Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Krew mnie zalewa jak słyszę, że klapsy to metoda wychowawcza!

Polecane posty

Gość gość

Często słyszy się, że bicie dzieci jest złe, ale 'klaps' to nic złego.. Że z dzieckiem nie warto rozmawiać bo to nic nie daje, ale pare razy w du pe i już jest wszystko ok.. " ja dostałem pare razy w dzieciństwie i wyrosłem na dobrego człowieka" - no chyba jednak nie skoro uważasz, że bicie to metoda wychowawcza. A gdyby cię rodzice nie bili to na pewno wyrósłbyś na kogoś złego.Zapamiętajcie sobie raz na zawsze, ze agresja rodzi agresję. Bijąc dziecko wpadacie w błędne koło. Jest mnóstwo dobrych metod wychowania. Zamiat bicia spróbujcie metody autorytarnej albo antyautorytarnej. Jestem przekonana, że zadziała dużo lepiej, bowiem bite dziecko zamiast czuć od rodzica bezpieczeństwo zapewnione przez biologiczną wyższość w hierarchii rodzica, będzie czuło jedynie strach. Byłam bita w dzieciństwie. Nie było to jakieś maltretowanie, choć zdarzyło się dostać pasem czy kablem. Teraz myśląc o tym nie czuje do rodziców szacunku tylko wstręt. Do siebie też nie mam szacunku, mam bardzo niskie poczucie wartości. Owszem kiedy dostałam lanie pewnie już jakiegoś tam złego zachowania nie powtarzałam.. ale to nie było przez to, ze zrozumiałam, że tak nie wolno tylko ze strachu.. rodzice mnie nie wychowywali tylko tresowali. Teraz sama mam dziecko i nie raz ręka mnie świeżbi ( wiadomo wzorce z dzieciństwa ) ale nie wyobrażam sobie jak mogłabym ją uderzyć.. ja czy mój partner.. Gdyby on choćby dał jej małego klapsa, to byłby to koniec. Moja córka wie co jest dobre a co złe, nie jest 'rozkapryszoną gówniarą' .. ale wie to dlateog, że z nią rozmawiam a nie załatwiam wszystko biciem.. Dziś widziałam reportaż z którego wynikało,że co 3 rodzic nie widzi nic złego w daniu dziecku klapsa Wiem, że siedzi tu dużo mam dlatego apeluje do was ... Klaps TO NIE JEST metoda wychowawcza. Nie bijcie swoich dzieci, nie pozwalajcie na to partnerom.. Jak widzicie na ulicy sytuacje, że ktoś podnosi rękę na dziecko to reagujcie.. Jeżeli ten ktoś pozwala sobie na klapsa w miejscach publicznych to jak musi się zachowywać w domu kiedy nikt nie patrzy.. Wasze dzieci wam kiedyś za to podziękują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja dostawałam klapsy i nie mam z tego powodu pretensji do rodziców, za darmo ich mi nie dawali przecież :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pasek i kabel, to nie klaps.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zgadzam sie z autorką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17.33 Uwielbiam argument, że tyle ludzi dostawało klapsy i nic im nie jest. Są osoby, które mimo molestowania seksualnego nie mają traumy, i to nie świadczy o tym, że molestowanie jest ok, tylko że każdy reaguje inaczej, większość ludzi będzie miała problemy ale części lżej to przejdzie. Kar dla dziecka można wymyślić milion, choćby głupi szlaban na komputer albo zakaz pojechania na kolonie. I taka kara jest znacznie bardziej wymagająca dla dziecka bo taki klaps poboli, poboli i przestanie a kara może trwać tygodniami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
czasem klaps jest konieczny zwlaszcza jak dziecko jest za male by zrozumiec konsekwencje swojego zachowanja a upodoba sobie niebezpieczna zabawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
17.38 ale od klapsów się zaczyna.. Nawet jeżeli te klapsy nie są takie bolesne.. to po co je dawać ? Co wam daje poniżanie dziecka ? Jakim autorytetem wtedy dla niego jesteście ? Od razu mówię, że jestem przeciwna bezstresowemu wychowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś czasem klaps jest konieczny zwlaszcza jak dziecko jest za male by zrozumiec konsekwencje swojego zachowanja a upodoba sobie niebezpieczna zabawe. xx jesli dziecko jest zbyt male, zeby zrozumiec, powinno byc tak zabezpieczone,zeby sie w takie zabawy nie bawiło - jest wiele innych.Starszemu sie tłumaczy. Wymaga to troche wysiłku i myslenia ze strony rodziców. Bo co, jesli nie bedzie kogos, kto ostrzeze klapsem? Dziecko to wykorzysta, nie rozumie niebezpieczenstwa, a boi sie tylko klapsa, Bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W pełni się z tobą zgadzam autorko.. Też coś mi się robi jak widze takie komentarze jak ten powyżej, że czasmi klaps jest konieczny. Klaps to zawsze porażka wychowacza rodziców. Klaps to też bicie, używanie swojej przewagi fizycznej aby wzbudzić autorytet.Tylko,że tak autorytetu nigdy nie wzbudzicie jedynie strach. Bicie dzieci nigdy nie przyniesie nic dobrego. Bo albo takie dziecko ma w przyszłosci traume i niską samoocene jak autorka, albo uważa,że klaps to nic zlego i bije swoje dzieci. Mądry człowiek i dobry rodzic nie potrzebuje się uciekać do takich metod. Mnie rodzice nigdy nie uderzyli a mimo to wyrosłam na dobrego człowieka i bardzo ich szanuje. Też uważam, że nie wszystko da się wytłumaczyć i czasem rozmowa nie wystarcza.. Ale tak jak autorka pisała jest tyle kar które można dać dziecku.. Temu mniejszemu i większemu. Jak byłam dzieckiem czy nastolatką i coś przeskrobałam to wręcz chciałam aby rodzice zbili mnie tak jak inne dzieci.. Bo to by trwało chwile, a szlaban na miesiąc jest o wiele dotkliwszą karą i dużo więcej uczy.. Jestem bardzo wdzięczna moim rodzicom, że tak mnie wychowali..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzieci biją tylko niziny społeczne, zakomplesieni i głupi ludzie. Nie znam żadnego mądrego człowieka który uważałby,że klapsy to metoda wychowawcza. I Ci ludzie mają dobrze wychowane, a nie odchowane dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dokładnie inteligentni, wykształceni ludzie nie biją dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedyny powód dla którego ludzie biją dzieci to fakt, że dzieko nie odda. Pies czy kot rozumie tylko co dwuletnie dziecko i tresuje się je bez bicia, a ludzie 5-6 letnich dzieci nie potrafią bez bicia wychować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie też rodzice tak 'wychowywali' i chyba dalej myślą, że robili dobrze a ja jestem im wdzięczna.. Nie nie jestem. Choć ogólnie byli dobrymi ludźmi to za te klapsy mam do nich żal ogromny..Pamiętam to zażenowanie kiedy dostawałam, ten strach za każdym razem kiedy dostawałam złą ocenę czy zrobiłam coś złego.. Nie wiedziałam dlaczego robię źle, był jedynie strach przed ich reakcją. I też uważam, że z perspektywy dziecka dużo gorszą karą ( oczywiście gorszą w sensie uciążliwości ) jest szlaban, zabranie komórki czy chociazby ucięcie kieszonkowego.. taka kara przynajmniej nie pozostawia dziur w psychice ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18.05 dokładnie.. ciekawe jak tacy ludzie czuliby się gdyby mieli gorszy dzień, zrobiliby coś głupiego, coś by im nie wyszło a tu przychodzi ktoś i bierze przez kolano. Skoro takie praktyki są normalne przy dzieciach, to dlaczego nie przy doroslych ? Może teraz pracodawcy zamiast dawać upomnienia złym pracownikom powinni wziąć pas i dać pare razy na gołą d ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nudzisz, 17:55, piszesz te wypracowanie, a tymczasem z życiem ma to niewiele wspólnego, może nie licząc wywodów o twoich odczuciach. A przecież mogę napisać to samo: rodzice czasem mi przylali a wyrosłam na dobrego człowieka i bardzo ich szanuję. :D Doprawdy... te teorie o perfidnych karach, wymierzanych z pozycji wyższości rodzica, nieadekwatnie do winy, te jakieś szlabany, te jakieś odbieranie własności dziecka... to mnie nie przekonuje więc nie wyjeżdżaj z wachlarzem możliwego znęcania się nad dzieckiem. Zwykły klaps jest bardziej sprawiedliwy, zrozumiały i więcej uczy dziecko niż zżymanie się w zamkniętym pokoju na psychicznego oprawcę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a czego dokładnie uczy poza tym, że jak ktoś cię zdenerwuje to należy mu przylać? Znajoma miała metodę, że dziecko "klepała" w rękę jak łapało za coś czego miała nie dotykać i nie słuchała jak jej mówiono, że niewolno. Potem znajoma miała rozmowę w przedszkolu, że jej dziecko...bije inne dzieci po łapach jak chcą wziąć od niej kredki/zabawki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18.11 Nie wyrosłaś na dobrego człowieka skoro masz takie poglądy.. Co konkretnie uczy klaps ? Tego, że rodzic jest silniejszy, tego, że jak zrobię coś złego to dostane ? To jest tresowanie a nie wychowywanie. Jak dla ciebie zabranie dziecku które na to zasłużyło telefonu czy danie szlabanu to znęcanie to nie mamy o czym rozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Klaps nic nie uczy.. Pokazuje tylko słabość rodzica. Dostałam wiele razy.. myślicie, że miałam wtedy świadomość dlaczego ? myślicie, że coś mnie to nauczyło ? Owszem nauczyło tego, że własna matka czy ojciec może zadać ból.. Niektórych rzeczy już nie powtarzałam, niektóre robiłam nadal.. Ale jezeli nawet przestałam coś robić to nie dlatego, ze coś zrozumialam tylko balam sie kary.. a czasem stwierdzalam, ze trudno poboli i przestanie.. to jest wg ciebie wychowywanie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Klaps od rodzica bardzo dużo daje doceniamy jego krwawiznę potem w życiu dorosłym, klapsy będą gorsze od tych od rodziców one nas zaprzyjaźniają z życiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18:11 na prawdę uważasz, że danie dziecku klapsa - poniżenie go, pokazanie mu swojej przewagi fizycznej to lepsza metoda wychowawcza niż wytłumaczenie czegoś czy w gorszych przypadkach danie kary ?Na prawdę uważasz, że dziecko które przez powiedzmy tydzień jest pozbawione komputera który dużo dla niego znaczy będzie miało mniejszą nauczkę niż jak mu się przyłoży ? Dobrze ktoś tu napisał - to nie wychowywanie tylko tresowanie. Ludzie którzy uważają, że klaps to nic złego nie powinni mieć dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
18.31 no patrz.. mnie nigdy nikt nie uderzył a jakoś sobie w tym życiu radze...hahahah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bez klapsa czułbym sie nie dowartościowany klaps musi być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Takie gadanie ' ja dostałem w dzieciństwie i nic mi nie jest moi rodzice dobrze zrobili' tylko utwierdza mnie w przekonaniu że nie ma nic gorszego jak takie 'wychowywanie' .. Bo takie wzorce są przekazywane z pokolenia na pokolenie.. I albo wyrośnie się na zahukanego, zakompleksionego człowieka, albo na kogoś kto uważa, że klaps jest ok i tak samo wychowuje swoje dzieci. Nie znam nikogo kto nie byłby wychowywany na biciu ale na tłumaczeniu i karach niecielesnych i teraz twierdziłby,że jego rodzice źle zrobili ..Nie znam żadnego dziecka czy później nastolatka które tak wychowywane nie miałoby szacunku do rodziców czy byłoby niewychowane.. A tych tresowanych klapsami którzy spadli na dno jest całe mnóstwo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tyle mądrych książek powstało napisanych przez wybitnych psychologów, internet jest pełny ciekawych artykułów, wiedza leży wręcz na ulicy, nie musimy uciekać się do metod naszych ojców którzy swoim srogim spojrzeniem potrafili zabijać. Nie każde bicie jest klapsem, ale każdy klaps jest biciem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zycia nie znacie. Ja jak bylam mala mialam glupia zabawe wpychania siostry na ulice. Byla nas 3 ciezko bylo nas upilnowac w 100% a mama musiala isc np do sklepu. Tlumaczyla mi ze to niebezpieczne ale ja bylam za mala by zrozumiec i to byla dla mnie abstrakcja bo nigdy sie nic nie stalo. Do czasu az omal przeze mnie siostry nie potracil samochod. Mama dala mi pare klapsow na ulicy. Dalej nie rozumialam co zrobilam zlego ale balam sie klapsa wiec juz tego nie robilam co byc moze uratowalo mojej siostrze zycie. Potem podroslam i juz zrozumialam jakie denne bylo moje zachowanie. Siostra ma sie dobrze do dzis :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Twoja mama spieprzyła w momencie kiedy jej nieposłuszne dzieci bawiły się przy ulicy, gdyby była lepsza matką w ogóle by was tam nie było. Równie dobrze sama mogłas wybiec za piłką. Kolejny dowód, ze tylko nieudolni rodzice dają klapsy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A czy ja napisalam ze bawilysmy sie przy ulicy :/ Zaskocze cie ale zeby isc do skleou trzeba wyjsc z domu a tam uwaga sa ulice ktore trzeba minac. Napisalam ze byla nas 3 najmlodszy brat w wozku. Moja mama to drobna kobita 1.50 i zwyczajnie jakby mnie nie trzymala to potrafilam sie jej wyrwac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kosiaraumyslow
Autorko masz racje . Ja kiedyś w pracy powiedziałam. ze nie uznaje takich metod wychowawczych jak klaps to jak na mnie naskoczyły babki 50 + to szkoda gadać ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ej to jaak ktos jest nieudolnym rodzicem to chyba lepiiej jak da klapsa niz pozwoli dziecku sie np zabic? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19.10 po co twojej matce była trójka dzieci skoro nie umiała upilnować jednego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×