Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość "Inna" mama?

Dlaczego krytykuje sie matki,ktore odbiegaja od ogolnie przyjetego stereotypu?

Polecane posty

Gość Inna mama
to norma jest sikanie, karmienie ale nie zawsze? Ustalasz jakies reguly normalnosci a pojecia o tym nie masz:O Tak sikamy, bo to naturalne, rodzimy, karmimy bo natura, a umierac tez mozemy bo natura chce czy w tym wypadku odczepisz sie od tej natury i jak dziecko ci zachoruje to schowasz nature do gaci? A moze stwierdzisz ze to selekcja naturalna? W koncu natura:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normy określa matka natura
to nie moja norma. Nie ja stworzylam piersi kobiety i nie ja sprawiam,ze leci z nich mleko. Norma jest karmienie piersią- nie ważne gdzie. tak jak sikanie - czy sie sika na ulicy, czy w kiblu -jednak sie sika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normy określa matka natura
jak zachoruje - ide do lekarza , co nie zmienia faktu,ze i tak kiedys umrę. Jak chce mi sie sikac - ide do klozetu. Co nie zmienia fakty, że sikam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normy określa matka natura
Rodzi się drogami rodnymi , nie przez brzuch - co nie znaczy, ze jak jest potrzeba, to brzucha sie nie tnie. Chodzi sie na nogach , co nie znaczy , ze jak kogos sparalizuje, nie moze użyć wózka. Pokarm przyjmuje sie do ust - co nie znaczy,ze nie mozna kogos odżywić kroplówką. To co stworzyla natura - to jedno - a postęp cywilicji to drugi temat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marta37
A ja droga autorko popieram cie w tysiacu procentach. Ja rodzilam ze znieczuleniem, nie karmilam piersia bo nie chcialam, i moje dzieci tez nigdy nie spaly ze mna. A do pracy wrocilam po pieciu miesiacach. Moje dzieci nie cierpialy i nie cierpia z tego powodu, sa kochane i wszyscy jestesmy szczesliwi. Mam gdzies co zaraz napisza matki polki z bozej laski, kury domowe, ktorym nie chce sie tylka ruszyc do pracy. Nic bardziej mnie nie wkurza niz wlasnie cierpietnice, ktore maja kaszke manne zamiast mozgu. A do tego jak jeszcze zdrabniaja durnie wyrazy i dziecinnieja to juz masakra, nie ma nic gorszego. To tyle. trzymaj sie autorko i nie daj sie przerobic. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zajmowanie się potomstwem to akurat rzezc dyskusyjna, żaden gatunek na tym tle nie jest tak trzepnię ty jak my. lew łapą potrafi nawet trącić młode, jak za dużo mu skacze koło łba. jak lwy widzą, że przegrają walkę z innym stadem, to uciekają i nie patzrzą na dzieci, bo wiadomo, żejak oni nie przeżyją, to młode też szlag trafi, więc lepiej, by dorosły osobnik cały wyszedł, dorosły ukształtowany, zawsze wyżej w hierarchii. a człwoiek robi błazna z siebie. wszystko dla tych dzieci, nie bij, nie krzycz, podporządkuj życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a swoją drogą- drogi rodne...kobiety, ewolucja uczyniła głowe niemowlęcia jeszcze większa niz to było setki lat temu. natura sama prosi się o ingerencję... zauważcie, że poród jest do przeżycia TYLKO dzięki postępowi medycyny. w przeszlości, przez całe dzieje kobiety umieraly przy porodach i nad rodzącą ksiądz stał, bo wiadomo, że najprawdopodobniej umrze. tam, gdzie postępu nie ma, wciąż śmierć jest częsta. poród tak jak natura chciała, bez medycyny jest skonstruowany o nakt kibla, bo oznacza śmierć i matki i często dziecka. bez sensu. nie chwalę natury w tym względzie. gówno też jest naturalne i co, żresz z kibla? pies czasem liże, Ty nie możesz? naturalne przeciez to pewnie dobre....;-///

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na dobranoc lektura
Zarówno sam fakt karmienia piersią, jak i łączny czas karmienia piersią znamiennie zmniejszają ryzyko rozwoju raka sutka. Wydłużenie czasu karmienia piersią średnio z 8,7 do 24 miesięcy dla każdego dziecka i zwiększenie średniej liczby dzieci z 2,5 do 6,5 (czyli w stopniu obserwowanym do niedawna w krajach rozwijających się) mogłoby zmniejszyć zapadalność na raka sutka z 63/1000 do około 27/1000. W bardziej prawdopodobnym scenariuszu, tj. przy niezmienionej średniej liczbie dzieci (2,5), wydłużenie czasu karmienia piersią średnio o 6 miesięcy mogłoby zapobiec rozwojowi około 5% przypadków inwazyjnego raka sutka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudo nim
ja tez uwazam, ze autorka jest egpistka , patrzy na swiat pod katem wlasnych porzeb, a nie dziecka. ja wszystko rozumiem, strach przed bolem, strach przed nadmiernym uwiazaniem, troska o prace zawodowa. to wszysyko jest wpisane w kazda z nas, ale nie sa to wyracowane spekulacje, ale trudne wybory. nie mozna miec wszystkiego. ja pracuje od 8 miesiaca dziecka, dobrze mi z tym. ale gdybym miala wybor: mozliwosc rozwoju mimo przerwy w pracy wybralabym dziecko. ja z nim wspolodczuwam, czuje jego potrzebe bliskosci. trraz przez 3 tyg bylam w domu, tak wyszlo. dziecko zrobilo kosmiczne postepy. ale moja praca wymaga zebym kontynuowala ja bez wiekszych przerw, wypadne z rynku, moge juz nie wrocic. ja nie stawiam sobie pomnikow. syn ma 17 miesiecy, ja pracuje na full etat i karmie piersia, spie z nim i kocham kazda czastka ciala . tak, jestes egoistka. nie twierdze ze nie kochasz, ale masz zaburzone instynkty naturalne. pewnie sprana jestes przez kolorowe pisemka i mode na bycie cool....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jozef i na
Dobrze autorko ale tak szczerze po co w ogóle zalozylas ten temat? Po to by się pochwalić i pokazać jak bardzo odbiegasz od stereotypu? To jest temat typu patrzcie jaka ja jestem biedna i krytykowana a ja przecież taka nowoczesna i zajebista jestem. I kobieto, żeby nie zrozumieć o czym ex-bill pisze i brać to od razu do siebie? Coś na zasadzie uderz w stół nożyce się odezwą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnbvclkjh
Zgodze sie z Toba autorko.. Kiedy mowilam o cc wszyscy sie za glowe lapali, niestety nie zdazyli mi zrobic, moj mlody to wczesniak. Piersia tez nie karmilam, nie lubilam tego robic. Wszyscy wkolo powtarzali jak tak mozna... Pozniej powrot do pracy kiedy mlody skonczyl 3 miesiace- przeciez z dzieckiem w domu trzeba siedziec az pojdzie.do przedszkola... Chce wyjsc do kina z kolezanka, slysze no wiesz, siedz w domu bo za malo czasu spedzasz z dzieckiem... Najlepiej to po urodzeniu zapomniec o sobie, o swoich ambicjach(chyba ze nie ma sie innych jak tylko dzieci dzieci dzieci), zamknac sie w domu i siedziec te 3lata, wtedy spoleczenstwo bedzie cie akceptowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnbvclkjh
A i moje dziecko od pierwszego dnia w domu spi w swoim lozeczku w swoim pokoju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xwfgjj
widać autorko,że dzieciak Ci nie jest potrzebny! Skoro robota jest dla Ciebie ważniejsza to po co rodziłaś dziecko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak na prowo to nieźle ubodło, no proszę;) a to przecież prosta sprawa - są rożne postawy i różne wybory trzeba podjąć, ale autorka pisze: 'Nie rodzilam silami natury, bo nie chcialam, nie karmilam piersia, bo nie chcialam, wrocilam do pracy po polrocznym urlopie, bo chcialam, synek ma swoj pokoj i tam spi od urodzenia, bo tak chcielismy z mezem' a potem, że oddałaby za dziecko życie, no to sorry - czyny mówią jedno, a deklaracja zupełnie coś innego i tu jest rozdźwięk i to jest własnie 'patologia egoistycznego myślenia' (koleżanka od palenia jest tu przykładem hardcorowym, ty lajtowym) i dlatego autorka została tak oceniona i jest to naturalne - przynajmniej dla mnie. Bo ludzie o sobie mówią różne cudne rzeczy, a później wychodzi co wychodzi. Jak będziesz chciała budowac dom to kogo wybierzesz do tego? firmę, która już coś sensownego zbudowała, czy kogoś kto roztacza piękne wizje, ale nie potrafi podac referencji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fkoooooza z nosa
Z tym karmieniem piersią to sobie darujcie. Cuda wianki. Pierwszego dziecka nie udało mi się karmić piersią, przy drugim zaparłam się, że będę i karmiłam. I co? I gówno? To to młodsze dziecko choruje pierwsze. Starsze jest zdrowe dopóki to karmione piersią czegoś nie przytacha. I tylko to karmione piersią póki co było na antybiotyku. Więc między bajki sobie włóżcie te mity o cudownych właściwościach mleka matki. Teraz z perspektywy czasu strasznie żałuję, że tyle czasu i nerwów straciłam na to, by karmić piersią. Bo jakby nie było - karmienie mm jest o wiele wygodniejsze. I dla matki i dla dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamusiae
ja nie rozumiem co złego jest w stwierdzeniu szczęśliwa mama- szczęsliwe dziecko, juz dawno temu na studiach nas tak uczyli i nad tym tematem spedziliśmy wiele, wiele godzin tak jest i juz a po co rowazać czyjeś decyzje - nie rozumiem ja nie we wszysskim sie zgadzam z autorka ale uważam że to jej decyzje i je całkowicie szanuje mysle że te wszystkie "uciśnione" mamusie z problemami małażeńskimi po urodzeniu dziecka nie moga przeżyć że ludzie po powiększeniu rodziny mogą żyć normalnie i być szczęsliwi i dlatego wyrzucają tutaj swój jad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cóż......
A ja uważam, że co do niektórych żadne argumenty o tym, że karmienie piersią czy spanie z maluszkiem może wynikać z natury ,ogromu miłości i potrzeby matki i dziecka nie dotrą choćby nie wiem co bo myślenie mają stąd...........dotąd i nic nie jest w stanie przebić tego muru.Tu nie chodzi o żadną niezaradność czy, że pracować się nie chce bo matka zostaje z dzieckiem w domu nawet do 3 lat, nazywanie tych kobiet obraźliwie matkami polkami to wynik zwykłego ograniczenia myślowego. Niektóre kobiety są matkami z powołania, inne bo tak trzeba. Tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przyczepię się do tej cesarki-bo to jest Twoja sprawa i widocznie miałaś swoje powody dlaczego nie chcesz rodzić naturalnie, ale nie rozumiem dlaczego nie chciałaś karmić dziecka piersią? wolałaś sobie odciągać pokarm niż dać dziecku ?Mleko matki jest bardzo wartościowe dla takiego maluszka;) co do drogiego wózka-Twoja sprawa. Każdy kupuje taki na jaki go stać. Wracać do pracy po pół roku ?hmm... jeśli ja mogłabym pozwolić sobie na siedzenie w domu chociaż przez rok napewno bym z tego skorzystała. Mam nadzieję,że zanim ja urodzę wprowadzą ten macierzyński roczny;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piszę do tych wszystkich mam, które wypowiadają się w stylu: "egoistka jesteś, powinnaś sobie kupić pieska..." etc. Drogie "mamy" macie rację dziecko to nie zabawka, wiec zacznijcie traktować dzieci jak małych ludzi a nie jak laleczki do przewijania, tulenia, spania z mamusią, karmienia zdrowymi papkami, i jeszcze innych absurdalnych rzeczy... Jeśli ktoś tu jest egoistą to właśnie wy drogie "matki polki", jedyne co robicie to łechtacie własne ego napawacie się tym, że jesteście matkami doskonałymi. I tu jest haczyk - nie mam rzeczy doskonałych, a z waszej nadopiekuńczości rozliczą was wasze dzieci za kilkanaście lat. Chciałbym także zwrócić uwagę na fakt "uniformizacji". Moje pokolenie walczyło o to, żeby każdy mógł iść własną drogą, walczyło o różnorodność, dzięki której jesteśmy ludźmi. A co ja tu widzę? Oczekujecie, że wszyscy będą identyczni. Tak to jest jak coś dostaje się na tacy pod nos... Po prostu nie doceniacie wolności... niech każdy żyje jak chce i postępuje jak chce. Bo może się okazać, że właśnie ta "wstrętna i egoistyczna" matka wychowa zdrowe i szczęśliwe dziecko. Podczas gdy być może wasze - czego wam oczywiście nie życzę - skończą na ulicy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mało mnie to interesuje
Twoje dziecko- Twoje życie. Co mi do tego. Każdy rodzi jak chce, karmi bądź nie karmi piersią. Wszystko co ludzkie nie jest mi obce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhupuj
człowiek jest jedynym ssakiem, który w ciągu dnia oddaje swoje młode pod opiekę innych ssaków, żeby wieczorem odebrać :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamusiae
Tata dokładnie tak samo uwazam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pseudo nim
stwierdzenie : szczesliwa matka, szczesliwe dziecko ma duzo racji, z tym ze kobiety czesto go uzywaja aby usprawiedliwoc swoj egoizm. jesli matce daje szczescie fruwanie po swiecie, to co z tego szczescia matki ma? samotnosc . w pogoni za dogadzaniem sobie trzeba zawsze pamietac aby nie krzywdzic innych. dziecko to obowiazki i rezygnacja z ryzykownych zachowan. ja rezygnuje z wielu spraw, odkladam je na potem. mam jedno starsze dziecko i wiem ze ten czas kiedy jest malutkie juz nie wroci. a ja chce dac mu max milosci i troski. dlatego karmie i kazda wolna chwile spedzam z dziecmi. to mi daje szczescie, kiedy widze ze dzieci sa szczesliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
padam:) "(...) dziecko to nie zabawka, wiec zacznijcie traktować dzieci jak małych ludzi a nie jak laleczki do przewijania, tulenia, spania z mamusią, karmienia zdrowymi papkami, i jeszcze innych absurdalnych rzeczy...(...) (...)I tu jest haczyk - nie mam rzeczy doskonałych, a z waszej nadopiekuńczości rozliczą was wasze dzieci za kilkanaście lat.(...) normalna troska o dziecko to absurd ewentualnie nadopiekuńczość, czyli co - przewijać według zegarka, a nie potrzeby dziecka, nie tulić, zamykać pokój dziecka na klucz, truć niezdrowym jedzeniem? panu już dziękujemy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idac tym tropem - czemu
przytulac sie do męza? Dac mu osdobne lózeczko, przychodzi tylko na seks 2x w tygodniu.( w dodatku kontrolowany,zeby sie "cipka nie rozepchala jak wiadro". Nie wiem, jak wy - ja lubie spontan w milosci - tak malzeńskiej, jak i macierzyńskiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@ex-D.Bill Piszesz: "normalna troska o dziecko to absurd ewentualnie nadopiekuńczość, czyli co - przewijać według zegarka, a nie potrzeby dziecka, nie tulić, zamykać pokój dziecka na klucz, truć niezdrowym jedzeniem?" Niczego takiego nie napisałem, to już jest Twoja nadinterpretacja. Widać nie jesteś taka do końca EX. Zatem Pani już dziękujemy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idac tym tropem - czemu
Ale fakt kt, sa takie kobiety- zasadnicze - podzielą na pol obowiazki domowe i dokladnie to egzekwują - ty myjesz jeden talerz, ja drugi, Jak ja dzis ugotowalam zupę to ty jutro -zeby sie paliło, waliło , starsznie nudne takie zycie bez niespodzianek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idac tym tropem - czemu
Tata piszesz przeciez - dziecko to nie zabawka, wiec zacznijcie traktować dzieci jak małych ludzi a nie jak laleczki do przewijania, tulenia, spania z mamusią, karmienia zdrowymi papkami, i jeszcze innych absurdalnych rzeczy JESZCE INNYCH ABSURDALNYCH RZECZY - jak byk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość idac tym tropem - czemu
Tata, piszesz Widać nie jesteś taka do końca EX. Usmialam sie, Skoro nie tracisz czasu na przytulanie, przeznacz go na rozwoj wlasny EX znaczy były, dawny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@idac tym tropem - czemu Podobno kobiety idealnie wyczuwają subtelności wypowiedzi, aż dziw że nie zrozumiałyście i moje zestawienie czynności odniosło się przesad, która jest tutaj wszechobecna a nie do zaprzestania zwyczajnej troski o dziecko. I moja droga doskonale wiem co znaczy przedrostek EX i użyłem go świadomie i we właściwy sposób. Pozwól, że wyjaśnię ci to łopatologicznie skoro nie kumasz: Pani "ex-D.Bill" to dosłownie "była-debilka". Ja zasugerowałem, że nie jest "ex" a więc pozostaje nadal "debilką" Dotarło :D Mam nadzieję, że zadbałem chociaż trochę o twój rozwój osobisty. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×