Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Laura123

Problem z zaakceptowaniem przeszłego życia seksualne go męża.

Polecane posty

cytuję; "...Chyba tylko to mi zostaje, chociaż jego musiał twierdzi że jestem ...ką i on po mnie zaraz będzie miał co w łóżku trzymać a ja z tak chorą głową do końca życia zostanę samotną rozwódką. "

Posłuchaj Laura,  ja bardzo poważnie potraktowałbym słowa teściowej.  Ponawiam moje zdanie o potrzebie / najlepiej wspólnej,  ale może też być jednostronnie / wizyty w Poradni Rodzinnej i u seksuologa, bo /nie chcę absolutnie cię straszyć/ ale taki scenariusz może się niestety ziścić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

cytuję: "...Myślałam że to tylko ja mam chore podejście. Bo on cały czas ze swoją mamusia naśmiewają się że,, przy jednej dziurze kot zdechnie,, i to że on się ogląda za innymi spódniczkami, że ogląda porno i wiesza gołe panienki u siebie w pracy jest normalne i bardzo w porządku. "

Laura,  wiem, że to przeżywasz inaczej,  ale póki co dla mnie to są tylko sygnały aby coś zmienić w waszych relacjach. Sygnały mocne,  albo ktoś powie: chamskie,  ale najwidoczniej  wcześniejsze delikatniejsze nie przynosiły skutku.  Oczywiście, że dochodzicie do pewnych granic, po przekroczeniu ktorych trzeba będzie wybierać:  dalsze trwanie w takim małżeństwie  czy rozwód.  Po drodze mogą też się zdarzyć permanentne zdrady w wykonaniu męża. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 Znaliśmy się kilka lat, ale bardziej jako znajomi niżeli para. Parą byliśmy od roku, kiedy się oświadczył. Chwilę później był ślub.

Byliście znajomymi,  jako znajomy Ci się oświadczył,  Ty się zgodziłaś i dopiero wtedy zostaliście parą, a potem chwilę później ślub? Znajomy Ci się oświadczył?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Byliście znajomymi,  jako znajomy Ci się oświadczył,  Ty się zgodziłaś i dopiero wtedy zostaliście parą, a potem chwilę później ślub? Znajomy Ci się oświadczył?

A więc droga Margo to było tak.Musialaś źle zrozumieć albo ja nie jasno to napisałam. Znałam go jako młodego chłopaka ze względu na wspólne towarzystwo. Był to kolega chłopaka mojej przyjaciółki. Wspólne domówki, sylwester i takie sprawy. To dobrych kilka lat, sami sobie nie byliśmy bóg wie jakimi przyjaciółmi, po prostu się znaliśmy. Po jakimś czasie tej znajomości moja przyjaciółka z jej chłopakiem stwierdzili ze mogliby nas zeswatać. Więc umówiliśmy się we czworo do kina, z czego jak łatwo się domyślić na seans przyszły dwie osoby, ja i on. Na początku było cholernie niezręcznie, bo ja w tym momencie życia byłam uprzedzona do facetów po wcześniejszej zdradzie. Jednak jakoś tak wyszło że sporo spraw nas łączyło, ja zaczęłam coś do niego czuć więc zostaliśmy parą. Byłam cholernie szcześliwa. Po kinie poszliśmy na pizzę, i zaczęliśmy tematy związkowe, bo to była jakaś głupiutka komedia romantyczna. Zaś chwilę potem sprawy seksu. Więc tym właśnie sposobem dowiedziałam się o jego trójkowej przeszłości lożkowej. Trochę się do niego zdystansowałam, ale po pewnym czasie stwierdziłam że chyba chcę spróbować. Zostaliśmy parą. Oczywiście jemu przeszkadzało że z seksem chcę trochę poczekać, było sporo kłótni z tego powodu.Jednak jakoś ten rok zleciał no i mi się oświadczył. Oświadczył mi się w Gwiazdkę a ślub był w czerwcu, nie chcieliśmy czekać. Od i taka historia. Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania, to śmiało, może będziesz mogła coś doradzić :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Szkoda że nie czytasz dokładnie moich wypowiedzi. Trzecim partnerem był mój mąż. Pierwszy narzeczony został moim narzeczonym po roku a drugi po półtorej roku. 

Jesteś mężatką 7 lat, urodziny masz niedługo (pisałaś wczoraj, że za 5 dni) dopiero okrągłe 30 - czyli wyszłaś za mąż w wieku 23 lat. Zdążyłaś wcześniej mieć 2 narzeczonych - jeden został nim po roku , a drugi po półtorej roku.  Pierwszy raz zaręczyłaś się mając 20 lat, drugi majac 22 lata, a mając 23 już byłaś mężatką z trzecim kandydatem ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

cytuję; "...Chyba tylko to mi zostaje, chociaż jego musiał twierdzi że jestem ...ką i on po mnie zaraz będzie miał co w łóżku trzymać a ja z tak chorą głową do końca życia zostanę samotną rozwódką. "

Posłuchaj Laura,  ja bardzo poważnie potraktowałbym słowa teściowej.  Ponawiam moje zdanie o potrzebie / najlepiej wspólnej,  ale może też być jednostronnie / wizyty w Poradni Rodzinnej i u seksuologa, bo /nie chcę absolutnie cię straszyć/ ale taki scenariusz może się niestety ziścić.

Odnosząc się do Twoich wszystkich wypowiedzi, za które serdecznie Ci dziękuję, że interesujesz się problemami anonimowych osób w internecie jednocześnie muszę nakreślić jeszcze jedną rzecz. To chyba jest poniekąd w genach. Jego mamusia też zdradziła jego ojca kiedy ten miał 8 lat i poleciała do kochanką, jego wój swoją żonę, a dziadek całe życie latał za małolatami. Więc poniekąd nie biorę jej zdania do głowy bo to nie jest autorytet od takich rad. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Jesteś mężatką 7 lat, urodziny masz niedługo (pisałaś wczoraj, że za 5 dni) dopiero okrągłe 30 - czyli wyszłaś za mąż w wieku 23 lat. Zdążyłaś wcześniej mieć 2 narzeczonych - jeden został nim po roku , a drugi po półtorej roku.  Pierwszy raz zaręczyłaś się mając 20 lat, drugi majac 22 lata, a mając 23 już byłaś mężatką z trzecim kandydatem ? 

Raczej półtora roku ... ktoś kto ma kilka małżeństw albo zaręczyny na koncie a nie ma minimim 60 lat na karku to jest jakiś freek i ja bym się z dala trzymała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Raczej półtora roku ... ktoś kto ma kilka małżeństw albo zaręczyny na koncie a nie ma minimim 60 lat na karku to jest jakiś freek i ja bym się z dala trzymała.

Racja - półtora.  Niestety telefon czasami coś przekręca i zapominam sprawdzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Racja - półtora.  Niestety telefon czasami coś przekręca i zapominam sprawdzać.

Ja też przekrecilam freaka na freeka 🤣 widać że poczucie wolności mam q podświadomości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bla, bla, bla, maz zly, mamusia zla, dziadek zly, ogolnie zle geny (czyzby towje dzieci tez?),  wiec Margo znasz juz cala historie i moze bedziesz mogla cos doradzic? Autorce dzieje sie ogromna krzywda, wiec umow sie z jej mezem i na niego nakrzycz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

bla, bla, bla, maz zly, mamusia zla, dziadek zly, ogolnie zle geny (czyzby towje dzieci tez?),  wiec Margo znasz juz cala historie i moze bedziesz mogla cos doradzic? Autorce dzieje sie ogromna krzywda, wiec umow sie z jej mezem i na niego nakrzycz.

Masz jakiś problem.  Przecież ta historia to jakaś bajka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

bla, bla, bla, maz zly, mamusia zla, dziadek zly, ogolnie zle geny (czyzby towje dzieci tez?),  wiec Margo znasz juz cala historie i moze bedziesz mogla cos doradzic? Autorce dzieje sie ogromna krzywda, wiec umow sie z jej mezem i na niego nakrzycz.

Geny potrafią się za nami ciągnąć do 7 pokolenia więc nie wiem co w tym dziwnego że w genach zarazę się przenosi. Chcesz wiedzieć jaki los z dużym prawdopodobieństwem Cię czeka z facetem to spójrz na jego ojca i związek jaki miał z jego matka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Geny potrafią się za nami ciągnąć do 7 pokolenia więc nie wiem co w tym dziwnego że w genach zarazę się przenosi. Chcesz wiedzieć jaki los z dużym prawdopodobieństwem Cię czeka z facetem to spójrz na jego ojca i związek jaki miał z jego matka.

Nie geny tylko wychowanie, przykład, pokazywane wartości (albo brak).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie geny tylko wychowanie, przykład, pokazywane wartości (albo brak).

To też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Margo, "obawiam sie", ze ta historia to nie bajka, takie osoby rzeczywiscie istnieja, rozkoszuja sie rola ofiary i zawracaja innym dupe. Najgorsze, co mozesz dla nich zrobic, to zaproponowac jakies rozwiazanie. Ja z tym problemu nie mam, chetnie tylko przekaze autorce, ze nie kazdy na forum jest ...a, ktorym mozna manipulowac.

"Geny potrafią się za nami ciągnąć do 7 pokolenia więc nie wiem co w tym dziwnego że w genach zarazę się przenosi. Chcesz wiedzieć jaki los z dużym prawdopodobieństwem Cię czeka z facetem to spójrz na jego ojca i związek jaki miał z jego matka."

Mozliwe, wiec wspolczujmy autorce, zaraza przeniosla sie prawdopodobnie na dzieci.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Proszę żebyś przeczytał cały wątek, o ile tego już nie zrobiłeś. Przecież każdy ma prawo do swojego zdania, nie neguję, dziękuję za odpowiedź. A chodzi głównie o jego kłamstwa. Nie o ten jeden fakt. Skłamał, mimo że wiedział że w swoim życiu nie chce kogoś takiego, od pierwszej randki to wiedział, więc po co kłamał, masz jakiś pomysł? 

Laura,  z własnego doświadczenia opiszę ci sytuację gdy ja z żoną zgłosiliśmy się do Poradni Rodzinnej /to była inicjatywa żony/. Psycholog poprosił nas abyśmy codziennie /do następnej wizyty/ przekazywali sobie trzy komplementy dziennie.  Ja robiłem to bez problemu a żona nie miała uzasadnienia do takich komplementów co przekazała psychologowi.  Jakichś zadań i obserwacji i rozmowy z nim było więcej, ale jego wniosek był jednoznaczny:  problem jest po pani stronie.  Jeżeli nie zmieni pani postawy to związek się rozpadnie.  Reakcja była taka:  co on tam wie, co on mówi...itp. ale stopniowo żona coś tam zmieniła w swoim widzeniu i patrzeniu na mnie.  Inny przykład z rodziny żony: bratanica zgłosiła się do pani psycholog także w sprawach relacji rodzinnych,  także z mężem.  I także dowiedziała się, że problem jest po jej stronie i powinna zmienić nastawienie do męża. Tak samo skwitowała: co ona tam mówi, co ona wie... itp. bo pani psycholog wbrew jej nadziejom nie "wsiadła " na męża "jaki to on zły".  

Ty jesteś bardzo wartościową osobą dźwigając i pracę /szczególnie na własny rachunek/ i dzieci i dom.  Ale motywacja, ktorą podajesz jako ewentualny powód do rozwodu jest co najmniej nieprzemyślana.  Oczywiste, że twój mąż mógł trafić na inną,  naprawdę złą partnerkę. Zapewne jest ci przykro, że nie docenia ciebie i twoich sukcesów.  Ale to inna sprawa i można o nią zawalczyć - niekoniecznie przez rozwód. 

Wydaje się, że rzeczywistym problemem jest powiększający się rozdźwięk w sprawach seksu,  ale jednak nie taki aby specjalista nie mógł załatwić sprawy w kilka spotkań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Margo, "obawiam sie", ze ta historia to nie bajka, takie osoby rzeczywiscie istnieja, rozkoszuja sie rola ofiary i zawracaja innym dupe. Najgorsze, co mozesz dla nich zrobic, to zaproponowac jakies rozwiazanie. Ja z tym problemu nie mam, chetnie tylko przekaze autorce, ze nie kazdy na forum jest ...a, ktorym mozna manipulowac.

"Geny potrafią się za nami ciągnąć do 7 pokolenia więc nie wiem co w tym dziwnego że w genach zarazę się przenosi. Chcesz wiedzieć jaki los z dużym prawdopodobieństwem Cię czeka z facetem to spójrz na jego ojca i związek jaki miał z jego matka."

Mozliwe, wiec wspolczujmy autorce, zaraza przeniosla sie prawdopodobnie na dzieci.

 

 

Dalej nie rozumiem dlaczego z takim dziwnym tekstem do mnie wyskoczyłeś.  Spytałam się autorki jak do 23 roku życia zdążyła mieć 2 narzeczonych i męża.  Dość wcześnie zaczęła być narzeczoną dlatego historia wydaje się bajką.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Najgorsze jest to że coś co jest powtarzane przez jakiś czas, że nikt nie zechce matki z dziećmi, rozwódki, z takim skłonnościami do problemu jaki przedstawiałam to niestety w mojej głowie staje się to bardzo realny problem, mimo że wcześniej byłam pewna siebie i się tego nie bałam. 

nie jest źle,  ani nie jest błędem wykazać się roztropnością i rozwagą,  albo mieć wątpliwości i działać ostrożnie...Także mieć obawy do do rzeczywistych następstw naszych decyzji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

 

takim daunom nie powierzyłbym prowadzenia wozu dla świń.   Raczej jako żarło dla świń.

Na szczęście to nie ty ani tobie podobni decydują o powierzeniu komuś odpowiedzialnych zadań. Wy możecie sobie co najwyżej pohajlowac w urodziny Adolfa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tutaj pokazujesz właśnie właściwości lgbtq+a. Jesteście jak prawo i sprawiedliwość. Kamieniem ciążącym na trupie w rzece.

😛

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Odzywając się do mnie powinieneś podać ilość kobiet, które ty zniewoliłeś.   Przy drugiej kobiecie możesz już się pożegnać ze zbawieniem za cudzołożenie.

Nie chce mi się pisać, gdzie mam twoje zbawienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

"Przy drugiej kobiecie możesz już się pożegnać ze zbawieniem za cudzołożenie".

Ja mam twoje zbawienie chyba jeszcze glebiej, niz dePeyrac. Uwazam tez, ze ludzi, ktorzy maja wyimaginowanych przyjaciol, powinno sie przymusowo leczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Leczyc mozna sie na chorobe, za chorobe lecza sie wylacznie analfabeci. Ale sprobuj, lepiej niz nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Znowu ten cap tu się popisuje. 

Uważaj,bo zaraz do administracji wyladujesz przez Resa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dokładnie za chwilę kończę 32 lata. Nie uważam że to taki wiek w którym mogłabym już zostać sama i niczego nie żądać od życia, a zwłaszcza milosci. Dziękuję za wsparcie:) 

 

Naprawdę ????  Wczoraj pisałaś cyt "Mam okrągłe 30 urodziny za 5 dni."

Kłamać to trzeba umieć .  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×