Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mysza1733

czy odwyk pomoze?

Polecane posty

Sara ja na caly swiat patrze przez rozowe okulary, nie tylko na mezczyzn :p. A Xxxmen zapomniał jeszcze wspomnieć o sobie że poza brakiem wad jest też bardzo skromny :D:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no faktycznie kurde
NIE POMOŻEMY MYSZY COBY NIE WIM CO ONA ZADAJE SIĘ BRONIĆ TEGO JEJ ALKOHOLIKA ZAWSZE GO TŁUMACZY ON SOBIE PIŁ BĘDZIE A ONA ZADOWOLONA BĘDZIE GO TŁUMACZYŁA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale mysza pytala w temacie czy odwyk pomoze a nie prosila o pomoc. Tak zawsze bede bronic tego alkoholika bo to jest moj alkoholik i bardziej polegam na wlasnym zdaniu niz na opinii obcych ludzi ktorzy znaja temat tylko pobieznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xxxmen zdaje sie ze urazilam twoja fanke i w odwecie klepnela mi tego posta DUZYMI LITERAMI :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
;) Myszko nie wzbudzaj się, bo ogonek Ci się poplącze, lepiej zajrzyj do Mag i sprawdż czy tam Cię nie ma:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moze innym razem Sara. Dzisiaj ide juz spac bo padam na twarz :o. Dobrej nocy życzę :*. Do jutra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam nie z autopsji
takie przypadki, ojciec alkoholik i mąż też i zawsze dziwiło mnie dlaczego tak, czy gdzieś tam na kolejnym etapie znajomości nie zapaliła się lampk? Pewnie go nie zostawisz, co by nie zrobił, tak jak matka, znosisz to bo tak miałaś w domu, jesteś przyzwyczajona, tak to już bywa, a tu piszesz, żeby się wygadać, bo to prsynosi ulgę, trzeba z kimś pogadać, wyżalić się, żeby było lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam nie z autopsji
ktoś tu miał rację z tym tłumaczeniem męża alkoholika, popieram. gdybyś wychowywała się w innym środowisku pewnie od razu być go wywaliła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy ty zostawilabys meza gdyby byl chory na raka, albo na gruzlice albo jeszcze inna chorobe? Alkocholizm to CHOROBA. I poniewaz kocham meza bede przy nim bo on chce wrocic do zdrowia. Ale po co ja to tlumacze. Przeciez ty wiesz lepiej jak wyglada moje zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czasem dziwie sie jacy ludzie sa ciemni i malostkowi. Siedza w tych swoich malych swiatkach zapatrzeni w siebie i razi ich kazdy przejaw odmiennosci. Mysla ze jesli ktos zyje inaczej niz oni sami to jest zycie zle i nic nie warte. Za wzor stawiaja sobie modelowa rodzine z reklamy zapominajac ze prawdziwe zycie tak nie wyglada. Szydza i pietnuja tych ktorzy probuja zyc wedlug wlasnych zasad wbrew szablonom stwarzanym przez spoleczenstwo. A ja jestem szczesliwa wbrew tym wszystkim ludziom. I wiem co znaczy prawdziwa milosc nie tylko ta na dobre ale rowniez na zle chwile. I stawiam czola problemom a nie od nich uciekam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomoże, jeśli chory jest wystarczająco zdeterminowany, żeby chcieć, żeby mu pomogło. Ale żona alkoholika też musi iść na terapię dla współuzależnionych (Al-anon), która zresztą jest bardzo fajna. Otwiera oczy na wiele spraw i uczy umiejętności wglądu we własne wnętrze. A przy sumiennej pracy nad programem 12 kroków AA/Al-anon gwarantuje rozwój duchowy. Wszystko zależy od was! Wiem, że jest ciężko się przełamać i pójść ten pierwszy raz, wymaga to sporej odwagi, ale naprawdę warto, bo terapia grupowa bardzo pomaga ulepszyć jakość życia indywidualności i całej rodziny. Odwrócić je o 180 stopni...idźcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam nie z autopsji
chorego na raka bym nie zostawiła ale alkoholika tak, na raka nikt dobrowalnie by się nie zdecydowal. Z Twoich wypowiedzi wynika, że jesteś przyzwyczajona już do życia z alkoholikiem i nawet jeśłi będzie pił całe życie zostaniesz z nim w imię miłości - Twój wybór. Ty nie szukasz zmian, nie jesteś zdeterminowana żeby zmienić życie Waszej rodziny tylko chcesz tu po prostu pogadać. Moje koleżanki sąsiadki były córkami alkoholika i to co ja widziałam było przerażające a nie widziałam pewnie wszystkiego. Pewnych sytuacji nie zapomnę do końca życia, ich zachowania, reakcji, więc współczuję Twoim dzieciom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam nie z autopsji
ktoś tu dobrze radzi, bez pomocy specjalisty Ty nie pomożesz mężowi alkoholikowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myszko a jednak zajrzałam do Ciebie, nie denerwuj się pomarańczami, pamiętaj o tym że wielu ludzi kocha tylko siebie a życie kojarzy im się z reklamami, a jak mają długie nosy to już zza nich niewiele widzą. Przytul się do kociątek i kocura i w kimonko.💤 :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba dzisiaj nie zasne... Droga pomaranczko zostawiaj sobie kogo chcesz i kiedy chcesz mi nic do tego. A moje dzieci maja sie na prawde swietnie i kochaja swojego tate, a twoje wspolczucie nie jest im wcale potrzebne. Nie probuj sie wdawac w niepotrzebne dyskusje ze mna bo cenie sobie zdanie tylko tych osob ktore szanuje. A Ty na szacunek nie zaslugujesz jesli odwrocilabys sie od chorego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najlepszymi specjalistami od leczenia uzależnień są zdrowiejący alkoholicy, bo oni wiedzą co czuje i myśli "aktywny" alkoholik. Maja te same symptomy choroby ( nie tylko fizyczne, rzecz jasna) i problemy życiowe, więc jest o wiele łatwiej nawiązać więź zrozumienia i dotarcia do chorego. Poza tym trzeźwiejący (leczący się) alkoholik swoją postawą daje przykład innym jeszcze cierpiącym alkoholikom, że można z tego wyjść i cieszyć się pełnią życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kovala, duzo wiesz na ten temat. Ja tez wiem o tym wszystkim. Na razie tylko z ksiazek, neta, od znajomych. Juz niedlugo bede mogla zastosowac moja wiedze w praktyce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo się cieszę. I polecam terapię z całego serca. Przede wszystkim terapię proponowaną przez Anonimowych Alkoholików.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam nie z autopsji
szanujesz tych, którzy mają takie zdanie jak ty, którzy cię popierają, ja nie atakuję Cię, to ty piszesz, że już do mnie nie masz szacunku a wcale mnie nie znasz. Jest w tobie chyba trochę gniewu. Czasami stykam się z rodzinami dotkniętymi tym problemem , więc trocę wiem o czym piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz pomaranczko nie lubie po prostu ludzi ktorzy mysla ze pozjadali wszystkie rozumy a ty zrobilas na mnie takie wrazenie. Moze myle sie w ocenie twojej osoby ale ty takze mylisz sie oceniajac moje zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mysza, jeden ze sloganów AA mówi: "To działa, jeśli działasz". Więc proszę Cię nie zwlekajcie...bo szkoda życia. Dobranoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kazda sprawe na ktorej mi zalezy zawsze doprowadzam do konca. Tym razem tez tak bedzie. Dobranoc Kovala. Dzieki za mile slowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znam nie z autopsji
posłuchaj kovali nie znam twojej rodziny, nie chcę tu nikogo obrażać, ja po prostu obserwuje /w pracy/ dzieci z rodzin patologicznych, często są to rodziny dotknięte alkoholizmem i coś mnie trafia, bo one są niczemu niewinne, muszą mieć dużo siły, żeby wyjść na prostążyć inaczej, często im się to nie udaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pisalam juz wczesniej ze moj M nie jest tyranem. Nie zneca sie nad rodzina. Dzieci go uwielbiaja. Poza tym ze choruje na taka a nie inna chorobe jest swietnym facetem jakich niewielu chodzi po tym swiecie. I nie doszukuj sie w tym zadnej patologii. Nie kazdy alkoholik to menel i damski bokser.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myszka sory że tak się wtrącam ale alkohol rodzi patologie niezaleznie od tego czy mąz bije, wyzywa czy grzecznie kładzie się spac. dzieci widza ojca pijanego i juz. I tak samo jak Ty odczuwają i niecierpliwie czekaja wróci? nie wróci? Z mojej strony napisze tylko jedno, wrzuc sobie w google TWARDA MIŁOŚC i poczytaj. Szukaj ratunku dla siebie bo jedynie ratując siebie zdołasz uratowac rodzinę... Trzymam za Ciebie kciuki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxmen
Inna ale nie taka sama bo ja nie traktuje ludzi tak jak ty . Myślę że najlepiej będzie jak znajdziesz sobie inny obiekt kpin .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×