Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Stęsknionaa22

Czy ktoś tak jak ja czeka na swojego faceta aż wróci z zagranicy???

Polecane posty

Gość też czeeekam
Stesknionaa22---chyba mamy podobnie, albo to standard, albo rzeczywiście zaczyna sie troche sypać. Mojego ostatnio prosiłam, żeby z dziećmi pogadał na skype, sam na to nie wpadnie. Mam dosć tego wszystkiego, nie na mój charakter taka rozłąka. Też przestałam się odzywać. Jak tak dalej pójdzie to obawiam sie, ze zacznę sobie tu kogoś szukać, bo brakuje mi zainteresowania i bliskości. Wiem to złe, ale ciężko mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
setunia nie nie odzywałam sie do niego ani on do mnie. Też czekam... nadajemy na tych samych falach, z tym ze moje kłótnie rozpoczynam ja, to ja sie irytuje, piszę do niego że mam dość,zeby juz nie pisał,ze to koniec, ze juz sie przyzwyczaiłam ze go nie ma i ze dla mnie moze nie wracac... a w głebi serca tak czekam na niego, ale to jest dla mnie taki protest, sama siebie nie rozumie. Ja poprostu nie daje rady sama psychicznie. Ty kochana masz dzieci, masz się do kogo odezwać, z kim pobawić, poprostu być, ja jestem sama, z psem i kotem;) szału dostaje. Kocham go, bardzo... ale ja tak dalej nie wytrzymam, brakuje mi sexu, czułości, bliskośći, spełnienia się w mojej roli. ?Idę na zakupy, może one poprawią mi choć troch ę nastrój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stęskniona cały dzień się nei odzywaliście?? ja sobie tego nie wyobrażam po proastu...... ja wczoraj swojego trochę czymś zdenerwowałąm ale ogólnie ejst okej ja zakupy głównie przez neta robie kupiłąm mu jedną koszulkę wczoraj kupiłam mu gazetkę moto zawsze jakoś o nim myśle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bretka
Stęskniona czytając twoje wypowiedzi widzę siebie ,to normalne że emocje biorą górę nad rozumem i czasami nie dajemy sobie rady same ze swoimi myślami i tęsknotą za tą druga osobą , mi też zdarzało się powiedzieć mu że mam dość że nie dam rady tak dalej ,z każdym rokiem jest trudniej ma się więcej wątpliwości czy on jest wobec mnie uczciwy ,czy kocha ,a może jest mu tak dobrze ,musisz z nim poważnie porozmawiać dopóki jeszsze czujesz że jest o kogo i co walczyć .Niestety ale z mojego doświadczenia i otoczenia wynika że takie długie rozłąki niewiele związków wytrzymuje jeśli brak obopólnego zaufania i czułości tej drugiej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polosvena
Bretka zgadzam się z Toba!!! Steskniona powinnaś coś z tym zrobić,szczerze pogadać najpierw z sama sobą a potem z partnerem! Takim zachowaniem budujecie miedzy soba mur który z czasem staje się nie do przebicia:( odsuwacie się od siebie ,a z czasem będzie coraz trudniej i wkoncu pogubicie się w tym wszystkim i zapomnicie co dla was było ważne i dlaczego jesteście razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
Ale jak mam się do niego odezwać skoro napisałam, że mam nadzieje że już więcej nie napisze, wiem głupia jestem, emocje... Jak tylko on pierwszy się odezwię porozmawiam z nim szczerze. ?Od 21lutego go nie widziała, a tak to codziennie na tym skype byliśmy, brakuje mi tego, a z drugiej strony hmmm nie wiem co ja sobie myslę, pogarszam tylko sytuacje, wkońcu zmądrzeje i poszuka sobie kobiety która go rozumie, bo ja nie jestem w stanie, ważam że jak się kogoś kocha, powinno sie dążyć to tego aby byc razem, przecież to podstawa, przebywanie ze sobą zcala ludzi. Znając jego i jego mysli, to on pewnie twierdzi że przyjedzie i mi przejdzie. No bo napewno przejdzie, ale on znów wyjedzie, i znów bedzie to samo. Bretka, czy Ty również jestes z facetem który wyjeżdza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bretka
Tak ,wyieżdza od 6 lat dlatego wiem jakie to trudne polosvena ma rację że najpierw sama ze sodą musisz uczciwie porozmawiać czego tak naprawdę chcesz bo takie szarpanie siebie i jego niczego dobrego nie wróży ja to niestety trochę za puzno zrozumiałam .Zastanów się czy nie lepiej schować swoja dumę i odezwać się do niego pierwsza może zobaczy że naprawdę ci zależy .Powiedz mu jak ci go brakuje i że chciała byś z nim o tym porozmawiać , niech też ma czas aby sobie wszystko poukładać .Faceci nie lubią być atakowani i w większości przypadków nie umioł rozmawiać o uczuciach emocjach są bardziej zadaniowi ,więc może on znajdzie rozwiązanie i dojdziecie razem do porozumienia .samotna powiedz bo nie doczytałam czemu nie możesz do niego pojechać i ile jesteście ze sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stęskniona no właśnie, powiedziałaś to pod wpływem emocji, impulsu, więc teraz jak już emocj opadł , ocłonłaś powinnaś do niego się odezwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
Jesteśmy ze sobą ponad 7lat. Nie chcę tam jechać, bo co ja bym tam robila? Nie znam języka,nie znam nikogo, z dala od rodziny,od domu. Nie wyobrażam sobie tego. Odezwałam się, wysłałam smtna minkę sms-em, odpisał że bardzo tęskni, że kocha i żebym się odzywała.Mój facet, jak jeden z niewielu uwaza, że własnie trzeba sobie wszystko mówic, nie uwierzcie, ale to właśnie on jest moim najlepszym przyjacilelem, przy nim nie potrzebuje żadnej innej koleżanki, innego towarzystwa, nie trzeba mu wykładać wszystkiego jak nie którym facetom. Jemu tak samo jest tam ciężko, też tęski, tylko że on wie że nie ma innej opcji, że inaczej nie spłacimy długów, a jest ich naprawdę sporo. Już mu nie raz pisałam, gadalam przez skyppe, pisalam, że jeżeli tak bedzie to ja odejdę, nie chce takiego życia, ja chcę aby tutaj był, tutaj jest jego dom,kraj,ja... Powiedzial mi że musimy się jeszcze troche pomęczyć, kiedy atakowałam go jeszcze nie raz, powiedział że jak przyjedzie to porozmawiamy, dojdziemy do jakiegos porozumienia cos wymyslimy... Bretka 6 lat... masakra, napisz jakie relacje sa miedzy wami? na ile przyjeżdza i wyjeżdza? dlaczego mu na to pozwoliłaś? Dlaczego nie wyjechałas z nim? Setunia, co u Ciebie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
Dwadzieścia dwa dni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bretka
Stęskniona cieszę się , że się odezwałaś do niego na pewno jak przyjedzie to się dogadacie twojemu facetowi naprawdę na tym zależy to widać ,tylko ty również musisz wykazać się zrozumieniem .wiesz facet który uważa że o wszystkim trzeba rozmawiać to skarb niewielu takich. Jesteśmy ze sobą bardzo długo wyjechał aby nasza sytuacja finansowa się poprawiła ja nie wyjechałam dokładnie z tych samych powodów co ty po drugie miałam w tedy jeszcze swoja prace która dawała mi dużo satysfakcji .Wiesz po tylu latach patrzy się na małżeństwo inaczej niż na początku .Co do przyjazdów jest tam na stałej umowie wiec widzimy się tyle na ile pozwala jego urlop różnie czasami co miesiąc ,kilka dni a czasami nie widzimy się kilka miesięcy i to najgorsze bo się od siebie odzwyczajamy,a jak zaczyna być znowu fajnie to on musi wracać... wiesz co do relacji nie da się tego napisać w kilku słowach nie jest łatwo trzeba się po prostu starać i nawzajem słuchać choć odrobina przyglądania się swojemu partnerowi nie zaszkodzi żadnej z kobiet których facet wyjeżdza za granice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
Zadzwoni dzisiaj o 21, bo jest w pracy ;-) Kurde, przy wjezdzie tyłem do garażu zachaczyłam o taki stolik i zderzak mi się odczepił, doczepiłam go, ale przy błotniku wejść nie chce, nie wiem o czym ja myślę, zdołowałam się trochę, napisala mu, odpisał że mam się nie martwic, że jak przyjedzie to to zrobi a narazie mogę tak jeżdzić,, KOCHAM GO, inny facet by się wściekł, a ten się cieszy, no cieszy to może za duzo powiedziane (hahha) ale bierze wszystko z uśmiechem. Juutro umówiłam się na skype, takze pogadamy;) nie gadaliśmy od 21;-( z mojej winy... Bretka, Jak TY to wszystko wyytrzymujesz? Jak sobie radzisz? Szkoda mi Ciebie, wiem jak to jest, Macie dzieci? bo nie pamietam Setunia a jak Twój przyjedzie to za ile znów wraca tam???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Stęskniona ja ostatnio zrobilam wgniecenie w samochodzie ale ladnie już jest zrobiony my eż dziś na skyp mamy gadać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
rozmawialiśmy przez telefon, chyba minutę, nie jest dobrze, ja nie potrafię z nim już rozmawiać,przykro mi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
no jakos tak wyszło... Dzis wieczorem widzimy się już na skype... Zobaczymy jak to bedzie, czy się nie wyłaczę... 21dni;) Fajna pogodę dziś mam;)) chce się żyć;)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
to masz setunia zajęcie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
hmmm, w sumie dobrze, ale myslałam że bedę sie inaczej zachwywać, no ale co poradze, ogólnie jest dobrze;) Dwadzieścia dni;) Wczoraj trochę pobalowałam, mam lekkiego kaca;) a tam raz na kiedy można piwko wypić;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miecio92
Ja akurat czekam na swoja dziewczyne. Tylko, ze ona akurat sie przeniosla na stale do swojego rodzenstwa do niemiec. Chce mnie sciagnac do siebie. Powiem wam ze jest ciezko. Ostatni raz wiedzielismy sie na swieta. Rozmawiamy ze soba ale to nie jest to samo co rozmowa w cztery oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
setunia byłam w towarzystwie samych babek, nie pije z facetami bo mogłoby się to źle skońcZyć;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stęsknionaa22
No i doczekałam się jedynki z przodu, 19 Dni;) A była 6 z przodu;( Piękne słoneczko zawitało dziś w mojej sypialni, uświadomiło mi że moje okna są tak brudne, że masakra, dzis albo jutro muszę je umyć, zaraz lecę załatwic sprawę urzedowa, trochę się boje... Pozdrawiam was i życzę miłego slonecznego dnia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×