Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Czy tylko dla mnie kosmosem jest wyjechać na wczasy bez swoich małych dzieci?

Polecane posty

Gość gość
11:08 nam tak pasuje. Mamy czas dla siebie kiedy syn idzie spać o 19. 11:08 tak jak pisałam... Syn jeszcze nie ma 2 lat i nie mamy potrzeby by go zostawić x załozę sie ze po 19 rozmawiać ie o dziecku, no może coś o pracy, pranie , zakupy i tyle z bycia w razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś [11:08 Problem takich kobiet jak Ty polega na tym, że nie potrafią dostrzec RÓŻNICY pomiędzy byciem rodzicem dla 2 latka, a dla 20 latka. Wszystko się zmienia. 2 latek ma inne potrzeby niż 5 latek i tak dalej. Może w ogóle oddaj dziecko do domu dziecka, bo przecież i tak nie będziesz przy nim cały czas, gdy będzie mieć 30 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moj syn nie ma jeszcze 2 lat więc chyba normalne że go nie chcemy zostawiać. x Dla mnie nie jest normalne, że nie masz potrzeby od dwóch lat pobyć kilka godzin wyłącznie z mężem. Ale rób co czujesz oczywiście, tylko potem nie płacz jak odkryjesz, że mężowi jednak taki rodzaj relacji nie wystarczył.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:15 dokładnie tak. Do innych: mamy o czym gadać, nie tylko o pracę. Wszystkie obowiązki są zrobione przed tym czasem więc mamy czas dla siebie i jesteśmy sami. Nie musimy wyjść raz w miesiącu by czuć że jesteśmy sami bo możemy być gdziekolwiek i jest nam dobrze i to na codzień. Jakoś nie narzekam na swój związek i mąż też nie. Dla Was nie jest to normalne ale dla mnie nie jest normalne oddać dziecko komuś bo "potrzebujemy być sami" gdzieś w restauracji. Nigdy nie byliśmy para która chodziła na randki. Zawsze siedzieliśmy razem w domu oglądaliśmy filmy, robiliśmy razem kolacje, chodziliśmy na basen, robimy grilla, itd. Dziecko nam nie przeszkadza. Jak masz czas dla każdego to jest dobrze. My tak mamy i takie życie nam pasuje, Wam nie musi. To że dziecko jest obecne w naszym życiu nie znaczy że żyje pod kloszem i że nie jest samodzielne bo właśnie jest na odwrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie widzisz różnicy pomiędzy spędzeniem wieczoru z mężem w kinie, restauracji czy nawet wypad raz na rok na 3 dni z mężem, a zostawienie dziecka i niekochaniem go. Jak ktoś ma większe horyzonty to potrafi wszystko pogodzić i dla niego nic nie jest kosmosem, dopóki dziecku nie dzieje się krzywda. A krzywda się nie dzieje, bo jest z kochającymi dziadkami przez te parę godzin lub te 3 noce na rok...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak, tylko dla Ciebie jest to kosmosem. Sami zostawiliśmy z mężem córkę rok i trzy miesiące dziadkom na 10 dni i pojechaliśmy na szalone wakacje nad morze, zero wyrzutów sumienia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:35 nie jest z kochajacymi dziadkami bo jedne dziadkowie mieszkają za granicą i drudzy nie mogą go pilnować nawet na godzinę :) tak jak mówię, nigdy nie mieliśmy takiej potrzeby wyjść to nie nasz styl. Tobie nie pasuje nam pasuje. Kochamy się i lubimy tak jak jest. Zrozum to albo i nie, Twój wybór. Skończyłam z tłumaczeniem ale autorka pisała o małych dzieci. Więc zrozumiałam że niecałe dwuletnie dziecko jest małym dzieckiem. I nie tylko dla autorki jest to dziwne a dla mnie też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś [11:08 Problem takich kobiet jak Ty polega na tym, że nie potrafią dostrzec RÓŻNICY pomiędzy byciem rodzicem dla 2 latka, a dla 20 latka. Wszystko się zmienia. 2 latek ma inne potrzeby niż 5 latek i tak dalej. Może w ogóle oddaj dziecko do domu dziecka, bo przecież i tak nie będziesz przy nim cały czas, gdy będzie mieć 30 lat. x oczywiście, naprawdę2 letnie dziecko wymaga stałej opieki matki i ojca, umrze albo dostanie traumy jeśli spędzi np. z babka 4 godziny? to całe pokolenia dzieci od stuleci powinny z tego powodu wymrzeć, bo mało kto nie wychodził z domu przez kilka lat. Nie sadzisz ze to bycie z dzieckiem jest bardziej twoja potrzeba niz dziecka? I nikt tu nie mówi o porzuceniu dzieciaka na całe miesiace, wiec sie tak nie produkuj z tymi sierocińcami.Założe sie ze twoja matka nie siedziała z toba 24 godziny na dobę a jakoś przezyłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11.44 Więc sama widzisz nie macie takiej potrzeby bo nie macie możliwości tak naprawdę. Jak ktoś ma kochających dziadków to nie jest problem żeby dziecko pojechalo na weekend do nich. To jest nawet bardzo zdrowe dla takiego malucha pobyć z dziadkami i budować więź. Kiedy dziecko jest ciagle z mamą to później nie chce być nigdzie samo i nawet z przedszkolem jest problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I nie tylko dla autorki jest to dziwne a dla mnie też. x no ok, ale dla innych dziwne moga być młodo -stare osoby,którym nic sie nei chce, nic ich nie interesuje poza sprawami domowymi, nie maja żadnych zewnętrznych potrzeb. Mój kuzyn z żoną tak maja ze nie maja zadnej potrzeby wyjśćia poza obiadem u teściów. Ok,jeśli ich to kręci, ale oni maja prawo sie dziwić, ze inni wychodza, a ja mam prawo uważać ich za ograniczonych i nudnych i w sumie trochę tępych, bo co to za rozwój miedzy TV, praniem a grillem w ogrodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Co ty piszesz o 4 godzinach, skoro mowa jest o wakacjach. Wyjazd wakacyjny na ogół trwa 2 tygodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja kiedyś uległam namowom meza I pojechaliśmy na tydzień za granice, dziecko pół roczne zostalo z dziadkami. Były to najgorsze wakacje w moim zyciu, straszna tęsknota i wyrzuty sumienia. Nigdy wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedni specjalnie ustwiają wakacje tak, żeby dzieci wyjechały np. nad morze i nawdychały się jodu, żeby pokazać im wydmy, duży las itd. A dla innych normalne jest, że dziecko zostaje w mieście z babcią i dziadkiem i jak przez cały rok wdycha spaliny, bo najważniesjze jest, że małżeństwo wyjedzie samo, a "2 latek" przecież nie umrze przez ten czas, bo w rodzinie nie ma patologi. Szczerze mówiąc moje nafjajniejsze wspomnienia z dzieciństwa związane są między innymi z rodzinnymi wakacjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedni specjalnie ustwiają wakacje tak, żeby dzieci wyjechały np. nad morze i nawdychały się jodu, żeby pokazać im wydmy, duży las itd. A dla innych normalne jest, że dziecko zostaje w mieście z babcią i dziadkiem i jak przez cały rok wdycha spaliny x No oczywiście sztucznie dramatyzujmy, bo dziadkowie z wnuczkiem, to muszą siedzieć w mieście przy rurze wydechowej i wdychać spaliny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Owszem dziadkowie są dla dzieci dobrze ale to nie znaczy że trzeba ich tam zostawiać. Jak dziecko się widuje regularnie z nimi to nic się nie dzieje. Ja widziałam dziadka tylk parę razy bo mieszkał w innym kraju i babcie parę razy bo to samo... I wyobraź sobie że gorsza się nie czułam. Bardzo fajne dzieciństwo miałam gdyż moi rodzice chcielj z nami spędzić czas, zabrali nas wszędzie. Nie miałam problemów społecznych ale nie lubiłam kiedy nas zostawiali z kimś, nawet z dziadkami kochajacymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szczerze zazdroszczę. Ja jak jak musze wyjść do lekarza czy urzędu musze ciągnąć 2 latke ze sobą (albo mąż zwalnia się z pracy wcześniej)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ale przecież dziecko może mieć super wakacje z rodzicami i wyjechać na dwa tygodnie z nimi. A zimą rodzice sobie wyjeżdżają sami na narty na 4 dni i wszyscy są zadowoleni. Jeśli oczywiście jest możliwość zostawienie dziecka z dziadkami i ma się odrobinę zaufania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś na razie nie było mowy o tym, ze dziecko wyjeżdża w tym czasie z dziadkami, tylko, ze zostaje z dziadkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś to coś innego. Mowa jest o wakacjach bez dziecka -całym urlopie bez dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Co ty piszesz o 4 godzinach, skoro mowa jest o wakacjach. Wyjazd wakacyjny na ogół trwa 2 tygodnie. x a zauwazyłaś, ze dziewczyny które tu pisza, ze jadą bez dziecka nie pisza o 2 tygodniach tylko 3-4 dniach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież dla większości matek 3 lub 4 dni bez dziecka to jak wieczność. Jedna tu ma problem z kolacją wigilijną w firmie a wy mówicie o wyjazdach tylko z mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No oczywiście sztucznie dramatyzujmy, bo dziadkowie z wnuczkiem, to muszą siedzieć w mieście przy rurze wydechowej i wdychać spaliny. x bo są tak biedni i bez pomysłu, ze chodza dla rozrywki ogladać z dzieciakiem jak autobusy ruszaja z przystanku, albo samochody stoja w korkach:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój szwagier tak robi. Dziecko teraz ma cztery lata ale zostawało na noc u dziadków gdy miało już kilka miesięcy. Bo kino, wyjście ze znajomymi. Wzięli ślub gdy dziecko miało 2lata i pojechali na tydzień sami, mały został u dziadków. Dziwiło mnie to zawsze, ale faktycznie rodzicielstwo Ich zaskoczyło. Może zależy w jaki sposób spędzają czas dziadkowie z wnukami. Bo tutaj niestety jest tak że siedzą w domu i się bawią, wyjście na płac zabaw. W tym czasie rodzice odpoczywają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dodam jeszcze że dziecko jest bardzo grzeczne, posłuszne, zaradne. Tylko przyzwyczajone do spędzania czasu w domu u dziadków (nie chce wyjeżdżać)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś to coś innego. Mowa jest o wakacjach bez dziecka -całym urlopie bez dziecka. x Nie. Mowa jest "o kilku nocach za granicą bez dziecka" ("myśl o tym że jadę sobie z mężem na kilka nocy do obcego kraju bez dziecka").

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mam dziecko chore i wszystkie te teksty wyżej wymienione to dla mnie prawdziwy kosmos. Mam 2-latka z którym dziadkowie zostaną 1,5 godziny od wielkiego dzwonu jak muszę coś załatwić. Śmiech mnie ogarnia jak czytam, że komuś się coś należy, bo ma 2-letnie dziecko, bo bez tego życia sobie nie wyobraża albo małżeństwo się rozpadnie. To nie są moje drogie prawdziwe problemy. W życiu wszystkiego mieć nie można albo można, ale cudzym kosztem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie są moje drogie prawdziwe problemy. x współczuję i wiem, ze masz cieżko, ale prawdziwe zycie to też wcale nie uje..anie sie na maksa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziwiło mnie to zawsze, ale faktycznie rodzicielstwo Ich zaskoczyło. Może zależy w jaki sposób spędzają czas dziadkowie z wnukami. Bo tutaj niestety jest tak że siedzą w domu i się bawią, wyjście na płac zabaw. W tym czasie rodzice odpoczywają x a co maja z nim robić? trenować do maratonu, czy kazać czytać encyklopedię?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a co maja z nim robić? trenować do maratonu, czy kazać czytać encyklopedię? Chodzi mi o to że obije są schorowani, więc nie mają sił by pójść z dzieckiem do lasu, na basen czy pograć w piłkę. Nie chodzą na spacery tylko siedzą w ciepłe dni w domu. Włączają więc bajki, układają puzzle i jak teściowa przyznała czekają na odbiór wnuka przez rodziców. A rodzice spotykają się w tym czasie ze znajomymi (ich znajomi nie mają dzieci)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziecko jest bardzo grzeczne ale to przez to że wychowuje się w dużej części u dziadków to nie lubi jeździć na rowerze, grać w piłkę itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×