Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

MamaAniola

In vitro 2022 cz.1

Polecane posty

42 minuty temu, kaja356 napisał:

Ustalmy coś zanim znowu zniknie

Myślę że to nie o nazwę chodzi.  Invitro z komórka dawczyni ciągle jest i tam nie blokują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko jak w nazwie nie będzie słowa Invitro, to będzie wielka szkoda dla wszystkich nowych dziewczyn, które nigdy nie znajda tej grupy i nie zaczerpną tutaj tak bogatej wiedzy … 😊 ja ta grupe znalazłam po słowie Invitro :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Maddalena napisał:

Tylko jak w nazwie nie będzie słowa Invitro, to będzie wielka szkoda dla wszystkich nowych dziewczyn, które nigdy nie znajda tej grupy i nie zaczerpną tutaj tak bogatej wiedzy … 😊 ja ta grupe znalazłam po słowie Invitro 🙂

Ja też😃

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie wróciłam z kliniki 😊 prawdopodobnie transfer będzie na początku lutego ! Z 8 przebadanych „ genetycznie”zarodków ( metoda niemiecka, odbiegająca znacznie od hiszpańskiej  ) jest tylko jedna dobra blastocysta  🙂 Bede podchodzić z acard, clexane i wlewami z Intralipid. Ah oby się udało ! 😊 miłego dnia dziewczyny 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Maddalena napisał:

Właśnie wróciłam z kliniki 😊 prawdopodobnie transfer będzie na początku lutego ! Z 8 przebadanych „ genetycznie”zarodków ( metoda niemiecka, odbiegająca znacznie od hiszpańskiej  ) jest tylko jedna dobra blastocysta  🙂 Bede podchodzić z acard, clexane i wlewami z Intralipid. Ah oby się udało ! 😊 miłego dnia dziewczyny 

A co to za metody? Pierwsze słyszę.  Napiszesz coś o nich? Wielkie kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, AsiaWin napisał:

A co to za metody? Pierwsze słyszę.  Napiszesz coś o nich? Wielkie kciuki!

Kochana to się nazywa tutaj Polkörperdiagnostik ( PKD ), i w skrócie sprawdzana są błędy w rozmieszczeniu chromosomów. Badanie zostało wykonane na miejscu w klinice zaraz po punkcji. W środę mialam punkcję, w sobotę wiedziałam ze mam 1 mocna, dobrze podzielona chromosomowa blastocyste. Nie mam doświadczenia z genetycznym  badaniem w Polsce, ale w klinice w Polsce lekarz mi powiedział, ze etyka niemiecka nie pozwala na takie genetyczne, dogłębne  badanie jak w Polsce i ze jeśli o tym myśle powinnam podejść do invitro w Polsce. Podeszłam w Niemczech. zobaczymy co z tego będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Maddalena napisał:

Właśnie wróciłam z kliniki 😊 prawdopodobnie transfer będzie na początku lutego ! Z 8 przebadanych „ genetycznie”zarodków ( metoda niemiecka, odbiegająca znacznie od hiszpańskiej  ) jest tylko jedna dobra blastocysta  🙂 Bede podchodzić z acard, clexane i wlewami z Intralipid. Ah oby się udało ! 😊 miłego dnia dziewczyny 

A ja jestem ciekawa, co dzieje się z blastkami błędnie zbudowanymi ? 

No bo na pewno mamy możliwość ich wykorzystania, ale jak nie wykorzystamy ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Izuu07 napisał:

A ja jestem ciekawa, co dzieje się z blastkami błędnie zbudowanymi ? 

No bo na pewno mamy możliwość ich wykorzystania, ale jak nie wykorzystamy ? 

Dobre pytania. Nie spytałam. Ale zakładam ze raczej zostały „zniszczone”. U mnie 5 miało problemy z rozmieszczeniem chromosomów i jak to pani biolog powiedziała : „ ta piątka nie doprowadziłaby nawet do pozytywnej bety” . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej. Mam pytanie (jestem tu nowa, dopiero trafiłam) czy jest któraś z Was, która leczy się w Novum. 
moje pytanie jest na temat „przyjęcia szczepionki” co mówią Wasi lekarze. Chce podejść do procedury a jestem osoba która nie przyjęła preparatu, ozdrowieńcem. Czy jest jasna deklaracja Waszych lekarzy „za”? 
gdyby któraś była z Novum to proszę o napisanie lub z innych klinik tez będę wdzięczna za odpowiedz. 
 

odpowiecie?


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Monkas napisał:

Hej. Mam pytanie (jestem tu nowa, dopiero trafiłam) czy jest któraś z Was, która leczy się w Novum. 
moje pytanie jest na temat „przyjęcia szczepionki” co mówią Wasi lekarze. Chce podejść do procedury a jestem osoba która nie przyjęła preparatu, ozdrowieńcem. Czy jest jasna deklaracja Waszych lekarzy „za”? 
gdyby któraś była z Novum to proszę o napisanie lub z innych klinik tez będę wdzięczna za odpowiedz. 
 

odpowiecie?


 

Hej ja podchodze teraz do 2 procedury. Nie byłam zaszczepiona i nie chorowałam. Zmienił mi się lekarz i ona powiedziała żebym się jak najszybciej zaszczepiła i to nie wpłynie na komórki i cała stymulacje. Tak też zrobiłam 17 pierwsza dawka a 7.02 druga. Plus jest taki, że nie będę musiala robić testów na covid przed punkcja i transferem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem i ja 🙂

Dziś 1dpt

Czuje się jakoś "dziwnie" 😄

Od wczoraj kłucie w jajnikach i brzuchu, musiałam nawet wziąć nospe 😕 wszystkie wcześniejsze transfery bez żadnych oznak, bóli itd. 

I jakoś dziwnie tym razem jestem spokojna mimo że pierwszy raz po transferze wzięłam tydzień urlopu i po prostu siedzę w domu. Nawet jakoś się nie zadręczam ani jakoś dużo o tym nie myślę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Monkas napisał:

Hej. Mam pytanie (jestem tu nowa, dopiero trafiłam) czy jest któraś z Was, która leczy się w Novum. 
moje pytanie jest na temat „przyjęcia szczepionki” co mówią Wasi lekarze. Chce podejść do procedury a jestem osoba która nie przyjęła preparatu, ozdrowieńcem. Czy jest jasna deklaracja Waszych lekarzy „za”? 
gdyby któraś była z Novum to proszę o napisanie lub z innych klinik tez będę wdzięczna za odpowiedz. 
 

odpowiecie?


 

Ja co prawda nie z novum i szczepilam się już w ciąży, bo wcześniej nie można było, ale wiem ze mój lekarz i klinika zalecają szczepienia przed transferem teraz 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Vika555 napisał:

Ja co prawda nie z novum i szczepilam się już w ciąży, bo wcześniej nie można było, ale wiem ze mój lekarz i klinika zalecają szczepienia przed transferem teraz 🙂

Dzięki za inf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, JusynaKP napisał:

Miałam nawet ochotę umyć okna, ale to chyba nierozsądne? 😄😄

Nie myj okien😜, przez pierwsze 3 dni aktywność fizyczna jest nie zalecana. Jak masz urlop to jest świetny moment do nadrobienia zaległości książkowych, netfliksowych albo jakis vlogów na YT😁. Spacer też nie zaszkodzi jeśli u Ciebie nie ma smogu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Monkas napisał:

Hej. Mam pytanie (jestem tu nowa, dopiero trafiłam) czy jest któraś z Was, która leczy się w Novum. 
moje pytanie jest na temat „przyjęcia szczepionki” co mówią Wasi lekarze. Chce podejść do procedury a jestem osoba która nie przyjęła preparatu, ozdrowieńcem. Czy jest jasna deklaracja Waszych lekarzy „za”? 
gdyby któraś była z Novum to proszę o napisanie lub z innych klinik tez będę wdzięczna za odpowiedz. 
 

odpowiecie?


 

Ja też nie z Novum, ale mój lekarz zalecał szczepienie przed ciążą.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Monkas napisał:

Hej. Mam pytanie (jestem tu nowa, dopiero trafiłam) czy jest któraś z Was, która leczy się w Novum. 
moje pytanie jest na temat „przyjęcia szczepionki” co mówią Wasi lekarze. Chce podejść do procedury a jestem osoba która nie przyjęła preparatu, ozdrowieńcem. Czy jest jasna deklaracja Waszych lekarzy „za”? 
gdyby któraś była z Novum to proszę o napisanie lub z innych klinik tez będę wdzięczna za odpowiedz. 
 

odpowiecie?


 

Jestem z innej kliniki, ale mój lekarz nigdy nie zapytał czy jestem szczepiona. Nie było to dla niego istotne dla niego to był mój wybór. A ja nie pogłębiam tematu, ponieważ nie zamierzałam się zaszczepić ( punkcja luty a transfer czerwiec). Było lato, nie myślałam. A teraz będąc w III trymestrze poważnie się zastanawiam nad szczepieniem.... Obecny dr zaleca bardzo intensywnie na szczepienie... No i nie wiem. Troszkę żałuję, że nie zrobiłam tego przed stymulacja... Teraz to już nie chodzi tylko o mnie ❤️ a z drugiej strony się boje teraz odczynu jakiegokolwiek będąc w ciąży .... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
58 minut temu, JusynaKP napisał:

Miałam nawet ochotę umyć okna, ale to chyba nierozsądne? 😄😄

Poczytaj lepiej, zamiast tych okien 😉

Spokojnie nospe możesz wziąć. Lepiej nie mieć Skórczy. Ja tam brałam jak tylko coś mnie brało 🙂

Trzymam kciuki aby ten spokój Cię nie opuścił ✊✊🍀🍀 i za tłusta betę 🍀✊🍀✊

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Jennn napisał:

O kurczę Iskrzynko😒, nie słyszałam jeszcze o takiej historii. Niestety masz rację, tylko beta prawdę powie, chociaż nie raz jest jak wyrok. Trzymaj się i miejmy nadzieję, że wyniki badań powiedzą coś więcej i traficie z lekarzem na przyczynę niepowodzeń. 

Ja tymczasem biję się z myślami czy na własną rękę zrobić pakiet na trombofilię. Lekarz mi tego nie zlecił. Nie mam już za dużo czasu bo prawdopodobnie w lutym będę ponownie podchodzić do kolejnego transferu. 

Jennn zrób, ja na własną rękę zrobilam to badanie i inne, wyszły mutacje i inne pojedyncze kwiatki, dostalam przy transferze odpowiednie leki i się udało. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Pacjentka Invimed napisał:

Jennn zrób, ja na własną rękę zrobilam to badanie i inne, wyszły mutacje i inne pojedyncze kwiatki, dostalam przy transferze odpowiednie leki i się udało. 

AsiaWin i Ty przekonałyście mnie, żeby zrobić to badanie😀 Już i tak wydałam majątek na walkę o dziecko, te 400zl w tą czy w tamtą różnicy nie zrobi a może akurat pomoże🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Izuu07 napisał:

Jestem z innej kliniki, ale mój lekarz nigdy nie zapytał czy jestem szczepiona. Nie było to dla niego istotne dla niego to był mój wybór. A ja nie pogłębiam tematu, ponieważ nie zamierzałam się zaszczepić ( punkcja luty a transfer czerwiec). Było lato, nie myślałam. A teraz będąc w III trymestrze poważnie się zastanawiam nad szczepieniem.... Obecny dr zaleca bardzo intensywnie na szczepienie... No i nie wiem. Troszkę żałuję, że nie zrobiłam tego przed stymulacja... Teraz to już nie chodzi tylko o mnie ❤️ a z drugiej strony się boje teraz odczynu jakiegokolwiek będąc w ciąży .... 

No właśnie…Pytam o to bo jest to dla mnie bardzo duży dylemat. Oczywiście nie wchodzę w szczegóły bo każdy ma swoje racje. Antyszcz nie jestem i doradzam szcz mamie, babci itd z drugiej strony jednak też mam wątpliwości jeśli chodzi o mnie jako młoda, ozdrowiała kobieta czy muszę się szcz. I tak jak piszesz nie chodzi tu już tylko o mnie. Za dużo informacji i dezinformacji i pewnie będę słuchać mojego lekarza. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, Jennn napisał:

AsiaWin i Ty przekonałyście mnie, żeby zrobić to badanie😀 Już i tak wydałam majątek na walkę o dziecko, te 400zl w tą czy w tamtą różnicy nie zrobi a może akurat pomoże🙂

Tak samo wtedy mówiłam, ze pare stówek w te czy w te juz nie ma znaczenia a badanie może pomóc 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Zuzanna. napisał:

Bo lekarz w ciemno pewnie heparyny by nie przepisał 

Przepisują 'w ciemno' - ja tak miałam. Bez badań tylko z uwagi na poronienia. Ale potwierdzam lek drogi a brany całą ciążę więc jeżeli Twój lekarz nie będzie chętny do wystawienia recepty z refundacją bez badań to lepiej badanie zrobić. Ponad 100 za 10 zastrzyków więc ok. 300 miesięcznie razy 9 albo i więcej bo czasem plus połóg. Lepiej mieć za darmo 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Izuu07 napisał:

Jestem z innej kliniki, ale mój lekarz nigdy nie zapytał czy jestem szczepiona. Nie było to dla niego istotne dla niego to był mój wybór. A ja nie pogłębiam tematu, ponieważ nie zamierzałam się zaszczepić ( punkcja luty a transfer czerwiec). Było lato, nie myślałam. A teraz będąc w III trymestrze poważnie się zastanawiam nad szczepieniem.... Obecny dr zaleca bardzo intensywnie na szczepienie... No i nie wiem. Troszkę żałuję, że nie zrobiłam tego przed stymulacja... Teraz to już nie chodzi tylko o mnie ❤️ a z drugiej strony się boje teraz odczynu jakiegokolwiek będąc w ciąży .... 

Szczepienie najbardziej chroni przed zachorowaniem do ok. 3 miesięcy. Po pół roku to już raczej ludzie chorują jakby nie byli zaszczepieni. Tak wynika z moich obserwacji na znajomych i rodzinie. Więc jakbyś się zaszczepila przed punkcja to teraz i tak ochrona byłaby niska! Więc nie żałuj 😀 a nawet certyfikaty są ważne 9 miesięcy? Dobrze pamiętam? Rób tak jak czujesz, żebyś sobie czegoś nie zarzuciła później!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Jennn napisał:

Gulia jak się czujesz? Jesteś dalej w szpitalu?

Dziękuję, że pytasz 😊 tak, cały czas jestem w szpitalu. Obecnie 31 tc. Zostanę już do końca, jak to lekarze na obchodzie mówią: "Pani leży i dojrzewa" 🙈

Jestem już tu 3 tygodnie, mam lepsze i gorsze dni przez to, że nie ma odwiedzin. Ale jeszcze troszkę 🙂 są tu fajne dziewczyny, każda ma inną historię, inne przygody. Gdyby nie one, to chyba oszalałabym 🙈 moja kruszynka ma się dobrze, rusza się baaaaardzo dużo, a nawet zaczęłam wyczuwać kiedy ma czkawkę 🤣

A jak u Ciebie? 😊

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, AsiaWin napisał:

Szczepienie najbardziej chroni przed zachorowaniem do ok. 3 miesięcy. Po pół roku to już raczej ludzie chorują jakby nie byli zaszczepieni. Tak wynika z moich obserwacji na znajomych i rodzinie. Więc jakbyś się zaszczepila przed punkcja to teraz i tak ochrona byłaby niska! Więc nie żałuj 😀 a nawet certyfikaty są ważne 9 miesięcy? Dobrze pamiętam? Rób tak jak czujesz, żebyś sobie czegoś nie zarzuciła później!

ja jestem 5 miesięcy po szczepieniu i już mi przyszedł sms że mogę zapisać się na trzecią dawkę.

i tu mam do was pytanie ....będziecie brały trzecią dawkę a potem te kolejne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Monkas napisał:

Hej. Mam pytanie (jestem tu nowa, dopiero trafiłam) czy jest któraś z Was, która leczy się w Novum. 
moje pytanie jest na temat „przyjęcia szczepionki” co mówią Wasi lekarze. Chce podejść do procedury a jestem osoba która nie przyjęła preparatu, ozdrowieńcem. Czy jest jasna deklaracja Waszych lekarzy „za”? 
gdyby któraś była z Novum to proszę o napisanie lub z innych klinik tez będę wdzięczna za odpowiedz. 
 

odpowiecie?


 

ozdrowieńcem jesteś pół roku i tyle masz ważny certyfikat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Marza napisał:

Hej ja podchodze teraz do 2 procedury. Nie byłam zaszczepiona i nie chorowałam. Zmienił mi się lekarz i ona powiedziała żebym się jak najszybciej zaszczepiła i to nie wpłynie na komórki i cała stymulacje. Tak też zrobiłam 17 pierwsza dawka a 7.02 druga. Plus jest taki, że nie będę musiala robić testów na covid przed punkcja i transferem. 

w mojej klinice nie wymagają testów przed zabiegami .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkie staraczki. Od dłuższego czasu obserwuję forum ale dopiero teraz odważyłam się napisać. Postaram się w skrucie opisać swoją historię. 

Przygodę z in vitro rozpoczęliśmy z mężem jakieś 1,5 roku temu. Obecnie jestem po 3 stymulacjach i 6 nieudanych transferach. Beta ani razu nie ruszyła. Przeszłam też rozszerzanie kanału szyjki macicy oraz histeroskopię wraz z usunięciem polipów. U mnie wszystkie badania są dobre. U męża słabe nasienie. 

Przy ostatnim transferze trafiliśmy do innego lekarza niż tego, który nas prowadził do tej pory. Podczas rozmowy zasugerował, że być może największy problem tkwi u mnie w głowie. Udałam się do psychologa w klinice, w której się leczymy. Pani doktor zaleciła wizytę u psychiatry i podała namiary na lekarza, który specjalizuje się m. in. w pomocy kobietom, które nie mogą zajść w ciążę, mają lęki w czasie ciąży czy depresję poporodową. Po wysłuchaniu mnie Pan profesor stwierdził, że najprawdopodobniej mam ADHD (jest to druga specjalizacja profesora) i skierował na testy. Po testach okazało się że mam ADD. Niedawno rozpoczęłm leczenie farmakologiczne i mam nadzieję, że uda mi się wyciszyć na tyle, żebym mogła wrócić po naszą ostatnią śnieżynkę. 

Trochę się rozpisałam, ale czasem trzeba się wygadać 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×