Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Przyszła mama :)

Listopadowe Mamy - Listopad 2013.

Polecane posty

Gość Izabela__89_
Hej dziewczyny ;) Nie pisalam troche bo musialam sie przygotowac do wyjazdu. Jestem juz z chlopakiem w domku wiec postanowilam napisac cosik ;) Ja szczerze mowiac bardziej jestem za porodem sn, bede sie starala wytrzymac najgorsze ale jesli bol mnie pokona to poprosze o zzo. W Szwecji jest takz ze jesli mama strasznie boi sie porodu to moze swoja polozna poprosic o skierowanie na cc, oczywiscie najpierw wysylaja mame do psychologa ktory stara sie Ciebie odwiesc od tego pomyslu ale jesli naprawde sie boisz to bedziesz miec cc. Moj ukochana bedzie przy porodzie, stwierdzil ze od samego poczatku do samego konca, bedzie mnie wspieral i mi dopingowal ;) Ja tez tego chce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Ja_i_ja, wybraliśmy tako laret multicolor 09. Jest bardzo zwinny. Ja jestem mamuśką w wersji mini- 40 kg wagi przed ciążą i muszę powiedzieć ze bardzo wygodnie i lekko mi się go prowadzi. Wygląda na solidny. Zobaczymy jak sie sprawi fotelik i spacerówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MiśkaPyśka - oby maleństwu tak samo spodobał się wózek jak Tobie :P Moja mała już nie ma miejsca chyba na takie 'pokazy brzuszne' :P A często jak ktoś przychodzi, żeby kopnęła, to ona się akurat uspokaja i ma ich gdzieś :P jak ledwo odejdą to kopie. Co do porodu to mój mąż też chce być przy porodzie. Ja też tego chcę, nie wyobrażam sobie chyba innej wersji. ja_i_ja ale przy cc partner może być przy porodzie, siedzi wtedy przy głowie żony. Tak przynajmniej mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przy cc mąż chyba nie może być przy żonie, w końcu to operacja i to dość poważna, wymaga sterylnych warunków. Tak mi się wydaje :) Jak dzisiejsze nastroje Mam i ich Maleństw? ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pixidixiikot
Dziewczyny ze mnie niby doświadczona mamusia, ale z uwagi na to że miałam cc planowane nie doświadczyłam żadnych skurczy poza skurczami braxtona, także nie mam bladego pojęcia co i jak, niepokoić mają te które są regularne tyle wiem i więcej wiedzieć nie planuję;) co do obecności męża/partnera przy porodzie to nie wyobrażam sobie by mogło go zabraknąć, ja miałam cc ale dałabym wiele aby był przy mnie dodał odwagi, potrzymał za rękę przekonałam się o tym dopiero na sali operacyjnej jak źle być samej, przy sn facet to ogromne wsparcie nawet moje kolezanki które twierdziły ze w zyciu zadnego faceta na porodówce, zmienialy w trakcie zdanie, są ojcami powinni przy nas być, chyba zę kobieta wyraźnie nie chce. My musimy być dzielne oni też niech się wykażą, ot takie moje skromne zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benihimex- moja mała robi to samo- jak tylko chcę komuś pokazać jak się rusza (albo kiedy chcę to nagrać), to od razu się uspokaja, cwaniary hehe ;) a co do obecności męża przy cc- to chyba nie może być nikogo na sali poza personelem medycznym i matką rzecz jasna ;), podobno przy porodzie wcześniaków jest tak samo (przynajmniej u mnie w szpitalu).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ooo, nie pomyślałam, żeby nagrać Młodego jak się rusza, ciekawy pomysł. Myślę jednak, że nie uda mi się bo mój Synek też ma radar i przestaje szaleć jak ktoś inny niż ja i tatuś przykłada ręce. :) Wczoraj teściowa mnie nastraszyła, bo jej znajoma jest na tym samym etapie ciąży co my i na początku miał być chłopiec, a teraz okazuje się, że prawdopodobnie będzie dziewczynka. A tu ubranka już typowo chłopięce leżą w szafie, mamy śliniaczek z imieniem, a dzisiaj przyszedł bodziak dla Malucha z imieniem "Michał" i logo ulubionej drużyny piłkarskiej mojego Męża. No cóż, najwyżej będzie Michalina :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może i Wy macie rację z tą obecnością męża przy cc, ja się nie znam. :P Dziś mi jakoś słabo i gorąco chwilami.. byliśmy w gminie i ledwo stałam i szłam, ręce mi drętwieją, obrączki nie mogłam rano ubrać, rano jak się obudzilam to noga też zdrętwiała, mała dała o sobie znać dopiero jakąś godzinę temu, gdzie zawsze mnie budzi z samego rana. Teraz leżę i zaraz usnę.. Nie wiem czy coś się dzieje czy nie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pixidixiikot
odpocznij, jak objawy dalej będą się utrzymywać to zadzwoń do lekarza i spytaj czy wszystko ok, to że bywa słabo to pół biedy ale drętwienie brzmi niepokojąco. Zawsze jak coś się dzieje, warto podjechać do najbliższego szpitala dla pewności, ciężarnej nikt nie powinien odsyłać spowrotem a lepiej być pewnym, że wszystko ok i dmuchać na zimne. Z tą cc i mężem w niektórych szpitalach to dopuszczalne w moim niestety ordynator nie wyraża zgody a wiele bym dała, żeby był ze mna on sam chce ale nie da rady:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pixidixiikot to drętwienie jest podobno spowodowane zbyt dużą ilościa wody zatrzymanej w organiźmie, tak wyczytałam. W poniedziałek mam wizytę u lekarza, to mam nadzieję, że mnie uspokoi. :-) szkoda, a już masz pewną cesarkę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pixidixiikot
O, niesłyszałam o takich objawach związanych z nadmiarem wody, eh w ciąży to człowiek uczy się codziennie czegoś nowego, oby jak najszybciej przestało dokuczać. Tak cc przesądzone, boję się sn jakoś przeraża mnie to że może mieć tak różny przebieg, wiem że natura niby wie co robi ale boję się bardziej komplikacji przy sn niż po planowanym cc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To życzę Ci powodzenia, obyś szybko.po cc doszła do siebie :-) Ja tez się boję sn, ale jakoś nie wyobrażam sobie cc :O Mąż już odlicza dni, tak jak i ja. Jeszcze tylko 2 miesiące (ale myślę, że szybciej urodze) Doznałam wczoraj szoku... bylam akurat u rodziców i wyszłam na miasto, gdy wróciłam nikogo nie bylo. Zadzwoniłam do mamy, a ona do mnie, że w szpitalu leży... na ginekologii... bo JEST W CIĄŻY. Tak mnie zatkało... zadzwoniłam cała roztrzęsiona do męża i zsczełam płakać do sluchawki... Szok... Mama ma 40 lat, mam braciszka w wieku 2 lat. Dziś dowiedziałam się, że to już 20 tydzień, ciąża jest zagrożona i mama musi leżeć a może nawet założą jej szwy, bo teraz płód nie ma szans na przeżycie. To chłopiec, mój 3 braciszek. Oby przeżył ... Mama i lekarz w szoku, bo mama miała zakladany krążek hormonalny czy cos takiego po ostatniej ciąży.. I to dzięki mnie się dowiedziała podejrzewam, bo ja ją rejestrowalam do ginekologa. Ciekawe czy nas ze sobą skojarzy i coś w poniedziałek powie :-) Boję się o życie braciszka :-( Niewiarygodne, że mój brat będzie starszy od mojej córki :P Oby tylko przetrwali do 25 tyg...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pixidixiikot
WOW benihimex a to news!!! Ja bym chyba z krzesła spadła jakbym się dowiedziała o ciązy mamy no ale moja po 50 jest, kurcze super, 40 lat to jeszcze można rodzić, trzymam mocno kciuki aby wszystko z ciążą mamy przebiegło dobrze, dużooo zdrówka dla Was obu no i dla waszych dzieci, haha czyli twoje dziecko będzie w wieku swojego wuja:D no ale tak bywa, znaczy, że miłośc w rodzinie panuje, nic tylko się cieszyć i być dobrej myśli:) Tak to jest, że nie ma 100 procentowej ochrony przed nieplanowaną ciąża, sama pamiętam jak jeszcze będąc na tabletkach anty, byłam na usg a lekarz do mnie ze jestem w trakcie owulacji, akurat w aptece nie mieli logestu i kupilam jakis odpowiednik, nie wiem czy to dlatego czy jak no ale w szoku byłam, lekarz też. Teraz z mamą musicie się wspierać, niesamowita historia prawie jak z filmu:) a i dzieci pewnie blisko siebie będą, w jednym wieku zawsze raźniej, teraz tylko niech zdrowie dopisze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agata, bodziak z logo ulubionej drużyny piłkarskiej męża- super pomysł!!! Muszę skorzystać! Ależ mąż będzie dumny :D benihimex- lepiej już się czujesz? ale news z Twoją mamą :D!!! trzymam kciuki, oby wszystko było ok. to brat będzie chyba młodszy od Twojej córki, a nie starszy? U mnie w rodzinie w czerwcu urodzil się mój brat cioteczny, więc będzie wujaszkiem mojej córci, niewiele od niej starszym :D A mnie dziś znowu leciała krew z nosa i znowu przez bitą godzinę :/. Wykonczę się :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kyga
benihimex ale nowina. Zyczę zdrówka dla mamy i braciszka. Będzie wam raźniej razem wychowywać dzieci w tym samym wieku. Swoją drogą fajnie mieć taką młodą mamę. Oby tylko wszystko było dobrze. Ja i ja- a może masz za wysokie ciśnienie i stąd te krwawienie z nosa. Mnie się krwawienie zdarzyło dwa razy ale króciutko ale czytałam że na tym etapie ciąży to normalne. Dziewczyny jak się czujecie? Bo ja już z trudem myję wannę. Przeraza mnie to bo termin mam na 26 listopada a to jeszcze 3 miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kyga- ciśnienie w normie, też czytałam, że takie rzeczy w ciąży się zdarzają. Byłam ostatnio u dentysty i też uslyszalam, że błony śluzowe w ciąży są delikatniejsze niż normalnie i że nie ma się czym martwić. Na razie jeszcze nie jest mi jakoś bardzo ciężko, tylko zauważyłam, że częściej niż kiedyś bolą mnie plecy, najczęściej przy siedzeniu ;], no i brzuch wystaje, co czasami utrudnia niektóre aktywności, nawet takie,jak wstawanie :D, ale energii mam jeszcze sporo, więc nie narzekam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama Agataa
benihimex - Ale nowina! Trzymam kciuki za Twoją mamę i braciszka! ;-) Co do Twoich objawów, ja często czuję takie osłabienie, szczególnie w miejscach, gdzie jest dużo ludzi. Zakupy w supermarkecie to dla mnie dramat. Ola - my zamawialiśmy stąd ( http:// www.efotoart.sklepna5.pl/), akurat Mąż lubuje się w klubie Borussia Dortmund i tu znaleźliśmy po normalnej cenie, po kilku dniach od złożenia zamówienia dostaliśmy paczkę, więc mogę polecić. Teraz mój Mąż szuka pościeli z tym klubem, ale nie możemy znaleźć. Za to jest z klubem FC Barcelona, a tej drużynie też kibicuje więc chyba zamówimy po niedzieli, niech się cieszy ;) Trochę mnie dzisiaj boli na wysokości żeber z lewej strony, trochę jakby kolka. Nie wiem, czy Mały się tak rozpycha, czy zacząć się niepokoić. We wtorek mam wizytę kontrolną, ale jak nie przejdzie do jutra to chyba podjadę do szpitala wcześniej. Co do rozmiaru brzucha - nie mieszczę się w spodnie ciążowe, tak mi urosła piłeczka. Ogólnie nie przybrałam, nie mam więcej ciała, tylko brzuszek rośnie. Nawet mieszczę się w spodnie sprzed ciąży, ale biodrówki. Mąż się ze mnie śmieje, że łatwiej mnie teraz przeskoczyć niż obejść. Trochę mi brzuszek "przeszkadza", nawet się wydepilować bez gimnastyki już nie umiem ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agata- FC Barcelona- mój mąż też kibicuje Borussi i Barcelonie :D, więc będzie szczęśliwy :D, ale faaaaajnie :D Ja też mieszczę się ciągle w spodnie sprzed ciąży, ale nosiłam głównie biodrówki, za to mam problem z niektórymi bluzkami, bo brzuch unosi mi je wszystkie i część wygląda na za krótkie :D, więc muszę je odstawić na "po ciąży" :). Co do depilacji- ja na szczęście jestem po depilacji laserowej, więc generalnie mam spokój z depilacją do końca życia ;), ale w ciąży jakieś pojedyncze włoski odrosły i muszę je usuwać pensetą i też mam problem z dotarciem w tamte rejony, bez gimnastyki nie da rady, pod koniec chyba będę musiała prosić mężą o pomoc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to na tej stronie na pewno znajdziesz body z logo Borussi. Są też koszulki dla dorosłych, mój Mąż kupił sobie w takim samym wzorze jak body, żeby mieli z Synkiem podobne. ;-) Myślałam o depilacji laserowej, może kiedyś się zdecyduję. Jak samopoczucie? U nas popsuła się pogoda i trochę boli mnie dzisiaj głowa, ale ból, o którym pisałam wczoraj szybko minął, wiec się już nie martwię. Myślę, że to jednak Michaś obijał mi się o żebra :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas dziś pogoda typowo jesienna :(, najgorsze (dla mnie) 2 pory roku przed nami ;(. Mnie malutka dziś jakoś dziwnie uwiera w dole po prawej stronie i jak się tam poruszy, to aż mi się słabo robi, już któryś raz z kolei zauważam coś takiego, bardzo nieprzyjemne uczucie. A poza tym dalej urządza sobie w brzuchu harce :), mąż nie może się nadziwić, że uderza z taką siłą :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, mam do Was 2 pytania. 1. Jaki termometr zakupiłyście (lub zamierzacie kupić) dla dziecka? 2. Bardziej intymne ;). Czy przed samym porodem (przed wyjściem z domu) zamierzacie się jakoś oczyścić od środka, żeby na sali porodwej obylo się bez niemilych niespodzianek ;)? U mnie w szpitalu nie robią lewatywy i tak się zastanawiam, czy lepiej w domu zrobić sobie lewatywę, którą można kupić w aptece, czy zaaplikować czopek glicerynowy? Może któraś z mam, która już rodziła coś doradzi? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kyga
Mój synek też czasami jak wiertnie to aż słabo mi sie zrobi a czuję go strasznie nisko. Co do termometru to mam zwykły bo sie przekonałam ze te do ucha czasem oszukują. Zastanawiam sie nad tym strzelającym w czoło. Poprzednim razem nie robiłam w domu nic bo jak odeszły mi wody to i biegunki dostałam wiec organizm sam zaczął sie oczyszczać przed porodem. Rodziłam w prywatnej klinice gdzie nie robią lewatyw. dostałam tylko czopek glicerynowy ale jak parłam to i tak się bałam że zrobię kupę i najem się wstydu. Personel jest przyzwyczajony do takich sytuacji ale i tak jakoś głupio. Moja siostra rodziła w państwowym szpitalu i mimo że zrobiła sobie lewatywę w domu to i tak pielęgniarka zrobiła jej w szpitalu jeszcze raz. Więc sama nie wiem co lepsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabela__89_
Moje malenstwo tez umie kopnac i lubi tak z zaskoczenia ze az cala podskakuje ;D Termometr chce tez kupic taki przykladany do czolka. U mnie w szpitalu tez lewatywy nie robia moja szwagierka popuscila przy porodzie, zrobilo jej sie glupio ale bardzo szybko zostalo to posprzatane a na lekarzach i reszcie personelu tez to wrazenia nie zrobilo. Chcialabym oczyszczona juz wejsc na porodowke ale nie wiem czy w odpowiednim momencie wykonam lewatywe, czekam na odpowiedzi doswiadczonych mam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kyga
No i mamy wrzesień. Mój 4 latek poszedł do przedszkola zadowolony że odzyskał kolegów a w domu zrobiło się przeraźliwie cicho. To niesamowite jak dzieci wypełniają dom. W takiej chwili strasznie się cieszę że już niedługo będzie drugi synek. Teraz tylko trzeba się sprężyc z malowaniem pokoju przygotować resztę rzeczy dla dzidziusia i cierpliwie czekać. Jak wasze nastroje? Jesteście cierpliwe czy odliczacie każdy kolejny dzień?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pixidixiikot
My używamy termometru microlife bezdotykowego, można zmierzyć nim też temperaturę wody do kąpieli i powietrza, a dziecku można zmierzyć podczas snu, służy nam już 3 lata i póki co bez uwag. Co do lewatywy to u mnie w szpitalu zrobią na prośbę pacjentki. Wiadomo każda wolałaby uniknąć przykrych scen na porodówce ale dla lekarzy to chleb powszedni, jak mówi moja mama "niech się wstydzi ten kto widzi" :D poza tym słyszałam, że przed porodem dostaje się biegunki więc organizm sam wie kiedy się oczyścić na ile skutecznie nie wiem i wiedzieć nie chcę;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Długo mnie nie było, ale to przez remont. W piątek zaczynamy - w końcu! Wczoraj objeździliśmy pół Zielonej Góry w poszukiwaniu farb, półek, itp. Byłam dziś u mamy w szpitalu, chyba jest lepiej :-) Ja natomiast mam dziś wizytę u ginekologa na 14:15 i nie mogę się doczekać! Niestety tym razem idę sama :( Co do lewatyw, to też się zastanawiałam czy robić... bo u mnie w szpitalu robią tylko na życzenie. Oczywiście jak teściowie usłyszeli, że chcę robić sama w domu lewatywę to wielkie ALE ... już mam tego po dziurki w nosie ;/ Nie polecam termometru 'do czoła' ... beznadziejny, raz pokazuje jedną temp, a za chwile zupełnie inną. Szkoda pieniędzy. Najlepszy chyba jest ten zwykły rtęciowy. kyga - ja już nie mogę się doczekać szczerze mówiąc.. Chciałabym mieć już za sobą poród i mieć swoją córcię na świecie. Ale najpierw skończmy remont, potem może się rodzić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Izabela__89_
Ja nie powiem bo mam stresik przed porodem ale z drugiej strony nie moge sie doczekac :) Dlugo sie staralismy o maluszka a teraz zostaly tylko 2 miesiace do jego przyjscia na swiat ;D Ja ostatnio dostalam strasznego lenia, nic mi sie nie chce, wy tez tak macie? Czytalam ze po 30tyg nie masz sily i checi bo organizm oszczedza sile do porodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kyga
Benihimex daj znać jak już będziesz po wizycie. Ja mam we czwartek. Jestem ciekawa ile waży maluszek. Lenia- raczej nie. Wręcz przeciwnie wzięłabym się za wszystko na raz chociaż mi ciężko. Chyba dlatego że chciałabym już mieć wszystko przygotowane dla maluszka. Ja bym sobie lewatywą nie zawracała głowy. Moja lekarka mi odradzała robić samej w domu bo sobie można biedy narobić. Chyba ważniejsze jest to żeby w ostatnich dniach nie jeść nic wzdymającego ani ciężkostrawnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Obudziłam się przed 5 rano i pisalam na forum, ale mój post gdzieś się zapodział ;), Nie mogłam spać i czytałam do 6 ;). benihimex- ja teściom nawet nie zamierzam mówić o tym, dopiero mieliby zd****o na twarzy ;), jak po wizycie? Izabela- ja jestem w 27 t.c., energii mam ciągle sporo,ale też słyszalam, że pod koniec jest z tym coraz ciężej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×