Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

prawie_ruda 30

a może Marzec 2013??

Polecane posty

hej dziewczynki. Mi się w końcu udało dotrzeć wczoraj do lekarza i jestem szczęśliwa, bo wszystko pozałatwiałam. W końcu mam kartę ciąży, zlecone badania, umówione wizyty i najważniejsze usg umówione na 13 września o 15tej do dr. Sołowieja, tak jak chciałam. Najlepsze jest to, że Pani dr wcale nie uważa, że dzidzia jest młodsza o 3 dni, mówi, że max o 1 dzień, bo wg jej wyliczeń to mój termin porodu jest na 30 marca, czyli tak samo jak wg usg +- 1 dzień. Więc wszystko jest o czasie. Lekarze mają inne kalkulatory, niż te w internecie i ona wyliczyła mi prawidłowo datę porodu i usg to potwierdziło. Powiedziałam też dokładnie kiedy było współżycie, bo wiem, że 7 lipca. Ona na to, tak właśnie, bo zapłodnienie było nastepnego dnia 8 lipca i wszystko się zakleszcza. Trochę mi ulżyło, bo mam regularne cykle więc nie wiedziałam skąd te osunięcia w owulacji, a ja po prostu źle to wszystko wyliczałam. Tak więc już wiem co i jak. Usg będę miała mając 11w5d i tak kazał mi przyjść dr Sołowiej. Oczywiście nie moge się doczekać. Ale to jeszcze tyle czasu. Na razie b. źle się czuję, mdłości wcale nie przechodzą, a nasilają się. Ostatnie 2 dni w te upały miałam serdecznie wszystkiego dość. Rano czuję się najlepiej jak się wyśpię, najgorzej jest po 15tej - wtedy nie funkcjonuję. Dziecko bawi się samo, a ja zdycham na łóżku, zlew pełen garów, a ja tylko jedna myśl "jak mi się rzygać chce" dziś idę znowu po Mamarin z imbirem, muszę jakoś sobie pomagać, bo zwariować idzie. Będę brała regularnie max dawkę. Nie daję rady już. Nie jem żadnych obiadów, jak wchodzę do kuchni to mnie cofa, a jak czuję smród z lodówki, to już biegnę do łazienki. Wczoraj jadłam same owoce, płatki na mleku i soki bobofrut. dobrze, że mąż ma dziś wolne, to mnie wyręczy w obowiązkach domowych, bo ja bym najchetniej zamknęła się w kokonie i przeczekala tam do 12tygodnia. kiedy to się wreszcie skończy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja dziś mam 8w2d. Zawsze liczę początek kolejnego tygodnia od poniedziałku, bo do zapłodnienia doszło w niedzielę. w każdym bądź razie jestem tu chyba najmłodsza ciążowo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pszczolkamaja - mojemu to pomogła ale dla wujka było za późno już :P Ogólnie ta opaska pomaga ale jak założy sie ją za późno to też cudów nie zdziała. No ja wg usg nie wiem ktory mam tydzien chyba ten sam co wg om, moj gin nic nie mowil aby tylko że dzidzia jest dość spora :) w 7 tygodniu miała 11mm Z tym siusianiem to juz od dłuższego czasu mam tak, z 3 tygodnie. Ide przed spaniem, w nocy z 2 razy i tak ok 5/6 raz i po wstaniu :P U mnie z mdłosciami jest tak że mam je zazwyczaj tylko jak doprowadze do stanu gdzie robie sie głodna, musze cos szybko zjesc bo inaczej robi sie coraz gorzej, ale z drugiej strony jak zaczyna mnie mdlic to i apetytu nie mam i nie chetnie cos zjem wtedy musze na mus, dlatego to zazwyczaj rano lub wieczorem, wczoraj awaryjnie 2 cheeseburgery zjadlam aby sie zapchac, ogolnie nie przepadam za takimi rzeczami bo moj zołądek czasem sie buntuje po ciezkostrawnych rzeczach i boli ale bylam na miescie i nie bylo za duzo opcji :P U nas dziś pada od rana? A u was jaka pogoda??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do opalania, nie załamujcie mnie. Ja jadąc nad morze nie wiedziałam, że zaszłam w ciążę. Zapomniałam o spóźniającej się miesiączce i opalałam się całe dnie na czoko...ba, nawet raz na solarium poszłam. cóż...wielkie było moje zdziwienie jak zobaczyłam 2 kreski tydzień po terminie okresu - dopiero wtedy zrobiłam test coś podejrzewając. na szczęście innych niebezpiecznych wybryków nie miałam, brałam kwas foliowy od 2 mc przed poczęciem i dalej i przykładnie jadłam - nie miałam wtedy jeszcze mdlości. mam teraz nadzieję, że to opalanie i to solarium nie zaszkodziło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,u mnie tropikalne upały od soboty tem nie schodzi poniżej 30 stopni a w niedziele było 42 a na balkonie w słońcu pokazywało 52 normalnie wykończyć sie mozna nie maczym oddychać. Dobrze ze mam klimatyzacje w mieszkaniu to jeszcze jakoś idzie wysiedziec. U mnie dziś 11t1d:-) i powiem Wam dziewczyny że nie mam juz os kilku dni mdłości i spanie mi odpuściło,nie muszę już się połozyć po południu.No ale dalej mięsa jeść nie mogę troche mnie to martwi. Olinek -gratulacje:-) ja następna wiz mam 11 września i tez doczekac sie nie mogę:-) Miłego dnia życze:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Muszynianka..
Hejka dziewczyny ja wekend miałam troszke imprezowy, grill, znajomi i zabawy z dzieciaczkami u siostry. wszytsko oki wkoncu juz od tygodnia nie miałam żadnych mdłosci ani rewelacji żołądkowych, czułam się super, a dzis z rana dwa razy mnie tak zwymiotowało że myślałam że oczy mi wyjdą na wierzch:) myslałam że to już koniec tych ciążowych objawów ale dziś wszytsko poszło w kibelek. A to przecież już 13 tydzien4 dz i dalej to samo. Na wadze dalej na minusie, choc brzusio juz dobrze wystaje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja sie nie waże bo sie boje, jem bez ograniczeń tzn nie mam tak ze słodkiego nie zjem bo przytyje, tylko chce to jem :/ A u mnie na dłuższą mete grozi to przytyciem bo ja ogólnie jadłam zbilansowana diete a teraz jem na co mam ochote. I wcale nie jestem najszczuplejsza, waże 63 kg ...ważyłam tzn na początku ciąży. Pomyśleć że w zeszłe wakacje wazyłam 55kg :P Ale miałam troche problmów ze zdrowiem i odpusciłam sobie diete bo ciągle miałam zawroty głowy i bałam sie że to od diety wiec jadłam a tak na prawde to od nerwicy. Oj ale po ciąży schudne do 55 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny u mnie dziś trochę chłodniej, deszcz popadał w nocy więc jest czym oddychać. U mnie dziś 8 tc i 6 dni. Mdłości troszkę odpuściły, też tak mam, że są najgorsze jak zaczynam być głodna dlatego zaraz po wstaniu muszę coś zjeść. Ja zajęłam się remontem więc nawet tyle nie myślę teraz o spaniu w ciągu dnia, ale wiadomo jak tylko jest okazja to nie odmówię popołudniowej drzemki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam:) jeśli chodzi o wagę to ja w 5tc ważyłam 60kg, pózniej 63kg a teraz jak wczoraj mnie ważyli 62kg, u mnie jest o tyle dobrze że zawsze przed wizytą jestem ważona i mam mierzone ciśnienie, więc żadnych niespodzianek nie ma, ja niska jestem 163 więc boje się przytyć, po ciązy mam nadzieje schudnąć dość szybko i do mojej wagi gdzie njlepiej się czułam czyli tak 56kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ajka mamy ten sam wzrost :P Ja chyba zaraz pójde sie zważe , oby nie było więcej niż 65 bo zejde na zawał ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ajka, to ja mam podobnie z wagą jak ty. Ja mam 160cm wzrostu i super się czuję ważąc 56kg. teraz startuje z wagi 59,4 i tyle też mam i teraz. To na czczo... bo u lekarza też mnie ważą przed wizytą, a to wiadomo po śniadaniu i w ubraniu i wpisali mi w kartę ciąży 60,4. Więc w sumie tak normalnie najedzona i ubrana 60,4 i z takiej wagi startuje. Taką wagę miałam wczoraj. Chciałabym po porodzie wrócić chociaż do 59 bo wiem z autopsji, że nie jest to łatwe... W I ciąży przytyłam katastrofalnie dużo, bo aż 27kg. Z wagi 56kg wleciałam na 81kg w dniu porodu. Potem długi rok wracałam do siebie aż zobaczyłam magiczne 58kg i to już był finish. Do 56kg nigdy nie udało się wrócić, choć i tak byłam z siebie dumna. Przed obecną ciążą przytyło mi się do 59kg i z takiej wagi startuje. Nie wiem jak będzie dalej, bo z synkiem miałam apetyt gigant. Teraz nie, mam jadłowstręt. Może na + 12kg się skończy...mam nadzieję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale numer :D Waże 62 kg :D myślałam że już z 5 kg przytyłam hehehe, ale ulga :P Moge jeść i mam jeszcze na minusie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja startowałam z wagi 46 kg, teraz jest 49 chciałabym się zmieścić tak w 12 kg na plusie, ale jak będzie to zobaczymy, nie objadam się jakoś specjalnie odrzuciło mnie od słodyczy, jedynie domowe ciasto chętnie zjem, za przekąskami słonymi nigdy nie przepadałam, czasem do filmu. Przedwczoraj teściowa zrobiła taki pyszny wiejski rosołek to myślałam, że cały gar zjem tak mi smakował ; p A dziś robie nugetsy z sosem tysiąca wysp bo mi teściowa od tygodnia jęczy żeby zrobić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kancialupka omg a ile ty masz wzrostu? Ja tyle to moze w podstawówce ważyłam... U mnie waga minimalna musi być 55 poniżej bym wyglądała już źle, 58 tak optymalnie, a 62 to o 4 za dużo :P Do 75 przecierpie, więcej nie przecierpie :P Domowe ciasto też bym zjadła, właśnie ja mam faze na domowe obiadki najlepiej zupki, smażone i pieczone mi nie podchodzi, nie mam ochoty bo mam kapryśny żołądek i potem się męczę , ale jak trzeba to i zjem. W ogóle nic ciężko strawnego, a dziś mam flaki gotowane przez mojego tate, nie przepadam za flakami ...ale nie chce mi sie nic robić..w ogóle mam góre prasowania, a od wczoraj pobolewa mnie kręgosłup więc chyba bede musiała robić to prasowanie na raty, troche dziś, troche jutro, troche pojutrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kejtii ja mam wzrostu 160 cm, ale zawsze byłam taka filigranowa, poza tym mam dosyć drobne kości i mały biust ( no mały to on był przed ciążą ;p), ale nie wyglądam jak wysuszona i wychudzona dziewuszka ;) U mnie każde przejście jakiejś choroby kończy się utratą wagi, niestety mam wrażliwy żołądek i często w ciągu roku łapię grypę jelitową, raz mnie tak rzygało przez cały tydzień, że schudłam do 42 kg i wtedy naprawdę wyglądałam baardzo źle, bałam się, że będąc w ciąży będę rzygać dalej niż widzę jak to miała moja mama przez 2 miesiące w ciąży ze mną, ale na szczęście nic takiego się nie dzieje;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam 170cm i ostatnio ważyłam 61,5kg w ubraniu. Wcześniej sie odchudzałam i ważyłam już 56kg. W sumie, to tak ciążę zaczęłam podejrzewać, bo nagle zaczęłam mieć ciąg na słodkie i bylo 3 tygodnie mega żarcia. Mam nadzieję, że nie będzie więcej przed porodem niż 75kg. Bo potem będzie masakra ze zrzucaniem. To moje pierwsze dzidzi, więc brzuchala jeszcze nie mam, a kg raczej w tylek i w boczki. Nie martw się Olinek, ja do zrobienia testu biegalam po około 10km, a rekord to nawet 12,5km. Test zrobiłam 16.07. Jak byłam u rodziców na początku lipca to też im mega pomagalam-mieszkaja na wsi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie, chwilę nie pisałam ale miałam parszywe dni, bolał mnie brzuch, promieniowało do pleców- bardzo nieprzyjemne ale po no-spie jakoś przeszło. Ufff... :). Nie tylko ja miałam ciężkie dni bo byłam naprawdę okropna dla mojego m, oczywiście teraz mam mega wyrzuty sumienia. Teraz nadszedł tydzień badań, dopiero wtorek a ja już zostawiłam w laboratorium 300zł... a jutro jeszcze wizyta u gina. Ciekawa jestem czy zrobi mi usg, bo na to genetyczne umówiłam się dopiero na 4 września. Dzisiaj u mnie wg kalendarza 9w6d. Bardzo chciałabym zobaczyć moją kruszynkę :):):). W ciągu ostatnich tygodni uświadomiłam sobie, że chyba jestem pracoholiczką! Od wyjścia ze szpitala jestem na zwolnieniu i mam wyrzuty sumienia, że leżę z książką w ręku albo przed tv a inni pracują... Głupie, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No głupie... inni nie są w ciąży. Więc wyluzuj ;)) Witam wszystkie marcóweczki. Dziewczyny ja śledząc wątek już Was dobrze poznałam. Ja zgodnie z usg mam termin porodu na 10 marca 2013r. Mam 33 lata, tak naprawde w tym roku koncze 34:) Jestem chyba najstarsza z Was i wcale nie jest mi z tym dobrze. Ja w przeciwieństwie do wiekszości z Was bardzo długo starałam się o dziecko. Mam zdiagnozowane PCOS i insulinoodporność. Pięć i pół roku temu urodziłam ślicznego brzdąca, który teraz jest już dużym chłopczykiem i moim mega szczęściem. O synka starałam się 4 laata, teraz wyglądało to podobnie. Powoli traciłam nadzieję i tu... niespodzianka :)) Teraz histeryzuje i panikuje o wszystko. Najpierw, że pusty pęcherzyk, teraz że może powinnam zrobić badania prenatalne. Mam ciocię położną i ją zamęczam swoimi kolejnymi histerycznymi pomysłami, ale jakoś udaje jej się mnie narazie uspokajać. Mam nadzieję, że mnie przygarniecie do Waszego grona. Pozdrawiam, Wica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Wica, też mam PCOS i lekarze wróżyli nam długą do zajścia w ciążę a tu udało się za 3-cim cyklem:). Byłam w szoku jak zobaczyłam 2 kreski:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bosiek to jesteś farciarą, super, ominął Ciebie ten cały koszmar z leczeniem. Misiowy kombinezon- mistrzostwo świata:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny, ehh od 3 dni kompletnie sie nie wysypiam w nocy, budze sie pare razy i nie moge usnąć, kręce sie wierce i nic nie pomaga. Moze dlatego że jak dzieciaki siostry są u mnie to śpie sama w rodzinnym domu bez mojego :( Albo dlatego że jeszcze tacie nie powiedzieliśmy o ciąży, chociaż on bardzo mnie wkurza ale wolała bym mu powiedzieć i mieć z głowy najbliższych a tak to został on właściwie mi tylko. Ale jak tu z nim pogadac jak nie oszukujmy sie ale jest alkoholikiem i wieczorami chodzi napruty żal z nim rozmawiać choćby o pogodzie a co dopiero o czymś takim. Najchętniej bym mu nie mówiła wcale ale raczej wypada powiedzieć. W sobote robimy grila bedzie moja siostra z męzem , teście i on z kobitą ale wolała bym nie robić z tego szopki i mówić mu przy wszystkich tylko wcześniej przed tym grilem jakoś , cięzko sie mi zebrać , może dziś mi sie uda...ehh A tak to dzieciaki zagonie zaraz do sprzątania bo mają do nich ich koledzy przyjść więc powiedziałam że nie przyjda dopóki mi nie pomogą :P Czeka ich odkurzanie i ścieranie kurzy a ja z resztą sobie już poradze. Rodzice pich przyjeżdzają w piątek ...wreszcie troche odpoczne :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam nowe mamusie marcowe. B@siek ja też dużo czas spędzam w domu, ale zawsze mam tyle do zrobienia, że na brak zajęć nie narzekam ;) Ja jestem dziś strasznie niewyspana, sąsiadki w nocy się tłukły, dzwoniły do nas o 3 w nocy, matka zamknęła się w domu i nie chciała wpuścić do mieszkania córki, która na klatce robiła raban, więc ta się wkurzyła i pompką do roweru wyrąbała taką dziurę, że weszła do mieszkania bez zaproszenia mamusi, ech czasem zazdroszczę ludziom mieszkającym w domu. kejtii muszę Ci powiedzieć, że mój tata też jest alkoholikiem : / z tym, że odkąd się dowiedział, że zostanie dziadkiem trochę się hamuje z piciem przynajmniej jak wie, że się pojawię u niego. Doskonale rozumiem co masz na myśli pisząc, że Twój tata ma trudny charakter z moim też ciężko porozmawiać o czymkolwiek, ale ja bym Ci mimo wszystko radziła powiedzieć mu już o ciąży zanim dowie się przypadkiem od kogoś innego, powinien od Ciebie to usłyszeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kombinezonek jest super, zawsze mnie rozczulały te kapturki z uszkami, ogólnie H&M ma ekstra ciuszki dla dzieci, dobre gatunkowo i nie kosmicznie drogie, czasem można trafić na super promocje, zwłaszcza pod koniec sezonu letniego i zimowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny, witam nowe kobietki:) c o do spania to ja mam tak co noc, że budze się kilka razy bo chce mi się pić!dosłownie mnie suszy jak po jakiejś ostrej imprezie;p i przy okazji oczywiście siku;] mam taką książeczkę o odżywianiu się w ciąży i podczas karmienia piersią z prenatalu dostałam do witamin, i tam jest napisane że powinno się wypijać 3-4 duże szklanki mleka, zaopatrzyłam się w to mleko ale ale..no wlasnie cięzko mi się za nie zabrać;p przed ciążą uwielbiałam nabiały mleko serki wiejskie teraz nie mam chęci wcale.. a jak to jest u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×