Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

4 minuty temu, Rapita napisał:

Mój to był drugi transfer nie udany każdy zarodek miałam przebadany pod kątem genetycznym i beta w pierwszym 0,5 w drugim po podaniu acofilu i intralipidu 0.1 i kazała mi iść do immunologa. Ale dziś właśnie mi wspominała o tym badaniu ERA że warto to zrobić jeśli u immunologa nic nie wyjdzie źle w wynikach. Tylko że te badanie kosztuje 5 tysięcy zloty akurat w mojej klinice. 

A mialas jakis wskazania do  acofilu i intralipidu ..???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
20 minut temu, Dzoana82 napisał:

Rapita a który to Twój transfer był?  Ja pytałam się swojego lekarza czy może jakieś badania immunologiczne zrobić , to powiedzial ze to po nawracających poronieniach bardziej się robi.....ale wyczytałam o takim  badaniu jak ERA receptywności endometrium.... moze ktoras z was robiła...?  Moje 3 transfery i beta 3 × 0  i jestem skolowana

Ja po poronieniach robiłam sporo badań chcąc dojść przyczyny strat . ERA nie robiłam ale robiłam np. przeciwciała przeciwko antygenom łożyska, antykoagulant tocznia, przeciwciała ANA, przeciwciała przeciwjądrowe komórki NK, mutacje (pai, mthfr, vleiden, protrombina), zespół antyfosfolipidowy, białko c i s, homocysteine, przeciwciała tarczycowe.  Wszystko wyszło ok z wyjątkiem mutacji. Za stratę 1 ciąży odpowiadala u mnie prawdopodobnie mutacja pai (utrudnia zagnieżdżenie). 2 strata była niezależna ode mnie wada (chromosomalna spontaniczna). Myślę, że jednak warto lekarza dopytać jakie badania wykonać. Ja obecnie przez mutacje jestem stale na acardzie, w ciąży będzie heparyna i muszę brać metylowana postać kwasu foliowego. 

Edytowano przez Strusio85

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny dziś dzwonili z kliniki. Mamy wizytę na podpisanie dokumentów 24 sierpnia. Jak wszystko dobrze pojdzie to zaczniemy stymulacje. Az boję sie bo to 3 raz. Boje sie czy wyjdzie z naszym nasieniem. Nacwizyte mamy mieć aktualne badanie nasienia i AMH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Rapita napisał:

Mój to był drugi transfer nie udany każdy zarodek miałam przebadany pod kątem genetycznym i beta w pierwszym 0,5 w drugim po podaniu acofilu i intralipidu 0.1 i kazała mi iść do immunologa. Ale dziś właśnie mi wspominała o tym badaniu ERA że warto to zrobić jeśli u immunologa nic nie wyjdzie źle w wynikach. Tylko że te badanie kosztuje 5 tysięcy zloty akurat w mojej klinice. 

Ja od immunolog na pierwszej wizycie miałam zlecone cytokiny, trombofilie, kir, krzywą glukozy i insuliny, homocysteine. U immunolog pojawiłam się po 3 transferach gdzie beta nie drgnęła. Potem inny immunolog zlecil jeszcze badanie Ana 1i coś gdzie wychodzą komórki NK (zapomnialam nazwy...) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Dzoana82 napisał:

A mialas jakis wskazania do  acofilu i intralipidu ..???

Podwyższone komórki nk 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Strusio85 napisał:

Ja po poronieniach robiłam sporo badań chcąc dojść przyczyny strat . ERA nie robiłam ale robiłam np. przeciwciała przeciwko antygenom łożyska, antykoagulant tocznia, przeciwciała ANA, przeciwciała przeciwjądrowe komórki NK, mutacje (pai, mthfr, vleiden, protrombina), zespół antyfosfolipidowy, białko c i s, homocysteine, przeciwciała tarczycowe.  Wszystko wyszło ok z wyjątkiem mutacji. Za stratę 1 ciąży odpowiadala u mnie prawdopodobnie mutacja pai (utrudnia zagnieżdżenie). 2 strata była niezależna ode mnie wada (chromosomalna spontaniczna). Myślę, że jednak warto lekarza dopytać jakie badania wykonać. Ja obecnie przez mutacje jestem stale na acardzie, w ciąży będzie heparyna i muszę brać metylowa postać kwasu foliowego. 

Mutacje heterozygotalna tez mam, ale to niby nic ważnego,  kwas metylowany wystarczy tego pai nie robiłam? Moze pomysle o tym .. moja naturalna ciaza jakos się udała ale i skończyła szybko, myślalam ze następna bedzie szybko, a tu już 3 lata....troche zwalam na wiek , endometrioze... ale zarodki takis super rokujące...wiec gdzie problem??? Jak go znaleźć??? Przy tym 3 transferze i  scraching endo mialam, embroglue i AH dla zarodka....i nic nie drgnelo, progesteron spoko, endomerium rośnie spoko. Lekarz zawsze daje neoparin przed... WHY.............NOT ...YET

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Strusio85 napisał:

Ja po poronieniach robiłam sporo badań chcąc dojść przyczyny strat . ERA nie robiłam ale robiłam np. przeciwciała przeciwko antygenom łożyska, antykoagulant tocznia, przeciwciała ANA, przeciwciała przeciwjądrowe komórki NK, mutacje (pai, mthfr, vleiden, protrombina), zespół antyfosfolipidowy, białko c i s, homocysteine, przeciwciała tarczycowe.  Wszystko wyszło ok z wyjątkiem mutacji. Za stratę 1 ciąży odpowiadala u mnie prawdopodobnie mutacja pai (utrudnia zagnieżdżenie). 2 strata była niezależna ode mnie wada (chromosomalna spontaniczna). Myślę, że jednak warto lekarza dopytać jakie badania wykonać. Ja obecnie przez mutacje jestem stale na acardzie, w ciąży będzie heparyna i muszę brać metylowana postać kwasu foliowego. 

Jaki koszt mniej więcej taki badań? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Zuzana napisał:

Dziewczyny dziś dzwonili z kliniki. Mamy wizytę na podpisanie dokumentów 24 sierpnia. Jak wszystko dobrze pojdzie to zaczniemy stymulacje. Az boję sie bo to 3 raz. Boje sie czy wyjdzie z naszym nasieniem. Nacwizyte mamy mieć aktualne badanie nasienia i AMH

Rozumiem ,Twoj strach przed 3 procedura.. ale póki szanse i siły sa to napewno warto próbować... 🥰🥰🥰  powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
37 minut temu, Rapita napisał:

Wojciech Sydor immunolog przyjmuje w Katowicach w mojej klinice gdzie chodzę. A nie chce iść do niego na 1 wizytę z pustymi rękami bo wiem że pewnie będzie mi kazał zrobić jakieś badania. Wolę już być jakoś przygotowana chociaż trochę 

Rozumiem. Niestety nic o nich m nie wiem u jego sposobie leczenia. Więc dużo nie pomage. Ale któreś dziewczyny były u niego, więc pewnie wiedzą więcej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Dzoana82 napisał:

Mutacje heterozygotalna tez mam, ale to niby nic ważnego,  kwas metylowany wystarczy tego pai nie robiłam? Moze pomysle o tym .. moja naturalna ciaza jakos się udała ale i skończyła szybko, myślalam ze następna bedzie szybko, a tu już 3 lata....troche zwalam na wiek , endometrioze... ale zarodki takis super rokujące...wiec gdzie problem??? Jak go znaleźć??? Przy tym 3 transferze i  scraching endo mialam, embroglue i AH dla zarodka....i nic nie drgnelo, progesteron spoko, endomerium rośnie spoko. Lekarz zawsze daje neoparin przed... WHY.............NOT ...YET

Doskonale Cie rozumiem.. Ja od ostatniej straty staram się rok. W ciągu zeszlego roku zaszłam w ciążę 2 razy... Wtedy jak się nie spodziewałam kompletnie. Teraz się staramy a ciąży ni widu ni słychu... A latka lecą 😐nie wiem czy to nie jakaś psychiczna blokada...1 stratę jakoś zniosłam 5tc.. Bolało ale liczyłam, że to był po prostu pech...ostatnia jednak  strata w 12tc była dla mnie traumą - trafiłam do szpitala z nagłym ostrym krwotokiem... Kilka dni wcześniej miałam usg i było wszystko super-piękna dzidzia machającą rączkami i nóżkami ... Potem w szpitalu  nikt nie przygotował mnie na samotny mini poród w środku nocy między 2 pacjentkami na sali  ... Ja nie sądziłam, że na tym etapie będę mieć tak mocne skurcze i że odejdą mi wody.. Po wszystkim sama zaniosłam moje martwe dziecko na salę do pielęgniarek  😢... Bardzo chce dziecka ale jednocześnie się boję bo mam w pamięci te wydarzenia... Ja nie wiem czy ja bym to kolejny raz zniosła 😢Zastanawiam sie czy ten lęk nie sabotuje moich starań. Ponoć psychika ma duży wpływ. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, Rapita napisał:

Jaki koszt mniej więcej taki badań? 

Powiem szczerze, że nie pamiętam dokładnie . Myślę, że wyszło ok. 1500 z mutacjami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Zuzana napisał:

Dziewczyny dziś dzwonili z kliniki. Mamy wizytę na podpisanie dokumentów 24 sierpnia. Jak wszystko dobrze pojdzie to zaczniemy stymulacje. Az boję sie bo to 3 raz. Boje sie czy wyjdzie z naszym nasieniem. Nacwizyte mamy mieć aktualne badanie nasienia i AMH

To wspaniale, trzymam kciuki, pamietaj pozytywne nastawienie to polowa sukcesu 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Rapita napisał:

Wojciech Sydor immunolog przyjmuje w Katowicach w mojej klinice gdzie chodzę. A nie chce iść do niego na 1 wizytę z pustymi rękami bo wiem że pewnie będzie mi kazał zrobić jakieś badania. Wolę już być jakoś przygotowana chociaż trochę 

Weź teczkę wszystkich badań co masz i swoje pytania 🙂 ja byłam zadowolona z niego 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Rapita napisał:

Jaki koszt mniej więcej taki badań? 

Rapita ja w Krakowie płaciłam około 1300.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Strusio85 napisał:

Doskonale Cie rozumiem.. Ja od ostatniej straty staram się rok. W ciągu zeszlego roku zaszłam w ciążę 2 razy... Wtedy jak się nie spodziewałam kompletnie. Teraz się staramy a ciąży ni widu ni słychu... A latka lecą 😐nie wiem czy to nie jakaś psychiczna blokada...1 stratę jakoś zniosłam 5tc.. Bolało ale liczyłam, że to był po prostu pech...ostatnia jednak  strata w 12tc była dla mnie traumą - trafiłam do szpitala z nagłym ostrym krwotokiem... Kilka dni wcześniej miałam usg i było wszystko super-piękna dzidzia machającą rączkami i nóżkami ... Potem w szpitalu  nikt nie przygotował mnie na samotny mini poród w środku nocy między 2 pacjentkami na sali  ... Ja nie sądziłam, że na tym etapie będę mieć tak mocne skurcze i że odejdą mi wody.. Po wszystkim sama zaniosłam moje martwe dziecko na salę do pielęgniarek  😢... Bardzo chce dziecka ale jednocześnie się boję bo mam w pamięci te wydarzenia... Ja nie wiem czy ja bym to kolejny raz zniosła 😢Zastanawiam sie czy ten lęk nie sabotuje moich starań. Ponoć psychika ma duży wpływ. 

 

🥺 dokladnie tak to jest...2w1 Ja myslalm ze jak już zacznę in vitro to tez pojdzie, nie liczylam na 1 raz ze sie uda, ale po 3 jakos mi się ciezko robi... ze to moze nie byc tak prosto ... Trzeba się zebrać do kupy i nie tracić nadzieji,poki są zarodki i lekarze mogą cos pomoc. Ja sobie daje chwile przerwy, chociaż miesiac, bez tabletek. Tak sobie mowie ze bede sie starała do 40 o dziecko a później odpuszczam. Ale widzę że po 40 sa chętne na dzieci 🙂nie wiem czy tyle sil mi starczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Nika0101 napisał:

Świetnie a nam wmówiono co innego 🙄😒 czasem mam wrażenie że wszystko to trochę takie naciąganie na kase par które wiadomo że zapłacą każde pieniądze w tej sytuacji. Mogłabym wiele powiedzieć o naszych badaniach i wizytach no ale cóż... 

Hej dziewczyny. My wlasnie czekamy na rozpiczecie calego procesu. Mieszkamy w Hiszpani i tutaj kariotyp robua wszystkim juz na samym poczatku. Widac co kraj to obyczaj.  Jestem zielona jeszcze w calym temacie ale czy moglabym zapytac jak wyglada wkluwanie hormonow, ile trwa, jak to znioslyscie. Nie ukrywam ze sie troszke boje. Dziekuje i powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny, dziś powiedziała szefowej o ciąży bo wizyta niby 20.08 ale chętnie już bym na zwolnienie od razu poszła, czy lekarz może już mi zwolnienie dać na pierwszym USG ??? Pracuje bardzo narażona na kontakt z koroną wirusem i się boje po prostu;((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Aneczka82 napisał:

Hej dziewczyny. My wlasnie czekamy na rozpiczecie calego procesu. Mieszkamy w Hiszpani i tutaj kariotyp robua wszystkim juz na samym poczatku. Widac co kraj to obyczaj.  Jestem zielona jeszcze w calym temacie ale czy moglabym zapytac jak wyglada wkluwanie hormonow, ile trwa, jak to znioslyscie. Nie ukrywam ze sie troszke boje. Dziekuje i powodzenia

Stymulacja (zastrzyki) trwa ok. 1-2tygodni. Zależy jak rosną pęcherzyki:) mi robił mąż bo też miałam opory żeby robić zastrzyki. Te zastrzyki nie bolą. Boli samo wklucie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, eve_34 napisał:

Dziewczyny, dziś powiedziała szefowej o ciąży bo wizyta niby 20.08 ale chętnie już bym na zwolnienie od razu poszła, czy lekarz może już mi zwolnienie dać na pierwszym USG ??? Pracuje bardzo narażona na kontakt z koroną wirusem i się boje po prostu;((

Myślę że może na każdym etapie dac zwolnienie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, eve_34 napisał:

Dziewczyny, dziś powiedziała szefowej o ciąży bo wizyta niby 20.08 ale chętnie już bym na zwolnienie od razu poszła, czy lekarz może już mi zwolnienie dać na pierwszym USG ??? Pracuje bardzo narażona na kontakt z koroną wirusem i się boje po prostu;((

Myślę ze nie powinno być problemu ze zwolnieniem, ja po pierwszym usg dostałam zwolnienie i tak już do końca 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, AsiaWin napisał:

Stymulacja (zastrzyki) trwa ok. 1-2tygodni. Zależy jak rosną pęcherzyki:) mi robił mąż bo też miałam opory żeby robić zastrzyki. Te zastrzyki nie bolą. Boli samo wklucie. 

Nie jest tak strasznie  jak to się wydaje na początku.  Każda z nas pewnie odczuwa inaczej ból.  Ja osobiście robilam sama i bez problemów.  Gorzej z wkuciami neoparin (heparyna) jak sie krew rozrzedzi  to mnie pozniej boli...🥴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odzew dziewczyny 😘 😘Patrycja gratuluję maluszka 🍀❤ super ze jest juz z Wami👍 Ona kochana trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie ❤❤❤  Sylwi@ Tobie również, to już niedługo 😉 Milkaa, Keffy co tam u Was?? 

Moj Kubuś jest już miesiac w domu, w szpitalu spędził 68dni i to było najgorsze 68dni, bo nie moglam nawet synka odwiedzić. Teraz mamy wielu specjalistów i rehabilitację. Póki co synek rozwija sie prawidłowo i na ta chwilę jest zdrowy i oby tak dalej 🙏🙏  Waży juz 4,5kg a startował z waga 1060gram 🙈 

  • Like 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
40 minut temu, Dzoana82 napisał:

Gorzej z wkuciami neoparin (heparyna) jak sie krew rozrzedzi  to mnie pozniej boli...🥴

Oj tak... Ja już odliczam te zastrzyki do końca. Dla mnie są bardzo nieprzyjemne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rapita. No właśnie widzisz rozstrzał w badaniach. Ja miałam prawie identyczne co Kinga, ale to dlatego że byłam u tego samego immunologa co ona. Stad to moje pytanie do kogo się idziesz. 

Ważna informacja na pewno jest to, że beta nigdy nie drgnęła u ciebie. Bo to prowokuje inne badania niż u dziewczyn które zaskakiwały i ronily na wczesnym etapie. 

Jeśli coś bym kombinowała, to w stronę badań wokół zagnieżdżania się zarodka. Bo rozumiem że mechaniczne przeszkody typu polipy masz wykluczone?

Jeśli nie byłaś nigdy w ciąży, naturalnej też nie, to części badań nie ma sensu abyś wykonywała, bo ich sens ma wykonanie tylko jeśli była choć jedna ciąża. Ja nie pamiętam których badań to dotyczy. Ale ma FB jest taka grupa "starając się z pomocą doktora "p". I tam dziewczyny często o tym piszą, czego nie ma sensu robić jeśli nie było ciąży nigdy przed pierwszą wizytą.

Tyle mogę podpowiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przykro słyszeć o nieudanych transferach  😞 

ale miło słyszeć odzieciach,  ciążach, zbliżających się porodach czy choćby dobrze zapowiadających się wynikach bety.

Ja jutro mam pick-up i dość mocno się denerwuję, ale nie wiem już czy samym zabiegiem czy raczej tym czy uda się pobrać wartościowe komórki. Mój lekarz ciągle powtarza że w moim wieku to i tamto (42) 🙂 Czasami zaczynam się zastanawiać czy on sam wierzy w powodzenie całego zabiegu. Ja sama czuję się tak samo jak wtedy gdy miałam 22 lata i byłam w pierwszej ciąży.

Mimo wszystko myślę pozytywnie i planuję już życie z moimi małymi bliźniakami 😄 ponieważ - znowu z racji wieku - będę mieć transfer dwóch zapłodnionych komórek. Jeśli się nie powiedzie wtedy przestane planować, na razie cieszę się chwilą, że w ogóle taką możliwość mam. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
30 minut temu, Aja napisał:

Rapita. No właśnie widzisz rozstrzał w badaniach. Ja miałam prawie identyczne co Kinga, ale to dlatego że byłam u tego samego immunologa co ona. Stad to moje pytanie do kogo się idziesz. 

Ważna informacja na pewno jest to, że beta nigdy nie drgnęła u ciebie. Bo to prowokuje inne badania niż u dziewczyn które zaskakiwały i ronily na wczesnym etapie. 

Jeśli coś bym kombinowała, to w stronę badań wokół zagnieżdżania się zarodka. Bo rozumiem że mechaniczne przeszkody typu polipy masz wykluczone?

Jeśli nie byłaś nigdy w ciąży, naturalnej też nie, to części badań nie ma sensu abyś wykonywała, bo ich sens ma wykonanie tylko jeśli była choć jedna ciąża. Ja nie pamiętam których badań to dotyczy. Ale ma FB jest taka grupa "starając się z pomocą doktora "p". I tam dziewczyny często o tym piszą, czego nie ma sensu robić jeśli nie było ciąży nigdy przed pierwszą wizytą.

Tyle mogę podpowiedzieć.

Dziękuję za odpowiedź. W sumie to nie byłam nigdy w ciąży raz kiedyś spóźniła mi się okres i wtedy beta wyszła mi 6.52 ale po 2 dniach spadla więc nie wiem co myśleć o tym wszystkim. Wczoraj na wizycie byłam u innego lekarza i ona mi powiedziała że była to ciąża biochemiczna prawdopodobnie A jak wcześniej pytałam kogoś innego w klinice to powodzili mi że mam sobie tym głowy nie zawracać i nie wiadomo co to było...

Polipy miałam usunięte dwa miesiące temu więc  jest czysto.

Edytowano przez Rapita

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Zuzana napisał:

Dziewczyny dziś dzwonili z kliniki. Mamy wizytę na podpisanie dokumentów 24 sierpnia. Jak wszystko dobrze pojdzie to zaczniemy stymulacje. Az boję sie bo to 3 raz. Boje sie czy wyjdzie z naszym nasieniem. Nacwizyte mamy mieć aktualne badanie nasienia i AMH

Trzymam za Ciebie mocno kciuki. Niech to będzie owocne podejście 🤞✊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Lexyy napisał:

Dzięki za odzew dziewczyny 😘😘Patrycja gratuluję maluszka 🍀❤ super ze jest juz z Wami👍 Ona kochana trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie ❤❤❤  Sylwi@ Tobie również, to już niedługo 😉 Milkaa, Keffy co tam u Was?? 

Moj Kubuś jest już miesiac w domu, w szpitalu spędził 68dni i to było najgorsze 68dni, bo nie moglam nawet synka odwiedzić. Teraz mamy wielu specjalistów i rehabilitację. Póki co synek rozwija sie prawidłowo i na ta chwilę jest zdrowy i oby tak dalej 🙏🙏  Waży juz 4,5kg a startował z waga 1060gram 🙈 

Super bardzo sie ciesze ze z twoim maluszkiem jest dobrze Kubusie to silne chlopaki ✊✊✊✊teraz juz bedzie wszystko dobrze, a waga cudowna z takiego maluszka już taki duzy facet rośnie 😍😍😚

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Aneczka82 napisał:

Hej dziewczyny. My wlasnie czekamy na rozpiczecie calego procesu. Mieszkamy w Hiszpani i tutaj kariotyp robua wszystkim juz na samym poczatku. Widac co kraj to obyczaj.  Jestem zielona jeszcze w calym temacie ale czy moglabym zapytac jak wyglada wkluwanie hormonow, ile trwa, jak to znioslyscie. Nie ukrywam ze sie troszke boje. Dziekuje i powodzenia

Ja wczoraj wkłuwałam sobie ostatni zastrzyk, pregnyl (hCG) W sumie 8 dni z hormonami i dziewiątego dnia hCG, ale wczesniej lekarz mówił, że może mi przedłużyć jeśli będzie potrzeba. Okazało się, jednak że komórki miały od 16 do 18 mm więc nie było potrzeby.  Samo wkłuwanie robiłam sama i nic mnie nie bolało, trochę szczypało czasami, ale nie za mocno. Bałam się też nie wiadomo jakich wahań nastroju, ale nic takiego nie miało miejsca. Ogólnie czuję się świetnie.

Nam też polecali zrobienie kariotypu ale zarówno genetyk jak i lekarz między wierszami przekazali, ze jak już mamy troje zdrowych dzieci to nic nam tam nie wyjdzie. A to co istotne w kwestii wieku to badania PGTA. Sama nie wiem co o tym myśleć, ale zdecydowaliśmy, że nie robimy i zdecydowanie nastawiamy się na badanie genetyczne zarodków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
4 godziny temu, eve_34 napisał:

Dziewczyny, dziś powiedziała szefowej o ciąży bo wizyta niby 20.08 ale chętnie już bym na zwolnienie od razu poszła, czy lekarz może już mi zwolnienie dać na pierwszym USG ??? Pracuje bardzo narażona na kontakt z koroną wirusem i się boje po prostu;((

Eve wydaje mi się ze nie będzie problemu abyś dostała już zwolnienie. Ja jak się dowiedziałam ze jestem w ciąży do lekarka wręcz odrazu chciała mnie wysłać na zwolnienie (pracuje z duża liczba klientów i jeszcze miałam leki na osłabienie odporności).  Ka dopięłam w pracy wszystko i po 2tyg poszłam na zwolnienie i jestem na nim cały czas 🙂 

Edytowano przez malagosia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×