Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość olka32n

temat dla spóźnialskich 2reaktywacja zaczynamy od 7 stycznia

Polecane posty

Netoperek wracaj na dietkę i do nas a nie jakieś knajpki itd:-PTo lata mamy być fit i szczupłe:-) Mamusiu fajnie Ci kg lecą i dziękuje za info o diecie garstkowej. Ja dzisiaj zgrzeszyłam ale szłam do domu 5kg na piechotę więc czuje się że spaliłam kawałek szarlotki:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość darija
Załamana!!! Dzisiaj babcia miała 65 lat,Czyli impreza... Głupio mi było odmówić jedzenia nawet w.jej Urodziny... Czuje się.jak.swinia! Do.tego @ się spóźnia... Kryzys kryzys kryzys.. Od.jutra zwiększam ćwiczenia na stepperze do 3000 kroków no.i.dieta juz bez żadnych wymówek.. Zostało tylko 3,3 kg do.celu!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Darja głowa do góry! Mnie też spóźnia się kres i jestem opuchnięta ale tak niekiedy jest na diecie-czytałam o tym co nieco.Odchudzamy się dla siebie a nie dla kogoś więc od dzisiaj znowu walka o lepsze samopoczucie.Babci nie można odmówić a dzisiaj na dodatek jest dzień babci;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mi już zaczyna wolniej lecieć ...-0,1 kg tylko :( Menu dzisiejsze : ś: naleśnik żytni z twarogiem i dżemem nisko słodzonym 2ś: 2 kanapki z pastą jajeczną ze szczypiorkiem i pestkami słonecznika o: pieczony filet z kurczaka z bazyliowym pesto, kasza jęczmienna, sałatka (sałata lodowa, czarne oliwki, pomidory) p: kasza kuskus z marchewką, groszkiem i indykiem k: zupa marchwiowa z kaszą kuskus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Ja niestety dziś na plusie o 400 gram - pewnie dlatego, że wczoraj chlipnęłam chochelkę pomidorówki na śmietanie... buuu. Ale to nic, pocieszam się, że to woda się zatrzymała w organizmie i szybko spadnie. A miałam nie podjadać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie w kolejnym dniu walki z kg :)) U mnie dzisiaj 10 dzień kopenhaskiej i 61kg na wadze,mimo,że wczoraj o godz 21-ej zjadłam po cichaczu kanapkę z białego chleba z pomidorem i ogórkiem ;) Ogólnie -4kg od początku.I -kg od wczoraj :D A taka byłam załamana po tym jak wczoraj stanęłam na wagę i pokazała +600gr po poniedziałkowej pomidorówce.A dzisiaj taka niespodzianka :)) Jeszcze jakby jelita chciały się opróżnić to byłoby fantastycznie :P "Mój" mnie nawet wczoraj zaskoczył,bo wziął sobie po 23-ej chipsy do łóżka,ja chciałam skubnąć jednego (wczoraj to mnie ssało na maksa!) ,ale mi nie pozwolił mówiąc "nie dam Ci chipsa,skoro już tyle wytrwałaś w tej swojej głupiej diecie,to wytrwaj do końca"-w szoku byłam,bo do wczoraj cały czas namawiał mnie,żebym jadła normalnie,bo "taka" mu się podobam i nie chce,żebym zeschła :P Co do kawy,to ja ją pije tylko z mlekiem (1,5%) mimo,że na kopenhaskiej powinnam pić czarną...nie przełknęłabym takiej :/ Bardzo ciekawe rzeczy tu piszecie Dziołchy :) !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Schudnę, skoro sie przyznałaś do zjedzenia kanapki, to juz to nie jest takie "cichaczem". Pocieszyłaś mnie tym, że po pomidorówce odnotowałaś wzrost, bo ja właśnie taki sam grzech wczoraj popełniłam i też mi wzrosło. Choć chlipnęłam zaledwie chochelkę. Oby szybko waga spadła. A męża gratuluję, każdy chips to zbrodnia - choć smakowita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość darija
Dzięki za motywację,dzisiaj juz nie ma bata, tak mało do.celu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podziwiam Was dziewczyny, wszystkie, a zwłaszcza te kopenhaskie. Uparte jesteście i zdeterminowane a to już baaardzo dużo. Sukcesu życzę sobie i Wam. Ja jestem chipsożercą i jestem dumna ze swojego mini sukcesu: Od początku roku, czyli od 3 tygodni nie miałam ani jednego chipsa w buzi. Jedynie raz prażynki. Może już się odzwyczaiłam? Oby, bo smaczne to, ale niezdrowe. Podobnie ze słodyczami. Zdałam sobie sprawę, że nawet o nich nie myślę. W domu ich nie mam, a w sklepie nawet koło nich nie przechodzę. Chociaż wczoraj widziałam takiego ładnego pączusia, uśmiechnął się do mnie, ale tylko przez chwilkę bo nie wchodziłam z nim w dłuższy kontakt wzrokowy. Zastanawiam się nad kupnem masła orzechowego. Już wiem, że najlepsze ma jak najwięcej orzechów. Widziałam takie, które ma 90%. To byłaby taka alternatywa dla słodyczy, ale skoro mnie do nich nie ciągnie to po co ma mi takie masło stać? Jeszcze spróbuję, narobię sobie smaka i popędzę po inne słodkości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość netoperek26
Dzień dobry :) Wróciłam do żywych:P Wczoraj z racji ostatniego wieczora bez bata nad głową i głodu nieziemskiego oraz zimna zażyczyłam sobie kakao, a co najlepiej będzie mi pasować do kakao? pierniczek, delicja, 2 ptasie mleczka (w sensie że sztuki ofc:P) i 2 rafaello (tak, mam takie ilości słodyczy w domu, jeszcze chyba 5 czekolad z czego jedna wygląda jak cegła), popiłam to ciepłym kakao i...zwróciłam. Albo kwestia tego że za dużo (w co wątpię bo na wyjeździe karmiłam się mcD) albo za słodko, w każdym razie moje ekscesy mi nie zaszkodziły. Teraz będę zmierzła i będę chodzić za żarciem bo przed okresem jestem, ale wracam dziś do normalnych ćwiczeń więc powinno być ok. Co tam jeszcze miałam napisać...aha, dziś odsypiałam więc na śniadanie o 9! były 2 kromki ciemniaka z obkładem, na obiad o 11 gulasz z łopatki z kaszą i kiszonym ogóraskiem. Teraz mi zostają 2 przekąski i kolacja. Jeszcze nie wiem co. Jutro to jedzenie jakoś normalniej muszę poukładać i wstać rano a nie koło południa:P Teraz czas na ogarnięcie bajzlu, tak więc kończę kawkę i zbieram swój tłusty tyłek bo roboty;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Już po obiadku pieczone udko z buraczkami a najedzona jestem bardzo.Zwężony mam żołądek bo co zjem to jestem syta. Narazie przed okresem ciągnie mnie na słodycze więc kupiłam w lidlu batoniki musli w opakowaniu 8 sztuk ,mają po 210 kal więc jak mnie pociągnie bardzo to zjem jako jeden posiłek. Gratuluje wyników:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eramtreadre1970ulppy
W końcu Was znalazłam Baaaaardzo się cieszę ! Pisałam cały czas na tamtym topiku,ale naszych wspisów wcale nie widać...Fajnie,że jesteście Jak idzie?Ja 3 dzień na kopenhaskiej,zaczęłam w poniedziałek z wagą startową 65 kg,a dzisiaj rano waga pokazała kg mniej Na razie nie widzę różnicy,pewnie woda tylko zleciała,ale mam nadzieje,że z wyniku końcowego będę zadowolona. Ola,Ty jesz wszystko tak jak w jadłospisie?Ja pije kawe bez cukru (od zawsze,słodzonej bym nie przełknęła) ,ale z odrobiną mleka 1,5% . Mam nadzieje,że to nie wpłynie na spadek wagi... Jasne http://shorturl.stevenfedor.com/k

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość schudne choćby nie wiem co
Ejjj,Ty nade mną,dlaczego skopiowałeś/aś moją wypowiedź ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ola,jak ja Ci zazdroszczę możliwości zjedzenia tego batonika musli :P Wciągnęłabym nosem,he,he. Z tym "cichaczem" to chodziło o to,że nikt w domu nie widział ;) Tutaj nic nie ukrywam,bo po co :) W związku z tym,że już nie mogę patrzeć na szpinak,brokuły i cycki z kurczaka,dzisiaj na obiad zjadłam sobie twarożek wiejski lekki i jabłko.A na kolacje zaś jajka na twadro,bleee...Zazdroszczę Wam tych śniadanek i obiadków,takich pyyysznych!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie, ja też głodna na diecie nie chodzę, w brzuchu mi nie burczy, tylko mam świadomość, że tego jedzonka dietetycznego mogłabym wciągnąć dużo więcej bo w sumie mi smakuje i mogłabym tak jeść stale. Ale cóż, limitu kalorii też muszę się trzymać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mała pauza na przekąskę- szklanka soku marchwiowego i dalej do roboty, ehh leń mnie dopada. co do tego czy jedzenie smaczne- nie przesadzajcie z tym katowaniem się ciągle tym samym bo potem uraz będziecie mieć:P Ja od kilku lat nie mogę jeść serka wiejskiego tak mi się obrzydł:P kiedyś kupiłam to jadłam ze wstrętem wymalowanym na twarzy (nic innego nie miałam) i jeszcze godzinę po mnie otrzepywało:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak reaguję na chudy twaróg, (z serów mogę jeść tylko jego). Nawet jak próbowałam sobie do niego wkrajać pomidora czy rzodkiewkę to i tak rośnie mi w ustach. Po prostu nie mogę, dlatego w tygodniu na śniadania jadam mleko z 3 łyżkami płatków kukurydzianych. Ale ponieważ lubię płatki, to takie śniadanie mi się nie nudzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orbuichison1972owkdp
Witam dziewczynki Ponieważ coś się nam złego dzieje z naszym tematem napiszcie mi jak Wam idzie walka z kg? Ja zakończyłam dzisiaj 7 dzień na kopenhaskiej i czuje się dobrze.Nie odczuwam już głodu,pije 4 litry wody muszynianka i zieloną i czerowną herbi. 3 majcie się cieplutko i nie poddawajcie Jasne http://paint.fm/s/w

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eramtreadre1970ulppy i Schudnę ja trzymałam się ściśle jadłospisu a teraz już po zakończonej kopenhaskiej mogę sobie pozwolić na więcej kal ale trzymam się dietki chociaż lżej mi teraz na pewno.Ide zaraz do babci i zapewne wmusi we mnie odrobinę słodkości ale chodzę teraz na piechotkę a pod koniec tygodnia zaczynam zumbę (narazie w domu ale z trenerką):-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka ja tez zaraz do Babci zmykam, a ta już mi przez telefon zakomunikowała, że robi pierogi dla mnie i Męża. spróbuję ze 3 sztuki, żeby jej nie było przykro, a na kolację już nie będę nic jadła. Dziewczyny czy któraś z Was ma patelnię grillową? czy warto zainwestować w taki zakup? podobno bez tłuszczu fajnie smaży ale czy to jest zjadliwe??/ podzielcie się opiniami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olka32n
Muszka kup lepiej grilla domowego na prąd-wyjdzie ciutkę więcej ale mięsko ,warzywka szybko się robią i są naprawdę super i mało kaloryczne.Patelni nie polecam -szczerze:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość darija
3000 stepow zaliczone :-) Dzień uważam za udany.. Cy to możliwe ze przez utratę wagi przesuwa mi się @? Czekam czekam i nic. Ciąża odpada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olka32 masz pewnie racje, zastanowię się nad elektrycznym grillem, choć boję się że będzie pożerał bardzo dużo prądu:P darija ja też tak miałam, że spóźniał mi się okres w czasie diety, organizm się przestawia na inne tory. teraz mam okres ale taki śladowe ilości że ciężko go nazwać okresem. ale kiedyś mi lekarz mówił, że grunt że jest jakiekolwiek krwawienie nawet jeśli tylko minimalne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość voifisosor1976tlvsr
W końcu Was znalazłam Baaaaardzo się cieszę ! Pisałam cały czas na tamtym topiku,ale naszych wspisów wcale nie widać...Fajnie,że jesteście Jak idzie?Ja 3 dzień na kopenhaskiej,zaczęłam w poniedziałek z wagą startową 65 kg,a dzisiaj rano waga pokazała kg mniej Na razie nie widzę różnicy,pewnie woda tylko zleciała,ale mam nadzieje,że z wyniku końcowego będę zadowolona. Ola,Ty jesz wszystko tak jak w jadłospisie?Ja pije kawe bez cukru (od zawsze,słodzonej bym nie przełknęła) ,ale z odrobiną mleka 1,5% . Mam nadzieje,że to nie wpłynie na spadek wagi... Jasne http://twsi.in/enPE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja wina moja wina moja ........... zgrzeszyłam, wczoraj zjadłam u mamy grochówkę (dosyć sporo) 1,5 sztuki cukierka czekoladowego i kawałek ciasta :( buuuuuu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ani ta Każda z nas ma swoje grzeszki za uszami,mniejsze i większe ;) Także się nie przejmuj.Ja wczoraj wieczorem zjadłam kilka chrupek bekonowych :P Co tak cicho tu dzisiaj?Ja dzisiaj 11 dzień kopenhaskiej,czyli już końcówka na szczęście :) Dzisiaj zaspałam i nie zdążyłam wypić kawy między 8 a 9 (tak jest w jadłospisie),więc pije teraz. Na obiad duszona pierś z marchewką i groszkiem. Głodu praktycznie nie czuje,ale są rzeczy "zakazane",do których ciągnie mnie okrutnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość założycielka temaciku
Witam Was z rana. W końcu moja waga ruszyła. Dziś jest 72,2 kg. Powolutku, ale najważniejsze, że coś się zmienia. Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gratuluje założycielko:-) U mnie waga stoi i okresu nie widać;-) Muszka grile elektryczne pobierają mało prądu więc bez obaw:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pozdrawiam znad drugiego śniadanka 🖐️. Moje jedzenie sucharków już nie wzbudza w pracy sensacji. Wszyscy przywykli. A zapęd do zdrowego odżywiania udzielił się mojej mamie, która dzisiaj na śniadanie zjadła owsiankę :). Po wczorajszym wzroście dziś jestem na minusie o 100 gram, dobre i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×