Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mysza1733

czy odwyk pomoze?

Polecane posty

Myszko -szczerze Ci współczuję, jutro oczywiście będę tu u Ciebie i będziemy tyle czasu razem ile będziesz potrzebowała. Do jutra .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sobie czytam i mysle
Wiem, ze to niewiele pomoze, ale szczerze wpolczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxmen
Współczuję ci myszko w tych tragicznych chwilach ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MOJ BRAT ZYJE!!!!!!!!!!!!!! To byla jakas makabryczna pomylka! Jestem sama w domu i musze sie tym z kims podzielic! Moj brat zyje! Ok 4 rano zadzwonila bratowa i powiedziala ze jakis kretyn sie pomylil. A mi przeciez serce peklo. Wczoraj czesc mnie umarla z moim bratem a on zyje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxmen
To chyba jakaś farsa ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xxxmen
Mimo wszystko jednak to szczęśliwa wiadomość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moj brat na stale pracuje we Francji. Wczoraj jechal z kolega i na moscie czolowo zderzyli sie z jakims durzym samochodem. Ich samochod obrocilo i wpadli na barierke ktora nie wytrzymala i wpadli do rzeki. Kierowca zginal na miejscu. Moj brat w chwili upadku z mostu byl prawdopodobnie przytomny. Nie mogl sie wydostac i za dlugo byl pod woda. Teraz jest w szpitalu w stanie spiaczki. Dopiero przy wypelnianiu dokumentacji w szpitalu odkryli pomylke, ze to ten drugi zginal a nie moj brat. Co za banda! To wszystko jest jak tania telenowela. Myslalam ze w prawdziwym zyciu takie rzeczy sie nie dzieja. Kiedy tylko brata bedzie mozna przewiezc wroci do Polski i bede mogla go zobaczyc. Na razie nie jest w najlepszym stanie ale przeciez zyje! Przeplakalam cala noc i teraz tez wyje jak glupia ze szczescia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czyja to pomylka. Policji lekarza tlumacza nie wazne. Na pewno ktos zostanie pociagniety do odpowiedzialnosci. Teraz kamien spadl mi z serca. Pierwszy raz w zyciu czulam sie tak zle i juz nigdy wiecej nie chce czegos takiego przezyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko tutaj moge sie podzielic moimi myslami. Siostra w Warszawie, bratowa w drodze do Nantes, mama razem z nia. Kolezanki w pracy. Moj M zalatwia jakies formalnosci- szpital ubezpieczenie itd. A ja z dziecmi w domu i was zameczam moim pisaniem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myszko😘🌼Wyrazy współczucia.Wiem co przeżywasz i słowa tego nie oddadzą ..to pozostaje w sercu.W Bogu nadzieja ,że będzie dobrze.Módl się i myśl pozytywnie.Najważniejsze ,że brat żyje.Reszta w rękach Opatrzności...Jedyne co możesz zrobić... to ufaj. Naprawdę Ci współczuję...Emotek nie wstawiam ,bo żadna tego nie odda.Trzymajcie się dzielnie Myszko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mag moze pomyslisz ze jestem bez serca ale ja dzisiaj po prostu szaleje z radosci. Po tej informacji z wczoraj to ze moj brat jest w szpitalu to na prawde swietna wiadomosc. Jestem troche skolowana. Czasem mysle ze jaja ktos sobie z nas zrobil i ta cala historia wydaje mi sie niewiarygodna. Wiem ze teraz juz bedzie dobrze i nie moge sie doczekac kiedy zobacze mojego kochanego braciszka jak stoi przedemna na wlasnych nogach. Nie znam jeszcze szczegolow. Czekam na telefon od bratowej ale teraz moze byc juz tylko lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Cię Myszka! Przeczytałam to co napisałaś i nóż w kieszeni się otwiera na ludzką niefrasobliwość. Urzędnicy gdzieś po drodze gubią ludzkie odruchy i dlatego mamy to co mamy bez względu w jakim kraju. A teraz tylko każda chwila i leczenie będą przybliżać brata do wybudzenia się, Myszko rozumiem teraz Twoją radość i myśl pozytywnie bo inaczej nie można. Magnum, cieszę się że jesteś w takiej chwili z nami, wsparcia nigdy nie za dużo. Myszko 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🌻 Widzę Myszko że wezwała Cię rzeczywistość więc na chwilę wyjdę z tąd jeszcze tylko proszę przypomnij mi na kiedy jesteście umówieni w AA nie przegap tego bo to też dla dobra kociątek , a dla kocura i Ciebie kotko to mimo trudności w życiu codziennym, pilnujcie tego. Brat musi mieć czas na wyzdrowienie a Wy nie zmarnujcie też czasu na wasze wyzdrowienie, Twój brat jak wyzdrowieje a dowie się że u Was wszystko na dobrej drodze ,to zobaczysz jak się ucieszy. No Myszorku wysyłam Ci same dobre myśli.👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość EWA MUSI BRONIĆ
a czy ty zostawilabys meza gdyby byl chory na raka, albo na gruzlice albo jeszcze inna chorobe? Alkocholizm to CHOROBA. I poniewaz kocham meza bede przy nim bo on chce wrocic do zdrowia. Ale po co ja to tlumacze. Przeciez ty wiesz lepiej jak wyglada moje chory na raka albo gruźlicę sam się nie wpędził w tą chorobę on po prostu zachorował a ALKOHOLIK SAM SIĘ WPĘDZIŁ TO O CZYM TY TU ROZMAWIASZ?KOBIETO

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ewa Broni...Chorzy na raka czy na AIDS np....też się sami czasem wpędzają w te choroby:) czyżbyś o tym zapominała/zapominał? Jednak mimo wszystko jest to choroba i takim chorym też należy pomóc... Idąc dalej Twym tokiem rozumowania...gdybyś w zimie na śniegu zobaczyła leżącego pijaka np.wieczorem ,też byś go zostawiła i powiedziała że sam się napił, to niech cierpi? Jeśli tak to gratuluję.Ewa...myślę ,że coś tu nie tak i trochę się pogubiłaś:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha...i Myszko..nigdy bym nie pomyślał po Twoich wypowiedziach,że jesteś bez serca:)🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mag ciesze sie ze mnie rozumiesz. A tym o zatwardzialych sercach zycze zeby ich mezowie/zony nigdy nie wpadli w sidla nalogu bo wtedy musialyby ich zostawic sadzac po ich wypowiedziach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sarciu witam Cie cieplutko i slonecznie :). Dobry nastroj mnie nie opuszcza jak widzisz. I czasem nawet smiac mi sie chce z tego wszystkiego, zwlaszcza kiedy sobie przypomne moja mame z 5 nad ranem. Otoz kiedy zadzwonila bratowa i powiedziala o pomylce niewiele myslac wsiadlam w samochod i pognalam do mamy. Wczesniej z bratowa ustalilysmy ze mojej mamie na razie nic nie powiemy o (rzekomej) smierci brata. Wiec teraz kiedy okazalo sie ze on zyje stoje o 5 nad ranem pod drzwiami mamy a kiedy ona otwiera krzycze ze nasz Arczi mial wypadek i jest w szpitalu. A mama na to: i z czego sie glupia cieszysz? Dopiero wtedy uswiadomilam sobie ze mam usmiech na twarzy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jesli chodzi o mojego M to w niedziele idziemy cala rodzina do kosciolka a w poniedzialek o 19 we dwoje na spotkanie AA. Juz zauwazylam zmiane w jego zachowaniu bo zaczal ze mna rozmawiac o swoich problemach. Wczesniej zawsze trzeba bylo ciagnac go za jezyk. Chyba zaczal traktowac cala sprawe powaznie. Pozyjemy zobaczymy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myszko...Powodzenia.Nawet nie wiesz jak Ci dobrze życzęGłowka do góry:) Będzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Magnum traktowalam Cie troche z rezerwa do tej pory bo nie bylam pewna Twoich intencji. Ale sledze troche Twoj topik i mysle ze jestes jednym z niewielu ludzi ktorzy nie posiadaja cechy zwanej zwykla ludzka zawiscia. (osobiscie twierdze ze zawisc wcale nie jest zwykla ludzka cecha i w ogole z czlowieczenstwem niewiele ma wspolnego). Twoja zona jest prawdziwa szczesciara biorac pod uwage ze ma Cie w domu na codzien i na zywo, a my na forum tylko czasami i wirtualnie :D;):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sobie czytam i mysle
Czesmu ktos mialby myslec, ze jestes bez serca. Bo cieszysz sie z tego ze brat zyje? to juz bardziej objaw na to, ze masz serce. Ciesze sie waszym szczesciem i zycze wam duzo sily i cierpliwosci, i wiem ze wszystko pomalu bedzie dobrze. A do pani Ewy czyli mam rozumiec, ze jak ktos kopcil 20 papierosow dziennie i zachorowal na raka to sie sam w niego nie wpedzil ale po prostu zachorowal? Litosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytam i mysle- bardzo dobrze rozumiesz moja sytuacje. Czy Ty bylas kiedys w podobnej czy to po prostu zdolnosc empatii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Ci Myszko🌼Dziekuję ,że tak myślisz:) Nie,nie jest tak ze mną dobrze..mam też swoje wady: i to dosyć sporo:) Na pewno nie jestem Narcyzem ,jak twierdziła swojego czasu Sarka:D,nie jestem też macho..o co to ,to nie..:):D Trochę w życiu przecierpiałem jednak i stąd takie moje myśli teraz.To chyba przychodzi z wiekiem...Staram się jak mogę by wyrzucać ze swojego serca nienawiść, zawiść,zazdrość...to są bardzo niskie cechy z którymi muszę i chcę walczyć...W ten sposób ludzie okazują swoją małość a nie inteligencję i wielkość.Swoje poglądy można wyrażać w bardziej cywilizowany sposób..nawet na kafe:) Jeśli ktoś otrze się w życiu o śmierć...zmienia często swoje poglądy na życie.Zaglądaj Myszko na mój topik...a ja będę zagladał na Twój, choćby po to by powiedzieć Dzień dobry:) Powodzenia Mycho:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Myszko, ale ten Mag pamiętliwy, popatrz że nie daruje mi tego narcyza. Ale honor mu już dawno zwrociłam, przyznaję że bardzo udany z niego facet. Do każdego najpierw podchodzę z duzą ostrożnością , a jak facet zaczyna od wychwalania cnót swoich ( nie piszę o Mag, ale kogoś innego mam na myśli) to podchodzę jak do jeża. Mag ma rację Myszko, ludzie którzy coś w życiu przeżyli podchodzą inaczej, dojrzalej do zdarzeń które ich czy innych dotyczą, ale też związane jest to z wiekiem i dojrzałością, trudno wymagać od młodych osób dojrzałości emocjonalnej. Dłużej pożyja, wiecej zrozumieją. Jak jestes tutaj Myszorko to chętnie pogadam, daj znać .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sobie czytam i mysle
Mysza nie wiem ktora sytuacje masz na mysli. Jesli ta z bratem to kiedys mielismy w rodzinie podobna sytuacje, tylko bez szczesliwego zakonczenia, i chociaz osoba ktorej to dotyczylo nie byla mi szczegolnie bliska to mysle ze tym bardziej potrafie zrozumiec Twoja sytuacje. A co do sytuacji z M. O tak, zmienic kilka faktow i tak jakbys o moim zyciu pisala. Moze dlatego tak lubie tu zagladac. Czasem czuje sie tak jakbym w lustro patrzyla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakos sie dzisiaj wszyscy mijamy. Moze wieczorem spotkamy sie wszyscy :)Sara masz racje z tym podejsciem do zycia. Jak sie kilka razy sparzysz to potem trzymasz dystans. Ale za to bardziej doceniasz to co masz i sprawdzonych przyjaciol ktorymi sie otaczasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zamyslona mialam na mysli mojego M. Kiedy czytalam to co napisalas mialam wrazenie ze to bylo z serca. Dlatego przyszlo mi do glowy ze musialas to przezyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czy to co napisalam wyzej ma jakikolwiek sens. Czasem sama za soba nie nadazam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak sobie czytam i mysle
Z mala poprawka na przezywam. A ta zamyslona to calkiem dobrze brzmi, w zasadzie moglabym sie tak zaczernic. Teraz musze zmykac bo maly terrorysta na kolanach domaga sie uwagi. Zagladne wieczorem jak bede mogla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×