Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość moze przyszla mamusia

PAŹDZIERNIKÓWKI 2017

Polecane posty

Dziewczyny odczuwacie jakieś ciągniecie w podbrzuszu? U mnie dziś pojawił się taki dyskomfort i trochę mnie to zastanowiło czy to normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lasana
Lupilupa, mnie często boli podbrzusze. Trochę podobny ból, jakbym zaraz miała okres dostać. Ale chwilę poboli i przechodzi. Mniej więcej raz dziennie taki ból mnie chwyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lasana
Pani Fortuna - jak było u gina? Było może już słychać serduszko? Lupilupa - trzymam kciuki, zeby jutro na wizycie wszystko było super!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Joanna 88
Ja na pierwszej wizycie dostałam od razu skierowanie na badania, a jest ich aż 11, chodzę prywatnie do ginekologa i boję się myśleć ile będą mnie kosztować. Mnie też czasami właśnie tak po bóle wa brzuch ale to chyba normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej. Ja chodzę na NFZ. Na pierwszej wizycie dostałam skierowanie na badania. O wynikach dowiem sie w przyszlym tyg. Wtedy tez skierowanie na Usg. Mnie tez czasem co zaboli w podbrzuszu ale to chyba blizna po poprzednim CC.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama_październikowa_mama
Wyzej to ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczynki, jestem po wizycie. Dzieciątko rozwija się prawidłowo. Serduszko bije. Macica miękka, wiec nie ma powodu do niepokoju. Odczuwany wczoraj przeze mnie ból, nie miał nic wspólnego z ewentualnymi skurczami. Podobnie jak Figimigi dostałam cała listę badań do zrobienia. Z ciekawości wejdę dziś na cennik laboratorium i zobaczę orientacyjnie ile te badania będą kosztować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lasana
Lupilupa, no to dobre wieści nam przynosisz, oby każda mama po każdej wizycie takie miała. Ja czekam na pierwszą wizytę u ginekologa do 8 tygodnia, więc jeszczw dwa tygodnie. Też myślę, żeby chodzić prywatnie. Choć zastanawiam się, czy na NFZ też się nie zapisać, zeby właśnie tyle kasy na wszystkie badania nie szło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lasana
Mam koleżankę, która tak robi. Generalnie chodzi na NFZ, ale jak ją coś zaniepokoi, albo chce lepszej jakości USG, albo ogólnie chce częściej zobaczyć dzidziusia, to ma też swojego lekarza prywatnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćMargot31
Ja byłam wczoraj (6t6d) słyszałam serduszko, mam założoną kartę ciąży i masę badań do zrobienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem umówiona do lekarza na poniedziałek, ale chyba tylko w celu potwierdzenia ciąży, bo testy pozytywne, mdłości straszneee i codziennie po pracy odlot na 2-3 h drzemkę. Zapachy też mnie odrzucają, przestałam używać pefrum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lupilupa, przepraszam, dopiero teraz odpisuję :( Co do badań, ja wszystkie zrobiłam za jednym zamachem. Chodzę do lekarza prywatnie, dlatego niestety za badania też musiałam zapłacić. Skorzystałam z "pakietu ciążowego" i zapłaciłam za wszystkie 360zł. Niestety, ale trzepie po kieszeni, te pierwsze badania to są najdroższe, trzeba przeboleć. Później to już tylko morfologia i mocz, one są dosyć tanie. Ja nie mam na tyle cierpliwości, żeby zapisać się oprócz prywatnie to też na NFZ. Właśnie dlatego zdecydowałam się na prowadzenie ciąży prywatnie, żeby nie musieć się użerać z kolejkami, zapisami, itp. Po drugie, bałam się też, że jeden lekarz powie jedno a drugi drugie i to mnie będzie stresowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lesana poddałaś dobry pomysł. Ja będę chodzić do lekarza prywatnie, a na NFZ zapiszę się, aby dostać skierowanie na badania. Wyliczyłam cenę tych badań, które mam wykonac do zakończenia 1 trymestru, wyszło 465 zł - szok. Figimigi u nas niestety nie ma w laboratorium czegoś takiego jak "Pakiet ciążowy ". Popytam jeszcze w innych punktach, gdzie pobierają materiał do badań. Koleżanki mi mówiły, że lekarz na NFZ kieruje tylko na te podstawowe badania i mogę od niego nie dostać skierowania na wszystkie badania, które mam zalecone w przychodni prywatnej. Tak czy owak warto spróbować, bo można chociaż częściowo oszczędzić. 2plus1 czekam na dobre informacje w poniedziałek :-) Dziewczynki jak się czujecie w pierwszych tygodniach ciąży? Ja to mogłabym góry przenosić, gdybym tylko była mniej spiąca. Miewam takie momenty, że oczy zamykają mi się mimo woli. Żyje od drzemki do drzemki. W pracy odliczam godziny, kiedy wrócę do domu i położę się spać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lasana
Ja się czuję zupełnie dobrze. Nawet powiem Wam, że jestem teraz na nartach. Oczywiście jeżdżę bardzo ostrożnie, po łatwych trasach, nawet wybieramy takie stoki, gdzie mało kto jeździ. A kiedyś to lubiłam sobie poszaleć... taką moją najbardziej upierdliwą dolegliwością są te mdłości. Niby jestem głodna, ale poczuję, bądź wyobrażę sobie zapach np. mięsa to mi od razu niedobrze. Ale dzielnie wsuwam i wtedy zazwyczaj przechodzi. Podejrzewam, że zmęczenie przyjdzie, jak wrócę do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skarbosia
Witajcie mamusie :) Dołączam do październikowych mam ;) jestem aktualnie w 7 tyg ciąży jednak nie byłam jeszcze u gin, bo miał urlop i umówioną wizytę mam za równy tydzień. Jednak martwię się, że koszty tych badań mnie przerosną, jak czytam co piszecie, i myślę czy nie wybrać się na NFZ. Dowiadywałam się, że trzeba przyjść i "ustawić się w kolejkę" nie ma zapisów... Co do samopoczucia poranne mdłości, które dokuczają również i w trakcie dnia... śpię ok 9-10 godzin ;) poza tym wszystko ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj skarbosia :) Ja mam problem z myciem zębów, od razu mi się robi niedobrze i wymiotuję :/ Ale powiem Wam szczerze, że (odpukać) ale na razie ciąża nie jest dla mnie zbyt uciążliwa. Niby wszystko mi dolega (piersi, mdłości, wyczulenie na zapachy), ale nie jest to na tyle intensywne jak np. miała moja siostra . Ale np. z takich śmiesznych sytuacji, to na spacerze z psem wdepnęłam w kupkę psią i jak wróciłam do domu, to chciałam wyczyścić buta. Zapach kupki dosłownie w sekundę wywołał u mnie straszne wymioty :D Dziś zaczęłam równo 10 tc od OM, a 9 z USG :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z myciem zębów mam podobny problem, natomiast ja mam mdłości, ale wymiotów na szczęście jak na razie nie ;-))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Skarbosia miło, że do nas dołączyłaś. Kiedy planujesz pierwszą wizyte u lekarza? Ja zapisałam się dziś jeszcze na NFZ, w piątek o 10tej wizyta. Mam nadzieję, że uda mi się wynegocjować skierowanie przynajmniej na części tych zaleconych badań. Koleżanka poleciła mi tego lekarza, ponoć nie robi z niczym problemów. Zobaczymy :-) Ja nadal przesypiam większość czasu. Kupiłam też nowy stanik, w poprzednich miseczki zrobiły się za płytkie. Jak narazie obie "dolegliwości" stanowią dla mnie spory plus. Zawsze byłam spiochem i teraz mam doskonały pretekst do wypoczynku. Poinformowałyście o ciąży już swoją rodzinę? U mnie do tej pory wie tylko mąż i tak pozostanie do momentu, aż "reszta" sama zauważy :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja już powiedziałam najbliższej rodzinie i koleżankom z pokoju w pracy. Ja jestem z natury niecierpliwa, nie umiałabym wytrzymać, aczkolwiek na razie nie planuję poszerzać tego grona osób uświadomionych :) Zastanawiam się kiedy powiedzieć szefowi, mam z nim dobre stosunki, nie chciałabym go stawiać w sytuacji, kiedy z dnia na dzień odejdę na L4 czy coś, chciałabym, żeby był tego świadomy wcześniej, ale sama nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na NFZ planuję iść jutro jeśli się dostanę :) a do prywatnego lekarza idę w poniedziałek, chcę porównać obu lekarzy i zdecydować do kogo chodzić przez całą ciążę :) u mnie wie tylko mąż i mama, narazie tajemnica :) zastanawiam się czy nie poczekać z nowiną do 12 tyg... wiadomo różnie może być...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Skarbosia! Też jestem właśnie w 7 tygodniu, u ginekologa też jeszcze nie byłam. Ale trochę się zaczęłam stresować, bo dziś tak miałam czas, żeby sobie o ciąży poczytać i wszędzie piszą o tym kwasie foliowym, żeby brać... a ja nie jadłam tego. I się boję, czy dla dzidzi to nie jest już trochę późno. No nic, pójdę na wizytę, to się wszystkiego dowiem. Ja też jestem dość niecierpliwa, dlatego u mnie wiedzą już mąż, najbliższa rodzina i jedna koleżanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kwas foliowy kupiłam w aptece razem z testem także biorę go już ponad 2 tyg :) kwas możesz sobie kupić normalnie w aptece

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lasana, kwas foliowy jest wskazany, a nie konieczny, dlatego nie ma co się martwić, że jak nie brałaś, to już na pewno coś złego :) Wiele kobiet zachodzi w ciążę niespodziewanie, więc siłą rzeczy dużo też nie brało kwasu foliowego :) Ale teraz jak już wiesz, to zacznij brać. Ja co prawda brałam od 1dc ale na wizycie lekarz zmienił mi kwas foliowy na jakąś mieszankę prenatal uno i w tym jest kwas foliowy i to mam brać do 12 tc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłam wczoraj u gina na NFZ i przeżyłam koszmar. Po pierwsze wyprosił męża - nie wiem dlaczego ponieważ w pierwszej ciąży mąż był obecny przy każdym usg. Oczywiście nie zaglądał co lekarz bada, ale w momencie gdy odbywało się oglądanie USG to zawsze mógł zobaczyć. W KOŃCU JEST OJCEM. Zapytał o ostatnią miesiączkę i poprosił na fotel, potem USG. STWIERDZIŁ ŻE MA TAKI SŁABY SPRZĘT ŻE NIEWIELE WIDAĆ. Potem pytał czy mamy dziecko i do kogo chodziłam. Jak powiedziałam, że prywatnie to wtedy się zaczęło. Powiedział, że w 8 tygodniu to powinno być widać serduszko bijące a on tu nie widzi. I że ZAPRASZA mnie na wizytę do prywatnego gabinetu tam ma lepszy sprzęt i wszystko się rozjaśni. Podziękowałam. Wyjaśniłam że mam problem PCO i że jak 4 tygodnie temu byłam chora i brałam antybiotyk to zrobiłam dla pewności test i był negatywny więc możliwe że ciąża jest młodsza. Powtórzył, że nie widzi bicia serca i kolejny raz zaproponował wizytę prywatną. Zbyłam ten tekst milczeniem. Zapytałam czy przed kolejną wizytą mam zrobić jakieś badania. Powiedział, że tak, a jak poprosiłam o wypisanie skierowania to powiedział, że nie ma co się spieszyć ponieważ mamy czas. Na koniec powiedział i to jest hit: Że mam się oszczędzać i traktować TO jako ciążę ŻYWĄ i przyjść na wizytę za jakiś czas. KATASTROFA. Cała wizyta przebiegała w takiej atmosferze jakby chciał mnie nastraszyć komplikacjami i wymusić wizytę prywatną. Prawdopodobnie w tym celu wyprosił męża, bo facet doprowadziłby go do pionu. ********** Ponieważ przeczuwam, że ciąża jest młodsza niż 8 tyg wynikające z OM, umówiłam się do innego za 2 tyg. Oby okazał się lepszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o kurcze z tego co tu napisałaś, to aż się boje jutro iść na NFZ, coż i tak jestem umówiona prywatnie, ale mimo to chciałam zobaczyć jak to jest na NFZ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skarbosia myślę że to wyjątkowy d**ek, a i opinie w necie nie są za dobre, po prostu chciałam szybko wiedzieć - testy to za mało :) mam nadzieję, że Twój będzie profesjonalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2plus1 ten lekarz zapomniał czym jest etyka. Zachowywał się wręcz nieprzyzwoicie, patrząc na Ciebie widział raczej "grube miliony" jakie może wyciągnąć podczas prywatnych wizyt, a nie pacjentke. Szkoda słów. Słusznie zrobiłaś decydując się na wizytę u innego specjalisty. Jestem przekonana, że serduszko też bije o czym mogą świadczyć ostatnie jego słowa (ruszyło go sumienie). Ja kwas foliowy biorę już prawie dwa lata...długo walczyliśmy o drugie dzieciątko. W ubiegłym roku straciłam ciążę w 17 tygodniu :-( Wiedzieli o niej już wszczyscy: rodzina, przyjaciele i znajomi...szalałam ze szczęścia i chciałam się moją radością dzielić z całym światem. Strata okazała się bardzo bolesna. Z tego powodu teraz trzymam język za zębami. W niedzielę idziemy na obiad do moich rodziców i kto wie czy nie wygadam się mamie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skarbosia nie przejmuj się, to wyjątkowy d**ek :P Lupilupa przykro mi z powodu Waszej straty z zeszłego roku :( Ja miałam mieć wizytę w poniedziałek 6 marca, ale została przełożona na jutro. To będzie już moja druga wizyta w tej ciąży i drugie USG.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Figimigi to jutro 3mam kciuki :-) Kiedy zamierzasz iść na L4, że myślisz jak podzielić się wiadomością z pracodawcą? Ja w pierwszej ciąży pracowałam do 7 miesiąca, poprzednio do pojawienia się komplikacji w 14 tc, a teraz chcę iść na zwolnienie po zakończeniu pierwszego trymestru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×