Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ona32lata

jak potraktował mnie facet którego kochałam. Czy jest jeszcze dla nas nadzieja?

Polecane posty

Gość gość
. Pisałaś, ze randka była porażka, a dzis piszesz, Że ten facet okazał sie fajny... X No właśnie, też zauważyłam. Oj autorko, ty sama nie wiesz czego chcesz. Przejdź ty się do jakiegoś psychologa, serio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bo Bano
Nie wiem jakie ty konczylasz szkoly ale z logicznym mysleniem to jestes daleko na bakier. Czy ty jestes naprawde tak beznadziejnie glupia (przepraszam) czy tylko taka udajesz. I co ty mu niby udowodnilas w te jego urodziny? Nie nadazam za twoim bezsensownym mysleniem (sic!) Powiem ci krotko i konkretnie. Facet sie ciebie wstydzi, czy moze bardziej wstydzi sie przed kolegami i rodzina, ze zlapal jedynie takiego paszteta (to slang ulicy na ktorej on sie wychowal) jakby nie bylo go stac na kogos dla niego lepszego (subiektywne myslenie patologii). I wasnie dlatego nie zabral cie na zadnego grilla i tez dlatego klamal, smecil, krecil, zebys mu sie nie daj Boze nie wpieprzyla na jego urodzinowe "przyjecie". Bo by sie najadl wstydu i moze zostal wysmiany. Teraz po imprezie to moze po cichu i bez swiadkow (kolegow) sie z toba poseksic bo co mu zalezy. Napisze tez sporadycznie jakiegos nic nie znaczacego sms-a bo wie, ze ty wezmiesz od niego kazdego ochlapa. I bedziesz w niebo wzieta, ze on cie w ogole jeszcze zauwaza. Chociaz do tego seksu to tez mu sie az tak nie spieszy ale tak maja alkoholicy - wola butelke piwa od kobiety. Normalny chlopak w tym wieku to chce 3 razy dziennie. A on musi sie dobrze czuc (tak pisal) zeby cie przeleciec :D :D :D Chyba juz ponad tydzien nie wyrazil na seks z toba ochoty. Po prostu nie moge uwierzyc, ze istnieja takie glupie i beznadziejne kobiety. I jeszcze jak ciagle piszesz, ze go rozgryzlas i juz ci jest obojetne, bla, bla, bla. Juz pewnie za krotka chwile napiszesz zaprzeczenie tego wszystkiego jak juz nie raz w tym topiku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona go po prostu kocha, a że on woli butelke wódy z kolegami od niej.. To inna para kaloszy. Wpadła po uszy w haj hormonów i zakochania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona32lata
randka nie tyle była porażka co nie dostarczyła mi pożądanych emocji. co nie oznacza że kandydat okazał się całkiem do bani ;-) zrobił jedną gafę, a może nawet dwie ale ja też nie byłam bez winy bo z zachowywalam się jakby mi było wszystko jedno. a gafa polegala na tym ze w kawiarni w której byliśmy ja zamówiłam sobie kawę i zapłaciłam od razu za siebie, po czym on zamówił sobie kawę i duży kawałek ciasta i przy mnie jadł jak gdyby nigdy nic. nawet się nie zapytał czy też mam ochotę. dziwne to trochę. A drugi nietakt polegał na tym, że jak wyszliśmy z tej kawiarni wszedł do sklepu obuwniczego i tam był 10 minut a ja czekałam przed sklepem i siedziałam na ławce. wszystko to miało miejsce w centrum handlowym. natomiast przy stoliku w kawiarni wyjął nagle swojego IPhone (ja nie lubię szpanerstwa) i zaczął coś tam sprawdzać i odpisywac. nawet ja potrafiłam się powstrzymać a on niestety nie. najbardziej nie podobała mi się sytuacja z ciastem. Ale facet ogólnie na plus. 35 lat kawaler, bezdzietny, po studiach, pracuje jako mechanik samochodowy. dobry materiał na.. przyjaciela dla mnie :-) wiecie że pierwsza randkę z tym swoim miałam latem w parku i pomimo ze nigdzie mnie nie zabrał do żadnej kawiarnii to jakby to było wczoraj pamiętam że miał wtedy napój w butelce i wiem ze kilka razy zapytał mnie czy chce się napić. widzicie jak różni sa faceci. :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość q odpowiedzi
Droga autorko, zycze ci wszystkiego co najlepsze, to znaczy aby ten malolat jak najszybciej z ciebie zrezygnowal ...inaczej spiertoli zycie twoje i twojego syna. Zycze ci tez wiecej krytycyzmu i realizmu w stosunkach miedzyludzkich. A tak na marginesie jakby facet na pierwszej randce wyciagnal telefon i przegladal badz komus odpisywal to bym po prostu wstala i wyszla. Tak samo jak ktos w pociagu gada glosno przez telefon to ja zaczynam czytac na glos ksiazke, ktora trzymam w reku :) A tobie przeszkadzalo to ciasto. To jest wlasnie twoja glupota i naiwnosc. O ktorej sama pisalas. Czekac pod sklepem na obcego faceta na pierwszej randce? Niech spada tam gdzie banany rosna! Czy ty masz naprawde cos z glowa? Ty masz mocno zaburzone postrzeganie rzeczywistosci inaczej nie da sie wytlumaczyc tego twojego tutaj belkotu. Wspolczuje ulomnosci. Szczerze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma nic gorszego niż zdesperowana kobieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I czekała jak ta debilka przed sklepem obuwniczym. Albo raczej jak pies, żeby nie powiedzieć suka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I tylko gachy z neta, bo kto normalny się nią zainteresuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, niby piszesz, ze Ciebie to nie obchodzi,ze dobrze Ci teraz w tym ukladzie, ale chyba tak do konca nie jest, co widac chocby po tym temacie ile w niego wkladasz zaangazowania Ten facet mysle, ze tez wyczuwa, ze Tobie zalezy bardziej i być moze jest to tez przyczyna tego, ze sie zdystanowal Napewno ta droga to daleko nie zajdzie, robieniem mu wyrzutow itd. bo tak pozujesz, ze Tobie bardzo zalezy zeby tak nie robil Negatywne zainteresowanie nadal jest zainteresowaniem, wiec tak go wcale nie kazesz wbrew pozorom, pokazujesz mu ,ze bardzo, ale to bardzo Ci zalezy i dzien bez kontaktu z nim jest dniem straconym Powiem Ci tylko tyle, ze jestem pewna na 95 %, ze jak bedzie robila tak dalej on w koncu juz nigdy sie nie odezwie, a mam juz troche doswiadczenia z facetami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W ogole to wkladasz w ten zwiazek zbyt wiele energii, a on Cię olewa notorycznie. Chyba nie warto sie poswiecac tak dla kogos kto wcale kiedy do niego nie napiszesz nie wariuje tak jak Ty? A tak go nie zdobedziesz, nie tedy droga, powiem Ci tak, przy daszyl takim Twoim zachowaniu jak do tej pory, to sie zaraz rozwali Czasem Ty mu zapomnij odpisac, czasem przeloz spotkanie, a przy tym bardz mila i sympatyczna, nie obrazaj sie na niego jak on czasem odwoła spotkanie. I wtedy masz szanse

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Czasem Ty mu zapomnij odpisac, czasem przeloz spotkanie, a przy tym bardz mila i sympatyczna, nie obrazaj sie na niego jak on czasem odwoła spotkanie. I wtedy masz szanse" Nastepna jakas pomylona. Albo patologia. Wlasnie brak szansy u takiego menela jest wygrana. Powoli watpie w ludzi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobrze jest, autorko jesteśmy z Tobą... Twój odzywa się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też się naczytała poradników. Kuźwa, kobiety zrozumcie. Jeśli facet ma was w d.u.p.i.e. i prezentuje zachowania jak ten od autorki ZADNE zabiegi nie pomogą rozumiecie. Żebyście stanęły na rzęsach,bo koleś ma was gdzieś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona32lata
słuchajcie żarty sobie robicie, nabijacie się ze mnie. Ja ostatnimi czasy zrozumiałam wiele spraw, np. to że potrzebuje kogoś stabilnego, kto da mi oparcie, kogoś dojrzałego, dorosłego do życia ze mną. A on jednak nie zaprezentował swoim zachowaniem wobec mnie zbyt wiele. Dlatego nie chce mieć jakichś szczególnych oczekiwań że on się zmieni, to co reprezentuje sobą cały czas to zbyt mało. Oczywiście że się odzywa, ale samo pisanie czułych smsów nie wystarczy żeby zbudować wartościową relację. Wiem że zależy mu na podtrzymaniu tego co było. Ale mnie chyba nie tylko o romans chodzi, ja potrzebuje stabilnego faceta ktory da mi oparcie. Dlatego teraz postanowiłam wymagać wiecej od niego, niech pokaze że pomimo wieku jest dojrzały do związku ze mną. Zrozumiałam że musze patrzec przede wszystkim na siebie i swoje potrzeby i ustalić sobie priorytety. Ja juz na same piekne oczy nie mam zamiaru byc wpatrzona w niego jak w obrazek, tylko bede wymagać od niego dojrzałości. Nie oczekuje jakieś dużej przemiany. Zrozumiałam że nie mam czasu na zabawy tylko oczekuje stabilizacji, jaką da mi facet naprawde poważnie myślący o życiu a nie myślący tylko o imprezach i zabawach. Wiecie skąd ta zmiana mojego punktu widzenia? Bo zrozumiałam że czas ucieka, a ja tak infantylnie się zakochując całkowicie tracę głowę i później cierpię. Więc postanowiłam postawić na siebie przede wszystkim i jeśli jakiś facet bedzie chcial ze mna byc to niech sie wykażę ze jest wart zachodu. Niech sie postara. Cierpienie jakie przezylam po tym zerwaniu nauczuło mnie ze nie wolno sie tak zatracać w uczuciu do kogoś, trzeba patrzeć trzeźwo na wszytsko co sie dzieje, bo zbytnia nawiność zostaje później ukarana. Jak on nie bedzie chciał się starać to poszukam sobie kogoś innego. Ja może tak do końca czasami sprawiam wrazenie osoby która nie wie czego chce, ale napewno już wiem czego nie chce - cierpieć tak jak cierpiałam, przez ten miesiąc. Dziś po raz pierwszy obudziłam się rano i nie czułam smutku i bólu że coś straciłam. Zrozumiałam że jeo tkliwe smsy które do mnie wysyła nie są niczym szczególnym, owszem miłe to, ale ja oczekuje od niego gotowości do życia które ja preferuje, nie mówię że teraz, ale z czasem niech poukłada swoje życie, sam poradzi sobie z problemami i udowodni mi że naprawdę mu na mnie zależy. jeśli tak nie będzie i ja zrozumiem że znowu nic nie znaczę, to pożeganamy się ostatecznie, bo cierpieć to ja już przez niego sie nacierpiałam a teraz mam zamiar być szczęśliwą kobietą ktora jest silna, czy ma faceta czy nie. Nie na nim się świat kończy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Buahahaha on niczego Ci nie udowodni, nie pokaże bo ma Cie w d... E i jeśli już jesteś mu potrzebna to TYLKO do seksu. I to też nie bardzo, bo jakoś niby jesteście w układzie a od tej pory się nie seksiliscie. Jak ktoś tu napisał, woli wódke niż seks z Tobą :D no to zobacz jak głęboko ma Cie w d... e. Twoja głupota i naiwność jest przerażająca, wstyd że kobieta 30stoletnia wypisuje takie rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylu fajnych mężczyzn jest a Ty jakiegoś człowieka z patologii wzięłaś sobie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Autorko, ale kogo Ty chcesz oszukac? Nas czy sama siebie? Gdybys o nim zapominala to chociazby nie poswiecalabys tyle czasu dla samego tego wątku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Też się naczytała poradników. Kuźwa, kobiety zrozumcie. Jeśli facet ma was w d.u.p.i.e. i prezentuje zachowania jak ten od autorki ZADNE zabiegi nie pomogą rozumiecie. Żebyście stanęły na rzęsach,bo koleś ma was gdzieś." XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Tak , tylko ze autorka popełnia kardynalne błędy, narzuca sie mu, nie ma w niej żadnej tajemniczy, on nie musi ani troche o nia zabiegac, wrecz troche go osaczyla. A takie zachowanie nie jest atrakcyjne i być może wlasnie jej zachowanie stalo sie przyczyna jego wycofania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A inna przyczyna jego wycofania tez moze byc oczywiscie taka, ze autorka nie jest dla niego wystarczajaco atrakcyjna ( fizycznie lub a charakteru albo jedno i drugie) i cos mu w niej nie pasuje. Ale mozliwe , ze gdyby zachowawala sie inaczej to i on bylby inny. Bo niestety jak czytam czasem autorkę to bez obrazy, ale mam wrazenie ,ze ma troche nierowno pod sufitem, jesli dla niego tez jest podobna to sie nie dziwię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maczu piczu
Jest chyba jakis fenomem trudny do zrozumienia i wytlumaczenia, ze ktos potrafi sie tak bez pamieci i odrobiny zdrowego rozsadku wpedzic w taka znajomosc jak nasza autorka. Dla mnie to jest ciekawe czysto socjologicznie czy raczej psychologicznie. Jak moze do czegos takiego dojsc. Wedlug mnie o takim bezrozumnym zauroczeniu decyduja czasem sekundy badz minuty albo jakas jedna konkretna sytuacja. Jesli chodzi o nasza autorke to dla mnie bardziej prawdopodobna jest opcja druga. Co mam na mysli. Faktem jest, ze byla wyposzczona ale samo to wedlug mnie nie wystarczy. Tu chodzi o cos co lezy gleboko w podswiadomosci autorki. Po prostu jakims jednym gestem czy zachowaniem ujal ja tak bardzo i tak mocno trafil w jej slaby punkt, ze od tego momentu wszystko co nastapilo potem nie bylo w sumie wazne. Tak, to jest fenomen naszych upragnionych potrzeb, ktorych nawet czesto nie jestesmy swiadomi. Od tego momentu juz nic jej nie przeszkadzalo. Dostala klapki na oczy, jak kon i do przodu ale tylko z nim. Obojetnie za jaka cene. Nikt z zewnatrz tego nie zrozumie. Cos takiego trzeba przezyc wtedy dostanie sie "olsnienia" bo nie da sie rzeczy nieracjonalnych wytlumaczyc w racjonalny sposob.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
maczu piczu- a ja zauwazyłam taki pewien schemat, czesty wsrod chociazby moich znajomych, ze czesto jest tak, że jednej osobie zalezy bardzo, a druga ją olewa. Im bardziej ta druga osoba olewa ta pierwszą, tym bardziej jej zalezy. Przyczyną być może jest to, ze wtedy ta osoba ktora olewa staje się pewnym większym wyzwaniem, jej atrakcyjność jakoś tam rośnie przez to ,że jest nieosiągalna, bo przecież wiele rzeczy w zyciu chcemy mieć tym bardziej im bardziej są one niedostępne dla nas bo wydają się nam czymś lepszym, luksusowym, tak jak markowe ubrania za ktore trzeba zapłacić więcej tylko dlatego ,ze są markowe. Wydają się nam lepsze, nawet jeśli często są marnej jakości. Szczególnie dotyczy to osob o niskim poczuciu wlasnej wartosci. Jeśli ktoś taką osobę odrzuca, to wydaje jej się tym bardziej atrakcyjny. A jeśli ktoś, nawet kto wydawał się im atrakcyjny z początku zaczyna się taką zakompleksioną osobą interesować to wtedy ona sobie myśli " jak to, ja jestem taka beznadziejna ,a on się mną interesuje? coś musi być z nim nie tak skoro zainteresował się tak beznadziejną osobą jak ja.Chyba go splawię". Osoba o wysokim poczuciu wartości zupełnie inaczej do tego podejdzie i nie będzie zabiegała o uczucie kogoś, komu na niej nie zależy bo pomyśli, ze i tak jest fajna i znajdzie sie ktoś kto ją pokocha jaką jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo porównajmy osobę z poczuciem niskim wartości do kogoś biednego finansowo. Jedna jest uboga materialnie, a druga duchowo, ale rożnice są podobne. Dla tej osobie biednej finansowo markowe rzeczy np. z versace będą się wydawać superluskusowe, nawet te brzydkie i gorszej jakości niez te tansze. Bo dla takiej osoby jest to maloosiagalne, albo w ogole nieosiagalne. A osoba zamożna już inaczej na to popatrzy. czasem wybierze tańszą rzecz, ale rownie ladną paradoskalnie bo nie musi sobie nieczego udowadniać. I tak wie, ze stać ją na markowe ciuchy. Tak samo dokładnie jest z osobami zakompleksionymi. One myślą, ze jesli ktoś ich nie akceptuje z jakiegoś powodu czy też odrzuca, to jest dla nich wyższa półka, ktoś lepszy, na kogo uznananie muszą sobie zapracować, zasłużyć, a jesli ta osoba ich zechce to będzie szczyt marzen. Osoba z wysokim poczuciem wartości i tak wie, ze jest atrakcyjna i wartościowa, wiec jeśli komuś się nie podoba, to nie dlatego, ze ten ktoś jest lepszy od niej, ale ma np. taki ,a nie inny gust i szuka dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ten głos, ze jak facetowi nie zależy to żadne zabiegi nie pomogą, to sama prawda. Jak sie osacza - to sie wkurzy, jak olewa - on nawet nie zwróci uwagi na to. Tak samo z kobietami. Tylko, ze kobiety moze cześciej sa szczerze i stawiają czola, a faceci uciekają w jakies głupie wymówki, bądź w milczenie. Tutaj facet powiedział, ze nie chce, jasno dał do zrozumienia. Mogło sie tak zdarzyć. Moze po prostu cos mu w autorce, jej charakterze, stylu bycia zaczęło przeszkadzać, moze czar prysł, moze moze... autorka niby doszła do jakichś wniosków, ale wciąż sobie przeczy. Niczego nie oczekuje, ale niech on zacznie sie starać. Dalej nie wiadomo o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ponieważ autorka może i tak nie chce. Pewnie chciała by fajnego,ogarniętego faceta. Tylko,że ten obecny dostarcza jej emocji,skacze adrenalina. Jest wyzwanie,jest raz fajnie,a raz koleś ja odrzuca. Jest cała masa "wątpliwości" ,które "trzeba" wyjaśnić,bo a nóż jest to miłość zycia? Pomijam już nawet fakt,że jest to chore,nierealne i toksyczne pojmowanie miłości będące pokłosiem naszej kultury,która opiewa cierpienia i rozterki,które jakoby są nieodłącznym atrybutem miłości. Dwa,że autorka ma problem z własnymi emocjami i to od tego powinna wyjść jeśli chce ułożyć sobie życie z normalnym mężczyzna. Niestety,pierwszym krokiem jest odcięcie się definitywne od obecnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ola ty jesteś głupia jak pęk słomy. Koleś od początku traktuje cię jak zapchajdziurę a ty sobie ideologię do tego dopisujesz. 32 letnia matka przeżywa alkoholika i menela. Wstyd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwoli wyjasnienia
7,42 Ale on sie przeciez zmieni (sic!) jak tylko sie zorientuje jaka ona jest wspaniala, madra i wyjatkowa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gwoli, nie rozsmieszaj mnie bo mam chwilowo zajady `lol`

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ona32lata
gwoli wyjaśnienia - witaj - pamietam ze doradzałaś mi pierwszego dnia jak założylam ten topik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×