Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

zona narzeka że nie zajmuję się dzieckiem.

Polecane posty

Gość gość
a moze ona znów jest w ciązy i tak jej na dekiel wali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oboje ponosicie konsekwencje wspólnej decyzji - i obojgu jest wam z tym źle. Piramidalną głupotą była rezygnacja z pracy żony w sytuacji, kiedy ledwo wiążecie koniec z końcem. Rozumiem potrzebę leczenia i mniejszą dyspozycyjność - to przecież żona mogła zmienić pracę na inną, miałaby jakiś macierzyński. A teraz - oboje jesteście rozgoryczeni. Ty bo jesteś przeciążony odpowiedzialnością, żona - bo jest de facto samotną matką. Dziecko z kolei nie ma kiedy zbudować z tobą więzi. Wszyscy tracicie na tym układzie. Pytanie co dalej - czy żona jest zaangażowana w kwestie finansowe? bo nie jest dzieckiem i liczyć potrafi. Usiądź na spokojnie, zrób listę niezbędnych wydatków i zapytaj jak widzi finansowanie tych potrzeb. Jeśli uważa, że nie powinieneś tyle pracować - to jaki ma pomysł na rozwiązanie tej sytuacji? może ona wróci do pracy? Może problem leży też w tym, że żona nie bardzo liczy się z pieniędzmi? podlicz ile wydajecie i na czym można zaoszczędzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
moja mama mówi żebym zrobił liste i ona zawiezie zakupy,żeby żadnej kasy jej nie dawać.aż mi głupioże jadępo swojejżoniedo obcych ludzi;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
łososia musi? matko i córko z kim ty sie chłopie ożeniłeś? jak se musi kwasy wyrównać to olej lniany z twarogiem niech wpierdziela a nie zaraz łososia, nie mieszkamy w norwegii chyba i łososie nam pod oknami nie pływają, awokado owszem, pół owocu dziennie w zupełnosci jej wystarczy, czy ona nie zdaje sobie sprawy że jak macie tyle do spłaty to jedzenie też jest na kredyt?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale chodzi oto że nigdy nie było problemów finansowych, zawsze byłona wszystko i sporo odkładałem, azdo jej ciazy, odkąd się dowiedziała na jedzenie idzie 3x wiecej pieniedzy bo onamusi jesc to i to a nie takie "g*******e jedzenie" jak ja kupuje. Mówi że trzeba kupićlek dla dziecka, kiedy wracam pytam o rachunek bowszystko podliczam zeby oszczednie bylo a ona mowi zakazdym razem ze nie wziela a tu widze nowe buty dla dziecka albo dla niej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Nie widzisz jak żona autora jest zaangażowana w kwestie finansowe? Skoro 12tys oszczędności męża utopiła niby w badaniach, a tak naprawdę nie wiadomo w czym boi wątpię żeby mu się z tego rozliczała, to jakie może być jej zaangażowanie? Generalnie pachnie mi to pazernym babskiem, które złapało ufnego delikatnie mówiąc faceta z widokiem na własny dom. Zwolniła się z pracy celowo i celowo zaszła w ciążę żeby żyć sobie w miarę wygodnie i nic więcej nie robić poza zajmowaniem się dzieckiem. Nie wiadomo w jakim domu była wychowana, ale tendencji do jakiegokolwiek zaangażowania poza wyciąganiem ręki po pieniądze tu nie widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:08 prosze Cienie osłabiaj mnie że to wszystko to ściema z tą dietą codziennie je jedno awokado jakies liczi, oliwa za 50 zł starcza jej na tydzien jakies oleje kokosowe... nie załamujcie mnie,jasięna tymnie znam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
u niej w domu wszystko w porzadku, rodzicow ma rewelacyjnych ojaciec całe życie zasuwa jako busiarz mama jest aktorką w teatrze, super rodzinka tylko żona nie chce z nimi utrzymywaćkontaktów i nie chce powiedziećdlaczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
twoja mama ma rację, skoro wychowała ciebie i brata (coś tam o nim było po drodze) na zaradnych ludzi to znaczy że dawała sobie radę doskonale wie że twojemu synowi korona z głowy nie spadnie jak nie dostanie wszystkiego co wymyśli jego mamusia, ocknij się chłopie póki czas bo wylądujesz na cmentarzu jak tak będziesz tyrał w ciągłym stresie że mało i mało, albo nauczysz żonę szacunku do siebie i swojej pracy, albo ciemno to widzę, a propos wybrzydzania w jedzeniu to ZDROWE jedzenie nie znaczy że musi być drogie, chyba ta twoja żona serwis reklamowy ma w głowie zamiast mózgu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z tym jedzeniem to chyba prowo. Karmiące muszą uważać na to co jedzą, jakieś egzotyczne jedzenie może uczulać dziecko. Nie pamiętam już co je karmiąca ale ta lista zakupów jakaś naciągana. Pewnie masz żonę "larwę" ale chyba już koloryzujesz chłopie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
napisała mi właśnie sms o której jutro będę żeby jechać na te zakupy, ale jestem wściekły, to się zdziwi jeszcze! nie poznaję jej! szkoda mi tylko synka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czyliona nie może jeść tego avocado albo mango? bo już sam nie wiem co można,mama znowu mói że może avocado i mango tylko że winogron nie może

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nawet nie chodzi o to co ona je tylko ile rzekomo na to jedzenie wydaje. Skoro autor znajduje opakowania po zamawianym jedzeniu to wiadomo ze wychodzi dużo drożej niz by gotowała sama. Jak się ma kredyty do spłacania to się samemu w garach miesza i żyje raczej oszczędnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
kup jej 4 avocado i zaznacz ze ma wystarczyć na cały tydzien bo od teraz bedziecie oszczedzac, na zdrowe odżywianie w zupełnosci wystarczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Współczuję.. Mam 24 lata i pare lat temu zachlysnelam sie podstepna, wszechobecna ideologia z feminizmem wlacznie, lecz sie nawrocilam i to co mnie niegdys fascynowalo teraz mnie odraza. Obecnie marze o... rodzinie wielodzietnej ! Mam jedna wieksza zyciowa pasje, zajmuje sie pewna dziedzina sportu i moze uda mi sie w przyszlosci miec kwalifikacje trenerskie, ale zadna kariera zawodowa nie bylaby dla mnie bardziej istotna od wkladu w rodzine, ktora sie tworzy. Trwala zżyłą rodzine pojmuje jako swoiste bractwo, pelne wiary, milosci i szacunku wobec siebie nawzajem. Twoja zona nie szanuje Twojej pracy oraz Ciebie jako czlowieka i meza..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przykro mito czytać.. jak ja mam z niarozmaiwac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak masz rozmawiać? odpowiem ci wzorem mojego męża, który czasem zarządza odpoczynek od rozmów dla nabrania higieny psychicznej. Czyli chodzi mu o to żebyśmy się nie kłócili i nie reaguje zupełnie na moje jakieś zaczepki. Na początku tego nie rozumiałam ale teraz szanuję i wiem że ma wtedy jakieś swoje przemyślenia i to przeważnie jest potem na korzyść. Może tobie taki spokój do przemyśleń tez by się przydał, a potem spokojnie ale stanowczo poinformuj żonę że tak długo dopóki nie zostaną spłacone kredyty będzie zaciskanie pasa i żeby przestała sobie wyobrażać że wyszła za mąż za szejka arabskiego. Kup zeszyt i zakupy dla dziecka mają być zapisane i wyliczone z góry, w redukowaniu zbyt wysokich kwot na pewno pomoże ci mama. Podobnie zakupy dla was. Rachunki opłacaj sam, a jeśli żona potrzebuje coś na swoje wydatki to niech zarobi na to. Siedząc w domu z dostępem do internetu mozna się nauczyć robić wiele rzeczy samodzielnie i zaoszczędzić w ten sposób. Dopóki jest kredyt to nie będzie luksusów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Radze usiasc i powaznie z zona porozmawiac, zwolnila sie z pracy bo niby szefowa nie daje wolnego do lekarza a teraz sie dziwi ze nie ma cie w domu, gdzies ty taka babe znalazl. Ja tez mam 4 miesiecznego synka wypracowalam macierzynskie i maz tez duzo pracuje w nocy nie wstaje zeby sie wyspac do pracy za to bawi sie z malym po pracy zwykle okolo dwie godz i przewaznie sprzata w weeked ja piore i gotuje( co prawda nie zawsze uda mi sie zrobic obiad) no i przewaznie to ja sie zajmyje dzieckiem taki wypracowalismy kompromis. Moze twoja zona poprostu jest zmeczona i taka jest jej reakcja na zmeczenie. Nasz synek mial okropne kolki przez dwa miesiace spalam 4 godziny na dobe i tez tak reagowalam ze sie meza czepialam a jak mi maz uswiadamial ze to tylko hormony i takie tam, to puzniej sie z tego smielismy. Poczatki so trudne ale kazda para musi znalesc swoj zloty srodek, wyzeczenia sa potrzebne z obu stron. Zrozumiale ze masz dosc bo duzo pracujesz ale ona w tym czasie zajmuje sie dzieckiem co tez jest strasznie wyczerpujace, jak tak dalej pujdzie to jedno z was nie wytrzyma. Dziecko na weekend do babci i powazna rozmowa, podzial obowiazkow jezeli jest taka potrzeba to nawet na kartce co do godziny. Zycze powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze. Masz zamiar jechać z nią jutro na te zakupy? Zrób jak radzą inni. Wytłumacz żonie, że albo praca na 1,5 etatu i mniej czasu dla niej i dziecka, albo niech sama weźmie się do jakiejkolwiek roboty i Ci pomoże, wtedy będziesz częściej w domu. Aczkolwiek zastanawiam się, czy ona w ogóle jest w stanie to pojąć. Może warto porozmawiać też z tesciami mimo, że ona nie ma ochoty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dziękuje serdecznie za wszystkie rady,jutro pożyczam od mamy samochód, pojadęo 7 na zakupy i pojadę z nią porozmawiać, nie mogę jej zostawić bez jedzenia póki karmimojego syna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Liczi nie jest drogie. Fakt 18 zł za kg, ale to jest lekkie i często jest w promocji. Ja płacę ok. 5 zł i mam tych owoców sporo. No chyba, że Twoja żona kupuje parę kilogramów :D Oliwa za 50 zł? W Tesco za 20 zł można kupić dużą butelkę. Czy ona na niej smaży? Butelka na tydzień to dużo. Myślę, że Twoja żona przesadza. Buty z pumy dla malucha... Powiedz swojej księżniczce, że nie jest Beyonce i nie stać jej na szastanie kasą. Mówi, że nie jest Twoją służącą. Pracujesz od świtu do nocy i jak wracasz do domu to nie możesz liczyć nawet na ciepły posiłek. To przykre. Zamiast topić pieniądze powinna oszczędzać, żebyście mogli wyjść na prostą. Przykro mi to mówić, ale to nie jest zachowanie kochającej żony. Traktuje Cię jak bankomat. Zadbaj o swoje zdrowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorze nie dawaj jej kasy. Kup mięso, ziemniaki itd. Niech Twoja żona zacznie gotować. Oczywiście Ciebie też ma uwzględnić. Zapytaj żony czy słyszała o jabłkach. Tanie i bardzo zdrowe owoce. Jeśli chodzi o olej kokosowy to zdania są podzielone. Twój syn ma gdzieś to czy nosi zwykłe buciki czy buty z pumy. Twoja żona to typowa lanserka. Mango, avokado, olej kokosowy, łosoś. Czy jej chodzi o zdrowe odżywianie czy o egzotykę? Dziwne, że ma bzika na punkcie tzw. super food, a omija jabłka, miód, pietruszkę, olej lniany itd. Zbyt polskie? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Źródło kwasów Omega-3: Orzechy włoskie, pestki dyni, kiełki rzodkiewki, lucerny lub soi, siemię lniane, olej lniany, ryby: makrela, śledź, łosoś, halibut, tuńczyk, dorsz, sardynki. Wystarczy już 100g. ryby, żeby dostarczyć organizmowi niezbędnej dawki kwasów omega-3 To nie jest tak, że łososia nie można zamienić na coś innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przez takie pisdy jak Chodakowska czy Lewandowska które w mediach nachalnie narzucaja młodym kobietom model żywienia i wyglądu i zarabiają na tym niewyobrażalne dla przecietnego człowieka pieniądze, tworzą się potem takie przykre jak u autora historie. Tamte z tyłka wystrzelone celebrytki którym się przyfarciło kontra naiwne i ślepe na rzeczywistość młode Polki równa się niemal zawsze nieudany związek. A dlaczego? Ponieważ faceci są mniej naiwni i bardziej odporni na tego rodzaju ściemy, natomiast kobiety łykają wszystko jak kaczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sertyu3dwe552
Chciałbym was przestrzec przed tym co tu wypisujecie na kafeterii. X W Polsce istnieje system do podglądania i namierzania obywateli - system ten obsługiwany jest przez zwykłych ludzi a nie żadne służby specjalne. Dostęp do tego systemu mają zwykli szarzy ludzie....tzn. wasz sąsiad, znajomy etc może was namierzyć i podglądać. X Do tego systemu mają dostęp zwykli ludzie i jak zakładacie tu temat na kafeterii czy na innym forum to mogą was namierzyć tym systemem i podglądać. Cały ekran waszego laptopa/tabletu to kamera. W obudowach(bocznych) waszych laptopów są kamery które nagrywają to co robicie nawet jak laptop jest wyłączony - dźwięk i obraz. To samo z telewizorami wyposażonymi w dekodery TV-naziemnej - te telewizory mają kamerki z mikrofonem przez, które można was podglądać... Cyfrowe radio DAB+(radio zwykłe) to kolejny podsłuch w waszym domu.... X Routery WIFI też mają ukryte kamery z mikrofonem do których można się łatwo podłączyć... System do podglądania sprzężony jest ze wszystkimi dostawcami internetu w Polsce i można was łatwo namierzyć. Można też namierzyć was przez komórkę i oglądać z bliska dzięki satelicie gdy niebo jest bezchmurne.... Uważajcie na siebie bo wasze komputery nagrywają to co robicie i działa to na poziomie sprzętowym(niezależnie od systemu operacyjnego). X Odczytują nawet wasze myśli w głowie przez fale WIFI... X System ten umożliwia namierzenie was nawet z drugiego końca Polski(wioski i miasta). Widać waszą twarz, pomieszczenie oraz to co robicie aktualnie na kompie – wszystko jest też nagrywane.... System ten działa w Polsce od wielu lat... X Co więcej kamerki są w już w każdym urządzeniu AGD podpiętym do prądu. Podsłuchują o czym rozmawiacie w domu jak telefon komórkowy leży na stole......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ale taki model rodziny jak u autora panuje w wielu domach, ja mam 3 dzieci i tez jestem w domu, mój maż ciezko pracuje , dojazdy do pracy zajmuja mu kilka godz. dziennie, tez siedzę całymi dniami sama w domu, woze dzieci na różne zajecia sama gotuje,gdy maż przychodzi z pracy nic nie robi, ,tak pół godz, spedza z dziećmi, pewnie ze lepiej by było gdyby wiecej uczestniczył w życiu dzieci, ale nigdy nawet nie przyszło mi do głowy by sie z nim o to kłócic czy mu nie ugotowac uprac, jak przychodzi zmęczony to staram sie byc miła, -autorze musisz cos z tym zrobić, tak nie mozesz życ, naprawdę mały tak choruje czy ona ci tak mówi by on siedział w domu a ona nie szła do pracy,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety trafiłeś na najgorszy typ kobiety. Mam taką bratową. Brat pracuje od rana do nocy a ona tylko dzieci chce rodzić żeby do pracy nie iść. Wydaje jego pieniądze lekką ręką. Ja mimo że pracuje nie wydała bym tyle co ona. Niestety znalazła jelenia i go doi tak jak twoja żonka. Współczuje wybory partnerki życiowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiele kobiet jest w takim układzie i to nie jest żadna nowość. Jedne się starają więcej, inne mniej ale to powiedzmy jest do uzgodnienia. Tyle że w przypadku żony autora samo się narzuca słowo "lanserka" i ktos go tutaj już użył. Wydaje się że z gruntu dobry chłopak ożenił się z kobietą która małżeństwo zawarła dla osiągnięcia własnych korzyści. Nie wiadomo czy taka była od początku ich znajomości i autor jak to facet, nie zauważył w porę oznak przebiegłosci, czy coś po drodze przestawiło jej priorytety. 27 lat to juz nie taka siksa i nawet jeśli miała w szkole kłopoty z prostym dodawaniem, to w tym wieku już powinna wiedzieć że z pustego i Salomon nie naleje. A na swoją korzyść jak widać dodawać potrafi. Słabo to widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wydajesz się fajtlapa, którego łatwo do wszystkiego zmusić i niejedna bzdure wmowic. Jakoś się musisz postawić, jeśli starczy ci stanowczosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JoannaM25l
Jak to czytałam to nie mogłam uwierzyć że są takie pasożyty. Sama jestem żoną i matką. Mam 25 lat, moja córeczka 1,5. Mąż pracuje a ja siedzę w domu. Co za problem wyjść na zakupy, ugotować obiad, ogarnąć trochę mieszkanie i od czasu do czasu zrobić pranie? Na to wychodzi niecałe pół dnia z pocałowaniem łapki, trzeba tylko dobrze dzień zorganizować. Mąż kokosów nie zarabia a jakoś starcza nam na wszystko bo nie mam parcia na najdroższe rzeczy. Wraca zmęczony po 16, je obiad, odpocznie i bawi się z córką. Tak samo w niedzielę daję mu się wyspać i całą niedzielę spędzamy w 3 lub mąż wręcz każe mi iść do koleżanek czy na zakupy dla relaksu. Wszystko da radę pogodzić. Jak się ma łeb na karku to i odłożyć kilka groszy można. To niech ona idzie do roboty a ty w domu rób. Nie rozumiem co w tym takiego trudnego tym bardziej że ona na gotowcach jedzie. Dwie lewe łapy i na męża z mordą... brak słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×