Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Dlaczego kobiety po 40 są przeźroczyste i nikt i ch nie chce

Polecane posty

Gość Właścicielka profilu
Isolation, jesteś nie tylko młodym facetem, ale i mądrym facetem. I ja na prawdę kocham siebie.Wiem, że jestem mądrą, lojalną, ciepła osobą.Mam przyjaciół tych samych od wielu lat.Nawet nie wyglądam tak strasznie jak się to niektórym wydaje.Ot nie jestem żadną super laską.Ani zmarszczek nie mam, ani obwisłego ciała, rysy twarzy w miarę regularne.Ale to zwyczajnie nie wystarcza.Nie mam tej hucpy atrakcyjnej kobiety, tego przekonania o własnej wartości , czegoś takiego - patrz na mnie jestem taka wspaniałą.Blasku, chemii, feromonów - tej wyjątkowości.Ani teraz ani w młodości - wtedy dodatkowo byłam jeszcze bardzo nieśmiała. Znam swoją wartość i to co mogę ofiarować,Ale nikt tego nie chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Właścicielka profilu
Uczucia wyższe - mam je w nadmiarze.Lgną do mnie pieski, kotki, dzieci, wszyscy pokrzywdzeni przez los.Powiem tak, może nieskromnie - do własnej duchowości i intelektu mam mało zastrzeżeń.Tylko facet to takie zwierze, który do duchowośc***otrzebuje jeszcze chemii.A tej nie posiadam. Mogę być najlepszym przyjacielem (i wielokrotnie jestem), wspaniałym człowiekiem, ale nie jestem ciałem , które się porząda.Nie mam kompletnie feromonów i nic na to nie poradzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Właścicielko profilu jesteś zbyt skoncentrowana na sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zorianna
przeczytalam kilka wpisow z poczatku, piszesz ze nie stac cie na fitness. Czy masz nieograniczony dostep do internetu? Jesli tak, to przeciez mozesz cwiczyc razem z youtube . Za darmo. Jedyne czego potrzebujesz to motywacji. Co myslisz o yoga? Moze zacznij cwiczyc ja. Odpreza, uspokaja , odchudza i odmladza. Musisz jedynie poszperac i znalezc jakas osobe, z ktora polubisz cwiczenia. Ja uwielbiam kanal na youtube doktor Melissa West yoga chanel ( jest to w jezyku angielskim) Mozesz sobie poszukac kogos po polsku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bie mysl sobie, ze nie mozesz sobie znalezc faceta , bo nie jestes jakas pieknoscia itp itd. Nawet moje piekne kolezanki nie moga znalezc milosci, wiec chyba to niie w tym problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
duzo ludzi oszalalo wlasnie na punkcie yogi. Ja zawsze myslalam ,ze to nie jest dla mnie, ze to glupie itd. Wolalam cwiczenia w ruchu. Zapisalam sie na zumbe ( juz nie chodze) Po pierwszej lekcji na zakonczenie zaczela leciec wolna piosenka stinga ,, shape of my heart'' . Podczas jej trwania zaczelismy cwiczenia z yogi. Tak zaczela sie moja przygoda. Poczytaj sobie o cwiczeniach z yoga i co moze ona ci dac dobrego. Cwiczenia , tak jak pisalam sa w niej na wszystko ; stres, relax, odchudzenie- co , kto potrzebuje. Zachecam cie , bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moze zaczne od pewnego zdania wypowiedzianego przez Alberta Einsteina: "Szalenstwem jest robic wciaz to samo i oczekiwac roznych rezultatow." Masz takie zycie, bo masz taka postawe, nie zmienisz postawy nie zmienisz swojego zycia. A chec zmiany nastawienia facetow do kobiet to kolejne szalenstwo, z wielu powodow. Po pierwsze dlaczego oni mieliby zmieniac nastawienie do kobiet jesli to tobie zle na swiecie? Dlaczego to oni mieliby sie zmieniac dla ciebie, ktora mowi ze skoro sie taka urodzilas to taka zostaniesz - zgodnie z ta zasada oni tez sie tacy urodzili wiec czemu to oni maja sie zmieniac? Poza tym pamietaj, masz wplyw tylko na siebie, innych nie zmienisz chocbys nie wiem jak chciala, dopoki ktos nie podejmie takiej decyzji to twoje chcenie jest daremne. Pamietaj tez, ze postawy facetow wynikaja rowniez z biologii. To zupelnie adaptacyjne, ze reaguja na smukla talie i mlode cialo... To pozwolilo przetrwac gatunkowi. Mozemy sie gdzies z tym nie zgadzac ale musimy to zaakceptowac jak inne rzeczy wynikajace z biologii - starzenie sie, wiedniecie kwiatow i wiedniecie naszej urody. Pamietaj tez o tym, ze ty nie szukasz tylko przyjaciela - bo przyjaciel kobieta moze miec nawet wasy i to nikomu nie przeszkadza. Ty chcesz byc pozadana, chcesz zeby cie ktos pragnal. Wiec choc minimum tej gry erotycznej tu musi byc. I znow odwolam sie do swiata natury. Zobacz na zachowania godowe zwierzat, nawt ptakow. I to nie jest falsz, wyglupianie sie, robienie z siebie, nie pamietam juz co tam napisalas... Mozesz sie na to buntowac ale taki bunt mozna nazwac zaburzeniem. Bo normalnosc polega na akceptacji tego co niezmienialne. Ja wiem, ze chcialoby sie czasemi zeby to swiat dla nas sie zmienil. Szczegolnie wtedy kiedy jest ciezko, kiedy sie zmagamy z trudnosciami i tak wiele rzeczy nie uklada sie po naszej mysli. Wtedy jest to czas kiedy mozna nie wymagac od siebie, ponarzekac, poskarzyc sie innym... Ale przychodzi tez czas, ze trzeba zakasac rekawy i wziac sie za robote i zrozumiec, ze sadzenie drzewek do gory korzeniami nie przyniesie zadnych efektow, chocbysmy ich posadzili i setke. Dzisiaj jest trudno, bo mama chora i ty nie masz sily z roznych powodow i jestes rozgoryczona. Dlatego sciskam cie mocno i cieplutko ale wierze tez w to, ze kiedys znajdziesz sile na probe pomyslenia troche w inny sposob niz zwykle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziecha co ma pecha
"Mozesz sie na to buntowac ale taki bunt mozna nazwac zaburzeniem. Bo normalnosc polega na akceptacji tego co niezmienialne." Niezmienialna jest całą ludzka natura - morderstwa, agresja, g****.Kradzieże, A jakoś tego nie tolerujemy.To, że o czymś wiemy , nie znaczy , że musimy to akceptować i na to pozwalać.Dlatego jesteśmy ludzmi , a nie zwierzaczkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko, widze że pojmujesz świat w sposób czarno - biały ( mechanizm obronnny? naprawdę, jest dużo pięknych albo chodźby urodziwych wartościowych kobiet nie wszystkie piękne kobiety to pustaki jest naprawdę od groma fajnych atrakcyjnych lasek którą nie leca na kase, nie spędzają swoich dni u kosmetyczki, i chcą tego samego co ty uprawiasz jakies tragiczne myślenie stereotypami po co, ja się pytam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
choćby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 35latka co nie ma pecha
Jestem w podobnym wieku, choć może trochę młodsza.Wiesz, co mnie w Tobie uderza? To, że w tym temacie jawisz się jako niezbyt sympatyczna, zgorzkniała, roszczeniowa osoba, która ma wiele do zarzucenia innym. Zdajesz sobie sprawę, że unika się wchodzenia w bliższe relacje z osobami o takim nastawieniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziecha co ma pecha
Ale czy ja piszę, że tylko atrakcyjne kobiety to pustaki , materialistki i puszczalskie? Ale się takie zdarzają .I wśród brzydkich i niezgrabnych takie są. Tylko jakoś tak niestety jest, że te atrakcyjne pustaki się widzi bo do nich częściej faceci startują. Nie widzę świata czarno biało - ale znam ładne kobiety od tej gorszej strony.Doświadczyłam w życiu ich arogancji , poczucia wyższości, wiem jak potrafią gardzić kimś kto jest dla nich gorszy bo brzydszy. To nie widzenie świata czarno-biało - to brak sympatii do pięknych i zarozumiałych kobiet.To zazdrość o to, że to je wybierają mężczyźni.I bynajmniej nie patrzą na wartości.Domyślam się, że one też mają problem - bo często męzczyźni nie widzą ich osobowości, a tylko ciało. ale jest masa takich , którym to odpowiada,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
często podróżuję pociągiem, przyglądam się swoim rówieśnikom, facetom po 40scte, jak omiataja wzrokiem, pożerają dziewczyny dwudziestokilkuletnie, jak się obleśnie mizdrzą, wgapiają się nachalnie.. nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, czasem z piwkiem w ręku komentują nawet półglosem, Boże, naprawdę, wstyd mi za nich... Siedzę obok, ja, kobieta po 40stce, żaden nawet na mnie nie spojrzy, jestem jak powietrze... Każda lepsza, nawet taka ze smarkami po nosem od kobiety- rówieśniczki... niestety, taki life.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To napisała Lena Namysłowska na innym topiku. Pasuje i tutaj. Moze zaczne od pewnego zdania wypowiedzianego przez Alberta Einsteina: "Szalenstwem jest robic wciaz to samo i oczekiwac roznych rezultatow." Masz takie zycie, bo masz taka postawe, nie zmienisz postawy nie zmienisz swojego zycia. A chec zmiany nastawienia facetow do kobiet to kolejne szalenstwo, z wielu powodow. Po pierwsze dlaczego oni mieliby zmieniac nastawienie do kobiet jesli to tobie zle na swiecie? Dlaczego to oni mieliby sie zmieniac dla ciebie, ktora mowi ze skoro sie taka urodzilas to taka zostaniesz - zgodnie z ta zasada oni tez sie tacy urodzili wiec czemu to oni maja sie zmieniac? Poza tym pamietaj, masz wplyw tylko na siebie, innych nie zmienisz chocbys nie wiem jak chciala, dopoki ktos nie podejmie takiej decyzji to twoje chcenie jest daremne. Pamietaj tez, ze postawy facetow wynikaja rowniez z biologii. To zupelnie adaptacyjne, ze reaguja na smukla talie i mlode cialo... To pozwolilo przetrwac gatunkowi. Mozemy sie gdzies z tym nie zgadzac ale musimy to zaakceptowac jak inne rzeczy wynikajace z biologii - starzenie sie, wiedniecie kwiatow i wiedniecie naszej urody. Pamietaj tez o tym, ze ty nie szukasz tylko przyjaciela - bo przyjaciel kobieta moze miec nawet wasy i to nikomu nie przeszkadza. Ty chcesz byc pozadana, chcesz zeby cie ktos pragnal. Wiec choc minimum tej gry erotycznej tu musi byc. I znow odwolam sie do swiata natury. Zobacz na zachowania godowe zwierzat, nawt ptakow. I to nie jest falsz, wyglupianie sie, robienie z siebie, nie pamietam juz co tam napisalas... Mozesz sie na to buntowac ale taki bunt mozna nazwac zaburzeniem. Bo normalnosc polega na akceptacji tego co niezmienialne. Ja wiem, ze chcialoby sie czasemi zeby to swiat dla nas sie zmienil. Szczegolnie wtedy kiedy jest ciezko, kiedy sie zmagamy z trudnosciami i tak wiele rzeczy nie uklada sie po naszej mysli. Wtedy jest to czas kiedy mozna nie wymagac od siebie, ponarzekac, poskarzyc sie innym... Ale przychodzi tez czas, ze trzeba zakasac rekawy i wziac sie za robote i zrozumiec, ze sadzenie drzewek do gory korzeniami nie przyniesie zadnych efektow, chocbysmy ich posadzili i setke. Dzisiaj jest trudno, bo mama chora i ty nie masz sily z roznych powodow i jestes rozgoryczona. Dlatego sciskam cie mocno i cieplutko ale wierze tez w to, ze kiedys znajdziesz sile na probe pomyslenia troche w inny sposob niz zwykle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziecha co ma pecha
To z tego wątku jest, więc odgrzewane kotlety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, po pierwsze myslisz bardzo schematycznie i stereotypowo. Po drugie wylaniasz sie z tego topiku jako wyjatkowo zgorzkniala kobieta ktory doslownie wszytko widzi na czarno, niczego nie umie ani nie chce zmienic i jest jak chmura gradowa w sloneczny dzien. Posadzasz kazda szczesliwa osobe o to ze cos udaje, uzywasz negatwnych opisow ze ktos sie mizdrzy i wdzieczy, trzepocze rzesami itd. Nie przychodzi Ci do glowy ze ludzie sa rozni? To co dla Ciebie wydaje sie sztuczne u innych jest naturalne bo maja po prostu radosna nature. Bardzo duzo zalezy od nastawienia czlowieka a Twoje jest zdecydowanie odpychajace. Do Twoj wiadomosci nie jestem ani pieknoscia ani pustakiem. Faktem jest ze lubie sport, mam wiec dobra sylwetke. Poza tym jestem zwykla 45 letnia kobieta, ktora jest szczeliwie zakochana z wzajemnoscia :-D I niczego udawac nie musze bo narzeczony kocha mnie taka jaka jestem. Usilujesz wszytskim wmowic ze swiat jest taki jaki TY go widzisz: podly, szary, czarny. A wcale tak nie jest!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziecha co ma pecha
I vice versa moja droga, ty z kolei nie potrafisz zrozumieć, że nie wszyscy są radośni i usmiechnięci. Tudzież wysportowani. Każdy z nas ma inną naturę - niektórzy godzą się z niedoskonałością świata I NIE CHCĄ TEGO WIDZIEĆ, ZASTANAWIAĆ SIĘ NAD TYM I ZMIENIAĆ.Żyją jak motylki.Taka osoba oddałaby moją Mamę do jakiegoś DPS, bo wszak ma prawo do szczęscia. Świat bywa podły i okrutny.Obyś nigdy nie musiała się o tym przekonać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dwa dni temu odkryłam że mąz z którym jestem 25 lat zakochał się i mnie zdradza.Przegrałam z młodszą.Nie jestem brzydką kobietą.Ale mam 47lat.Co ja teraz zrobię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nic będziesz żyć dalej masz jakiś wybór?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziecha co ma pecha
Pewnie, że będzie żyć dalej..Ale w takich mrokach w duszy jak ja.Bez nadziei.Taki głupi palant wytłumaczy się miłością, prawem do szczęścia i jeszcze będzie miał pretensje o jej żal, łzy.I JĄ winił za zdradę i własny hedonizm. Nie twierdzę, że nie ma takich kobiet.Ale chyba mężczyznom przychodzi to bez żalu, bez głębszego zastanowienia, łatwo jakby zmieniali parę butów , która zaczyna uciskać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykro mi, ale nie dla każdej czepianie się spodni jest sensem życia odszedł do innej? to niech spieprza, skoro jest od niego młodsza, miodu nie będzie, a już na pewno nie za lat kilka wszystko ma swoje ciemne i jasne strony chłop nie jest sensem życia, a jak dla kogos jest, to tylko współczuć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po przeczytaniu tego tematu
stwierdzam co nastepuje: - pecha masz, ale na wlasne zyczenie - wcale sie nie dziwie, ze akurat Ciebie nikt nie chce - o ile sie nie zmienisz, to sie nie zmieni - wiek jest akurat najmniejszym tu problemem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Asterko, na moje pytanie nie odpowiedziałaś, ale to Ty. Zablokowano Ci dostęp do innego forum, a z Twoim zyciowym w tej chwili powołaniem jest sianie defetyzmu po 40-stce a szczególnie po mężczyznach, bo jesteś ciężko dziecinnie obrażona na płeć, to nie trudno ani Cię rozpoznać, ani domyślić się, że zawsze znajdziesz jakieś forum. Ale jak widać.... Zresztą, Ty tego nie chcesz zrozumieć, nigdy nie chciałaś. W życiu znajduje się jedynie tylko to, czego się szuka. Dlatego m.in. jesteś sama. I dlatego jesteś taka sfrustrowana. Co przypisujesz innym. Nie dlatego, że masz zobowiązania jak najbardziej Twojemu sercu bliskie. Ale nisko szukasz... Baaardzo :) Byle lepik Cię na początek ugłaskawiał, a kończyło się deską do prasowania :P Asterko, przecież to Ty :) To czego mogę Ci życzyć, to szczerości i otwartości wobec siebie. Nie cały świat jest zły, nie wszyscy są źli. Tylko Ty w ogóle nie wiesz, nawet nie chcesz zrozumieć jak sama sobie krzywdę robisz. Przykre, ale jest tak wiele osób, które grają w wyparcie. Nawet Ty, choćbyś zakrzyczała się na maksa, że ten mechanizm znasz i w ogóle nie ma sposobu, żeby on do Ciebie pasował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Drogie panie, przestańcie jej podbijać bębenka, topik umarł, płyta się zacięła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziecha co ma pecha
Drogi gościu cierpisz na schizofrenię.Wszędzie widzisz jakieś Asterki, co Ci ta kobieta uczyniła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czterdziecha co ma pecha
Drogi panie zapewne - strasznie słuchac przykrych słów o swojej płci?Prawda boli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
cytat: często podróżuję pociągiem, przyglądam się swoim rówieśnikom, facetom po 40scte, jak omiataja wzrokiem, pożerają dziewczyny dwudziestokilkuletnie, jak się obleśnie mizdrzą, wgapiają się nachalnie.. nie wiadomo czy śmiać się czy płakać, czasem z piwkiem w ręku komentują nawet półglosem, Boże, naprawdę, wstyd mi za nich... Siedzę obok, ja, kobieta po 40stce, żaden nawet na mnie nie spojrzy, jestem jak powietrze... Każda lepsza, nawet taka ze smarkami po nosem od kobiety- rówieśniczki... niestety, taki life. koniec cytatu. no to przykre ale to prawda co piszesz :( ja ostatnio jechalam pociagiem. W przedziale ze mną siedziala para tak na oko okolo 45 lat. Facet jeszcze dosc przystojny, moze sie podobac. A kobieta spasiona, sadlo na brzuchu, boczki, fryzura jak u chlopa. Jakby schudna, zapuscila wlosy, byloby OK. Nie rozumiem czemu kobiety po 40tce scinają sobie wlosy na jeża i mysla, ze wyglądają dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tia :P Mnie Asterko nic nie zrobisz, bo mnie osoby Twojego pokroju w życiu we własny sposób nie przeszkadzają. Więc tym bardziej nic nie byłaś w stanie zrobić. Bardziej mnie zastanawia ta wieczna chęć szukania aplauzu i pobratymców wolących utyskiwać :P Ale widocznie za bardzo do przodu jednak jestem. Przy okazji nadmieniam, że nie każdy wpis "gościa", to wpis tej samej osoby. Co do kobiet po tzw "40", bo to równie dobrze może dotyczyć innych skali wiekowych. Do pewnego momentu słuchałam owych zachwytów nad moją piękną krótką fryzurką, jakam to ja nie piękna. Tia :) Tylko "nieswoja" ;) Aktualnie od miesięcy pomykam z burzą włosów wpadających wszędzie, włącznie z ustami - może to mało "ogarnięcie" wygląda, szczególnie w mojej pracy, ale ja ten wizerunek rozchochranej czarownicy lubię, bo taka właśnie jestem. Boczki można umiejętnie zakryć jak się jeszcze da; tudzież coś z nimi zrobić i nigdy nie korzystałam w tym zakresie z siłowni. Diet cud nie szukam, raczej staram się "zdrowiej odzywiać" i 15 minut dziennie poćwiczyć. I co? I jestem sama. I absolutnie nie szukam przyczyny w ludziach. Jestem sama, bo nie jestem już na tyle niezorientowana, jak drzewiej, że nie kazdy jest wart czasu, jaki można mu przeznaczyć. Nic nigdy na siłę, już nigdy :) A że czasu mniej? No i co - mam go zmarnować na lanie łez po kimś kogo SAMA wybrałam, a kto okazał się kimś z innej, niż moja, planety? Przecież w zyciu wszystko jest moim wyborem. Najgorsze są te podświadome - one nigdy nie wychodzą in plus. Orzeźwiej kobietko :) A! I zobowiązań na codzień mam tyle, że nie wiem, czy Ty byś ogarnęła - a wiem, jakie Ty masz. Bez demagogii może. Bez sieroctwa i użalactwa. Wielu ludziom jest ciężko, wielu jeszcze ciężej niż Tobie (nie, nie jestem wśród nich ja). Ale tych Ludzi widać i nie dlatego, że są negatywnie nastawieni do Innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a jak odróżnić wybór świadomy od nieświadomego...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×