Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
MisiaMarysia

Czy boicie się przyszłości?

Polecane posty

Tak sobie czasem myślę, czy tylko ja tak mam, że boję się o przyszłość swojego dziecka. Wszędzie i co chwilę straszą wybuchem wojny, strach przed nią mnie paraliżuje. Nie wyobrażam sobie, że moje dziecko mogłoby przez coś takiego przejść. Czy Wy też macie czasem takie przemyślenia, boicie się przyszłości? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Posadziłam kupę drzew. Oszczędzam wodę. Nie kupuję wysyłkowo i nie kupuję niepotrzebnie. Unikam plastiku. 

Robię to dla przyszłości moich dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Alutek napisał:

Posadziłam kupę drzew. Oszczędzam wodę. Nie kupuję wysyłkowo i nie kupuję niepotrzebnie. Unikam plastiku. 

Robię to dla przyszłości moich dzieci.

A czemu nie kupujesz wysylkowo? Serio pytam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Alutek napisał:

Ślad węglowy

A czym w tym przypadku dla Ciebie różni się dostawa do dajmy na to paczkomatu, od dowozu produktów do sklepu? Bo wg mnie na jedno wychodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, MisiaMarysia napisał:

Tak sobie czasem myślę, czy tylko ja tak mam, że boję się o przyszłość swojego dziecka. Wszędzie i co chwilę straszą wybuchem wojny, strach przed nią mnie paraliżuje. Nie wyobrażam sobie, że moje dziecko mogłoby przez coś takiego przejść. Czy Wy też macie czasem takie przemyślenia, boicie się przyszłości? 

Nie martw się wizją wojny, tylko skup się, żeby córka za kilkanaście lat nie świeciła cyckami na insta, a syn nie zaliczał każdej, która tylko da. Dzisiaj dzieciaki żyją wirtualnym światem, co zaburza całkowicie ich zdolności interpersonalne, wychowywani bez wartości i nienauczeni szacunku do nikogo i niczego dorastają w chorym kulcie pieniądza i kariery, a Ty w tym całym syfie boisz się wojny? 

Edytowano przez Electra
  • Like 4
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ograniczyłam oglądanie wiadomości i mniej sie boje 😄 a tak serio,to oczywiście,że mam obawy bo nikt wie co nas strzeli i kiedy,ale skupiam się na gromadzeniu narzedzi by mieć szanse przetrwania o chronić bliskich, nie tylko dzieci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Gość_2 napisał:

A czym w tym przypadku dla Ciebie różni się dostawa do dajmy na to paczkomatu, od dowozu produktów do sklepu? Bo wg mnie na jedno wychodzi

No jeżeli dostawa partii rzeczy do sklepu jest dla ciebie tym samym co wiezienie jednej bluzczyny lub pary butów to szkoda strzępić ryja.

Podobnie działa transport zbiorowy. Zamiast jechać do pieczarkarni sam samochodem i twój sąsiad swoim i jego zona swoim wybiera się autobus.

Tylko nie tłumacz mi że dhl, gls inpost dpd wiezie zamówienia 105 panienek. Zastanów się czemu się tyle tego namnożyło.

Nie wspomnę o zamawianiu chińskiego s**** na Ali. I zatruwaniu i zaśmiecaniu planety.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Alutek napisał:

No jeżeli dostawa partii rzeczy do sklepu jest dla ciebie tym samym co wiezienie jednej bluzczyny lub pary butów to szkoda strzępić ryja.

To chyba Ty nie zrozumiałaś. Dostawa do paczkomatu czy pktu odbioru działa na tej samej zasadzie, co dostawa do sklepu - kosz paczkowy zajmuje tyle samo miejsca, co paleta. I to działa na zasadzie transportu zbiorowego, w przeciwieństwie do dostaw do domu bezpośrednio 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Electra napisał:

Nie martw się wizją wojny, tylko skup się, żeby córka za kilkanaście lat nie świeciła cyckami na insta, a syn nie zaliczał każdej, która tylko da. Dzisiaj dzieciaki żyją wirtualnym światem, co zaburza całkowicie ich zdolności interpersonalne, wychowywani bez wartości i nienauczeni szacunku do nikogo i niczego dorastają w chorym kulcie pieniądza i kariery, a Ty w tym całym syfie boisz się wojny? 

Oczywiście, że się boję. Ludzie w każdym pokoleniu byli bardziej lub mniej wartościowi, staram się wychować dziecko na dobrego człowieka. Sama też nie uprawiam pogoni za pieniądzem, są dla mnie dużo ważniejsze rzeczy w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co się stanie to się stanie. Jeśli będzie wojna to jej przed tym nie obronisz. Taki świat. Moja babcia (która mnie wychowywala) bo mama pracowała) bała się o mnie na każdym kroku. Ani basen, bo się utopię. Ani jazda konna, bo spadnę czy koń się potknie złamie kark. Ani to, ani to. Bo się martwiła że coś mi się stanie. Na dzień dzisiejszy mam jej to za źle bo jak inne dzieciaki coś robiły to ja siedziałam w domu. Straciłam całe dzieciństwo. 

 

Więc pamiętaj. Warto się martwić i mieć rękę na pulsie ale nie ograniczaj córki.

I tak, też martwię się o takie rzeczy. Nie chcę żeby moja córka miała się źle jednak nic nie poradzę. Jeśli żyjemy w takim świecie gdzie wojna może wybuchnąć w każdej chwili to nic nie poradzimy na to..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na pewno sprzedaż wysyłkowa jest bardziej niekorzystna dla środowiska bo więcej sie zużywa plastikowej folii na zapakowywanie produktu. W sklepie zawsze można prosić o nie wciskanie reklamówki. Dla portfela z kolei jest odwrotnie, sprzedaż wysyłkowa dla portfela korzystniejsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy sie martwie o przyszłość ? Kazdy człowiek sie martwi o przyszłość. Mniej lub bardziej ale zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, MisiaMarysia napisał:

Tak sobie czasem myślę, czy tylko ja tak mam, że boję się o przyszłość swojego dziecka. Wszędzie i co chwilę straszą wybuchem wojny, strach przed nią mnie paraliżuje. Nie wyobrażam sobie, że moje dziecko mogłoby przez coś takiego przejść. Czy Wy też macie czasem takie przemyślenia, boicie się przyszłości? 

Gdzie niby straszą tą wojną? Ja nic takiego nie słyszałam...poza koreą PN. -to dla nich jeden z głównych tematów. Z drugiej strony głównym wrogiem jest USA a nie Polska.

Wojna teraz to już nie to samo co kiedyś teraz wojny dzieją się na innych płaszczyznach niż kiedyś. Ataki walutowe (turcja), drenaż siły roboczej, przejmowanie rynków, strategiczne zagrywki polityczne.

Nikt już husarii nie puszcza w bój:) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Antak napisał:

Na pewno sprzedaż wysyłkowa jest bardziej niekorzystna dla środowiska bo więcej sie zużywa plastikowej folii na zapakowywanie produktu.

Chyba nie widziałaś ile folii idzie na ostretchowanie jednej palety. Do tego w ramach zafoliowanej palety znajdują się opakowania zbiorcze i dopiero one mieszczą w sobie produkt, który, cóż, jest zapakowany indywidualnie 😄 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Owijanie palety to insza inszość. Widzieć widziałam, bo pracowałam w zakładzie produkcyjnym jako magazynier. 4 lata.

To jednak jest jeszcze inny temat. My mówimy teraz o sprzedaży wysyłkowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciężko być optymistą w dzisiejszych czasach, chociażby ze względu na postępujące globalne ocieplenie, prawda jest taka, że póki ludzkość całkowicie nie odejdzie od paliw kopalnych to nie ma co przewidywać, że następne pokolenie będzie miało lepiej. Polecam wykłady Pana Marcina Popkiewicza na YT jest on fizykiem, zajmuje się klimatem, po wysłuchaniu tego ponad 2h wykładu ciężko być optymistą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Alutek napisał:

Ślad węglowy

Świetnie postępujesz, oby takich ludzi jak Ty było jak najwięcej, ale obawiam się, że świat zmierza w przeciwną stronę i każdy chce mieć jak najwięcej, zostawiając przy tym duży ślad węglowy. Niestety żyjemy w takiej epoce i mam nadzieję, że szybko ona minie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Antak napisał:

My mówimy teraz o sprzedaży wysyłkowej.

Ja cały czas mówię o jednym, konkretnym rodzaju sprzedaży wysyłkowej, jakim jest dostawa do pktu, a nie o dostawach indywidualnych do domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Każdy się  czegoś boi.... bo to naturalne. Strach to reakcja na prawdziwe zagrożenie, i dlatego jest zwyczajnie potrzebny .... zapala  nam czerwone światełko i dzięki niemu możemy chronić się przed rzeczywistym niebezpieczeństwem ...... natomiast lęk to irracjonalny strach w odpowiedzi na sytuację postrzeganą, jako niebezpieczną (choć obiektywnie taka nie jest).  Musisz nauczyć się odróżniać jedno od drugiego.

Życia nie ma się co bać, trzeba je pokochać ..... zmieniać jeśli chcemy i możemy coś zmienić i akceptować ... jeśli przydarza  się nam coś .... na co nie mamy żadnego..... albo prawie żadnego wpływu.  I najważniejsze .... CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM !!! Bo jest ono takie krótkie 🌞 pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 godzin temu, Alutek napisał:

Posadziłam kupę drzew. Oszczędzam wodę. Nie kupuję wysyłkowo i nie kupuję niepotrzebnie. Unikam plastiku. 

Robię to dla przyszłości moich dzieci.

Ja podobnie.  Osobiscie uwazam, ze najwiekszym zagrozeniem jest zalamanie sie srodowiska, ktore swoja droga doprowadzi do wojen o wode czy zywnosc.  Ograniczam zakupy wysylkowe nie tylko ze wzgledu na opakowania i dostawy, ale rowniez ze wzgeldow humanistycznych.  Ludzie traca prace, sklepy sie zamykaja i przechodzimy wtedy na transkacje w eterze, ktore prowadza do wiekszych przekretow bankow.

Prad, wode czy jedzenie oszczedzam w sensie wylaczam jak nie uzywam i nie kupuje za duzo jedzenia, zeby nie wyrzucac dodatkowo starajac sie kupowac zywnosc pochodzenia lokalnego, a nei sprowadzanego na ile sie da.

Robie to dla mojej corki i jej potencjalnych dzieci jak rowniez istot nie-ludzkich, ktore maja takie samo prawo do zycia jak ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Kitsune napisał:

Gdzie niby straszą tą wojną? Ja nic takiego nie słyszałam...poza koreą PN. -to dla nich jeden z głównych tematów. Z drugiej strony głównym wrogiem jest USA a nie Polska.

Wojna teraz to już nie to samo co kiedyś teraz wojny dzieją się na innych płaszczyznach niż kiedyś. Ataki walutowe (turcja), drenaż siły roboczej, przejmowanie rynków, strategiczne zagrywki polityczne.

Nikt już husarii nie puszcza w bój:) 

Bliski Wschód jest takim punktem zapalnym. Już początek roku i sprawa z Iranem pokazała, że konflikt 2 państw może doprowadzić do wojny globalnej. 

Bardzo dziękuję Wam za o odpowiedzi. Cieszę się, że są ludzie, którzy dbają o nasza planetę na różne sposoby. Wiem, że na losy świata nie mam wpływu, córki też nie chciałabym ograniczać. Chyba to ja muszę sobie poradzić z tymi lękami, bo czuję, że dużo radości z życia mi to zabiera. 

Pozdrawiam ciepło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze co można zrobić dla środowiska to ograniczenie rozmnażania się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Edit666 napisał:

Najlepsze co można zrobić dla środowiska to ograniczenie rozmnażania się. 

Ludzi? Tego właśnie chcą komuniści. Depopulacja ludzi pod różnymi pretekstami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mayoka napisał:

Ludzi? Tego właśnie chcą komuniści. Depopulacja ludzi pod różnymi pretekstami.

Tak. Ludzi. 

A depopulacja jest nieuniknona. Albo ludzie zaczną się sami dobrowlnie ograniczać (wątpliwe) albo zrobi to natura lub sami się zdepopulują w różnego rodzaju wojnach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 7.08.2020 o 17:24, KateZRzeszowa napisał:

Ograniczyłam oglądanie wiadomości i mniej sie boje 😄 a tak serio,to oczywiście,że mam obawy bo nikt wie co nas strzeli i kiedy,ale skupiam się na gromadzeniu narzedzi by mieć szanse przetrwania o chronić bliskich, nie tylko dzieci. 

przez wiadomości serio mnie czasem szlak trafia dlatego zrobiłam tak samo jak ty 🙂 

Edytowano przez Marzycielka Monika
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Edit666 napisał:

Tak. Ludzi. 

A depopulacja jest nieuniknona. Albo ludzie zaczną się sami dobrowlnie ograniczać (wątpliwe) albo zrobi to natura lub sami się zdepopulują w różnego rodzaju wojnach.

Depopulacja juz trwa w wielu miejscach w tym w Polsce.  Jest w sumie tylko kilka miejsc na swiecie gdzie ludzie rozmnazaja sie jak kroliki np. India.  Nawet Chiny maja niski przyrost naturalny pomimo zniesienia ograniczenia do jednego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Marzycielka Monika napisał:

przez wiadomości serio mnie czasem szlak trafia dlatego zrobiłam tak samo jak ty 🙂 

Ja przestalam ogladac wiadomosci jak rowniez filmy dokumentalne.  CZlowiek tylko w nerwice wpadal.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×