Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Verbaapati1994

Śmierć Chłopaka

Polecane posty

Gość Verbaapati1994
natalia880817 Dziękuję nie mam sił na odpisywanie na tego typu komentarze. Niektórzy naprawdę nie mają uczuć :'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na tym etapie ciężko jest Ci to sobie wyobrazić nawet. Każda miłość jest nowa i inna. To nie będzie ktoś kto wskoczy na jego miejsce. Będziesz o nim pamiętała, ale kiedy wspomnienia przestaną boleć będziesz potrafiła się zakochać i planować wspólną przyszłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natalia880817
Pamietam jak po Jego smierci ktos mi opowiedział historie o znajomej ktorej maz zmal a ona zostaal sama z dzieckiem.ze ullozya sobie zycie jest szczesliwa.to byla dla mnie abstrakcja. Rok temu znajomemu w pracy zmarla zona.rozmawial ze mna jak dlugo cieepiaalm.powiedzialam mu to co tobie ale nie do konca wierzył.od miesiaca spotyka sie z kobieta i widze jak promieniuje szczesciem.mysle ze potrzeba max 1,5 roku aby sie ze wszysltkim pogodzic.ide spac ale jutro tu zajrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
Natalia880817 Nie wiem jak to będzie ze Mną czy będę kiedykolwiek gotowa na nowy związek. Ja też cały czas chodzę na grób chłopaka i tam często do niego mówię ale gdy tam jestem czuję jak by był obok mnie. Brakuje mi go okropnie. :'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile byliście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
gość Tak wiem że będzie Ciężko ponieważ on był moją pierwszą miłością.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
gość dziś byliśmy ze sobą rok....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przemek daruj już sobie :O Przechodzisz samego siebie... X Twoi bliscy to wiedzą i każdy kto stracił kogoś kogo kochał powie Ci to samo. To, że będziesz szczęśliwa nie oznacza, że odwrócisz się od faceta, którego straciłaś. On będzie ważny, ale zmieni się jego rola. Czujesz, że jego śmierć przekreśliła wszystko bo nie wyobrażasz sobie, że będziesz chciała mieć dzieci z kimś innym. Czas leczy rany powoli, ale za rok, dwa opiszesz swoją sytuację inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
fiut nastroszony dziś masz ze sobą niezły problem radzę zgłoś się do psychiatry idioto... A mi daj święty spokój odwal się.... Bawi Cię to?!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
gość dziś To prawda nie wyobrażam sobie żeogłabym dzielić życie z kimś innym. Po prostu nie wierzę że będę z kimś innym kiedykolwiek. Być może się mylę ... Nie wiem co myśleć co robić dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyno, on jest chory psychicznie, nie pisz z nim, bo jego to po prostu bawi. Każdy to coś zlewa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
Natalia880817 dziś Dla mnie również to jest nierealne że ułoże Sobie z kimś inny życie nie wyobrażam sobie tego... On był pierwszą i największą miłością mojego życia kochałam go i nadal kocham. Brakuje mi go cholernie... Czasami żałuje że nie byłam z nim w tym aucie.... Boli mnie to że go już nie zobaczę usłyszę... Planowaliśmy wspólne życie nie było dnia żebyśmy się nie widzieli czy nie rozmawiali przez tel cholernie brakuje mi tego jego uśmiechu żartów i wszystkiego z nim związane :'( Ok dziękuję wszystkim dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do autorki-Verbaapati 1994------prosze poczytaj forum na temat: Smierc bliskiej osoby-jak sobie z tym poradzic.Jest nas tam duzo i porozmawiamy.Ciezko jest bardzo po odejsciu 2giej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiesz skąd wiem, że będzie dobrze? Przeszłam przez to samo co Ty i pamiętam etap na którym teraz Ty się znajdujesz. Rano budziłam się i przypominałam sobie, że Jego już nie ma. Czasami śniło mi się, że żyje... chyba domyślasz się co czułam po przebudzeniu. Chciałam o nim pamiętać i zostać w świecie w którym żył. Nowa rzeczywistość była obca i pozbawiona sensu. Wegetowałam, ale im więcej miałam nowych wspomnień bez niego tym mniej cierpiałam. Zmieniało się moje życie, pojawiały się nowe cele, obowiązki i okazało się, że mogę o Nim myśleć nie cierpiąc. Później się zakochałam, ale nie przestałam pamiętać. On był Twoją pierwszą miłością, ale to nie znaczy, że 2 będzie gorsza. Co bym zrobiła na Twoim miejscu? Poszłabym do lekarza po leki. Znieczulałam się alkoholem i gdyby nie przyjaciele to mogłabym źle skończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
gość dziś Ja niestesty też znieczulam się alkocholem. Bo sama już nie daje rady nie mogę sobie sama z tym poradzić. To tak bardzo boli... Chciałbym co noc śnić o nim i być bliżej niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
Poda mi ktoś link do forum Śmierć bliskiej osoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Będzie dobrze. Zamiast pić idź do lekarza po leki. Z każdym miesiącem będzie coraz lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
gość dziś Jakoś nie wierzę że będzie lepiej. Teraz już zamiast być lepiej to jest coraz gorzej :'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ile miał lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Verbaapati1994
gość Miał 37 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
DO ;;Verbaapati1994. Smierc bliskiej osoby ...jak sobie z tym poradzic . Daj na szukaj ten temat i na stronie 4 jest 30945 odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MałgorzataWochnik
Rozumiem cie...wiem co czujesz bo też straciłam chłopaka w wypadku samochodowym!Zginał przez pijanego kierowce!Po jego śmierci wpadłam w depresję!Myślałam nawet o samobójstwie!Nie chciałam wychodzić z domu,jeść,pić!W końcu moi rodzice namówili mnie na terepię u psychologa a dokładnie u pani Jolanty Szczepaniak!!Bardzo mi pomogła.Dzięki niej powoli zaczynam wracać do normalności....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×