Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dejanira 111ooo

Poród szpital Puławy

Polecane posty

Gość gość
...i byl to ostatni dzwonek by zalozyc pessar. A zborowskiemu jak narzekalam na bole brzucha to raz spytal czy nie mowie tak bo chce zwolnienie!!! No ale wracjajac do porodu i opieki to dalam rade wiec i Wy dacie. Tym wszystkim babkom tam pracujacym tez..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
...powinno zalezec na naszej dobrej opinii wiec mam nadz.ze beda dla nas wyrozumiale. Tym bardziej bym tak chciala bo na poczatku czerwca mam zamiar rodzic tam drugi raz. Na poczatku aktualnej ciazy chodzilam do dr Mizaka ale wyszly problemy z tarczyca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
...powinno zalezec na naszej dobrej opinii wiec mam nadz.ze beda dla nas wyrozumiale. Tym bardziej bym tak chciala bo na poczatku czerwca mam zamiar rodzic tam drugi raz. Na poczatku aktualnej ciazy chodzilam do dr Mizaka ale wyszly problemy z tarczyca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
...wiec doszly wizyty u endokrynologa. No i niestety odeszlam od dr Mizaka bo w allmedzie nie przyjmuja na luxmed. A wykupilam tam ubezp,za 100 zl/mies by nie zbankrutowac na comiesiecznych prywatnych wizytach u gih. i endokrynolog i badaniach. Teraz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
...do internusu do R.Łyszcza ale rodzic zamierzam w Pulawach. Kolezanka tez miala lekarza z Lbln a rodzila w P-ach i nie narzekala choc nie miala lekarza stad. Zycze powodzenia rodzącym przede mna,porod to nie laskotki ale zyje. Oby tylko dzieci byly..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
...zdrowe i my tez bo kto nam sie lepiej dziecmi zajmie jak bedziemy chore po porodzie. Mam nadz.ze jesli porod bedzie niekonczacym sie cierpieniem to lekarze zrobia cc.bo po co meczyc maluszka i nas. Pierwsze dziecko rodzilam tak-o polnocy odeszly wody..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
...zdrowe i my tez bo kto nam sie lepiej dziecmi zajmie jak bedziemy chore po porodzie. Mam nadz.ze jesli porod bedzie niekonczacym sie cierpieniem to lekarze zrobia cc.bo po co meczyc maluszka i nas. Pierwsze dziecko rodzilam tak-o polnocy odeszly wody..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
...od 5 rano skurcze,moglam wziac prysznic,skakac na pilce. Najwazniejsze-mąż byl ze mna. W poludnie urodzilismy:-) Wtedy bylam swiezakiem dzis wiem-trzeba byc stanowcza to i polozne potrakuja nas powaznie,nie bojmy sie pytac-tu chodzi o nasze dzieci.Pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 87_aga
Mam pytanie,czy ktoras rodzila na nowej porodowce w Pulawach i korzystala z kapieli. Czy moze sie kazda wykapac,jesli wanna nie jest zajeta,czy jest to odplatne i czy warunki higieniczne spelnione-chodzi o to czy kazda ma napuszczona dla swieza wode?:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dwa razy rodziłam w Puławach. Teraz wybiram się na Kraśnickie do Lublina bo tam teraz pracuje od grudnia moj lekarz dr Barański, który był jednynym lekarzem godnym polecenia oprócz dr Mizaka. A po cesarce wypuszczają w Lublinie na 3 dobe a w Puławach na 6.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiecień2016
"" Co do odwiedzin to fakt, trochę tam jest lipa bo można odwiedzać tylko w pokoju odwiedzin" co prawda pierwszy poród mam dopiero przed sobą i nigdy nie miałam okazji odwiedzać nikogo w szpitalu po porodzie, ale wydaje mi się że powyższa informacja wcale nie jest taka złausmiech.gif zgadzam się z tym :) Ale po cc przydałby się mąż do pomocy. A co do tego że wypuszczają po 6 dobach to wam powiem że zamierzam się z tamtąd ulotnić po 3 jak bedzie z małym ok :) na siłę nie zatrzymają a ja mam jeszcze dziecko w domu i nie wyobrażam sobie spędzić tygodnia w szpitalu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja rodziłam w Puławach warunki i opieka na średnim poziomie. Dzieci często i gęsto łapia tam zapalenie płuc.Opieka po porodzie ze strony połoznych słaba kiedy poprosiłam żeby mi pokazali jak dobrze przystawic dziecko do piersi to położna zrobiła to z wielka łaską na koniec skwitowała zeby dziewczynyz sali mnie nauczyly bo ona ma duzo pracy. A jak dziecko płacze to może sie zapłakać bo żadna sie nie pofatyguje żeby zapytać co się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kwiecień2016
Witam czy są tu jakieś mamy które rodziły już w tym roku w Puławach? Chciałam też zapyać o ten remont, on dotyczył tylko porodówki czy sale poporodowe też były remontowane?? I jak to jest z tą epidemią zapalenia płuc? Czy któraś mama wyszła z tamtąd po tych 3 dobach czy wszystkich przetrzymują??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćg
z tego co podane jest na stronie szpitala to Korzeniowska, Lek-Szynkarczuk i Barański już tam nie pracują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie polecam nikomu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Syf po prostu syf.Trzymajcie się dziewczyny stamtąd jak najdalej. Cały czas na oddziale jest bakteria zapalenia płuc która zarazone jest prawie każde dziecko. Zajmował się nawet tym Dziennik Wschodni ale oczywiscie sanepid nic nie znalazl. Ja rodzilam tam swojego synka 2 lata temu w drugiej dobie po porodzie jego serce zaczelo bic za wolno okazalo sie ze to przez zapalenie pluc. 2 tygodnie dostawal antybiotyki .Gdzie w dniu wypisu kazali mi pojechac z dzieckiem na badanie sluchu poniewaz jeden z antybiotykow ktore dostawal moga uszkadzac sluch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po kontroli w poradni otalaryngologicznej okazało się ze dziecko nie doslyszy na prawe ucho .Po porodzie miał badany słuch i było ok. Czesto choruje już 4 razy mial zapalenie oskrzeli i to z bardzo ciężkim przebiegiem. Oczywiście wmawiają matkom na oddziale ze to od nich dziecko złapalo to zależnie płuc. Mi wyszedł ten paciorkiewiec pod koniec ciąży ale kupiłam antybiotyk którym się przeleczylam przed porodem .Poza tym dziwne ze na 17 dzieci na oddziale 11mialo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wrodzone zapalenie płuc. tak się dzieje od co najmniej 3lat i nikt z tym nic nie ma ochoty zrobic. Teraz też wiem że jest dużo dzieci chorych na oddziale . Także dziewczyny omijajcie Puławy szerokim łukiem lepiej pojechać parę km dalej do Garwolina czy Kozienic gdzie są przemile Panie które opiekują się mama i dzieckiem .A nie jak w Puławach nikt nic nie doradzi ,nie pomoże nawet na przeciwbolowy lek nie można się doczekać. Ten szpital zatrzymal sie jakies 30 lat temu ze wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Potwierdzam to co wyżej siostra rodziła w czerwcu mała zapalenie płuc a matka cały pobyt dwutygodniowy w pościeli od porodu pokrwawionej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Koleżanka teraz leży dziecko ma zapalenie płuc i dziewczyny z sali też dziecko ma to samo. To masakra jakas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyłącze się do tematu i wyrażę swoją opinię na temat szpitala w Puławach. Zacznę od tego, że kiedy byłam w drugim trymestrze ciąży przyszedł czas zastanowić się nad wyborem szpitala. Słysząc opinie doświadczonych mam nie miałam wątpliwości, że raczej nie będę rodziła w Puławach. Pod uwagę brałam szpital w Lublinie z uwagi na lekarza prowadzącego, który tam pracował oraz szpital w Kozienicach, ewentualnie w Garwolinie. Jeszcze zanim podjęłam ostateczny wybór mój lekarz dał mi skierowanie do szpitala w związku z podejrzeniem cukrzycy ciążowej i takim to sposobem chcąc przekonać się co do pozytywnych opinii pojechałam ze skierowaniem do szpitala do Kozienic - a był to 33 tydzień ciąży. A tam... brak wskazań do umieszczenia na oddziale i cyt. "Nie ma Pani cukrzycy". Z jednej strony się ucieszyłam, z drugiej przestraszyłam. Bo z jakiegoś powodu lekarz mnie skierował do szpitala. Prosto z Kozienic pojechałam do Puław. Tam zostałam przyjęta na oddział, nie było zastrzeżeń do wyników moich badań i skierowania. Pobyt trwał około 1,5 tygodnia, w czasie którego zostały wykonane niezbędne badania i diagnoza - cukrzyca ciążowa. Czas w szpitalu, o dziwo upłynął mi bardzo miło i szybko. Byłam naprawdę bardzo zadowolona z opieki położnych i lekarzy, a i panie salowe bardzo fajne. Oczywiście numerem jeden jeśli chodzi o lekarzy i to nikogo nie powinno dziwić był dr Mizak i oczywiście ordynator - osoby z genialnym podejściem do pacjentek, nie tylko ciężarnych. Już wtedy żartowałam z dziewczynami na sali, że tak mi się podoba, że pewnie przyjadę tutaj rodzić. Nie minęło 3 tygodnie od pobytu, a tu skóra mnie swędzi nie do zniesienia. Telefoniczna konsultacja z lekarzem prowadzącym, badania i... podwyższone próby wątrobowe, podejrzenie cholestazy i znów skierowanie do szpitala. Znów trafiłam do Puław, tam spędziłam prawie cały miesiąc, aż do rozwiązania. Na szczęście malutkiemu było dobrze w brzuszku i nie trzeba było przyśpieszać wyjścia na świat. Możecie się domyśleć, że miałam sporo czasu żeby ponownie poczuć na własnej skórze, jak wygląda opieka na oddziale. Moja ocena w skali od 1 do 10 to 9 - jeden punkt odjęłam dlatego, że oddział prosi się o remont. Prawie po trzech tygodniach trafiłam na trakt na salę przedporodową, bo zbliżał się termin - bezskuteczne próby wywołania porodu i ostatecznie cięcie, a potem na górę i kolejny tydzień pobytu w szpitalu, tyle że już z maluszkiem. Podczas pobytu na trakcie naprawdę czułam, że zarówno położne, jak i lekarze bardzo interesują się pacjentkami. Zaglądali, pytali o dolegliwości, samopoczucie, odpowiadali na pytania, wątpliwości, żartowali itp. Jeżeli chodzi o opiekę nad matką i dzieckiem po porodzie, to również nie mam żadnych zastrzeżeń. Tygodniowy pobyt w szpitalu po cięciu dla jednych może za długi ale ja uważam, że w sam raz aby matka mgła dojść do siebie, bo w domu bywa różnie, czasami jest się skazanym już tylko na siebie. A tam. Na początku pielęgniarki przychodziły i pytały, czy zabrać małego, czy chciałabym odpocząć itp. Jak miałam jakieś wątpliwości związane z małym, zawsze mogłam zapytać, pod koniec pobytu synek dawał mi w nocy mocno w kość i w takich chwilach mogłam poprosić aby zajęły się nim, abym ja mogła przespać się 2-3 godziny, oddawałam małego również wtedy, gdy szłam pod prysznic, podobnie robiła matka, z którą leżałam na sali. Nie wiem o co chodzi z tymi wpisami dot. tabletek przeciwbólowych - nie miałam z tym problemu, początkowo położne same pytały czy są potrzebne, później my prosiłyśmy o nie, jak jeszcze bolało i nie było z tym problemu. Nie było też żadnego zapalenia płuc, czy temu podobnych, razem z małym wyszliśmy do domu zdrowi i szczęśliwi, Jedyny minus to pokój wizyt – mało miejsca, gdy zejdzie się kilka rodzin w odwiedziny Tak więc, jeżeli o mnie chodzi to polecam ten szpital. Opieka i podejście jest super, gdybym miała rodzić jeszcze raz z pewnością wybrałabym ten sam szpital.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćala
zgadzam się z poprzedniczką, nie doswiadczylam żadnych zapalen płuc, ani bakterii u synka, za to uwazam dobra opieka ze strony lekarzy , jak i poloznych, pielegniarek! polecam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W szpitalu w Puławach jest jeden brud i syf. Sale są okropne a o łazienkach nie wspomnę. Jestem akurat z Puławach i miesiac temu lezałam na patologii ciąży. Położne zależy ktore, bo są miłe które podnoszą na duchu, ale są tez wredne jakby pracowały tam za kare. Osobiście uważam, że gdy będę rodzić, na pewno nie w tym szpitalu!! Wolę w Lublinie. Tam przynajmniej lepsze warunki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rodzilam w lutym br. Jestem zadowolona jak i z pobytu miesiecznego na patologii tydzien na trakcie i tydzien z malutkim na gorze. Nie moge powiedziec zlego slowa na opieke ze strony lekarzy jak i pielegniarek /poloznych. Daje 9 jak kolezanka. -1 za warunki. Ale da sie przezyc. Pobyt po cc jest w sam raz na podgojenie sie i czas w ktorym moga obserwowac dzieciatko. Zapalenia ploc nie bylo. Zadne dzieciatko nie chorowalo w czasie mojego pobytu na noworodkach! Takze nie potwierdzam tych negatywnych wypowiedzi. A ciaze prowadzila dr Korzeniowska ktora jest godna polecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moze jak panie polozne wiedza ze dr Mizak prowadzil ciezarna to sa milsze wtedy...kto to wie,sa ludzie i parapety niestety! No dobra kobitki a jak jest z lewatywa? Bo tez rozne rzeczy slyszalam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja w sumie przed porodem wkolko chodziłam do wc. A i tak się pozniej pos.....lam. Ale lewatywy nie miałam. Była salowa i zaraz posprzatala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cześć dziewczyny a jak to jest z porodem rodzinnym czy tatuś może być obecny przy nim? Oraz co sądzicie o dr. Kozyrskim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Poród rodzinny jest dozwolony :-) może być tata :-) a ten lekarz nie miły jak cholera. No chyba że jesteś jego pacjetka, to wtedy milutki. Pomagał przy moim porodzie, co prawda wypomniał mi że powinnam rodzic u Mizaka skoro do niego chodzilam, ale coz. Ogolnie nic zlego mi nie zrobil wrecz mi nawet pomogl urodzic naturalnie wiec nic zlego nie mogę powiedzieć na jego temat :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dr ten kojarzy mi sie zle. Ma swoje teorie ktore znacznie odbiegaja od zdania innych lekarzy. Ignoruje dolegliwosci i zle wyniki badan nie swoich pacjentek. Niestety prawda jest taka ze jesli nie ma sie w szpitalj swojego lekarza prowadzacego albo nawet jesli nie ma go w danym dniu na dyzurze to nic nie pomoga wrecz przeciwnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten Kozyrski to taki rudy z brodą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×