Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

dąbrówka

Przyjaciółki

Polecane posty

Przygotowuję szkolenie, więc od rana latam od kompa do drukarki i od drukarki do kompa. W pracy przyszedł do mnie Mikołaj i przyniósł mi całe pudełko Michaszek........ohhh Mikołaju! Zapomniał, że ja na wiecznej diecie czy co?! Mon- bardzo smaczne potrawy wigilijne przygotujesz na święta. Ja w weekend usiądę i pomyślę co zrobić, bo zdecydowałam się zrobić II dzień świąt u nas. Podsunęłaś mi pomysł na paszteciki ale ja zrobię drodżowe kulebiaczki, bo barszczyku nie zrobię ale za to zupę grzybową, bo z niej słynę niejako u nas w rodzinie :) Tak, tak jak już cała ustrojona (dzisiaj mam kolczyki - głowy mikołaja w uszach ;)) no i dom tradycyjnie też mam ustrojony na Mikołajki. W domu bibeloty świąteczne, świeczek pełno, świecznik w oknie, lamki wokół łóżka córki, skarpety na drzwiach, na lodówce naklejona rodzina pierniczkowych ludzików i ich domek i piernikowy piesek (kupiłam ją w zeszłym roku od koleżanki z USA i jest wielkokrotnego urzytku). Na drzwiach wejściowych wita nas i dości wieniec w kształcie serca z orzechów i filcowych śniezynek (dzieło zeszłoroczne mojego męża) i bałwan. W tym roku będziemy robili piernikowe lampiony z landrynkowymi witrażami takie na tealighta, które porozdaję bliskim i znajomym. Wiesz co ja mam sypilanię całą w bronzach i fajnie to wygląda - jak ktoś nowy ogląda to zawsze jest wooow ale ładnie! Sypilania dla mnie dobrze jak ma zgaszone, wyciszające kolory, bo dobrze się w niej wtedy śpi...no i jest nastrój przy odpowiednim oświetleniu ;) U mnie rozjaśnia ją tylko kremowa firanka ale są czekoladowe zasłony, kremowe lampki na stoliczkach przy łóżku i napis kremowy na ścianie - mamy wielki napis , o taki: http://www.google.pl/imgres?q=naklejki+na+%C5%9Bcian%C4%99+always+kiss+me&um=1&hl=pl&sa=N&tbo=d&biw=1366&bih=673&tbm=isch&tbnid=fxXs-_uUKeJAmM:&imgrefurl=http://dekortatuaze.pl/sklep/Sentencje-i-cytaty/Naklejka-Tatua-----cienny-Always-kiss-me.html&docid=jDLdD2ZS6rPc3M&imgurl=http://dekortatuaze.pl/sklep/images/product_images/original_images/always.png&w=480&h=411&ei=R2rAUPvXNK_U4QT--oGwCw&zoom=1&iact=hc&vpx=2&vpy=124&dur=230&hovh=208&hovw=243&tx=90&ty=83&sig=108347118021599834859&page=1&tbnh=152&tbnw=171&start=0&ndsp=37&ved=1t:429,r:0,s:0,i:83 tylko w innej trzcionce i bez tych ust :) Piszesz o zielonych ścianach u syna - mój syn tez takie ma - oliwkę ale nie bardzo zgaszoną tylko żywą i tez połączyłam ten kolor z szarością - na ścianie ma wyklejony tą techniką co my napis w sypialni wielki szary samochód (jako fan motoryzacji). W przyszłym roku jeszcze dojdzie szary dywanik, bo ten co ma jest zieleń łączyony z szarością ale chcę by był jednolity i do tego szare poduszki na sofę + szare cienkie firanki - na razie ma tylko w zieleni zasłonki. Co do zachcianek, to też z chcią zjadłabym i racuchy i ryż z jabłkami ale dzisiaj u mnie kotlety mielone a jutro ryba z kiszoną kapustą, bo piątek i mięsa do świąt w piątki nie jemy od Adwentu. tesso- no tak u was dzieciątko przynosi podarki nas różnie mówią albo Mikołaj albo Gwiazdor. Tak, mąż szczęśliwie dotarł i jak zawsze stwierdził, że nie ma to jak u siebie w domku :) W Tesco można dostac naprawdę śliczne rzeczy. Ostatnio wpadłam i zachwyciałm się piżamami - śliczne, zimowe wzory takie jak w sklepach firmowych a ceny o połowę niższe. Moje kolczyki Mikołaje też mam właśnie z Tesco za grosze - w zeszłym roku kupiłam komplet : Mikołaje, choinki i muffiny z gałązkami ostrokrzewu - są takie słodkie i ślicznie wykonane, więc je noszę na takie okazje :) Niestety Tesso ja znowu spałam 4 godz. to już czwartą nic tak śpię. Wiczorem oglądałam jak zawsze film a potem zanim się wszyscy pomyli i czekałam aż zasną by zapakować prezenty no to już była 1:00 a o 5:30 pobudka by się jeszcze podarkami nacieszyć na spokojnie. Nic to, w weekend sobie odeśpię. Ooooo to fajnie, że córka z rodzinką planują przyjazd - będziesz miała wesoło! rewelacjo - oooooo ty też raclettujesz?! No ja jak pisałam pożyczam od rodziców, bo już nie miałabym gdzie trzymać u siebie a rodzice mają duże raclette na 12 osób, więc doskonałe na większe spotkania przy stole no i jak pisałam wszyscy mają niezłą zabawę i zajęcie przy tym. grażko- ja też Mikołajkowo się do ciebie uśmiecham trzęsąc moimi Mikołajami w uszach hehehe. No jak nie doczytałaś. Na Mikołajki syn dostał książkę znanego snipera, skarpetki i słodycze a córka notesik ręcznie wyszywany + bokserki młodzieżowe + słodycze. Grażko dzisiaj Kevin sam w NY na Polsacie !!!! :) :) Muszę rozejrzeć się za takim makiem tylko do zalania a jak nie dostanę to jak zawsze sama będę mieliła a właściwie z synm, bo on ma frajdę z takiego mielenia. Raz spróbowałam kutię z masy z puszki i niestety to nie był ten smak co jak sie samemu ugotuje i zmieli. No cóż kuzynka poczuła się zagrożona ale jesli to ty się dostaniesz to może będziesz miała możliwość pomóc jej w otrzymaniu pracy w tym miejscu nieco później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CZesc Ale mi Mikolaj prezent zrobil! Wylaczyl budzik bo zaspalismy z mlodym .Nawet sunia zaspala .Wrr Ale tak naprawde to mlody dostal kurtke ktora bardzo mu sie spodobala ,duuuuza czekolade i zestaw batonow czekoladowych w duzym kartonowym bucie ,no i ginger man .Ja dostala pudelko Maltesers a maz pudelko czekoladek mietowych After Eight .Coco oczywiscie dostala psi przysmak . Grazko moj maz zostawia mi pole do popisu co do prezentow ,a sam najwyzej dorzuca jakas kase w kopercie .Nie mam nic przeciwko .A moj syn nie robi prezentow bo nadal wierzy ze to Gwiazdor prezenty przynosi . Tesso to super ze corka z rodzinka przyjedzie .Ciesze sie z Toba ;))Tyle czasu bez seksu? No jak to wytrzymasz?? Grazko ciezkie czasy wiec pewnie kuzynka pomyslala za sie wygadala i zmniejszyla tym swoje szanse .W takich czasach jak dzis ludzie roznie reaguja .Ale nie zadreczaj sie ,co komu dane to bedzie ,a nie tylko Wy dwie skladacie papiery na to stanowisko . Rewelacjo ja tez taka malpa zaraz po Tobie ,hehe .Zadowolona jestes bardzo z raclette? To super ,mam nadzieje ze mojej rodzinie tez przypadnie do gustu .Ale zrobia oczy ! Dzieki za podpowiedz z pierogami .Musze jeszcze jakis przepis znalezc na ciasto ,jak co to podpowiedzcie ,bo bede lepic ale pozniej dopiero ,bo cale plany mi sie pomieszaly przez to zaspanie .Wiec pierogi beda blizej wieczora lepione .Poki co bigos sie grzeje na malutkim ogniu,maz wczoraj do domu zjechal i jadl i mowil ze bardzo dobry jest .Ale ja chce go jeszcze pogotowac troszke .I ananaska zrobie ,budyn juz mam ,zaraz ide ciasto upiec ,potem dom ogarne troche i pozniej moge sie wziac za pierozki . Ide popracowac ,zajrze pozniej ,buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie tesso - sumienia nie mają, żeby takie rzeczy zakazywać! Że tak powiem: co ma piernik do wiatraka..? Moje dzieci mówią, że już nie wierzą i wiedzą, że to rodzice te podarki podkładają ale ja ciągle uparcie im mówię, że ja wierzę i on naprawdę jest! Córka to już wiadomo, że wie swoje ale syn jak mu tak nagadam to gdzieś widzę, że jakby nie do końca był pewny jak to właściwie jest z tym Mikołajem :) Mon a ja dzisiaj idę na bigos do mamy. Zadzwoniła, że i u nich Mikołaj coś dla nas zostawił i ma bigos no i po pracy mamy nic nie jeść tylko na bigos przybywać. No to przybędziemy, nawet bardzo chętnie, bo nie jadłam go...........chyba od zeszłych świąt! Ananaska nie jadłam ale widziałam ten przepis w necie - zobacz jaki to jest wybór tych wszystkich ciast na świecie, co? Moja babcia robi przepyszne pierogi ale jak poszłam z kartką zapisać co i jak no i chciałam aby przepis został dla potomnych, gdy je robiła to babcia nie potrafiła podać proporcji. Dla babci była najprostsza rzecz na świecie: no mąka z wodą i wyrobić i już...acha (to ja mówię acha?!!!? ). Wysypała górkę mąki na stolnicę prosto z torebki, dolała na oko wody, wygniotła i tyle było mojego zapisywania - babcia robi wszystko na oko i na wyczucie..ehhhh. Dzisiaj u nas najzimniejszy dzień jak go tej pory - rano było - 6C.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze, taki mialam dobry nastroj dzisiaj od rana, bo i sie wypsalam, dzieci byly zadowolone z prezentow, wyszykowalam sie do gina , super wydepilowalam:P- co sie niestety nie przydalo bo mnie nie zbadal😭 w sumie bylam niedawno, to pewnie dlatego, skupil sie na moich badaniach, dal mi skierowania na badanie progesteronu i prolaktyny- to mam zrobic w przyszlym tygodniu i estradiol w 3 dniu miesiaczki - czyli jeszcze kupa czasu:P od razu chcialam sie zarejestrowac na kolejna wizyte, a to trzeba w ogolnej rejestracji w szpitalu, a tam oczywiscie duzo ludzi, no ale wiadomo postanowilam odstac swoje, bo mialam 20 min do odjazdu autobusu a przedemna byly tylko 3 osoby, no i wyobrazcie sobie ze nie zdazylam! Babsko sie wogole nie spieszylo, co chwile po cos wychodzilo a jak juz byla na mnie kolej od strony zaplecza jakas babka ktora pracuje w szpitalu podeszla i babsko ja zaczelo rejestrowac, a potem jeszcze sie z nia glupio chichrala i juz ja sie mialam rejestrowac to poprawila cos w kompie i tamta wolala; Mialma 3 minuty do odjazdu autobusu i mowie do babska zeby mnie zarejestrowala bo ile mozna czekac a ona tylko na mnie spojrzala i dalje z tamta gadala, wyszlam w cholere, pozniej sie telefonicznie zarejestrowalam; No i widzicie bezrobocie jest, ja musze jezdzic na kolejne etapy rozmow a takie pindzie dostaly prace pewnie po znajomości i nie potrafia nawet sie kulturalnie zachowac, bo dla mnie jak sie pracuje z klientami to takie zachowanie jest karygodne no mniejsza z tym, juz to przebolalam:D Dabrowko, a jak robisz zupe grzybowa? Ja chyba raz zrobilam bo akurat mialam sporo grzybow suszonych a skoro dzisiaj Kevn to chyba musze plany z koalcja przy swiecach zmodyfikowac, bo mlodszy na bank bedzie chcial z nami ogladac film:D Mysle ze sex i operacja Tessy maja zwiazek- chodzi o to by sie za duzo nie wysilac:D a ja osttanio czesto bigos robilam i mam nawet 2 sloiki w zapasie Mon, dobrze ze sie podobala kurtka mlodemu, mojej mamy kolezanka przywiozla z Niemic fajna granatowa kurtke to moj straszy jej nie chce bo twierdzi ze jest workowata:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helloł Dwie księgi zrobione, pół przygotowanej, a zaraz maja przywieżć mi dokumenty dla takiej olbrzymiej kobyły, ale żeby nie było za fajnie w jednym z programów szlag trafił mi rejestry watowskie, posłałam maila do programistów, każą zrobić mi archiwizację i przesłać do nich, no ba archiwizację zrobiłam ale nie mam zielonego pojęcia jak im to przesłać, na całe szczęście jutro syn mi pomoże Krzyś najbardziej z prezentów Mikołajowych ucieszył się z kimona do judo, a to mój prezent, mam radochę, a Werka bardzo zainteresowała się dziewczynką z dupla, która ma łóżeczko i spódniczkę oraz inne mebelki, czyli prezenty udały mi się, ja na Mikołaja nic nie dostałam, no cóż wyrosłam już z tego......... a tu dzwonek, przynieśli mi dokumenty iiiii....... olbrzymiego Mikołaja z ozdóbkami, takiego do dekoracji mieszkania, i 30 cm czekoladę z terravity mleczną, życie jest pełne niespodzianek Jutro idę do fryzjera, nareszcie wymyję głowę, bo po tej operacji przez dwa tygodnie nie mogę sama myć włosów aby woda i szampon nie dostały się do oka, więc umówiłam się z fryz aby mi wymyła, no i jutro mam wizytę w szpitalu, kontrola oka Dziewczynki jak czytam Wasze wpisy i o gotowaniu, jak dawno i ja tak miałam, dla dzieci no i męża gotowałam, a wigilia to jeszcze i maja mama z mężem byli obecni, a ile było radości, atmosfery, teraz jest inaczej, no przede wszystkim jestem sama, a wigilia to patrzenie na radość innych, a potem powrót do domu do pustych ścian, ale nie narzekam. Kończę, jeszcze zrobię coś niecoś, przygotuję dokumenty na jutro Spokojnej nocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I znowu na chwilke kobiety bo wlasnie pieke warzywa na szybka kolacje z lampka wina i jutrzejszy lunch i czekam na meza bo idziemy na koncert na Mikolaja :) Ja malzonkowi nabylam shorty a sobie dwie pary spodni i bluzke :D My tez dajemy sobie tylko symboliczne prezenty :) Mon moja mama jak dabrowki babcia robi wspaniale ciasto pierogowe metoda "na oko" a ja daje wrzatek zamiast zimnej wody i lyzke oleju zeby ciasto bylo bardziej elastyczne. NIe daje soli tylko sole wode, w ktorej gotuje pierogi :) Niektorzy daja ciut drozdzy do ciasta zeby bylo pulchniejsze, tez probowalam ale nie widzialam wielkiej roznicy. Spadam bo juz maz przybyl, jemy i zmykamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja sie dzisiaj nie wyspalam, moglabym duzej pospac a tu o 6.30 sie obudzilam i koniec Dabrowko, moj syn tez na roraty mial chodzic ale jakos zawsze mu budzik nie dzwoni, a musi miec conajmniej 7 podpisow Rewelacjo- impreza Mikolajkowa? No, ladny mi skromny prezent dla ciebie:D Dabrowko, przepis na zupke brzmi smacznie, musze sprawdzic po ile sa grzyby suszone; a jadlyscie kiedys mrozone np kurki? Tesso, bardzo ladne prezenty zrobilas dla swoich wnusiow, no i najwazniejsze ze te od ciebie byly najlepsze:D Czy zamierzasz zjesc swoja czekolade?? napisz co w szpitalu wyszlo Wlasnie to mi sie w tobie podoba , ze nie narzekasz, ze cieszysz sie z tego co masz. dziewczyny zastanawiam sie czy zlozyc aplikacje do Media expert, tam jest stanowisko kasjerskie i udziela sie tez kredytow ratalnych, jednak slabo placa , poza tym otwarte 7 dni w tygodniu, nei wiem czy wogole by mnie chcieli, ale maz mowi ze mam szukac lepszej pracy bo byle jaks zawsze znajde- co myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tesso- no widzisz i nie zapomniał Mikołaj o tobie nawet jak już wyrosłaś :) Pięknie trafiłaś z prezentami dla maluchów - prawda jak to cieszy, gdy podarek jest trafiony w gust?! rewelacjo - a co to za koncert mikołajkowy - jakieś sławy będą występowały? grażko - ja też nie mogłam się dzisiaj podnieść jak mi budzik 6:05 zadzwonił. Zwlokłam się 15 min później i potem lecieliśmy na złamanie karku by zdążyć na 8:00 dowieźć córkę do szkoły. Moja musi mieć zebrane 4 podpisy ale też nie może się rano zebrać by iść na 6:15 :) . Dzisiaj wieczorem leci do kościoła i zebrać podpis, bo jest pierwszy piątek miesiąca... Grzyby w tym roku sa bardzo drogie ale ja tez muszę kupić, bo mam ale mało z własnych zbiorów a grzyby to i na zupę i do bigosu i do kapusty z grzybami na kulebiaczki, więc trochę ich potrzeba. Najtaniej to pewnie w Biedronce będą. Danie z kurek mrożonych jadłam u znajomych (mięso z kurkami) - było bardzo smacznie i się dziwiłam skąd mają kurki a oni, że to kupne mrożone a smakowały jakby je dopiero z lasu przynieśli. Co do zatrudnienia po wstrzymaj się jeszcze z tą kasjerką - z twoim wykształceniem i doświadczeniem zawodowym masz szansę na bardziej ambitne stanowisko. Wczoraj byłam u mamy, obgadałyśmy święta.....postanowiałam, że Wigilia będzie u nas ku radości męża i dzieci, że nie będziemy musieli siedzieć z zegarkiem w ręku i się przemieszczać z jednego końca miasta na drugi. Mama też się zgodziła ale mi pomoże przygotowac potrawy jak pierogi, ryby w galarecie, zrobi makowca. Teściową poproszę o karpia, bo robi wyśmienitego. Resztą ja się zajmę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzien dobry Siedze przy herbatce z cytrynka i zagladam do Was . Dabrowko to fajnie ze rodzina pomoze w przygotowaniach i bedziesz miala mniej pracy ,zawsze to lzej a jak jeszcze podoba Wam sie pomysl aby to w Waszym domku wszystko sie dzialo to super .Wiesz mielismy moment mieszkajac w Pl kiedy chcielismy kupic taki dosc spory dom -byly biurowiec ,bardzo nam sie podobal ,i pamietam ze juz widzialam wspolne swieta calej rodziny ,wielka choinke ,dluuugi stol z masa krzesel ,kominek i ze jest tak pieknie i radosnie .Niestety zycie potoczylo sie inaczej i jestesmy tutaj ,nie abym narzekala ,ale takich swiat z marzen to juz raczej nie bedzie ,a moze ...kiedys ....kto wie.Nigdy nie mow nigdy ,no nie?? Rewelacjo zrobilam pierogi dodajac soli troszke do maki i goracej wody ,ale nie wrzacej .Wyszly dobre,zrobilam bardzo cieniutkie ,rece jeszcze mnie bola ;)) Czesc zjedlismy do barszczu wczoraj jako obiad a reszte zamrozilam ,pewnie 2 porcje jak dla nas .Niebawem znow bede robic ,bo musze sie wprawic ,az wstyd ze nie wiem jak pierogi sie robi .Dzis bede jeszcze robic drozdzowe paszteciki pieczone ,bo zostala mi miseczka farszu i tez zamroze jak mi chlopaki nie zjedza ,hihi. Grazko mysle sobie ze lepsze stanowisko zalapiesz ,no przeciez tyle doswiadczenia masz i wyksztalcenie i cos to jest warte wiecej niz kasjer w markecie ,co? Ale decyzja nalezy oczywiscie do Ciebie . Tesso super trafilas wnukom z prezentami .No i do Ciebie Mikolaj przyszedl ,ho ho ho. Siedze juz 2 wieczory i szukam inspiracji na sypialnie i w sumie podoba mi sie szary kolor z czernia i biela wyglada very glamour choc chlodno troche, tylko jak to sie ma do mojej brazowej wykladziny?? ,a z drugiej strony ladnie i cieplo wygladaja w kolorach morelii i brazu,zlota ,pomaranczy ale czy nie bedzie za blisko mojego salonu kolorystycznie ?? Albo wrzos ? No kurde w glowe dostane ,tyle pomyslow a czlowiek nie moze sie zdecydowac .Zamowilam zaslony i karnisz ,nie wiem jak to na zywo wyjdzie ,jak co strzele fotke bo sama juz nie wiem .Powinny byc dostarczone w poniedzialek -mam nadzieje !A jak beda nie takie to odesle bo mam taka opcje .Choc mam nadzieje ze beda ladnie pasowaly . Upieklam wczoraj ananaska ,pyszny ,mlody niestety posmakowal i powiedzial ze nie lubi ;(( .Wiec musze mu cos upiec dzis ,no co ja juz z nim mam .Maz mowi ze sie nie zmarnuje bo on moze sam tego ananaska zjesc ,no juz!! Ja tez lubie! Robie tez rybke po grecku i wspomniane wyzej drozdzowe paszteciki pieczone -ale te to juz na swieta chyba ,jak sie uda zamrozic zanim chlopaki je dopadna . A.... wczoraj malowalam....parapety .Teraz juz temat malunkow mam zakonczony do swiat .Farby i caly ten balagan wynioslam do szopki na podworku .Znalazlam tez dzisiaj wreszcie swiecznika adwentowy ....niestety nie dziala ,maz musi zerknac co jest grane a jak nie to bede musiala kupic nowy chyba jak gdzies spotkam cos ladnego ,wrrrr.Szkoda . No i przygotowalam kartki do wypisania ,zabiore do pracy i bede wypisywac aby w poniedzialek wyslac .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie tez mysle ze taka praca w kasie to nie jest szczyt moich marzen i narazie jeszcze taka zdesperowana nie jestem by isc do byle jakiej pracy, a jak mam pracowac za grosze to chyba lepiej jak juz bede miala swiadectwo pracy zarejestrowac sie w urzedzie pracy na zasilek i jak znajde prace dostane chociaz dodatkowa kase za znalezienie pracy z Aliora nie zadzwonili kiedy assesment, mam przeczucie ze nie spodobal sie tamtej dyrce regionalenej, zadawala mi pytanie, by udowodnic ze wszystkiego nie wiem o Aliorze u mnie mama byla, jutro rano wyjezdza i przyjedzie raczje w polowie stycznia, wiec sprawa wigili i ewentualnych tekstow mamy sama sie rozwiazala, dalam jej maly upominek na urodziny bo ma niedlugo, ma dobry nastroj, zapytalam o psychiatre to mowila ze ma te same leki, chcialam dzisiaj w jej przychodni pojsc i zapytac o mame ale bylo to pelno ludzi wiec pojde innym razem, no ale kurcze jak lekow faktycznie mamie psychiatra nie zmienil to juz nei wiem co o tym myslec Mon, ja akurat nie tesknie za duzymi Wigiliami, najlepiej sie czuje z mezem i dziecmi, bywalam u tesciow, gdzie bylo dwoch szwagrow, jedne z zona i dzieckiem i my i tesciowie , ale wcale fajnie nie bylo, taka po prostu goscina tyle ze z potrawami wigilijnymi, a poza tym tesciowa preferuje kupne ciasta, kupne ryby a ja lubie sama robic jedzonko na Wigilie, poza tym dretwa atmosfera, nie pasuje mi no i dobrze ze tesciowie nie mieszkaja blisko to nie mam problemu, szwagier ze szwagierka sie neidawno rozstali wiec tma bedzie wogole paskudna atmosfera, a tak spedzimy swieta po swojemu i bedzie super Ja bede jutro robila pierogi, mama nadzieje ze beda takie dobre jak twoje:D Dabrowko, to dziwne ze grzyby sa takie drogie bo akurat w tym roku obrodzily. Fajnie ze u ciebie bedzie Wigilia, napewno bedzie pysznie i super atmosfera;

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mon - na pewno kiedyś wyprawisz sobie taką wymarzoną Wigilię, zobaczysz! Może dopiero jak twój synek się ożeni ale będzie - wierzę w to. Ja też lubię, gdy jest nas dużo, jest wesoło, świątecznie, w tle słychać kolędy...Potem I i II dzień świąt mogę być już tylko z moją rodzinką . Ja wczoraj dostałam od mamy pół wiadra kapusty kiszonej- dostala ją od znajmego rolnika.......ale co ja mam z takim zasobem kapuchy zrobić? Dzisiaj zjemy trochę jako surówkę do ryby a potem chyba obgotuję, bo do swiąt mi nie wytrzyma i tez może kulebiaczki drożdżowe już zrobię jak Mon. Najgorzej, że nie mam tyle miejsca w zamrażalniku i chyba trzeba będzie je zjeść na bieżąco. Macie jakiś pomysł co można z niej zrobić? Acha, bigos odpada, bo najadłam się wczoraj u mamy a na święta też będzie - boję się, że mi zbrzydnie tak w kółko bigos jeść. Mon- jestes wielka z tymi pierogami. Kurcze ja się jeszcze nigdy nie odważyłam ale kiedyś muszę to zrobić! - też się tego wstydzę, naprawdę. Z sypilanią to już nic innego ci nie doradzę - swoje pomysły ci podsunęłam. Zrób tak jak ci intuicja mówi i jak byś chciała mieć i czuć się przytulnie jak to w sypilani ;) grazko- no to podobnie na Wilię jest u mojej teściowej. Ehhh, już kiedyś pisałam jak to tam wygląda - w każdym razie zawsze zmykamy jak najszybciej do moich, gdzie wszystko jest celebrowane należycie i domowej roboty. Mój maż odkąd zobaczył jak święta mogą wyglądać to wstydzi się tego i próbuje ratować sytuację kolędami, zawsze przynosimy nasze wypieki do nich ale jest jak jest. Jak przychodzą do nas to oddają się atmosferze i jest OK :) A nie wiem czemu te grzyby takie drogie - wiedzą, że są potrzebne do potraw to windują ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejo :) Dabrówko - jak masze gdziesz foto tego wypieku cynamonowego norweskiego to prosze przeslij linka, ja dzisiaj cos kupiłam i powiem Ci ze niajkie w smaku, żadna rewelacja a słodkie takie ze szok, ale wiesz kazdy ma inne gusta :) Mon - napisz prosze mi linka do kulebiaczków drożdżowych, moze też zrobie bo grzyby mam a kapuste mozna tutaj kupić :) A tak w ogóle to ja tylko na chwile bo spadam uczyć sie norweskiego, bo od poniedzialku zaczynam znowu lekcje prywatne i musze powtórzyc co nieco..takze na razie buziaki wam sle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wygląd juz znalazłam, no wiec to co jadłam to zadna rewelacja...alezrobie moze jutro z przepisu Dorotki i zobaczymy jakie beda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, tylko wiesz, kupiłam to w makrecie,wiec nie spodziewałąm sie nie wiadomo czego, ale tak sobie mysle ze zrobie moze w weekend takie bułeczki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od rana zapierd.... a tu jeszcze na nocke trza jechac .Chyba sie zdrzemne jak mi czasu wystarczy . Pierogi rosna ,czekaja na swoja kolejke do pieca o taki ,w zeszlym roku tez te robilam i bardzo sa smaczne . http://www.mojewypieki.com/przepis/wigilijne-kapusniaczki Leniwie dzis cisto roslo ,chyba mu si e ode mnie udzielilo ! Wlasnie pieke lemon drizzle cake dla mlodego ,bardzo smaczny cytrynowy placek ,szybko sie robi i dlugo jest swiezy . W miedzyczasie piore ,bede prasowac ,koniecznie ,bo nie zostawie tego balaganu do przyszlego tygodnia .A do tego dzis dostalam cudnego olsnienia robiac budzet na przyszly rok aby spojrzec w paszport mojej suni i oczywiscie musialam do weta gnac bo jutro oststni dzien na booster jej szczepienia p/wsciekliznie na przyszle wakacje.Wiedzialam ze to przed swietami musze zrobic ale nie myslalam ze juz teraz! Uff ,cale szczescie ze zerknelam bo inaczej musialabym odnawiac to wszystko i kosztowaloby mnie 3 razy tyle wlacznie z pobraniem krwi ,nie mowiac o niepotrzebnym stresie dla Coco.Czlowiek ma leb kwadratowy ,niby wszytko pamietam a jednak nie do konca . Jeszcze musze zerknac kiedy musze samochod na przeglad zabrac bo wiem ze kolo 10-15 stycznia ale chyba sobie to juz w kalendarz nowy wyrysuje dla ilustracji ;)) Teraz Coco ze mna nie gada za wiele ,jest obrazona ,ale przejdzie jej .Jak zaczne rybki smazyc ,hehe ;)) Wet powiedzial ze poki co nie jest zle z jej waga ale niech juz nei tyje ,a ja na to mysle ona do mnie czy do Coco to mowi ,bo ja tez sie czuje na ostatnim guziku .Tak wiec obie na diete przejdziemy niebawem .;)) Co do wagi-juz wrocilo do normy czyli rowne 70kg ,szlag by to trafil !! Dabrowko chyba sie zdecydowalam ,patrzylam na rozne zdjecia w necie i podoba mi sie szro-niebieski ,taki stalowy jakby kolor ,czarne i biale dodatki .Mysle ze bedzie dobrze .Jeszcze farby nie kupilam ale tak najbardziej takie polacznie mi sie widzi .No chyba ze cos mi sie odmieni ;)) A co do tego ze jestem wielka to dzieki ,WIEM! W koncu 70 kg do malych nie nalezy ;PP Olensjo masz chec na zabawe w kulebiaczki ? no no ,swieta na calego i u WAs . Podesli fotke czy link co Ty tam wypiekasz bo nie mam pojecia o czym mowicie . Grazko w moim rodzinnym domu zawsze Swieta spedzalismy sami bo rodzina daleko mieszka od nas ,albo my od niej .Wiec zawsze tylko rodzice i ja z siostra .A u meza to do tesciow corak przyjezdza ,teraz wnuczka tez z prawnuczka i mezem ,no i my i goscie nieraz ,ciotki ,wujki i jest wesolo ,kupa smiechu .A w moim rodzinnym domu to tak wiesz ,zjesc,posiedziec ,pogapic sie w tv ,potem kazdy cos tam swojego robi ,potem znow do koryta i tak w kolko .Bez atrakcji ,no chyba ze spacer zaliczyc nalezy zaliczyc jako gwozdz programu.A teraz znow my sami z mlodym wiec dzien jak codzien poniekad ,tyle ze tym razem ja mam swieta wolne bo w tygodniu wypadaja. Urlop zaplanujemy jak zwykle w swieta mamy czas na pomyslenie co i kiedy ,za duzo zjemy ,za duzo wypijemy ,pogadamy z rodzina na Skypie i co ,bedzie na tyle .No i masa spacerow z Coco ,wiec ona sie ucieszy ,a zeby jeszcze snieg byl to byloby fajnie bo mozna sie powyglupiac .Za to chyba Sylwka bede robic bo z kolezanka sie zamienie jak bedzie chciala ,niech ma troche wolnego ,a jak nie to tez dobrze . Tesso buziaki ,widze ze sie nie nudzisz z ta swoja rachunkowoscia ,trzeba to kochac .Nie dla mnie niestety takie papierki .Choc o tyle masz dobrze ze papierki Ci nie odpyskuja ,hehe . Kulebiaczki czy paszteciki w piecu ,pieknie wyrosly ,zaraz wyciagam i lece do zelazka a potem chlopa odebrac musze z pracy . Milego wieczora ,no i weekendu jakby co . Buziole

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Już po wizycie w szpitalu, i choć wszystko dobrze, to tak jak Grazka, zaczynam kląć, no bo krople mam dalej używać ale ich nie zapisali, mam iść do mojego okulisty prowadzącego, a tu z łaski tylko dlatego, że po operacji zapisali na 19 grudnia, inaczej termin w maju, ale tak do 19 nie będę miała kropli, a poza tym inne, na jaskrę, to ona, okulistka, ma ustalić, a niech to...... Mon ja mam meble ciemno brązowe, ściany brzoskwinia, a dodatki zieleń, no ale wiadomo ja to stara baba jestem to i gust taki z przed iluś tam lat, a sypialni nie mam, bo moje mieszkanie to budownictwo z lat 50 tamtego wieku, pokoje chude i długie, totalny brak możliwości komponowania wystroju Grazko czekoladę najpierw chciałam komuś podarować, a potem doszłam do wniosku to przecież ja dostałam a co mi tam gruby tyłek, i zaczęłam jeść, ale że długa to starczy mi na dłużej Programiści dzisiaj otrzymali archiwizację, dzięki Łukaszowi, i od razu odpowiedzieli, to był mój błąd, nie zauważyłam, że zaznaczona jest metoda kasowa zamiast memoriałowa, stąd te problemy, ale dzisiaj już wszystko hula Mon tak ja lubię grzebać w dokumentach, a jak mam coś nowego, albo nowy program, albo jak teraz nowy sklep to jestem cała w skowronkach, a jak kończyłam studia to mówiłam wszystko tylko nie księgowość, widzisz jak to się człowiekowi zmienia, naturalnie zmiana była z konieczności, lata 80...... Grazko Ty na siłę nie pchaj się w taką durną pracę i to za małe pieniądze,jak nie musisz, a słyszałam, że te panie przy kasach w marketach w pieluchach siedzą:) Dąbrówko moja kochana widzę już Twój ozdobiony balkon, a ja już wyciągnęłam świąteczne puzzle, czekają na koniec pracy, w święta to przypomina mi się Rabka, miałam 7 lat byłam tam w prewentorium i zachorowałam na szkarlatynę, zawieżli mnie do szpitala, a to był okres świąt, leżałam w łóżku a pielęgniarka przyszła przewietrzyć pokój, otwarła okno, i takie świeże mrożne powietrze a to już było ciemno i z daleka słychać było śpiew kolęd, było to takie romantyczne, w święta zawsze przypomina mi się ten wieczór Olensjo takie przerażliwie słodkie wypieki są też w Anglii, nie ma to jak własne No wracam do pracy Mon przyjemnej pracy Dziewczyny miłego weekendu Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak leci niedziela Tesso? U nas super pogoda, troche sniegu, mroz, wczoraj robilismy z mezem pierogi i kapusniaczki i juz mamy zamrozone na swieta-wyszly oycha! ale jakos anstroju nie mam, mam zaproszenie an wtorek na assesment i musze zrobic dzis do polncy prezentacje w power poincie, juz polowe zrobilam, ale stresuje sie czy to ok, ludzie pewnie beda mieli lepsze, poza tym nigdy tego nie robilam i produktow tego banku nie znam dziwne Tesso ze taki problem robia w szpitalu z wypisaniem recepty, mam nadzieje ze okulista ci wypisze, a oczy ci lzawia? A w media expert w pampersach sie nei siedzi moja droga- to nie hipermarket, ale teraz i tak sie skupiam juz na banku skoro mam trzeci etap to pojade, bedzie to trwalo kolo 4 godz Mon, a jak robisz ciasto cytrynowe? Pies pewnie rpzezywa szczepienia i sie tez boi -jak czlowiek; U mnie w domu tak jak u ciebie Wigilia byla ez atrakcji , dlatego wole swoje swieta; Robisz impreze w Sylwka? Olensjo a ty jak spedzasz swieta? da sie z tamtejszych produktow zrobic cos polskiego? Rewelacjo, mialas cos skrobnac!Asik, chyba juz nie zajrzy , a szkoda, mam nadzieje ze u niej ok jakos nie mam dobrefo nastroju, ciagle cos musze przygotowywac na rozmowy o prace,a boje sie ze i tka mi podziekuja, jaka szkoda ze poprzednia praca sie skonczyla, bylo mi tam naprawde dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grażko u mnie buro i ponuro, śnieg brudny, w większości na osiedlu jest opalanie piecowe a tym samym dużo sadzy i brudu, słońca nie ma choć jest mrożno, oczy nie łzawią mi ale okulistka stwierdziła jakieś grudki, pewnie te szwy w oku, ale nie wiem czy to normalne Mam dzisiaj jeszcze do wykończenia dwie księgi, bo jutro przyjdą po odbiór, a w jednej jeszcze mam jakieś nieścisłości i uciska mi to wątrobę, nie lubię takich sytuacji Każda sobota to dla mnie super dzień, odprężenie po całym tygodniu, ale niedzieli nie lubię, najem się samotności w sobotę i już jest mi za smutno, za to bardzo lubię poniedziałek, dla mnie to powrót do życia, widzisz jakaś taka jestem pokręcona, wszystko u mnie odwrotnie niż u innych, a tak a pro po poniedziałku, wręcz uwielbiam Andrzeja Poniedzielskiego, bardzo odpowiada mi jego intelekt i jego satyra U Was gotowanie a ja układam puzzle zamiast gotować, wczoraj na przykład do garnka wrzuciłam kostkę bulionową, pół paczki warzyw mrożonych pokrojonych w paski, puszkę groszku, podgotowałam to z pół godziny, zabieliłam chudą śmietaną i mam na kilka dni obiad Bardzo brakuje mi Uniwersytetu III Wieku ale od momentu gdy zaczęłam kuleć świat ograniczył się do minimum, a tu jeszcze muszę czekać rok zanim zlikwidują tę moja usterkę:) Grazko głowa do góry na pewno dasz sobie radę z przygotowaniem do prezentacji, głowę dam, że będzie wszystko dobrze, jesteś inteligentną dziewczyną i dasz radę Nie wiem tylko co Ci poradzić na poprawę humoru bo sama mam z tym kłopot, mam nadzieję, że sama się z tym uporasz Ucałowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez nie zawsze przepadam za weekendami, akurat ten ma do kitu poniewaz poklocilam sie z mezem, a to dlatego ze moj maz nie znosi krytyki, starszy syn o malo monitora przez przypadek nie zrzucil , to maz poza pretensjami nic do niego nie mial , jak syn wyszedl to powiedzilam mezowi ze nie widze miedzy nimi wogole rozmow i kontaktu, to maz stwierdzil ze on w jego wieku wolal kolegow i nie widzi problemu, czyli powiela bledy swoich rodzicow, powiedzialam mu ze caly tydzien jest zmeczony i tylko przy laptopie odpoczywa a w wekend zero inicjatywy i mam dosc no i teraz jest oczywiscie obrazony, a niech jest , ja naprawde mam dosc, mnie to przygnebia i nie bede kladla uszu po sobie, jest w porzadku facet ale wkurza mnie ze nie widzi problemu, ja mu mowie ze trzeba z chlopakiem rozmawiac a on uwaza ze skoro syn pierwszy nie chce to on nie musi, no rece opadaja prezentacje zrobilam, ale ie wiem czy tego akurat oczekiwali i musze sie troche pouczyc na ten temat Tesso, w weekendy nigdy nie chodzisz do syna? Przykro mi ze ci smutno, a jak z telewizja, Ogladasz?Ja wlasnei sobie powtorke Ugotowanych obejrze a wieczorem Nie lubie poniedzialkow, bo z mezem juz nie pogadam- lezy naburmuszony i udaje ze spi zal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grażko żal mi Ciebie, niedziela a tu taka sytuacja, ale wiesz jak to mężczyżni, mają bardzo specyficzne podejście do dzieci szczególnie jak tego nie wynieśli z domu, mało jest takich, którzy właściwie traktują swoje pociechy, może mu przejdzie i wieczór będzie spokojny Wiesz Grazko dla mnie telewizja jest taka denna, nie ma na co patrzeć, ale czasami jakieś dokumentalne albo faktu wychwytuję i oglądam, w tygodniu bardzo lubię patrzeć na zapraszamy do stołu ale na kanale BBC, wersję angielską, tam przynajmniej widzę co gotują no i ciekawe są relacje między uczestnikami, z seriali to lubię Rodzinę Zastępczą, puszczają teraz na Polsacie ale o 10 wieczorem, a tak to tylko na wiadomości Do syna w weekendy nie chodzę bo jestem tam codziennie więc niech odpoczną ode mnie przynajmniej w sobotę i niedzielę Dzisiaj skończyłam pracę, przygotowałam do odbioru, a teraz zabiorę się za puzzle Kochanie życzę Ci pogodnego wieczoru, oby wszystko dobrze się ułożyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki Tesso a wsparcie:D mezem sie nie rpzejmuje, a on i tak kilka dni potrzebuje, bo on zawsze sie uwaza za pokrzywdzonego- wychodzi z zalozenia ze nie zaczal i chce po prostu by bylo milo za wszelka cene- tym razem za cene mojego samopoczucia, a ja na bylecajskosc sie nie zgadzam, nie msuza byc fajerwerki ale ja mam dosc takiego podejscia do zycia, poza tym gryzie mnie jeszcze fakt, ze ja musze sie starac o dobrze platna prace bo moj maz cieszy sie z byle jakiej Masz racje ta wersja na BBC jest fajna, ludzie sa ciekawi a u nas to zawistni i wszystko im sie nie podoba, Rodzina zastepcza strasznie dlugo leci na polsat 2, kiedys bardzo czesto ogladalam:D no tak, jak jestes w tygodniu u syna to juz w weekend nie bardzo, chociaz czasami bys mogla na obiad do nich wpasc, albo oni do ciebie? Ale niedlugo swieta a potem Sylwek z corka:D A corka jak po poronieniu sie czuje? Milego wieczoru Tesso i do poniedziałku:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ano mialam skrobnac Grazko ale jakos tak mi szybko czas plynie, ze nie mam kiedy usiasc do kompa zeby popisac. Strasznie jestem ci wdzieczna za pomysl z raclette :) Wczoraj wyprobowalam mieszanke serow zamiast typowego raclette i dalam procz niego kawalek goudy i pokruszona gorgonzole. Efekt rewelacyjny. A jeszcze wpadlam na pomysl zeby na grill wrzucic swieze galazki rozmarynu i zapach byl cudowny :) Wieczorkiem bylismy u znajomych i wyszlismy od nich po pierwszej a ze wracalismy do domu metrem a nie taksowka to troche zeszlo i dzis sniadanie bylo kolo drugiej :) A teraz mam w planie pojechac do GAPa na zakupy by wykorzystac kupony promocyjne i mezowi kupic jakies koszule czy costam. Co do imprezy mikolajkowej to byla nasza impreza - moja i meza czyli wyjscie na koncert. Maz mial swoja impreze w pracy w piatek a ja kucharzylam, z kolei ja mam w srode za tydzien bodajze impreze w pracy ale nie chce mi sie isc :o Jeszcze zobacze ale wole w domu z iwnkiem przy raclette i jazzie posiedziec:) grazko moze wymagania sa duze w tej pracy o ktora sie starasz i musisz robic prezentacje bo byc moze to stanowisko to tylko jest okres przejsciowy i mozliwe sa dalsze awanse? Moze dlatego poprzeczka jest ustawiona wysoko? Trzymam kciuki kochana, mysl pozytywnie i nie kloc sie z mezem bo cos mi sie wydaje, ze jestes troszke klebek nerwow w zwiazku z szukaniem pracy i moze troche rozladowujesz na nim? Wez sobie kapiel z babelkami i lamke wina i sie rozluznij:) Tesso bardzo sie ciesze, ze juz dochodzisz do siebie po zabiegu :) Moj tesc sie smial, ze teraz to taki podrasowany model z niego po zabiegu jak wszystko widzi :D Ciesze sie, ze problemy natury technicznej z oprogramowaniem zostaly rozwiazane :) A ja widzisz jak zwyke jakies sprawy zalatwiam, juz czasem mysle, czy by jakiejs agencji nie zalozyc by pomagac ludziom w pisaniu reklamacji itp. bo wiecznie cos takiego robie. Obecnie pomagam tesciowi zaltwic reklamacje z lotem ale pozno sie opamietal i nie wiem czy cos z tego wyjdzie. No w kazdym razie ja wiecznie do jakis urzedow pisze i na starosc pewnie bede zrzedliwa babcia lazaca po urzedach z zazaleniami :D Tesso te twoje angielskie wnuczeta sa przecudowne - jak z reklamy :):) Swiat jeszcze nie czuje kompletnie - w pracy u nas rozdaja teraz ciuchy to nanioslam do domu tego, ze sie nie ma jak ruszyc. Cala moja rodzina chodzi w dzisnach, bluzach i koszulach ode mnie i ubieram rowniez kolezanki i ich dzieciaki :) Chociaz raz udalo mi sie znalezc spodnie co i na mnie sa dobre i mam dwie nowe pary dzinsow - czerwone i blekitne :D Ciut przy duze ale ja nie lubie strasznych obcisluchow wiec wygladaja super wg meza :) Musze wyslac paczke do Polski z tymi szmatami i dla sasiadki naszykowalam dwie reklamowy to sobie cos wybierze za siedzenie z naszym kotem jak wyjezdzamy i moze cos mi sprzeda bo ostatnio tak zrobila. Kupilam kilka ozdobek na choinke ale sama choinke kupimy pewnie tuz przed wigilia, a ze cieplo u nas bardzo to pewnie i sniegu nie bedzie wiec swieta takie sobie :o I chodzi za mna wloska babka panettone - ostatnio sama zrobilam kandyzowana skorke pomaranczowa i chcialabym ja wykorzystac w babce drozdzowej. No ale nie jestem pewna czy wyjdzie dobra z maki pelnoziarnistej :o Moze jakos bede mieszac maki, a moze nie bede piec w ogole. No i chce kupic duzy sloj zeby sprobowac zrobic wlasny ocet jablkowy :) I to tyle chyba z nowosci kuchennych. Koncze kobiety bo nie mam weny do pisania w zwiazku z wyjazdem na manhattan na zakupy - troche mi sie nie chce ale szkoda mi zaprzepascic okazje jak mam spora znizke i jeszcze 30 dolarow uzbieralo mi sie z punktow za platnosci karta kredytowa wiec grzech nie wydac ;D Spokojnego wieczoru :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nastroju dzisiaj na pisanie nie mam, ale nawet Dabrowka nie pisze? Ale fajnie ze Rewelacja napisala, ale fajnie masz Rewelacji ze tyle ciuchow masz gratis, no i te przeceny, u nas albo ja nie widze przecen albo nie sa jakies zabojcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałam ale się zapomniałam i nie skopiowałam i tradycyjnie jak tego nie robię to mi się kasuje, wrrr. No ja tez nie mam nastroju, bo mi teściowa i bratowa skrzydła podcięły w związku ze świętami - muszę ochłonąć a mąż ma porozmawiać z teściową o co jej chodzi, bo ja nie mam nerwów na jej humory. Mon ciastka o których piszemy z Olensją to te : http://atinabc.blox.pl/2011/03/Norweskie-buleczki-cynamonowe.html Resztę dziewczyn to pozdrawiam, bo w sumie nie mam się do czego odnieść ....a może mi się wydaje przez to, że mam taki kiepski nastrój i najchętnej to bym się wyryczała, aby mi szybciej przeszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co sie stalo z tesciowa i bratowa Dabrowko? Moze ci cos doradze chociaz sama mam ochote ryczec, bo zachowanie mojego meza jest dziecinne i on nigdy nie widzi w sobie problemu, wiec nie wiem co ja mam dalej poczac, przeciez przeczekanie tu nic nei da bo on sie nie zmieni a wnioskow nie umie wyciagac, on jest coraz bardziej podobny do swojej rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cos nie masz weny do pisania Dabrowko, ja zeby czyms zajac glowe robilam kopytka, teraz jeszcze musze ten caly balagan w kuchni posprzatac, mlodszy syn w domu, starszy dopiero po 15 tej bedzie, niedlugo ide kupic kwiata i znicz na grob siostrzenca- dzisiaj mialby 20 urodziny:( o 18.30 jest msza za niego to tez idziemy, musze tez ciuchy na jutro wyprasowac i z rana jade do Torunia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ehhh, wczoraj ją oficjalnie zaprosiliśmy na Wigilię do nas - nic nie musi robić oprócz karpia - ładnie poprosiłam. Skrzywiła się na myśl o spotkaniu u nas (ale jak, dziewczyny takie miny to tylko w filmach) i największy problemem było to, że musi pewnie zrobić prezent moim rodzicom. Mówię jej, że nie, bo podarki robimy tak samo jakbyśmy jeździli do was, czyli każda rodzina robi sobie no a my wszystkim. Nie była zachwycona nie wiem dlaczego, przecież wiem, ze jest leniwa i ja nic sama oprócz karpia i kapusty nie zrobi, bo wszystko kupuje, nastroju też nigdy nie ma u niej i oprócz nas jest tylko jeszcze siostra z dzieciakami mojego meża, która też u nas będzie zresztą. One obie się nadają, leniwe, kupne tylko by jadły i Wigilia przy oglądaniu Faktów to u nich normalne. W zeszłym roku gdybym nie przyniosła ciasta to by nic nie było do kawy!. Raz byli u nas na Wigilii, było cudnie, bo ja zawsze bardzo dbam o oprawę, nastrój, stół się ugina od potraw, bo z moją mamą robimy wszystko wg tradycji i same, nic nie jest kupne, są kolędy a potem sami je śpiewamy...widać takia atmosfera ją/je męczy. Zrobiło mi się bardzo smutno, normalnie czar przez nią mi prysł. Nie potrafi nic docienić, że mimo, iż pracuję do piątku przed świętami a one nie pracują obie, to mi się chce coś robić, że znajdę czas na gotowanie, pieczenie i jeszcze na szukanie podarków i jeszcze chcę by przyszli i znami świętowali ....to skwitowane to zostało taką miną, że naprawdę tylko zawrócić na pięcie i niech sobie same siedzą. Szkoda mi tylko mojego męża, który tez był zszkokowany i jak zawsze wstydził się takiego jej zachowania. Bratowa natomiast uważa tylko swoją rodzinę i już drugi rok z rzędu obawiam się, ze nie spędzę ani jednego dnia świąt z moim bratem. Żal mi moim rodziców, bo tak czekali na te święta wiedząc, ze on przyjedzie i będziemy razem ale ona zadecydowała tak właśnie i on nie ma nic do gadania. Piszę do nich aby choć na II dzień świąt przyjechali z szacunku chociażby dla naszych rodziców, którzy (już tego nie piszę ale ufam, ze pamiętają) tyle im pomogli i finansowo i wspierają zawsze kiedy oni są w potrzenie i są na każde ich zawołanie, to ja słyszę od niej tylko zarzuty od niej wobec nich....szkoda gadać. No i sie podłamałam, bo się człowiek stara by było jak w święta powinno być, by rodzina była razem - to walę głową w mur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×