać mężowi i dziecku, a na boku zdradzać i pisać do obcego faceta, cudzego męża jak to bardzo go kocha. Oczywiście nie usprawiedliwiam tu mojego męża, bo brak mi słów na to świństwo, które zrobił. Dowody mam, ale co mam powiedzieć, że grzebałam w jego mailu i czytałam te świństwa, które on pisał do niej, a ona do niego? Źle się z tym czuję, ale to był jedyny sposób na zebranie dowodów. Wiem, że jeśli mu powiem wprost, to się będzie i tak wypierał nawet jak mu dowody pokażę no i się znowu rozstaniemy, on bezkarnie wystąpi zapewne o rozwód i tak się to skończy. I pewnie ze mną by się rozwiódł, a z nią dalej spotykał. Bo skoro on teraz naszą wspólną przyszłość planuje, dziecko, mieszkanie itd, to chyba nie planują się rozwodzić i być razem, bo jeszcze gdyby ona się rozwiodła z mężem i on się rozwiódł ze mną, to jakiś sens by miało, a tak to nie wiem, co to daje. A chyba by nie chciał sobie plątać życia dzieckiem, jakby chciał się rozwodzić. Wiecie co, może człowiek jest w takich sytuacjach tak zagubiony, że mu się wiele wydaje, ale ja myślę, że mnie zależy na tym małżeństwie i nie chciałabym mieć sobie do zarzucenia, że nie zrobiłam nic, w kierunku jego ratowania. Na temat zdrad i takich sytuacji rozmawialiśmy ostatnio dużo, oczywiście on mówi, że jego to nie dotyczy, bo on nigdy z nikim, ale ja z siebie wyrzuciłam wszystko, co myślę ma ten temat, on się nie odezwał nic, spuścił głowę i to wszystko. Chciałabym mieć tyle siły, co autor tego wątku, ale jestem już tak słaba, nie mam siły na nic oprócz jedzenia tabletek uspokajających. Zastanawiałam się czy nie skontaktować się z jej mężem, choć jak napisaliście, lepiej bez podchodów. To jest jakiś koszmar.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dhofiummm
Oczywiście że skontaktuj sie z jej mężem. Niech wie jaką dziwkę ma w domu. Do wszystkich żalących się i chcących ratowac swoje związki: zastanówcie się czy warto? czy tylko wy chcecie to ratowac czy wasz partner też? czy jest wam lepiej w związku czy gorzej? po to sie z kims wiążemy żebyśmy byli szczęsliwi, nie żeby mieć stres i łykac tabletki uspokajające. jesli taką cenę sie płaci za bycie w związku to lepiej byc samemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wbita w ziemię
Do dhofiummm Masz rację, że powinno się być z kimś i w tym związku być szczęśliwym, móc na sobie zawsze polegać, zawsze ufać, zawsze liczyć na tą drugą osobę i ja taki związek zawsze starałam się stworzyć. Teraz zostałam z niczym, bo moje uczucia i starania zostały zdeptane, jakby były nic nie warte. Jedyny mój problem to taki, że rozstaliśmy się już na jakiś czas i to był koszmar i dla mnie i dla moje rodziny, która znowu przechodziła koszmar ze mną bojąc się mnie zostawić samą choćby na chwilę. Nie potrafiłam sobie ze sobą poradzić. Teraz jest on znowu, niby trochę lepiej, zaczęłam przynajmniej jeść i przytyłam 2 kg (przez ten czas rozłąki schudłam do 42 kg). Ale wniosek ostateczny jest taki, że z nim źle i bez niego też źle, więc chyba pora umierać, bo nie widzę sensownego rozwiązania w tym wszystkim. Aczkolwiek może być też tak, że jak powiadomię jej męża i oni by się rozstali, to mój mąż i tak ze mną zechce wziąć rozwód, żeby być z nią i wtedy i tak decyzja do mnie nie będzie należeć. Nie wiem właśnie jak się może zachować facet kiedy dowiaduje się, że ma w domu, jak to nazwaliście, szmatę, która oszukuje jego i jego dziecko? Wiem, że to bardzo bogata i na poziomie rodzina, takie wyższe sfery, ona trafiła do nich z niczym, a u nich dostała pałac, wszystko. I co może zrobić jej mąż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×