Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość nieszczęśliwie zauroczony

Jak przeżyć nieszczęśliwe zauroczenie w koleżance z pracy.

Polecane posty

Gość gość
ale to przeciez banaly. prawde mowiac, nie powinienem chyba pouczac tych cymbalow, bo im takich jest wiecej, tym wiecej fajnych kobiet (ofiar takich cymbalow) dla mnie i innych rozsadnych mezczyzn. a ci powinni sie rzeczywiscie sami eliminowac miedzy soba, co zreszta wlasnie robia. gdzie dwoch sie bije, tam trzeci korzysta. a przy okazji, jak bedzie godny zaufania, to pozna prawde o takiej dziewczynie i jej historii. choragiewka na wietrze nie ma na to szans, bo i tak by jej nie umiala sluchac. tacy ludzie slysza tylko wlasne zaburzone glosy, a opinia byle kogo z zewnatrz jest dla nich wazniejsza od partnera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Do sew333: U mnie było podobnie. Ona tez podkreślała, że to nie jest rozmowa tylko, że to ja do niej pisze. Twój przypadek przypomina mój niestety. Być może dopiero jak "przegniesz" z ilością wiadomości to powie Ci stop, albo zacznie Cie unikać. Ja się łudziłem, że skoro odpowiada, choćby po kilku godzinach od napisania do niej, to jednak nie jest aż tak źle. Jednak jak widać to nic nie znaczyło, a ja się tylko łudziłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Do gość dziś Zgadzam się z Tobą co do "ogarnięcia" się. Jednak gdyby to było takie proste to nie prosiłbym o rade tutaj na forum, jak sobie poradzić z unikaniem kontaktu z kobietą, która mnie nie chce. Chodzi o to, że zawładnęła mną obsesja i śledzę kilka razy dziennie status tej kobiety na komunikatorze oraz robię domysły co musi robić teraz i czy może akurat dziś się do mnie odezwie wreszcie, choćby z banalną rzeczą. Wiem, że to chore i żałosne. Jeśli Ty nie masz takich problemów bo Twój rozum jest silniejszy niż serce to pozostaje mi jedynie pozazdrościć. A może nigdy nie byłeś/aś tak zauroczony/a? Niektórzy całe życie są rozsądni, a ja nigdy do nich nie należałem. Dlatego co kilka lat zdarza mi się takie ślepe zauroczenie (i często trwa kilka lat, blokując mi możliwość poznania kogoś innego), niestety zazwyczaj w pracy czy kiedyś na studiach. To moja przekleństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To samo mam !! To jest obsesja na jej punkcie. Śledze czy jest dostępna na FB i od razu mam mysli czemu nie pisze,albo pewnie z kims pisze i mnie olewa. Boje sie do niej zagadac a jak zagadam to zaraz pretensje o byle co i te mysli negatywne. Kolego mam to samo to co ty teraz. Ja nie wiem co z tym zrobic. Myśle ze ona na mnie żle wpływa po prostu i tak czy siak nic by z tego by nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To samo mam !! To jest obsesja na jej punkcie. Śledze czy jest dostępna na FB i od razu mam mysli czemu nie pisze,albo pewnie z kims pisze i mnie olewa. Boje sie do niej zagadac a jak zagadam to zaraz pretensje o byle co i te mysli negatywne. Kolego mam to samo to co ty teraz. Ja nie wiem co z tym zrobic. Myśle ze ona na mnie żle wpływa po prostu i tak czy siak nic by z tego by nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To napisac jej ze mnie bezczelnie ignoruje i nie chce pisac wiec czemu mi tego nie powie ze nie chce jak ja pytam , czy sobie darowac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To napisac jej ze mnie bezczelnie ignoruje i nie chce pisac wiec czemu mi tego nie powie ze nie chce jak ja pytam , czy sobie darowac? dlatego, ze uważa ze jesteś pier..nięty, a z takim sie nie dyskutuje, coś ci odpowie to ty zaczniesz to komentować, albo wyczytasz z jednego zdania cos innego. A najpewniej jak to kazdy psychiczny po prostu chwilę przyjmiesz do wiadomości ze napisała ze nie chce kontaktu, a potem skupisz sie na tym ze skoro odpisała to pewnie tylko się droczy i jednak pisze, wiec ty znowu odpiszesz czy na pewno, bo moze jednak. Idz się leczyć bo masz jakies zaburzenie osobowości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Chodzi o to, że zawładnęła mną obsesja i śledzę kilka razy dziennie status idx ty do psychologa. Stary dziad a nie wie, zę jest taki lekarz od ludzi, którzy maja problemy ze soba. I oby na psychologu się skończyło, bo może i psychiatra potrzebny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12.00 co ry za bzdury wygadujesz?tacy nigdy nie mowią prawdy tylko kłamią chciazby z zazdrosci.Tacy zrobią wszystko zeby zniszczyc kobiete w oczach innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Wiek tutaj nie ma żadnego znaczenia. Widocznie Ty potrafisz kontrolować swoje emocje, ja nie. To już nie pierwszy raz mi się to zdarza i występuje średnio raz na kilka lat. Praktycznie w każdym zakładzie pracy podobała mi się jakaś dziewczyna ale nie zawsze to było tak obsesyjne zauroczenie. Do psychologa czy psychiatry się nie wybieram, bo mam nadzieję poradzić sobie z tym sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Czasami wręcz dochodzę do wniosku, że kobiety i mężczyźni nie powinni razem pracować czy studiować, bo to niestety, pomimo że pozornie przyjemne na początku, często prowadzi do jednostronnych nieszczęśliwych zauroczeń. Ja jestem tego przykładem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kompletnie bez sensu. Pomyśl, że nawet gdyby się zgodziła. To jak ty będziesz się czuł. Jak jakiś frajer, który wręcz wymusił to na niej. Związek jest zdrowy kiedy druga strona też wykazuje zainteresowanie. A jeśli ci odmawia to czego nie rozumiesz. Głupi, ograniczony jesteś? A od byłych i znajomych bardzo dużo można się dowiedzieć. Znajomy mial kłopoty z pewną laską. W końcu po rozstaniu od jej byłego dowiedział się, że z nim wyprawiała dokładnie to samo. I jeszcze wcześniej z innym też. Informacje pokrywały się. Gdyby wiedział to wcześniej nie zmarnowalby swojego czasu na chorą znajomość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrobiłeś sobie pod górkę. W relacji zawodowo-koleżeńskiej wyszedłeś na kompletnego freaka. Zastanów się jak ta dziewczyna ma zareagować na wyznania miłości od faceta, z którym jest na stopie zawodowej. Zamiast docenić to, co masz, dostałeś palec a chciałeś zjeść rękę. Kompletnie niepotrzebnie obdarłeś się z tajemnicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Jak już pisałem racjonalne myślenie mało tutaj znaczy. Ja nie jestem typem podrywacza i wolę raczej poznawać kobiety przez Internet niż narazić się na odrzucenie. Dlatego zacząłem jej dawać do zrozumieniu o moich uczuciach dopiero po kilku latach odkąd zaczęła pracę w firmie, bo to uczucie we mnie narastało i w końcu musiałem się ujawnić. Nie mówiąc już o tym, że wcześniej przewertowałem mnóstwo artykułów w necie o tym, jak sobie poradzić z zauroczeniem w pracy w koleżance. Pamiętam, że mój przyjaciel zawsze mi powtarzał "Nie rwij dupy, z własnej grupy" . Istnieje też inne przysłowie: "Tam gdzie się uczy i pracuje, tam się chujem nie wojuje" Dość ordynarne, ale jakże prawdziwe. Niestety uczucie nie wybiera. Nie na darmo mówi się, że miłość jest ślepa. W moich poprzednich związkach też często cierpiałem, więc pewnie lecę jak ten motyl do świecy, a potem narzekam, że się znowu poparzyłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Do: gość dziś Wiem, że zrobiłem sobie pod górkę. Jednak pomyślałem sobie, że skoro raz na kilka lat strzela mnie piorun i prawie zawsze nieszczęśliwie to może tym razem będzie inaczej. Pomyślałem sobie, że może uda się wreszcie znaleźć kobietę przez tzw. "miłość od pierwszego wejrzenia", a nie wyrachowane poznawanie się, jak robi większość, bo już się ma "swój wiek" i rzekomo wypada. Niestety okazało się, że jednak świat jest racjonalny i nie jest to komedia romantyczna, a w moim przypadku to raczej tragedia. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Właściwie to nie zrobiłem sobie pod górkę ale kompletnie spaliłem. Ty bardziej, ze powiedziałem, że skoro tak ją denerwuje każdy kontakt z mojej strony to dam jej wreszcie spokój. Teraz nie mam już odwrotu jak tylko cierpieć w samotności. Wcześniej chociaż co jakiś czas się odzywała do mnie zapytać czy wszystko OK. To beznadziejne i nie wiem kiedy przejdzie, skoro zaczęło się tak dawno. Pozostaje jedynie nadzieja, że zauroczę się znowu w innej kobiecie i ta stanie się dla mnie obojętna. Tylko, biorąc pod uwagę mój wiek, może się okazać, że mój czas na to, żeby mieć dzieci z kobietą już minął. Mam już w końcu ponad 40 lat i poza dwoma nieudanymi związkami niczego w prywatnym życiu nie osiągnąłem. Świadomość pozostania samotnym na całe życie martwi mnie równie mocno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na Twoim miejscu wysłałbym jej wiadomość w stylu, że przepraszam, że się tak narzucałem, ciągle dużo o niej myślę ale nie chcę być natrętny, jeśli jednak chce czasami dać znać co u niej albo pogadać będzie mi miło. I że postaram się nie narzucać, ale chciałbym normalnie pogadać. A Ty raz w jedną, raz w drugą - albo, że nie możesz bez niej żyć, albo, że nie zamierzasz się już do niej odzywać. To trochę niezrównoważone i właściwie niemęskie, no ale miłość ma trochę z szaleństwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiek tutaj nie ma żadnego znaczenia. Widocznie Ty potrafisz kontrolować swoje emocje, ja nie. To już nie pierwszy raz mi się to zdarza i występuje średnio raz na kilka lat. Praktycznie w każdym zakładzie pracy podobała mi się jakaś dziewczyna ale nie zawsze to było tak obsesyjne zauroczenie. Do psychologa czy psychiatry się nie wybieram, bo mam nadzieję poradzić sobie z tym sam. no to se k...radzisz sam, ten sam schemat od 40 lat i jeszcze ciebie nie tknęło ze masz problem ze soba i jakos nie udaje ci się byc z kobietą, która by cienie chciała. Gratulacje, bardzo sobie radzisz.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Do gość dziś Na początku po tym, jak powiedziała, że "poznawanie mnie bliżej" jej nie interesuje, zrobiłem dokładnie to co radzisz, licząc, że jeśli jej powiem, że nie będę się narzucać to ona sama się w końcu odezwie. Niestety, ona się nie odzywała i w końcu to ja musiałem się "narzucać" pytaniem co słychać. Potem jednak nagle jej podejście do mnie zrobiło się całkowicie inne, od tolerującego kontakt do atakującego mnie za każda informację z mojego życia prywatnego, o którą jej podałem. Nieważne czy to było wyznanie miłosne czy to była po prostu informacja co robiłem wczorcuaj. Generalnie to widać było, że jestem dla niej natrętem i dlatego też, po ostatnim jej ataku na mnie, tak jej napisałem, że w końcu dam jej spokój. :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Na Twoim miejscu wysłałbym jej wiadomość w stylu, że przepraszam, że się tak narzucałem, ciągle dużo o niej myślę ale nie chcę być natrętny, jeśli jednak chce czasami dać znać co u niej albo pogadać będzie mi miło. co ty mu radzisz w ogóle? Przeciez laska ma starego psychola w d...wyraxnie to okazuje. Na poczatku była po prostu grzeczna , może kolezeńska i jak tak truł d...to w końcu poszła na to piwo mysląc ze sam zobaczy, ze nie jest fajnie i się odp..ieprzy. a ten nie i nie, kocham, mysle. Kazda by się wystraszyła ze to jakiś psychopata , myslisz ze ktoś chiałby do niego gadać co słychać i się niby kolegowac, przeciez wiadomo ze stary cap by tylko polował na okazję zeby znowu ja przyatakować swoim zainteresowaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No i dobrze. W ten sposób zawsze ci się nie układa. Więc znajdź taką, która odwzajemnia twoje zainteresowanie. Nie to dziękuję, prosta sprawa. A nie, powtarzasz to samo oczekując innego efektu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Do gość dziś Widzę, że oceniasz ludzi po wieku, skoro tak łatwo wyzywasz mnie od "starych capów". Ja nie czuję się staro, tym bardziej, że dzieli nas 10 lat, co nie uważam żeby była to aż taka przepaść. Myślę, że masz rację co do wspólnego piwa i, że poszła ze mną tam tylko dlatego, że przed każdym weekendem prosiłem ją o wspólne spędzenie czasu. Rozumiem też, że mogę nie być w jej typie, tak jak i w moim może nie być kobieta, dlatego walczę ze sobą, żeby sobie z tym jakoś poradzić i dać jej spokój, skoro tego chce. Swoją droga jestem ciekaw ile masz lat, skoro wyzywasz mnie od "starych capów" i czy jesteś kobietą czy mężczyzną oraz czy masz rodzinę. Ja jestem starym kawalerem więc i mój punkt widzenia przypomina raczej kogoś młodszego, a nie ustatkowanego starszego pana z trójką dzieci i 500+ :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
po co trolla w ogole czytacie. Laska go nie chce a on sie pyta co robic, bosze co za kretyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety, ona się nie odzywała i w końcu to ja musiałem się "narzucać" pytaniem co słychać. musiałes? kobieta ma w d...ciebie , twoje pisanie rozkład dnia, itp, wyraxnie daje to odczuć, a ty musisz jej się narzucać. Jesteś chory, powinna zgłosic to w pracy i na policję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Widzę, że oceniasz ludzi po wieku, skoro tak łatwo wyzywasz mnie od "starych capów". Ja nie czuję się staro, ale też nic nie mądrzejesz tylko pielegnujesz te swoje psychozy. chłopie, jestes ostro zaburzony i to jest twój problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
do gość dziś Co powinna zglosić konkretnie? To, że pisałem jej na komunikatorze, co do niej czuję? Nie dzwoniłem do niej wcale. Nie podszywałem się pod inna osobę. Pokazałem jej serce na tacy. Policję? To powiedz mi za co? Za to, że się zakochałem i wyznałem jej to wszystko? Jeśli prawo każe ludzi zakochanych za dobrę chęci to ja mam takie prawo w d***e.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to pewnie ten troll ktory jęczy tu kazdego dnia za męzatka ktora go nie chce a dzis pozamienial fakty i dalej jęczy.Nie wierze ze swiat nosi dwoch takich samych popaprancow.Nie chce cie to nie mozesz nic zrobic. Kapewu?NIC!!!Co za jeczydupa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nieszczęśliwie zauoroczony
Miało być: Jeśli prawo karze ludzi zakochanych za dobre chęci to ja mam takie prawo w dupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
One nie lubią narzucania się. Przyjmij to do wiadomości i od teraz nie będziesz zaburzony jak sugerują. Odpuszczaj i to wszystko co możesz zrobić kiedy ona nie chce. Zauroczenie czasem ryje banię, więc następnym razem weź to pod uwagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×