Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bezrbootna z Polskiprosi o rad

do kobiet: czy uwlaczalabym wam praca jak sprzataczka w uk jesli mialybyscie

Polecane posty

priya - mysle ze ci co pracuja na zmywaku to wlasnie dlatego ze nie znaja jezyka - wtedy pozostaja najprostsze prace oparte o sile miesni i bez kontaktu z kimkolwiek/klientem;/ naiwnoscia byloby oczekiwac ze dostanie sie inna prace jesl;i nie zna sie jezyka (poza moze praca w osrodkach danej nacji), to jasne jak slonce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" ja sprzatalam mimo, ze ROR nie wiem czy zauwazylas, ale ja nie pisze o UK. ja w UK na pewno szybko bym znalzla prace w zawodzie, ale do UK wyjechac wtedy nie moglam." xxxxx podalam UK jako przyklad bo czesc ludzi na tym forum mysli ze zagranica=Uk co mnie niezmiernie bawi;-) xxxx I nie chodzi mi o to, ze polak nie ma szans, nie ma jej tez niemiec, francuz jesli doswiadczenie rozbija sie o doswiadczenie w jego kraju. Tlumaczac prosto: kolega ma firme, zatrudnia elektrykow, ma duzo kandydatow z polski z fajnym doswiadczeniem, ale co z tego skoro on potrzebuje kogos doswiadczonego tutaj z jezykiem i pozwoleniem tu a nie z Polski. Tak samo u mnie jest" xxxxx bo pisezsz o swojej branzy - a np. w branzy IT juz tak nie jest jak ktos stuka pisanie programow to niewazne czy wczesniej robil dla firmy ze stanow czy japonii, ty piszesz o pracach fizycznych, wykwalifoikowanych wiec pewnie dobrze platnych, ale te rzadza sie innymi prawami - wiec rozciaganie ich na caly rynek jest bez sensu;/ xxxx xxxx Zanim zacznie pracowac w zawodzie musi chyba tez z czegos zyc." xxxx no tak - ale jak ma sie nierealne oczekiwania i brak oszczednosci to sie nie wyjezdza;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Priya
Next to nie jest zaden Primark. Tym bardziej bylo to w centrum Londynu i moja pensja nie byla wcale taka mala. Ale to byla moja pierwsza praca. Teraz pracuje w zawodzie. Ja sie po prostu nie nadaje do prac tupu sprzataczka/kelnerka/zmywak. To nie dla mnie. Po drugie, tak, troche uwlacznialoby mnie pracowac w takich warunkach, ale rozumiem, ze jak ktos potrzebuje kasy na poczatek to chwyta sie wszystkiego. Ja na szczescie mialam troche pieniedzy ze soba z Polski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
ROR tu gdzie mieszkam jak chcesz pracowac w jakiejkolwiek firmie (no ok pisanie programow to inna sprawa) to musisz znac jezyk plus angielski oczywiscie. I nie wazne czy masz byc elektrykiem czy specjalista od marketingu. Ba, teraz nawet jak chce sie sprzatac w firmie tutejszej to sam angielski nie wystarczy. To juz nie te czasy, ze jestes specjalista z angielskim podbijesz swiat. Oczywiscie co innego jesli jestes na kontrakcie badz jak ja zapraszam co roku 2 polskich studentow na praktyki. Wtedy jak najbardziej znajomosc angielskiego wystarczy, ale nie gdy jstes na miejscu i szukasz pracy z doswiadczeniem w kieszeni z PL. Niestety to za malo, mam pracownikow polakow, specjalistow, ktorzy przyjezdzali tutaj i na mopie tanczyli (zarowno mezczyzni jak i kobiety) zanim opanowali jezyk i sie w swojej branzy zaczepili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
aha i absolutnie moja dzialalnosc nie ma nic wspolnego z pracami fizycznymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"To juz nie te czasy, ze jestes specjalista z angielskim podbijesz swiat. " xxxxx mowimy o roznych branzach, generalnie w biznesie angielski wystracza bo jets to jezyk do komunikacji miedzynarodowej, mamy inne dosiwdaczenia xxxxx Niestety to za malo, mam pracownikow polakow, specjalistow, ktorzy przyjezdzali tutaj i na mopie tanczyli (zarowno mezczyzni jak i kobiety) zanim opanowali jezyk i sie w swojej branzy zaczepili. " xxxx ja znam kardiologa z pl - kt po przejsciu formalnosci itd. - z agranica kontynuuje prace w zawodzie, ty moisz o specyficznej branzy - pracownikow fiz. choc wykwalifikowanych typu elektryk itd., a tu sie zawsze lokalne dos liczy bo to branza specyficzna z roznymi obwarowaniami/regulacjami itd. dlatego nie ma co twoich dos rozcigac na caly rynek - tak mysle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wymadrzaj sie
paniusiu ROR, ktorej z dupki rodzice gowienka czyscili, mialas okazje nauczyc sie angielskiego, bo rodzice zapierdalali za ciebie,, a ty w tym czasie moglas sie ksztalcic, nie kazdy ma takie mozliwosci, wiec przestan sie wymadrzac, jak UK i Stany padna, a bedzie musiala wyjechac emigrowac np do Francji, to bedziesz musiala kible sprzatac, bo tam kazdy ma w dupie to ze mowisz po angielsku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
ROR ile razy mam ci pisac, ze moja dzialalnosc nie ma nic wspolnego z pracami fizycznymi. Elektryk to byl tylko przyklad. Moja dzialalnosc bardziej robija sie o PR takze nie sadze by to byla jakas specyficzna, waska branza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie wymadrzaj sie paniusiu ROR, " xxxx hhahahah ;-) bo co / bo mnie zbijesz? czy bo ci para uszami pojdzie?;-) xxxxx ktorej z dupki rodzice gowienka czyscili, mialas okazje nauczyc sie angielskiego, bo rodzice zapie**alali za ciebie,, a ty w tym czasie moglas sie ksztalcic xxxxx a moze rodzice albo rodzic od urodzenia sam mowi tylko po angielsku, hm?;-) czy twoja waska glowina juz tego nie pomiesci;-) ;-) ;-) i nie fantazjuj na temat moich fekaliow w mlodym wieku - bo to nieladnie ;-) no chyba ze cie to bardzo kreci;-) xxx nie kazdy ma takie mozliwosci, wiec przestan sie wymadrzac, jak UK i Stany padna, a bedzie musiala wyjechac emigrowac np do Francji, to bedziesz musiala kible sprzatac, bo tam kazdy ma w dupie to ze mowisz po angielsku..." xxxx ;-) nie mowilam o sobie tylko o tendencjach a le pewnie tego nie rozrozniasz - jak sie cos umie to nie trzeba sprzatac niezalenie od szerokosci geograficznej, as easy as it is;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[zgłoś do usunięcia] ja sprzatalam mimo, ze ROR ile razy mam ci pisac, ze moja dzialalnosc nie ma nic wspolnego z pracami fizycznymi. Elektryk to byl tylko przyklad. Moja dzialalnosc bardziej robija sie o PR takze nie sadze by to byla jakas specyficzna, waska branza." xxxxxx oki,oki - natomaist mamy inne doswiadczenia i tyle. zapene jesli sie chce dzialac np. w PRrze w Grecji ;-)(rozwijac wlasna agencje) to rzeczywiscie angielski nie wystarczy - ale jak podpisujesz kontrakt z korporacja zwykle wystraczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
ale ja pisalam, ze kontrakty to osobna sprawa:P Ja dzialam na terenie skandynawii i tam takze nie wystarczy angielski. Oczywiscie jest on wymagany, ale jako jezyk drugorzedny. Przyjezdzajac do kraju, w ktorym mieszkam chcac pracowac w tej branzy musisz miec jako takie pojecie o rynku tutaj i jezyk znac co najmniej dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takie sa twoje dowiadczenia a moje sa inne;-) moj kumpel pojechal do norwegii - dostal prace w telco (nie zna slowa po norwesku;-) umowa na czas nieokreslony (po okresie probnym) - czyli pojechal i znalazl prace - mozna by rzec;-) nie wiem co ty rozumiesz przez "przyjazd" do kraju - przeciez to czasem trwa kilka godzin lecisz pogadac z pracodawca i wracasz do domu tego samego/nastepnego dnia, ludzie kt pakuja "dobytek" na "tratwe' i wyruszaja za morze i dopiero wtedy mysla jak szukac pracy - sa dla mnie przezabawni;-) no chyba ze maja ogromne oszczednosci to nie;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mowiac kontrakt mam na mysli umowe wszeslkiego rodzaju , w tym umowe o prace (na rozny czas) to zreszta w pl ludzie tylko tak przeczuleni sa na tym punkcie;-) dla mnie praca=kontrakt, z ato kontrakty sie roznia miedzy soba - moze byc na 3 m-ce a moze byc na nczas nieokreslony( cos ala polska umowa o prace "na stale") to tak celem doprecyzowania;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
ROR ja sie z toba sprzeczac nie bede. Ale wyobraz sobie, ze sa w Polsce ludzie pracujacy w zawodach i zarabiajacy niewiele jak kilka lat temu np. ja. i chcac odmienic swoje zycie wyjezdzaja by zarobic, a z czasem rozwijac sie w swojej branzy za granica. Nie kazdy ma taka sytuacje, ze ma swietna prace, kase i zyje jak paczek w masle i moze sobie tylko kraje zmieniac. ludzie do pracy za granice wyjezdzaja z Polski przewaznie za lepsza kasa nie tylko dla rozrywki. Piszesz o koledze co znalazl prace ok zdarza sie, przypadek jeden na wiele. Mnie to nie dziwi, ale pokusze sie o stwierdzenie, ze rynek pracy znam tu lepiej niz ty wiec pozwol, ze przyklad twojego kolegi nie bedzie zadnym wyznacznikiem. Co do kontraktow to ja mam na mysli to, ze kieruja cie z polski na kontrakt np. do mojej firmy i ok wtedy jezyk wymagany nie jest. Nie kazdy jednak ma szanse tak sie zalapac do firmy za granica, niektorzy musza starac sie na wlasna reke bedac juz tu na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
kazdy z nas wie, ze kontrakt to umowa. Nie trzeba tego tlumaczyc. Ja przynajmniej wychdze z tkaiego zalozenia, ze jesliz kims o czyms dyskutuje to ta osoba ma chociaz minimalne pojecie o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vivivuum
ROR to nie jest temat o tobie, ani o twoich nielicznych znajomych :) Taaak wszyscy juz wiemy ze masz zaburzenia psychiczne, masz taka faze raz na miesiac ze spedzasz na kafe 24 godz i cytujesz jak szalona. Mozesz zdradzic jak sie nazywa twoja choroba? (bo zakladam ze nie zamierzasz przestac pisac o swojej osobie) :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ja sprzatalam mimo, ze ROR ja sie z toba sprzeczac nie bede. Ale wyobraz sobie, ze sa w Polsce ludzie pracujacy w zawodach i zarabiajacy niewiele jak kilka lat temu np. ja. i chcac odmienic swoje zycie wyjezdzaja by zarobic, a z czasem rozwijac sie w swojej branzy za granica. Nie kazdy ma taka sytuacje, ze ma swietna prace, kase i zyje jak paczek w masle i moze sobie tylko kraje zmieniac" xxxxx rozumiem to - dlatego zauwaz ze ja wypowiadalam sie tylko o osobach ktore maja doswidczenie realne w swojej branzy bo tylko takie przypadki sa mi bliskie, jesli ktos w ogole w zyciu zaczyna - ma inaczej/inna droga, podobnie jak ktos kto sie ockinie w ieku 40 lat i zaczyna zmieniac wszystko - np. uczyc nowego jezyka etc;-) xxxx Mnie to nie dziwi, ale pokusze sie o stwierdzenie, ze rynek pracy znam tu lepiej niz ty wiec pozwol, ze przyklad twojego kolegi nie bedzie zadnym wyznacznikiem" xxxx nie ma sensu mowic kto z nas zna rynek pracy bo rynkow jest kilka - a moj kolega rzeczywiscie nie oznacza ze tak jest dla wszystkich, ale pokazuje ze i takie rzeczy sie zdarzaja na tym rynku xxxxx Co do kontraktow to ja mam na mysli to, ze kieruja cie z polski na kontrakt np. do mojej firmy i ok wtedy jezyk wymagany nie jest" xxxx a dlaczego z polski akurat? dlatego wyjasnilam ze chyba o czym innym myslimy mowiac kontrakt xxxx 15:49 [zgłoś do usunięcia] ja sprzatalam mimo, ze kazdy z nas wie, ze kontrakt to umowa. Nie trzeba tego tlumaczyc. Ja przynajmniej wychdze z tkaiego zalozenia, ze jesliz kims o czyms dyskutuje to ta osoba ma chociaz minimalne pojecie o tym.' xxxxx przyklad pozyej pokazal ze wlasnie kazdy inaczej (my dwie/dwoje) to rozumie, na kontrakt nie trzeba wyjzedzac z polski - tak jak napisalas, mozna wyjechac z paryza - tak jak to ma miejsce w przypadku mojego znajomego;-) znajomego-Polaka;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
ROR moze sie pomylilam, ale wydawalo mi sie, ze pisze o polakach. Oczywiscie, ze na kontrakt mozna wyjechac z Paryza, Mediolanu i z kazdego w zasadzie miasta. Tylko co to ma do rzeczy? Ok wyjezdza francuz z Paryza i to to samo co by polak wyjezdzal. Wtedy wymagany jest tylko angielski i tyle. Bo tylko o ta znajomosc mi sie rozchodzilo. Nie rozdmuchuj wiec sprawy kontraktow do nie wiadomo jakiej rangi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[zgłoś do usunięcia] vivivuum ROR to nie jest temat o tobie, ani o twoich nielicznych znajomych" xxxxx oczywiscie ze nie jest dlatego ja nie opwidam o sobie;-) to ludzie chca wiedziec co robie - a nawet fekaliami moimi sie interesuja;/ posty powyzej xxxxx Taaak wszyscy juz wiemy ze masz zaburzenia psychiczne, masz taka faze raz na miesiac ze spedzasz na kafe 24 godz i cytujesz jak szalona. xxxxx a ktos mi mowil ze to nie ejst temat o mnie ;-) ;-) ;-) a teraz wyciaga moja historie;-) forum jest publiczne - i moge sobie wchodzuc raz na miesiac albo raz na tydzien - to moja sprawa - tak samo jak ty mozesz sobie tu siedzic i ozywiac sie za kazdym razem gdy ja sie pojawie;-) xxxxx Mozesz zdradzic jak sie nazywa twoja choroba? (bo zakladam ze nie zamierzasz przestac pisac o swojej osobie) xxxxxx prosze - a kto powyzej zadal kolejne pytanie o mnie;-) troja choroba to na moje oko - schizofrenia;-) nie chce zeny ROR mowila o sobie - ale caly swoj post dedykuje jej skromnej osobie;-) jestes przezabawna i slodziutka;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
aha i dla przykladu tez moj maz pracuje w branzy w ktorej wlasnie wystarczy angielski, w firmie porozumiewaja sie w tym jezyku takze, branza specyficzna. Nie zatrudnia nikogo przed 30, bo musisz miec minimum 5 lat doswiadczenia i studia. Takze rynek pracy jest obecnie brutalny, mozesz byc swietnym fachowcem, ale czasem wystarczy to, ze nie znasz jezyka (swiat to nie tylko UK i angielski) badz jestes za mloda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ja sprzatalam mimo, ze ROR moze sie pomylilam, ale wydawalo mi sie, ze pisze o polakach. " xxxx wiesz w dobie globalizacji i zdalnej pracy - mam w warszawie wiecej znajomych z innych krajow niz chyba polakow;-0 nie chodzi o "moich znajomych" - jak sie zaraz rzuca na kafe - tylko o fakt ze narodowsc i przemieszcanie to zupelnie co innego, moi znajomi polacy akurat pracuja w wiekszosci poza polska (nie wszyscy oczywiscie), stad odzwyczailam sie od myslenia polak - znaczy ze mieszka w polsce. sorry. xxxx Oczywiscie, ze na kontrakt mozna wyjechac z Paryza, Mediolanu i z kazdego w zasadzie miasta. Tylko co to ma do rzeczy? Ok wyjezdza francuz z Paryza i to to samo co by polak wyjezdzal. Wtedy wymagany jest tylko angielski i tyle." xxxxx i o to mi chodzilo;-) xxxx Bo tylko o ta znajomosc mi sie rozchodzilo. Nie rozdmuch*j wiec sprawy kontraktow do nie wiadomo jakiej rangi. xxxxx ale kontakt to umowa o prace - jelsi wiec polak z paryza (albo francuz) moze dostac w norwegii umowe o prace bez znajomosci norweskiego to przeczy to twojej teorii ze sam angielski nie wystarczy - otoz w biznesie najczesciej wystarczy;-) i tyle;-) zapenie inaczej rynek w norwegii wygladalby dla np. ciesli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
hmm... zawsze mnie ciekawi dlaczego jak ktos pisze skandynawia to wszyscy mysla, ze to Norwegia:P mniejsza z tym jednak. W miedzynarodowych korporacjach, firmach owszem wystarczy. Ale jesli chcesz na wlasna reke, stad szukac pracy to nie wystarczy i nie ma o czym dyskutowac, bo jak pisalam wiele osob nie przyjezdza skads tam na kontrakt, a szuka pracy samemu tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
w zasadzie to zeszlysmy calkiem z tematu. Bo jakby nie patrzec temat o sprzataniu i uwlaczaniu. Ja uwazam, ze jednemu uwlacza praca prostytutki, drugiemu sekretarki, a trzeciemu sprzataczki. Tak czy siak sprzatanie to praca jak kazda inna, mozna sprzatac i potem w odpowiednim momencie przestac i robic kariere w swojej branzy badz w innej. Praca sprztaczki nie odcina drogi do kariery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ja sprzatalam mimo, ze hmm... zawsze mnie ciekawi dlaczego jak ktos pisze skandynawia to wszyscy mysla, ze to Norwegia mniejsza z tym jednak." xxxx mi akurat skandynawia sie najbradziej ze szwecja i dania kojarzy:-) a ta norwegia to wyszla przy okazji - bo ostanio mailowalam z tym znajomym;-) xxxx W miedzynarodowych korporacjach, firmach owszem wystarczy. Ale jesli chcesz na wlasna reke, stad szukac pracy to nie wystarczy i nie ma o czym dyskutowac, bo jak pisalam wiele osob nie przyjezdza skads tam na kontrakt, a szuka pracy samemu tutaj." xxxxx w korporacjach sie szuka samemu przeciez pracy? czy jesli dzis wysle cv do firmy x - i mnie zaprosza na rozmowe to oznacza ze pracy nie znalazlam sobie sama czy jak? cos odwracasz kota ogonem;-) albo piszesz o ludziach kt jada gdzies "w ciemno" ;-) nie wiedza co i jak , nie kumaja jezyka, i dopiero potem "ameryke odkrywaja" zawsze mnie bawia takie lzawe historyjki;-) xxxxx Bo jakby nie patrzec temat o sprzataniu i uwlaczaniu. Ja uwazam, ze jednemu uwlacza praca prostytutki, drugiemu sekretarki, a trzeciemu sprzataczki. Tak czy siak sprzatanie to praca jak kazda inna, mozna sprzatac i potem w odpowiednim momencie przestac i robic kariere w swojej branzy badz w innej. Praca sprztaczki nie odcina drogi do kariery." xxxxx zgadzam sie ...prawie;-))) po prostu jelsi zrobi sie studia X a potem przez piec lat bedzie sie wykonywac zawod Y (np. sprzataczki albo baletnicy) to mozemy sie pozegnac z kariera w branzy X;/ co do uwlaczania - kazdemu co innego, mnie tam ani grzeje czy ktos jest dentysta czy naprawia rowery;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
ROR pisalam o ludziach, ktorzy przyjezdzaja wlasnie do kraju obcego, maja jakies tam pieniadze na poczatek i zaczynaja poszukiwania pracy. Badz jak ja od poczatku wiedza, ze pracy w branzy nie znajda z samym angielskim, a w Polsce nie maja mozliwosci by zatrudnila ich korporacja. Jesli ktos pracuje 5 lat jako sprzataczka to znaczy, ze albo nie potrafi nic wiecej albo nie chce. Ja pracowalam rok chociaz pod koniec to juz tylko tak dorabialam. Tyle czasu zajelo mi znalezienie lepszej pracy i szkolenie jezyka w niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vivivuum
Dlatego ten nawias na koncu...wiem ze nie mozesz przestac sie przechwalac (nie ma czym, w internecie kazdy moze wciaskac innym kit)...wiec kontynuuj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ja sprzatalam mimo, ze ROR pisalam o ludziach, ktorzy przyjezdzaja wlasnie do kraju obcego, maja jakies tam pieniadze na poczatek i zaczynaja poszukiwania pracy." xxxxx no wiec pisalas o jakiejs bardzo waskiej grupie... a czy jesli ktos ma karte kredytowa i od dzisiaj zaczyna szukanie pracy w kraju X to jak go zakwalifikujesz, hm? xxxx Badz jak ja od poczatku wiedza, ze pracy w branzy nie znajda z samym angielskim, a w Polsce nie maja mozliwosci by zatrudnila ich korporacja. " xxxx ale korporacja nie musi ich zatrudniac w [polsce przeciez - co to za pattern w ludzkich glowach ze jak jestem polakiem to musi mnie zatrudnic oddzial korpotracji w polsce? przeciez w europie zwlasacza mozna sie zatrudnic w dowolnym kraju xxxxx Jesli ktos pracuje 5 lat jako sprzataczka to znaczy, ze albo nie potrafi nic wiecej albo nie chce. Ja pracowalam rok chociaz pod koniec to juz tylko tak dorabialam. Tyle czasu zajelo mi znalezienie lepszej pracy i szkolenie jezyka w niej. " xxxxx jelsi kos jedzie do kraju X i pracuje jako sprzataczka - to nie nalezy do grupy o kt ja mowie czyli specjalistow, czytaj prosze uwaznie, a ze potem ze sprztaczki przechodzi na inna pozycje to juz inna bajka, ja mpowilam o tym ze ktoz pracuje w zawodzi X, i za granica 9ktorakolwiek) bedzie dalej pracowal w zawodzi x - po co mialby zmieniac to na prace niewykwalifikowana? mowisz o zupelnie innych osobach i drogach niz ja - stad prawdopodobnie nieporozumienie;/ i nie wazne czy jestes fryzjerka czy programista - zawod poprty dowiadczeniem to zawod (plus oczywiscie jezyk miejscowy w wypadku takiego zawodu jak fryzjerka)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
[zgłoś do usunięcia] vivivuum Dlatego ten nawias na koncu...wiem ze nie mozesz przestac sie przechwalac (nie ma czym, w internecie kazdy moze wciaskac innym kit)...wiec kontynuuj " xxxxx dobre;-) jak ktos ma kompleksy to wszystko widzi jako osbisty atak=przechwalki - po prostu cisnieneie mu skacze jak o czym czyta, ot co;-)) skoro twoim zdaniem sie chwale - niech ci bedzie ;-) swoja droga dziwne ze takie proste rzeczy dla innych wydaja sie takie niesamowite ze urastaja do rangi "chwalenia" ;-) ;-) ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
" Nie zatrudnia nikogo przed 30, bo musisz miec minimum 5 lat doswiadczenia i studia. " xxxxx w niektorych krajach studia sie konczy w wieku ok 22 lat;-) to w polsce wszyscy udaja takich kujonow do 27 roku zycia;-) xxx Takze rynek pracy jest obecnie brutalny, mozesz byc swietnym fachowcem, ale czasem wystarczy to, ze nie znasz jezyka (swiat to nie tylko UK i angielski) badz jestes za mloda. xxxx mlody zawsze jest przegrany na rynku pracy;-) a jak pokazuje przyklad twojego meza angielski wystraczy;-) btw- angielski nie ma wile wspolnego z UK (jesli juz to z USA) bo to oni uczynili go jezykiem miedzynarodowego biznedu, as easy as it is;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja sprzatalam mimo, ze
ROR ale to temat o ludziach, ktorzy na poczatek musza sie zaczepic w jakiejs pracy by do czegos dojsc. nawet jesli to sprzatanie. Nie, to nie sie temat o tobie i twoich znajomych i tym jak wy pracujecie i w jaki sposob szukacie pracy. Takze ja nie bede pisac o tym jak ty widzisz szukanie pracy za granica a o tym jak przecietny polak szuka i jak wspomnialam nie jedzie on za granice w ramach rozrywki, a za lepszymi pieniedzmi. Nie identyfikujesz sie z takimi osobami, o temacie tez za duzo powiedziec nie mozesz wiec mysle, ze nalezaloby sie usunac z tematu, a nie wciaz pisac o sobie, swoich znajomych i waszych wojazach tudziez pracy. Nie pasujecie troszke do tematu. Nie zauwazylas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×