Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość oszczędna kobita

Mój PLAN OSZCZĘDZANIA pieniędzy...Zaczynam od września!!

Polecane posty

Gość *liliann
Ale nie można sobie aż tak wszystkiego odmawiać :) Jakaś nagroda za to zbieractwo jest potrzebna. Coś za coś :) Nie kupię lepszej kawy, ale za to coś innego. Ja w ten sposób oszczędzam. Aaaaa... Ciuchów w ogóle nie kupuję. A jak już promocje i outlety. Miesiąc temu pojechałam do Outletu, i sklepie Diverse za 100zł miałam 4 ciuchy. I to nie byle jakie. Gdyby nie były w promocji to bym wydała ponad 300zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
ja tez tak robie :D, jak liliann :D Juz kilka razy chyba tutaj pisałam że oszczędzam na wszystkim tylko nie na szmatkach :P. Po prostu lubię sie fajnie ubrać i już :).. Boli mnie serce jak kupuję lakier do paznokci za 15 zl, albo dobrą czekoladę za dyszkę. Ale jakoś żyję zostawiając stowę za żakiet. Ot taka salabosc :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Liliann to był taki mały żarcik, bo tak naprawdę my sobie tu az tak nie odmawiamy przyjemności, za co zresztą często się nam tu obrywa od oburzonych pań które o suchym chlebie , świeczce i wodzie żyją. Ale Ty przypszczam musisz sobie sporo odmawiać skoro masz tak piekny wynik w oszczedzaniu...przynaj się i to już:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
15 zł na lakier w życiu bym nie dała :) Ja znajduję fajne za 4zł, takie mini. Ogólnie rzadko maluję pazurki, więc szybko by mi wysechł i 15zł w błoto. Mogłabym bardziej na jedzeniu oszczędzać. Ale nie na jakości a ilości :) Moim hobby jest gotowanie i co jakiś czas nakupuję żarcia i coś tego robię. A na pewno mogłabym przeżyć bez cudów. Na książkach oszczędzam. Znalazłam na chomiku książki mojego ukochanego pisarza i kilka stów zostaje dla mnie :) Niestety wydaję kasę na suplementy diety, bo cały czas szukam złotego środka, żeby schudnąć :) hehehehe... Kupuję jakieś spalacze, odżywki białkowe itp. Ale ćwiczę, także nie liczę na to, że samo coś da. Kupuję teraz ciuchy do ćwiczeń a tu niestety nie da się aż tak oszczędzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja ci odpowiem powaznie
ja pijam zbozowa, smaczniejsza i zdrowsza, nie jem miesa, slodyczy /rzadko- jezeli dostane jako prezent-sama nie kupuje/, kupuje warzywa, owoce od olkalnych producentow, nawet gdy troche drozsze niz w "biedronkach" stawiam na jakosc, kasze, socczewice, czasami jem jajka-tylko od kur biegajacyh zwracam uwage na jakosc i cene, nie marnotrawie pieniedzy szalenstwo-raz kiedys owszem- z odlozonych pieniedzy- to najczesciej jakis moj projekt artystyczny-robie film-reportaz, organizuje warsztaty lub sama jade na takie, przezycia-sporty a oszczednosci-na moj dom i inwestycje, i czarna godzine takie sa moje zalozenia, ktore modyfikuje bardzo, bo roznie z przychodami bywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
@ Oszczędna Aż tak sobie nie odmawiam :) Naprawdę. Wiesz, ja mieszkam z rodzicami, także im daję 200-300zł do rachunków, a reszta jest moja. Coś odłożę a resztą zarządzam. Dużo pomocy mam ze strony swojego Połówka, który czasem spełnia moje zachcianki :) Na szczęście nie są one takie duże. Po prostu jak zaczęłam odkładać to dojrzałam, że wcale nie potrzebuję tony kosmetyków ani co miesiąc góry szmat :) Co miesiąc wydawałam ok 200zł na kosmetyki i z 500 na ciuchy. Ja się pytam - PO CO? :) Wystarczyło z tego zrezygnować i już 700zł do skarbonki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
ja dokladam 300 zl rodzicom, wiem ze troszke malo ale i tak mama juz marudzi ze i bez tego da sobie rade ze jestem dopiero na dorobku :P. 200 zl to koszty dojazdu, 60 zl kosmetyki. 400 stowy biezace portrzeby, wyudatki przyjemnosci i ciuchy :P. 400 zl odkladam. to i tak prawie 1/3 pensji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
na kosmetyki jak widać wydaję niewiele. nie mam wielkich potrzeb ani duzych zachcianek.. z kosmetykow kolorowych podklad, tusz jakis blyszczyk, liner od czasu do czasu zel p.p, krem pod oczy, twarzy, tonik, szampon, odzywka, antyperpsirant i wlasciwie wszystko. Kupuję rotacyjnie, co miesiąc cos z niezbednika jesli akurat coś sie konczy. Dzieki temu nie dzieje sie tak ze w jednym momencie brakuje mi wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
Ja nie raz tak miałam, że wszystko się kończyło i musiała te parę stów wydać. JEzu, ale była rozpacz :) A teraz do ostatniej kropli podkład zużyję, jeszcze przetnę opakowanie, bo na parę dni tam jest zawartości. Jak widać każda ma sposób na oszczędzanie :) I dobrze, że efekty są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
tez rozcinam. Tak samo tubkę z pastą :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
Na razie spadam :) Trzeba popracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ledwie przebrnęłam przez te wasze wypociny :P Ale jestem jestem :) Miętowe rurki-mmm...też się czaje na takie albo łososiowe :) Puszki nie dotykam na razie chociaż cholernie mnie korci i woła do mnie, żebym ją otworzyła. Ale NIE, jestem twarda :P Mam doła od wczoraj i chyba przepuszczę dziś trochę kasy, a co:) Prawie 2k oszczędzone ale mi też się coś należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dusigroszko, jakbyś mogła cyknij sobie fote w różowych chinosach tzn.od pasa w dół bo chcę zobaczyć jak leżą :) I gdzie widziałaś coś miętowego? bo ja jestem tak w tyle że masakra. ostatnio miesiąc temu byłam gdziekolwiek poza uczelnią i pracą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
lay-la =>cyknę cyknę jak tylko znajdę chwilkę czasu :). miętę widzialam jakże by inaczej- w H&M. cena kolo 80 zł jak pamiętam :). Też jestem trochę zabiegana, dziewuszki. Mój miły szuka pracy, ja zajmuję się rozsylaniem CV on tylko chodzi na rozmowy :P. Szukanie ogloszen to czasochlonne zajęcie. zapowiada się piękny, słoneczny łikend i... Ogólnopolska Noc Muzeum :). WYbieramy się do Sandomierza ( bardzo żałuję że nie do Krk, ale niestety przepadly nam bilety :((()

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
lay-la=> co za skuteczny sposob na zrzucanie wagi? sama od uibiegklego roku pozbylam sie 8 kg. Praca chyba średnio mi służy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dusigroszko-> mniej jem i ćwiczę pole dance. czasem zjem kawałek pizzy albo coś słodkiego a waga leci. Ważne by się nie zniechęcać :) Jakbyście były na kupnie czegoś z biżu to w W.Kruk do 26.05 jest -20% na wszystko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj dziewczyny, macie rację oszczędzanie nie idzie w parze z miłością. Po 4 latach mój facet mnie porzucił i się wyprowadza :((( nie mam po co zbierac na wakacje, stwierdziłam,że odłożone pieniądze w dużej cześci przeznaczę na remont mieszkania,bo na razie wszystko mi przypomina Nasz zwiazek. Szkoda gadać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaa... powiedział, że nasz związek to monotonia i ciągłe kłótnie, i nie wie czy to miłość czy przywiązanie i że się wyprowadza. Szok! Faceci to świnie! Dzięki za wsparcie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
Cześć dziewczyny :) "przyszłam" Was odwiedzić po weekendzie. @ la-lyla To przykre co piszesz. Jaka monotonia? Czego mu brakowało? Jak chciał jakiejś odmiany to wystarczyło zrobić coś, czego wcześniej nie robiliście. Jakiś szalony wypad itp. Mój związek trwa 2lata, monotonii nie ma, bo my na odległość póki co żyjemy, dzieli nas 300km. Ale staramy się co jakiś czas gdzieś wybrać się, co nie sprzyja oszczędzaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No dokładnie. Wg.mnie on się po prostu wystraszył stabilizacji, ślubu itd. itp. Tym bardziej że wszyscy w naszym towarzystwie się już pobrali lub są w trakcie. My niby razem mieszkaliśmy, ale ja pracuje od 8, a on od 13 i się totalnie mijalismy. No przykro :( Po tylu latach i przeżyciach. Masakra!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
La-lyla A ile on miał lat że się wystraszył stabilizacji?? Wiecie co dziewczyny czasami sobie tak myślę że w związku nie można być tak do końca szczęsliwym. Jak nie jedna to druga osoba w związku długoletnim po pewnym czasie się męczy i wtedy trzeba naprawdę bardzo się starać żeby to jakos razem funkcjonować. Wszytsko pięknie,ładnie na poczatku a potem wszytsko sie sypie, niestey..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
la-lyla A rozmawiałaś z nim o ślubie czy po prostu widząc, że w Waszym otoczeniu wszyscy hajtają się to myślał, że na Was też czas? Kurcze, w moim otoczeniu już każdy hajtnięty, dzieci mają, w otoczeniu mojego Połówka też zaczynają się wesela, czyli też można się wystraszyć, że na nas też czas :) Ale ani ja, ani on nie myślimy o tym. Jak mamy ze sobą być to będziemy, a ślub może kiedyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oszczędna masz rację-po długim okresie związku, druga strona może chcieć czegoś innego. Lillian- rozmawialiśmy o ślubie nieraz. Jest mi strasznie przykro że to tak się zakończyło. Jest mi smutno, bo tyle wspomnień i wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
Ale pewnie nie byłaś natarczywa ani nic w tym stylu. Nie rozumiem facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
lay-la-> otwórz skabonkę i popraw sobie humor :D. Zaszalej, a co :). Faceci są dziwni i skomplikowani. Ostatnio gdzies wyczytalam ze jesli w ciagu 1 roku zwiazku facet w ogole nie wspomina o ślubie to raczej traktuje kobietę jako zwykla poczekalnię i w glebi duszy liczy na to, że trafi mu się ktoś lepszy. Oczywiscie nie chodzilo tutaj o jakies deklaracje, zareczyny itp. ale podobno juz po roku zaczynaja sie pierwsze rozmowy na ten temat. Inicjowane oczywiscie przez męską częśc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *liliann
A jest gdzieś napisane, co oznacza jak dziewczyna unika takich rozmów? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dusigrosz-ka
liliann-> ja (tez) unikam :P. ktos mi fajnie powiedzial niedawno, ze albo sie wie od razu ze to ta wlasciwa osoba i dąży sie do szybkiego zaobrączkowania albo nie i po ptakach :P. nIepokojące, zwlaszcza ze mi do ślubu w ogóle nie spieszno :P. myśl o obrączkach wręcz mnie paralizuje :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×