Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dfsgsfggsd

Jak byłam mała piłam wode z kałuży. A wy jakie macie jakieś wspomnienia?

Polecane posty

Gość Malwna_________
jak bylam mala to bylam u kolezanki i zrbilam kupe, nie bylo papieru i wytarlam dupe w recznik :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu
Pamiętam jeszcze jak mama wysyłała mnie zawsze po chleb to zawsze po drodze zjadałam chrupiącą pieyke i wydłubywałam srodek :) A graliscie w taka grę z peniazkaiem "rozkaz. pytanie" jak wypadala reszka to było pytanie a jak orzeł to rozkaz :) to dopiero był popis do wymyslania pierdół :D Oooo albo dzwonienie d drzwi i uciekanie. Pozniej do domowfonów. Chodziłam z kolezanka w okresie swiatecznym i dzwoniłysmy domofonami i mowiłysmy rymowaneke " hoł, hoł, hoł tu sw mikołaj, dawaj na podpadki bo ci zrobie dwa bobaski" :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu
przpaszam za literowki :/ miało pyć piętkę od chleba i za inne tez soki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu
Do koscioła tez zawsze chodziłysmy sie smiac, no tam gdzie nie mozna to właśnie najbardziej chciało sie smiac :/ Czesto kieszenie miałmysmy pełne słoneczniku. Zwykle zasiadałkysmy w ostaniej ławce zeby mozna było sobie zajadac ten słonecznik. Na pewnej mszy siedział przede mna starszy pan z kapturem i ja cała msze wrzucałam mu łupiny ze słonecznika to kapturka, po wyjsciu z koscioła pan zalozył sobie kaptur :-o durne pomysły, durne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a pamiętacie gume Hubba Bubba? ale wielgaśne balony się z niej robiło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mała sadystkaa
czu czu buahhaha:-D a piętkę z chleb też zawsze szamałam po drodze do domu;-) Dont kraj Hubba bubba...hmmm to była guma!!!:-D Faktycznie robiła największe balony ze wszytskich dostepnych w sklepiku szkolnym;-) A pamietacie gumy do żucia z lalkami ??wszytskie dziewczyny je zbierały...a chłopaki oczywiście TURBO z samochodami:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pamiętam hube bube, gumy turbo też i uwielbiałam zbierać te karteczki z niej z samochodzikami :) co do koscioła, kiedys się posikałam w kościele i przez to nabawiłam się zapalenia pęcherza, do tej pory się z tym zmagam co jakis czas. chciało mi się sikać w kościele miałam jakieś 5-6 lat, chciałam wyjść a stara baba co to siedziała niedaleko dzieci wróciła mi i kazała się modlić, bo to nie czas na spacery :/ dodam że byłam zima, wiec ja w tych mokrych majtkach i spodniach wracałam 3 km. do domu na nogach :/ głupia szmata, tak załatwiła wiele dzieciaków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale Dziewczyny, piętka kiedys smakowała cudownie, a teraz? to już n ie ten sam chleb...teraz to się nie chce tego sztucznego napompowanego jeść. a u nas przyjeźdzał gość z pieczywem do sklepu, ale można było też u niego kupić i dużo ludzi którzy rano wstawali kupowało u niego bo było taniej jak w sklepie, i zawsze jak dzieciaki szły po pieczywo to nam rozdawał za darmo rogale, albo jakies słodkie bułki, nasza wioska byłą ostatnia którą zaopatrywał w pieczywo, więc to mu i tak zostawało :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pamiętam jak w 2 klasie podstawówki był szał na takie granatowe bluzy albo z Kelly Familly albo Backet boys (czy jakoś tak o się pisało), na zdjęciu klasowym wszystkie prawie dziewczyny w takich stoją:) albo adidasy ze jak się szło to na pięcie takie okienko się świeciło... wpisy do złotych myśli i pamiętników jeżdziłam z koleżankami na taką dziką plaże, tam była wielka góra na której szczycie był stary pień i tam skarby chowałyśmy hodowla ślimaków z kuzynem, kazdy ślimak miał imię:) eh...fajne czasy...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Krewetka, ja jak już pisałam kochałam się w Kelly Family wiec miałąm koszulkę z ich zdjęciem :) ale były tez takie z Just5 chyba tak to się pisze ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
annorl1- odnośnie siakania w kościele to pamietam jak w czasie mszy zachciało mi się siku, a kibelki były zamknięte więc poszłam za kościół zrobic siku i wycził mnie proboszcz i gonił mnie w koło koscioła. Pamietam tez jak byłam swiecic jajka z kolzanka i trzeba było pocałowac pana Jezusa a my sie tak chichrałaymsy ze mi glut poleciał z niosa na Jezusa stopę :-o kurcze w kosciele to zawsze wesoło było, ku rozpaczy starszych pań :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
annorl1- dokładnie, kiedys to był chlebek, nie można było sie opnowac bo tak pachiał. A ja maiałam piekarnie pod nosem i juz duzoooo duzooo pozniej jak juz chodziłam na dyskoteki to jak wracałysmy z baltewó to szłymsy do chłopaków piekarzy prosisc o bułeczki :P zawsze nam dawali takie pychasnie świezutkie, mniam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość May 2012
My na podwórku ( a było nas ok. 12 dziewczyn i ok. 6 chłopaków) bawiliśmy się w podchody po całym osiedlu. Albo chłopaki nas gonili, szłyśmy do więzienia i nas torturowali; np. 3 razy naokoło bloku, dwa razy na 4 piętro, do domu po słodycze i takie tam. Jednej kolezance mama spuszczala zawsze w wiaderku z 4 piętra kanapki i picie. Graliśmy w kapsle, w dwa ognie, badmingtona, i grałyśmy w gumę do upadłego aż nic nie było widać w nocy. Miałyśmy swój zespół. bawiliśmy się w dom, kiedyś próbowałyśmy zrobić swój ogródek z warzywami na drugiej stronie bloku gdzie byłą trawa. Jadłyśmy takie rosnące kulki z trawy mówiłyśmy ze to bułeczki. Paliłyśmy opony na św. Jana w lesie. Miałyśmy sekrety zrobione z potłuczonych butelek i obrazków z gumy Donald. To się zakopywało i pokazywało tylko wybranym. Chłopakom przeszkadzałyśmy grać w piłkę i rzucałyśmy się zawsze na siatkę na bramce. No i później już jak miałyśmy ok. 13-14 lat to zadawałyśmy się z najgorszymi szumowinami i pijakami z osiedla. Dziw że zadnej sie nic nie stało. Raz wyszłyśmy wszystkie na obcasach w butach naszych mam i paradowałyśmy pół dnia. Bawiłysmy sie w fotoreporterów i zadawałyśmy pytania ludziom typu: Jak chodować chomika, co mu dawać jesć? Oj dużo tego, myślę, że dzisiaj nikt by tego nie wymyślił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość May 2012
A jak padał deszcz to robiłyśmy skecze w klatce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Koleżanka groszku zielonego :)
kto miał piec kaflowy ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajka pytająca
U mnie z kolei nie wybielało sie bluzek tylko białe związywało sie gumkami recepturkami i wrzucało do garnka z farbą do tkanin.W miejscach gdzie byla gumka material nie zabarwil sie i powstawaly biale koła. Piętke od chleba tez zawsze gryzłam w drodze ze sklepu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajka pytająca
Ja miałam :)Do dzisiaj jeden stoi u mamy w pokoju,chociaz ma załozone ogrzewanie gazowe.Zostal na wypadek gdy za bardzo zdrożeje gaz ;) Nigdy nie umiałam w nim rozpalić 😭

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytajka pytająca
O widze ze i dzisiaj w ten sam sposob barwi sie koszulki ;) http://www.tipy.pl/artykul_13481,jak-farbowac-ubrania-barwnikiem-naturalnym-kurkuma.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja w każde wakacje byłam
Janą z Dżungli - pamięta ktoś tę bajkę? :-D - i właziłam na wszystkie drzewa, dachy itp., a innym dzieciom nie pozwalałam, żeby nie odebrały mi "tytułu". Kiedy jedna dziewczyna też weszła na jakiś kurnik i chwaliła się, że tez jest Janą - obraziłam się na nią śmiertelnie. Dla młodszych, którzy nie pamiętają mojej idolki z dawnych lat: http://www.youtube.com/watch?v=SsYBc_2vFRg 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jana z Dzungli?-pewnie ,że ja pamietam!!:-)zawsze się z kuzynka kłóciłam która z nas bedzie Janą-jak ja nie wygrałam to byłam obrazona i się nie bawiłam:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czu czu czu czu czu
Kochałam jak się paliło w piecu kaflowym i wieczorem na sufiecie odbiłay sie róznego rodzaju refleksy że tak to nazwę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lonellaaaa
takie maźgi baźgi :P ja sie tego bałam, bo wyobrazałam sobieze to duch :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a robił ktoś bomby z wody i proszku do pieczenia??? wlewało się do tego takiego żółtego jajeczka z kinder niespodzianki do jednej połowki wode a do drugiej proszek do pieczenia potem się zamykało, mieszało, rzucało i to wybuchało...u babci z kuzynami pod kury i kaczki do rzucalismy ale był ubaw!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alina 101918
biedne zwierzaytka :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bum bumek
suuuuper topic :-) uuuuuuuuuuuuup! :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sjdbnehjbdfhebv
heloooo nikt juz nic ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdy padł deszcz i nie było co robić uwielbiałam grać w Bubble Shooter,Galaxy,Arcanoid .Przyznam się że mi to zostało i lubię od czasu do czasu zagrać w te zabawne gierki .Nie ma nic lepszego jak napełnianie butelki doktora Mario.Co dziwne np Sims nigdy mnie pociągała,wolałam te 'retro'

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grzybicaaaaa
ja lubiłam grac w monopoly :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×