Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zakochana w koleżance z praczy cz. 5

Polecane posty

Gość Nowygość
No i tez, jakby jakaś laska tak otwarcie jak ja mowila o sympatii do mnie, i tak by zagadywała itp to tez bym tak tego nie zostawiła :) chyba zeby byla jakaś dla mnie nieszczególnie atrakcyjna, chociaż nie o urodę tu chodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowygość
Ta od A , nie bój się, podaj mi jakiegoś maila, albo napisz do mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
Nie boję się :P nie napiszę do ciebie ze służbowego maila. To reczej kwaestia tego ze jestem leniwa i nie chce mi się zakładać maila. Ale spokojnie zmibilizuje się w poniedziałek. Teraz będę widywać A. przynajmniej raz w tygodniu. To straszne ;) patrzeć tak i nie móc dotknąć :P patrzeć tak i udawać, że ona mnie nie kręci. I tak starać się nie gapic na nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
Nie boję się :P nie napiszę do ciebie ze służbowego maila. To reczej kwaestia tego ze jestem leniwa i nie chce mi się zakładać maila. Ale spokojnie zmibilizuje się w poniedziałek. Teraz będę widywać A. przynajmniej raz w tygodniu. To straszne ;) patrzeć tak i nie móc dotknąć :P patrzeć tak i udawać, że ona mnie nie kręci. I tak starać się nie gapic na nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowygość
Wczesniej rzadziej ja widywałaś? Może będziesz miała okazję na dotknąć, tak niechcący, czy przy okazji :) Taki dotyk jest bardzo podkręcający, niby tego sie nie zauważa, a jednak :) Może będzie miec jakiegoś paproszka na bluzce :P Jak mi moja cos z bluzki zdjęła to oj, pamiętam :) niby nic, ale wiadomo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
Tak wcześniej rzadziej ją widywalam. Nie raz przez 2 miesiące nie było nam dane się spotkać. No widzisz Nowy gość o tym przypadkowy dotyku nie pomyślałam a też się liczy! Ty to zawsze wiesz jak mi humor poprawić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowygość
Ja te swoja widzę codziennie, ale tak żeby zagadać to rzadko trafia sie okazja...tylko cześć cześć i tyle...inna sprawa, ze jakby chciała to by mogło być więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
No tak to jest Nowy gość dla chcącego nic trudnego ale one nie chcą :P I tak nic zrobić nie mogę, nie mam zamairu się za nią uganiac bo to wiadomo bez sensu. Czekam na rozwój wydarzeń albo na zapomnienie. Myślę jak by do niej zagadac by był jakiś podtekst by zobaczyć jak zareaguje. A Ty Nowy gość coś postanowials z napisaniem wiadomości do tej swojej? Ta twoja jest wolna z tego co pamiętam więc jakieś większe szanse masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wczoraj jak wracałam z pracy zdarzyło się coś nie spodziewanego... zesrałam się w majktki ( miałam rozwolnienie) i jak na złość miałam białe spodnie i tak szłam przez centrum stolicy cała obsrana .... ludzie mnie palcami wytykali :( potem jak już szłam dalej to sram w majtki dalej bo nie mogłam zatamować srania na szczęście weszłam do wc na centralnym i tam zdjełam te spodnie i zmieniałam na strój który miałam na siłke ( dresy ) i przy okazji tam się wysrałam echh mieliście podobnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ładna, nie powiem, ale nie mój typ ;) musi jeszcze trochę podrosnąć, bo małolaty mnie nie kręcą ... :P ale jakby poznać osobiście, to może bym zmieniła zdanie. Dla mnie ważny jest kontakt fizyczny - nie umiem się zakochać w dziewczynie z plakatu :( x Jeżeli chodzi o ten typ, to Alizee była fajniutka, jak była młodsza :P ...Moi lolita ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O tak, Alizee też boska. Taki mój typ właśnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak w ogóle ByłaNadzieja co nowego u Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U Bylej zapewne to samo co i u nas - nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A samopoczucie lepsze trochę? Nie pisałaś nic jakiś czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowy gość
Temat umiera, bo miłość kobiety do kobiety to totalna pomyłka, zwłaszcza w przypadku osób bardziej hetero. Zaburza właściwą ocenę relacji z ta osobą, nie pozwala właściwie interpretować faktów. W moim przypadku to ciągle myślenie o osobie, która nie jest tego warta jak o kimś super idealnym. I ciągłe tlumaczenie jej beznadziejnego zachowania...które w normalnej relacji zupełnie inaczej by bylo ocenione. W rezultacie zachowywałam sie w stosunku do niej jak jakas tępa idiotka, ktora nic nie rozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowygość
Ta od A napisalamdo niej, odpisała ale sucho i bez możliwości dłuższego popisania. Zadalam jeszcze pytanie, na które juz nie odpowiedziała, czyli ze wystarczy uprzejmości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak jesteście zajęte a one wolne to nie dziwcie się że tak was traktują, olewają. Mało jest bardziej niesmacznych rzeczy niż taka udawana mężatka czy wieczna narzeczona podrywająca na boku kobiety;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowygość
Gosc 18.47 nie jestem żadną udawaną mężatką ani wieczną narzeczoną i nikogo nie podrywam. Jestem po prostu miła dla niej, a ona zwyczajnie na to gdzies, nie dlatego ze mną o cos podejrzewa, musiałaby być lesbijką, a nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samopoczucie nie jest lepsze, ale są lepsze i gorsze dni. Nie wiem jak to opisać, ale czuję się, jakbym "straciła" coś najcenniejszego w życiu. "Straciła" w cudzysłowie, bo to nigdy nie było moje, ale poczucie straty jest ogromne :( . Ona mnie zdecydowanie zniechęca / zniechęcała do wszelkich form kontaktu i to takie przykre. Cokolwiek bym nie zrobiła to wiem, że będzie cisza i to tak strasznie boli i to odstrasza od robienia czegokolwiek - nie dlatego, że mam jakąś tam swoją dumę, tylko właśnie, że zawsze wiem, co będzie potem- cisza i nic, a ja to strasznie przeżywam za każdym razem. x tak, uczucie kobiety do kobiety to coś całkowicie beznadziejnego i nie wiem po co w naturze dzieją się takie rzeczy, skoro nie ma to praktycznego uzasadnienia dla przetrwania gatunku ;) . Taki chyba "bug" przy stwarzaniu świata ..... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
Nowy gość i Nadzieja co tu dużo pisać macie racje. No przykro mi Nowy gość, że tak zimno potraktowała twoja wiadomość. Ehh u mnie to samo było i jest. Jak odpisze to dużo później i tylko tak grzecznie i krótko odpowie i koniec. Zresztą kontakt z nią w cztery oczy wcale nie jest lepszy. Zapyta się co u mnie, powie szybko co u niej. Pogadamy o czymś przyziemnym, najczęściej temat służbowy i tyle. Już nigdzie razem nie wyjdziemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
No ale widzicie takie rzeczy czyli facynacja kobiety kobietą się zdarzają. I czasem naprawdę coś tam z tego może być jak oczywiście obie strony tego chcą. Już wam raz pisałam o tej mojej koleżance z dzieciństwa. Była mężatką a 4 lata po slubie małżeństwo się rozpadło tak nagle i teraz ona jest z kobietą więc pewnie już wcześniej musiało być coś na rzeczy. Nie mam z nią kontaktu. Nie wiem jak ta cała sytuacja się rozegrała. Ale w zyciu bym się tego po niej jak i teraz po sobie nie spodziewała. Wiecznie za chłopakami ganiala hehe Dziewczyny najpierw musimy pokonać fazę nie rozpamietywania, potem nastąpi faza zapominania i obojętność na koniec! Żeby to jeszcze było takie łatwe. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowy gość
Nie wiem czy zimno potraktowała, trudno powiedzieć. Tu może chodzić o jakieś inne rzeczy, o których ja nie wiem... Fajnie Ta od A, ze ta Twoja chociaż z Toba rozmawia...Bo moja to widzę, ze za bardzo nie chce. Ja juz się nie narzucam, nie zabiegam. Może kiedys się dowiem, o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
Nowy gość uwierz, że tego rozmową nazwać nie można. Jak już spotkamy się no to zeby tak glupio nie milczeć to zamienmy dwa słowa. Bez zadnych pozytywnych emocji. Chyba ja jej nawet w oczy nie patrze. Bo wtedy mnie to bardziej oniesmiela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowygość
Ta od A przykro mi, naprawdę, ze to tak potrafi się popsuć...jeszcze niedawno dobrze tak bylo...u mnie to samo, tylko ze u mnie juz dawno dobrze nie bylo :( Tak naprawdę to ledwo sobie cześć mówimy :( a ja juz nawet nie próbuję złamać ciszy, a jak juz rozmawiamy to albo służbowo, ale to nawet ja jestem w takim popłochu...i zawsze tak do przodu, to juz tez jej w oczy nie patrzę, bo ona w ogole na mnie nie patrzy. Boli bardzo. To chyba tez troche tak sie wzajemnie nakreca- ona jest dla mnie oschła i unika, wtedy ja tez, ona widzi ze ja tak z dystansem, wtedy ona ma focha...i tak dalej. Ale moje próby przełamania tego nic nie daly, juz na nic nie liczę :( Ale gdy tak czytam Ta od A, co u Ciebie to widzę pewne podobieństwo w tym zachowaniu tych naszych i trochę mi lżej. Bo chyba cos musiało/musi być, skoro one nie potrafią sie normalnie w stosunku do nas zachować. Bo ja nawet takiej obojętności to nie widzę, bardziej taki strach, unik...może niechęć? Jak ma mnie dosyć, to może też :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ta od A
Nowy gość powiedziałabym nawet, że ta twoja wykazywala wieksze zainteresowanie i że coś było na rzeczy skoro teraz takie uniki robi. Bo A. To jak gdyby nigdy nic. Przywita się, uśmiechnie i zaczyna taką niby rozmowę. Nie zwraca uwagi by się pożegnać. Ja za nią wyglądam a ona zajeta swoimi sprawami. Mam czasem ochotę iść na całość i powiedzieć jej, ewentualne napisać ze mi się podoba i ciekawa jak by była jej reakcja. Potraktowala by to jako żart. Czy by się obrazila i zaczela unikać. Hmmm zobaczymy co przyszłość przyniesie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nowygość
Ta od A nie mów jej tego. Potem może być głupio, może Cię unikać i po co Ci to...Na pewno nie mów jej tak bezpośrednio, może bardziej tak, zeby jak cos wyszlo ze to żart, lub że cos innego miałaś na myśli. Jak tak Ci juz tak wszystko jedno, to ja na Twoim miejscu bardziej bym upominała sie o to spotkanie, może nie tak by ja przypierac do muru, ale niech wie, ze to ciągle aktualne. Co Ci zależy, i tak nie zajmiesz się inną, nie masz poczucia ze tracisz czas. Ja tak uważam. I tak nie polubię juz tak innej osoby, nie szukam, mam beznadziejnie, ale staram sie ten kontakt podtrzymać. Nawet jak zaloze, ze nie, to i tak później to sie gdzies spotkamy i zagadam spontanicznie, to jakas sytuacja wyniknie... Jak juz chcesz jej mówić takie rzeczy, to ja na Twoim miejscu byłabym mniej honorowa, jesli chodzi o to spotkanie i zacieśnienie znajomości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×