Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

anusiadanusia

żywienie optymalne najszybiej leczy otyłosc?

Polecane posty

Gość gość
mięso raz w tygodniu i czasem coś upiekę. Dobre ciasta i przepisy www.elastyczna.pl Gorąco polecam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tam mięso jem prawie codziennie jak nie na obiad ,to na kolację np. w postaci galarety. Przez prawie dwa lata bylam na dziecie optymalnej....skrzetnie wszystko liczylam,przeliczalam i zapisywałam ... Obecnie jestem na odżywianiu optymalnym.....wzrokowo wiem czego ile moge zjeść ...wagę wyciągam tylko czasami jak przygotowuję nową potrawę ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie był duży problem z nadciśnieniem i dużym poziomem cholesterolu. Sama zaczełam przyjmować Amlator oczywiscie po konsultacji z lekarzem, do tego doszła jeszcze radykalna zmiana diety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gościu..a ty jak sie odżywiasz?..jesteś na jedzonku optymalnym? Ja nie mam żadnych problemow zdrowotnych...natomiast moj mąż ...jest(byl :))astmatykiem i nadcinienie zacyznało sie pojawiać..... Po serii prądow selektywnych i prawie dwuletnim takim z dlugopisem w dłoni żywieniu optymalnym....czuje się bardzo dobrze,nie bierze żadnych leków...cholesterol jest też ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak prowadze zupełnie inny tryb życia, poczynając od zmiany diety- jak najwięcej warzyw, owoców i drobiu. Na pewno nie ma kaszanki na kolacje ;) Do tego pół godziny nordic walking dziennie. Na poczatek to wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyli odżywiasz się nieoptymalnie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ile jecie miesa i.tluszczu na wage.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje drogie cały czas apeluję nie stosujcie tabletek i proszków to bardzo szkodliwa chemia typu Chiński meizitang, błędne koło, pewna choroba i efekt jo-jo!!!. Różne diety typu: Dieta proteinowa dr Dukana, Dieta 1000 kalorii ,Dieta 1200 kcal, Dieta 1500 kcal i inne prowadzą do odwitaminizowania i odmineralizowania organizmu to bardzo nie zdrowe. Z własnego doświadczenia jeżeli już to zachęcam do zaparzania i picia suszu Ziół Tybetańskich ale tylko suszu i oryginalnych Tibetan Herbs. Nigdy tabletki czy proszki typu Alli, Term Line, Alveo, Elvia, Lida, Linea, Sibutril, Sibutramin, Adipex NOVOSLIM, ASYSTORSLIM, Meridia i itp- trucizny. TO TOKSYCZNE CHIŃSKE CHEMICZNE SRODKI. Stosujcie zawsze tylko parzony naturalny susz ziołowy oraz dodatkowo oprócz ziół trochę ruchu to klucz do szybkiego i zdrowego schudnięcia bez jo-jo naprawdę. Ja przez 5 miesięcy bez diet i bez wyrzeczeń pijąc Tybetańskie Zioła i dbając o trochę ruchu schudłam 16 kilogramóW.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nic nie zastąpi zdrowego odżywiania.....a zdrowa źywność to produkty jak najmniej przetworzone...masło,jaja.słonina,mięso....uzupełnamy wit c (z warzyw) Tłuszcze jemy naturalne...żdanych margaryn(to sama chemia) Nie trzeba nam żdanych ziół...człowiek jest drieżnikiem i układ trawienny ma przystosowany do trawienia tłuszczy i białka zwierzęcego.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co tutaj tak cicho ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rzeczywiscie najczesciej obok otyłości występuje też wiele innych dolegliwosci w tym własnie nadciśnienie. Czy któraś z Was moze też boryka sie z taką choroba ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
slyszalam ze dieta warzywnoowocowa obniza cisnienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trrrrener23
U mnie własnie to Amlator sie sprawdził w połaczeniu z dobra dieta opartą na większej ilości owoców i warzyw. Ale wydaje mi sie ze to wszystko sparwa indywidualna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miśka66
dziewczyny, jest taka metoda dr jacoba, która właśnie o tym mówi, żeby nie jeść mięsa tyle, a przerzucić się na warzywa i owoce. podobno to metoda na długowieczność, ale długowieczność w zdrowiu, nie w szpitalu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witam Pusto tutaj,a szkoda.. Polecam przeczytanie ciekawej książki autor W Davis...tytuł :Życie bez pszenicy... Można sćągnąč ksero z chomika.... 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nikt nie pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A co by tu pisać wiadomo że dieta optymalna czy nisko węglowodanowa z dużą zawartością tłuszczu jest najzdrowsza, dzięki niej możemy wyzbyć się większości chorób. Samo usunięcie z diety glutenu zawartego w zbożach oraz laktozy może przynieść pozytywne skutki/odczucia. Sam ową stosuję od 7mieś i czuję się fantastycznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Popieram jak najbardziej...u mnie rownież zdrowie,wygląd ...samopoczucie okey :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hardy1
witam jestem za żywieniem optymalnym ponieważ mam wiele przykładów namacalnych chociaż sam długo nie dawałem namówić ale jak wyniki badań poszły w złą strone postanowiłem spróbować i kródko; waga spadła 22kg w przeciągu 5miesięcy wyniki porawiły się przestałem brać tabletki na nadciśnienie obecnie żona również próbuje gotować optymalnie jest to trudne do zaakceptowania żeby zmniejszać węglowodany (jabłka gruszki,śliwki itp.) a zjadać więcej (smalcu boczku ) a waga zdrowie będzie wchodziło na dobra droge..pozdrawiam wszystkich optymalnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Fajnie,że ktoś się w końcu odezwał.... Może temat odżyje....bo warto być zdrowym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 911 was an inside job
A ja po przeczytaniu chyba wszystkich możliwych artykułów i forów zastanawiam się wciąż czy KOLOGEN z jedzenia (kurze łapki, skóry, wieprzowe nogi itp.) jest przyswajalny???? Opinie są różne a ja po dzień dzisiejszy nie wiem czy bawić się w długie gotowanie tych produktów po to by w ostateczności nie było żadnego efektu.... A no i jestem na diecie niskowęglowodanowej :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz co...ja tam gotuję w normalnym czasie...tylko rosół np.w mniejszej ilosci wody....wtedy tłusciutki jest...... Dosyć długo gotuję natomiast mięsko i kości przeznaczone na galaretkę...... Coś tam ten kolagen chyba dobrego nam daje......ładna cera i młodszy wygląd...:) a i w kolanach mi przestało strzelać ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 911 was an inside job
Czyli JEDNAK jestem za dalszym żarciem galaret :D W sumie jestem od 13 lat na diecie niskowęglowodanowej więc mam sporą wiedzę ale do tego koleganu do końca nie byłem przekonany :P Ale jest już git :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 911 was an inside job
A tak wogóle, że mam chwilkę czasu nim sobie pójdę pobiegać (trzeba strawić słonine) to napiszę coś :P Jak robię galarete to osobno daję wodę z niej i wtedy tworzy się czysta galareta a osobno skóry. Czystą galaretę dodaję do zupy (rosołu, pomidorowej czy barszczu) a skóry kroję na drobne kawałki, na łyżeczkę i zapijam zupą z galaretą. Po prostu od dzieciństwa mam taki odruch, że jak mam w pysku coś gumowe czy żylastego to mnie zwraca nim to połknę :D Zatem tak pożeram "galaretę" :) A co do robienia tłustej zupy czy innego dania to ja do tego inaczej podchodzę. Do zupy dodaję sobie osobno smalcu by była tłustsza. To samo tyczy się potraw typu kiełbasa, wątroba smażona czy KAŻDEJ rzeczy pochodzenia mięsnego. Kroję, smaruję 2 razy większą ilością smalcu niż produkt na który go kładę i żrem :D Czasem zamiast smalcu żrem to ze słoniną :) A no i na diecie jestem od jakiś 13 lat. 177 cm, 62-63 kg :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Można i tak.......ja zlewam wywar który mi został( po zalaniu mięska) do plastikowych kubków (jednorazówki) i zamrażam.......i na tej bazie gotuję póżniej zupy np.pomidorwą. :) Rosôł wolę taki tłusty w "swoim tłszczu" Z czym jecie zupy?....ja z pociętymi (na makaron)plackami serowymi lub naleśnikami optymalnymi..... No i kawka ze śmketanką też mi smakuje wybornie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 911 was an inside job
Dobry pomysł z tym zamrażaniem galarety/wywaru. Szkoda, że w zamrażalniku ne mam miejsca :/ "Zupy" jadam a raczej pijam same. Żadnych dodatków :) Już nie raz jak komuś to mówiłem to było wielkie oburzenie i niedowierzanie na zasadzie "jak można jeść samą zupę bez makaronu??!!" Swego czasu jadałem (a raczej połykałem) rosół z flakami z pokrojonymi płucami. Ale, że flaki są dość drogie to sobie odpuściłem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mozna galarete wlac do sloikow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
co jecie na sniadanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja śniadania nie jem......kawa ze śmietanką kremówką mi zupełnie wystarcza......pierwszy konkretny posiłek ,to najczęsciej obiad jest... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×