Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kafe.luna

ulubieńcy na kafe

Polecane posty

Adonis zacznę od paluchów nożnych, będą się kulać ze smiechu :D Mycha podziwiam cię, ja się boję psów odkąd ugryzł mnie jeden w piętę, ale zwierzaki kocham :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz w bloku mieszkam.Przyprowadziło sie młode małżeństwo z biglem.Ta cholera zajadła na mnie jest jak diabli.Nigdy nic złego mu nie zrobiłem :DLecz trzeba przyznać nie popieram trzymać psów w bloku.Może wyczuł to :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale ja nie ranię nikogo wyrażam swoją opinię i już do tego nie wracam nawet nie patrzę na nick który palnął tę czy inną głupotę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pies wyczuwa złego
człowieka :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adonis, aktualnie mam rottweilera tylko. W domu sama bym nie chciala mieszkac, mam dwupoziomowe mieszkanie, nieduze co prawda ale z wyjsciem na taras i maly ogrodek sasiadow. CHociaz moj pies woli w domu przesiadywac, a i tak biegamy troche czy poszalejemy na polanie lub w lesie co jakis czas. Luna, rozumiem, mnie w zyciu nie jeden ostro upierdzielil ale zawsze bylam twarda, uparta i sie nie dawalam! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SS ale mnie oświeciło teraz (chyba ze względu na późną porę) już Cię pamiętam. BYłeś dość popularny na kafe kilka lat temu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SS, zdaje sobie sprawe... wiekszosc takich przypadkow jest do uspienia, niestety. Jednak warto probowac i walczyc do konca. Ona najpierw zabijala zabawki, wlasciciele oczywiscie nie zwrocili na takie cos uwagi, uznali, ze to normalne. W koncu pewnego dnia doszlo do spiecia z innym psem - a wiadomo, jak jeden jest agresywny to oddzialowuje na drugiego i dostaje to samo. Jak to pitbulle, chwycily sie za pysk i ucho i nie chcialy rozdzielic. Wlascicielka w panice szarpala, zauwazylam tez, ze suka nie oddaje tego co wezmie w pysk a wlascicielka wtedy daje jej plaskacza by puscila :o to sa rzeczy dla mnie oczywiste a dla ludzi takich jak ona niezauwazalne. Te suke wzieli ze schronu, juz duza, nie znamy nawet jej pochodzenia ani przeszlosci. Nie miala ran typowych dla fightera stad tez moja iskierka nadzieji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a najgorsze w tym wszystkim jest to, ze tutaj na psa tej rasy badz w jej typie trzeba miec pozwolenie. Nie ma szans by suka przeszla testy na psychike. Wiec siedzi ''na czarno''. Jak to sie wyda, a wystarczy, ze sasiad podpieprzy, to nie tylko oni bekna - ale i ja. Poniewaz z uwagi na to, ze posiadam juz dyplom i uprawnienie jestem zobowiazana do zglaszania takich rzeczy i generalnie odbierania takich psow na ''obserwacje'' (nie oszukujmy sie....do uspienia) duzo ryzykuje, nawet uslyszalam, ze jestem glupia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja miałam jakiś czas temu pinczera miniaturowego, ale psychika mi przy niej siadła, bo skubana niemal co dzień sikała nam do łóżek nie wiem o co jej chodziło, ale wydaje mi się, ze dlatego, że siedziała sama całe dnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adonis, jesli doslownie tlumaczyc nazwe na polski to ''Terapeutka psich zachowan'' jakkolwiek komicznie to brzmi :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja była spokojna:), łagodna i wierna miesiąc jej już nie ma ostatnio widziałam ją jak spała na dywanie... rano czułam ,że jej coś nie tak mama zapłakana..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obserwuje ja dopiero od niedawna. Przy pierwszym spotkaniu wlascicielka mnie ostrzegla, ze ona sie rzuca na kazdego kto do niej wejdzie. No to weszlam, i rzeczywiscie przecietny Kowalski jej zachowanie moze odebrac jako chec ataku bo na moj widok zerwala sie i biegla ile sil w lapach. Ale zanim dobiegla zatrzymala sie i obserwowala mnie w bezruchu, a ja nic. Po chwili obwachala i juz bylo normalnie. Oni sie tak boja, ze nie dopuszczaja jej do obcych ludzi. Ale tyle na ile ja poznalam to widze, ze nie jest agresywna, jedynie tchorzliwa i niepewna, jakby nie wiedziala czego ma oczekiwac od kogos i byla niepewna, wiec na wszelki wypadek 'przygotowana'. Nie mialam z nia wiekszych problemow, na smyczy po paru probach szla ladnie, potrafila sie bez problemu na mnie skupic no i zabawka.... kiedy ja targala na lezaco przycisnelam do ziemi zabawke noga, po chwili puscila, ale nadal trzymala mi nosek na bucie :D kiedy odeszla odpuscilam zabawke i nie ruszyla jej, tylko zlapala kontakt wzrokowy. Wiec generalnie na plus. Byla ze mna przy psach i tez bylo ok. U niej jest tak, ze z sekundy na sekunde sie spina (bardzo latwo to poznac jak ja sie obserwuje) i zaraz atakuje, no a wtedy juz nie ma na nia bata, niczym jej nie odwrocisz. Trzeba rozdzielac i znowu harmonizowac i tak w kolo macieju :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój przyjaciel chciał mnie kiedyś porwać w Bieszczady, w totalną głuszę, żebyśmy byli szczęśliwi z dala od innych ludzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Vodka to ta alkoholiczka?
pisała na topiku z grzesławem i niachniaczkiem. Gratulacje. Pasujecie do siebie, żule

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Adonis, ja uwielbiam psy. Rozumiem ich nature i podziwiam wiez jaka moze powstac miedzy dwoma tak roznymi gatunkami. Podziwiam je za to, ze sie odnajduja w naszym swiecie. Bo tak naprawde, to nie my psom, a one nam sa potrzebne. Wiekszosc z nich bez ludzi bylaby szczesliwsza. I mimo wieloletniego udomowienia, maja na tyle silne instynkty, ze bylyby w stanie je przywolac i zbudowac watahy, zyc podobnie jak ich krewni. Nie wiem czy to lepsze niz ludzie, chociaz uwazam, ze moja praca polega na trenowaniu w 80% wlasnie wlascicieli a nie ich psow, bo to oni nie rozumieja potrzeb swoich podopiecznych i stad najwiecej problemow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×