Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Introwertyczka _246

Pytanie do nauczycieli

Polecane posty

Gość Introwertyczka _246

Witam, od dluzszego czasu nie rozumiem jednej sprawy, mianowicie tego, ze nauczyciele skonczyli pedagogike, uczono ich podstaw psychologii, wiec wiedza, ze sa rozne typy osobowosci. Czemu wiec lubi sie tylko tych smialych, glosnych? Czemu introwertycy sa krytykowani przez nauczycieli. Ciche osoby uwazaja za leniwe albo znudzone lekcja. Tak trudno sie domyslec prawdy, porozmawiac z uczniem? Ja jestem introwertykiem i nauczyciele ciagle sie mnie czepiaja ze czemu nie rozmawiam z innymi, czemu jestem taka smutna, ze jestem znudzona i leniwa, ze jestem za cicha i za grzeczna itp itd. To tak demotywuje...az czuje sie gorsza... Jesli czyta to jakis nauczyciel, prosze o odpowiedz, odpowiedzi innych tez sa mile widziane. Dziekuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kruIikov
introweryk nic nie gada znaczy coś knuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ludzi z bogatym życiem wewnętrznym się nie lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem nauczycielem matematyki z wykształcenia, ale powiem ci, ze tego akurat nie uczono na studiach. Była psychologia, pedagogika itp, ale nic konkretnego. Nigdy nie pracowałam w szkole jako nauczyciel, jedynie miałam praktyki :) Potem skończyłam jeszcze dwa inne kierunki studiów. Wspólczuję osobom, które uczą dzisiejszą młodzież.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Introwertyczka _246
To smutne, ze nie ucza tego na studiach...Przeciez nauczyciel przebywa z ludzmi, z dziecmi...powinnien znac typy osobowosci itp. Z tego co zauwazylam to jesli jest sie glosnym i smialym to jest sie normalnym, jesli sie odbiega od tego modelu to albo nauczyciel osmiesza przy klasie, albo krytykuje, albo uwaza, ze dany czlowiek pochodzi z jakiejs patologii, lub ma w d**** szkole. Wiem, ze sa wyjatki wsrod nauczyceli, ale jednak wiekszosc jest taka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No co ty, chcesz żeby nauczyciele znali się na psychologii? Wielu z nich to gorsze tępaki od tych nieszczęsnych uczniów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadza się, jest cała masa tępych nauczycieli, potrafią wyłożyć tylko swój przedmiot, przerobić lekcje, nie zastanawiając się nad innymi kwestiami. Osobiście znam taką jedną panią nauczycielkę (była szwagierka)... tępak, tłumok do entej, znała się tylko na geografi, bo tego uczyła, ale nic poza tym. Tępota wylewała jej się z facjaty za każdym razem, gdy chciała błysnąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Introwertyczka _246
Hehe to prawda :) ale mowi sie nauczyciel-pedagog, jak oni moga ksztalcic innych bez podstawowej wiedzy o ludziach no. Absurd! To tak jakby lekarz kazda chorobe leczyl tak samo np. jak przeziebienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Introwertyczka _246
Nauczyciele to szczegolny typ ludzi. Krytykuja wszystko dookola, kochaja wrecz obsesyjnie swoj przedmiot, ktorego ucza, a poza tym nic nie wiedza...maja wyprane mozgi. Hah nawet ludzi z problemami z nauka nie rozumieja...Ciagle tylko mowia, ze nauka najwazniejsza itp itd...Tak lubieli szkole ze zostali nauczycielami...heh szkoda, se wiekszosc nie lubi dzieci, wgl nie powinni otrzymac tej posady, nie ma zadnych testow psychologicznych? Niektorzy to sa prawie psychopaci ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gościu widać, że bardzo kochałaś swoją szwagierkę, aż zazdrość wylewa się z twojego postu, tylko ciekawe czy zazdrość cię zżerała z tego powodu, że ty skończyłaś tylko podstawówkę i jesteś tępa co widać po twojej odpowiedzi czy po prostu była ładniejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wybacz dziecko, ale poza byłą szwagierką, tępą cepicą miałam styczność z różnymi gniotami intelektualnymi :) Mnie na studiach również nie uczyli o tym jak zachowywać się względem osób introwertywnych, nieśmiałych, cichych, ale jakoś sama wpadłam na to, aby takich osób nie cisnąć do parteru, a raczej starać się porozmawiać i ich zrozumieć. Było jeszcze kilku na prawdę świetnych i rzeczowych nauczycieli, ale zdecydowana większość to prawdziwa żenada. Współczuję ci dziecko. Ale wiesz co? Możesz uświadomić nauczycieli w swojej szkole. Po prostu napisz (coś jak list otwarty) co myślisz o tym jak traktują introwertyków i zanieś do pokoju nauczycielskiego. Niech sobie poczytają o swoich brakach. Tylko wiesz... pełna kultura musi być :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Urażona duma ;) pisała o szwagierce, nie o sobie, tępaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ani ładniejsza ani mądrzejsza :D po prostu tępa. Tego akurat jej nie zazdroszczę :D Uczyłyśmy w tej samej szkole, nie była lubiana, jak widać nie tylko przeze mnie. Po prostu była tępa, wredna, buńczuczna i taka to filozofia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
szczerze wątpię, że taki tępak jak ty coś studiował, jeżeli tak to znaczy, że była ładniejsza hehe ta nienawiść już wyszła ci bokiem, żal mi ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wielu z nich nie wie też co to jest kultura. Jak oni te studia kończą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tylko nie - tępaki coś studiują... :D Teraz każdy tępak studiuje, nie jest to wielka filozofia się wykuć z czyjąś pomocą. Z inteligencją ma to mało wspólnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pytałeś czy po prostu była ładniejsza, nie była :D mądrością też nie grzeszyła, a jedynie wiedzą z zakresu geografii. Nie myl wiedzy z mądrością. Potrafiła tzw. świnie podłożyć ciężarnej koleżance (po fachu ;) ), jaką? eh... długo by opowiadać. Kultura? Jestem w zasadzie na forum, nie w szkole/klasie, to że wyrażam się w takim sposób tutaj, nie świadczy o braku kultury jeszcze :) Nie używam obelg, a tylko piszę rzeczowo :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
bez jaj ,dziś pani pedagog nakrzyczała na chłopca który ma widoczne objawy że jest chory nie wiem na co ale widać że jest inny coś zaburzone,wszyscy wokół mnie tak delikatnie z nim gadają jest wrażliwy i inteligentny a ta wiedzma wydarła się na niego i chciała ochrone wzywać to pedagog był :( ja p*****le

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie tłumacz tępakom, pewnie jakaś pani przedszkolanka z dużym stażem poczuła się obrażona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pomyliłaś się, nie pani przedszkolanka bo takowego zawodu nie ma, poza tym nie jestem nauczycielem, nie pracuje w szkole, czy przedszkolu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No wiesz, na studiach przynajmniej uczyli, że osobom z deficytem intelektualnym trzeba tłumaczyć nawet wielokrotnie, bo nie wszystko rozumieją od razu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie zrozumiałaś ironii dziecinko z tą przedszkolanką. Takie tłumaczenie jest zbędne bo i tak nie zrozumieją / zapamiętają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ten post z "deficytem intelektualnym" (drugi z g.02:04) był skierowany w odpowiedzi na post z godz. 01:59. Nie był odpowiedzią na ironię o przedszkolance :D Uważam, że czasem trzeba wytłumaczyć szerzej, gdy treściwe zdania nie docierają :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po prostu wiesz, nie szkoda mi czasu, aby mniej bystrym starać się coś wytłumaczyć... takie skrzywienie zawodowe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Introwertyczka _246
No i wyszla klotnia ;( Dziekuje za wszystkie odpowiedzi, za poswiecony czas. Moze jeszcze ktos cos napisze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Myślisz, że nauczyciel nie ma swojego życia poza szkołą? Często ma swoje dzieci i rodzinę oraz problemy, więc kiedy ma się przejmować cudzymi bachorami. Nauczyciel jest od przekazywania wiedzy, a nie od przyjaźni i głaskania po główkach. Poza tym wy widzicie jednego nauczyciela na godzinę, a on widzi ok. 30 cudzych dzieciaków i tak kilka razy dziennie, więc kiedy ma coś zauważyć i znaleźć czas na nie?? Masz problem to idź do rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
rodzice też nie zawsze mają czas dla dziecka i nie "głaszczą po główce"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pewnie większość pokończyła tzw. studia na śmiesznych wyższych szkółkach. Ja kończyłam stacjonarne na Uniwersytecie. Zajęcia były z tego typu zagadnień. Jednak trudno to realizować w rzeczywistości, bo każdy ma swoje życie, także nauczyciel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Skoro rodzic ma własne dziecko w rzyci to nauczyciel ma poświęcać swój czas (za darmo) dla cudzego bachora?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moim zdaniem nauczyciel, to zawód, który powinien być wybierany z powołania, taka osoba pewno nie nazwałaby dzieci "bachorami", trzeba mieć podejście i ❤️ do tego zawodu, inaczej wszyscy się ze sobą męczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×