Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
sony66

co robic... pomozcie prosze

Polecane posty

z Nim znam sie prawie 5 lat, byl moim pierwszym facetem... wakacyjna miłośc... rozstalismy sie moze nie w najlepszych relacjach, ale kontakt, rozmowy byly prowadzone potem b.czesto... on jest z dziewczyna, mieszka z nia, ja o tym wiem a mimo to spotykałam sie z nim jak bylam w rodzinnym miescie... jak tylko go widzialam zaraz serce mocniej biło, jak tylko mnie przytulał czy całował to chciałam zeby chwila trwała wiecznie... tyle tylko ze na poczatku to jemu o wiele bardziej zalezalo... pisał, chciał sie spotykać... ja niepewna swojej sytuacji traktowałam to troche z przymruzeniem oka... koncze medycyne i tak chce wyjechac, wiec poki co moge sie jeszcze z nim pospotykac sporadycznie bo przeciez to i tak nic nie bedzie znaczyło... ale przeliczyłam sie... zaczelo mi cholernie na nim zalezec, a ON mam wrazenie jest juz chyba tym znudzony... z wielka łaska mi odpisuje na chwile obecna odzywa sie sporadycznie... z dziewczyna mu sie nie układa z tego co mowi, maja przestac mieszkac razem wiec byc moze to byłaby szansa dla nas... ale jak do tego doprowadzic jezeli chlopak mowi mi zebym nie molestowała go co chwile smsami... sytuacja kompletnie odwrotna niz jeszcze kilka tygodni temu kiedy to ja spogladajac na wyswietlacz myslalam sobie "o matko znowu on"... co zrobic kiedy myslisz o kims b.intensywnie, w jego obecnosci czujesz sie wspaniale, chcialabys z nim byc moze zwiazac przyszlosc, a ktos momentalnie ze stanu "kocham Cię" przechodzi na "nieodzywanie sie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×