Odpowiedz na ten temat

brak intymności u lekarza

  • w.ada 24 2006.06.20 [12:59]
    byłam ostatnio u lekarza na badaniach okresowych. Po zbadaniu wzroku,wagi itp. lekarz kazał mi rozebrać się do naga zrobiłam to z wielkimi oporami (stwierdził iż tylko tak może zbadać moją postawę oraz przepuklinę) pomyślałam w końcu lekarz to lekarz.Najgorsze było jednak to iż w czasie gdy ja paradowałam nago po gabinecie weszła pielęgniniarka otwierająć drzwi.Oczywiście w tym czasie pół poczekalni zdążyło mnie pooglądąc w stroju Ewy.Mam wiec do was dziewczyny pytanie czy wam zdażyły się podobne nieprzyjemność i czy uważacie iż pacjęt zasługuje na lepsze warunki badania
  • Franky 2006.06.20 [13:05]
    To dziene ze zenu zbadac Twoja postawe kazał Ci sie rozebrac do naga!! Wystrczyloby zebys zostala w staniku i w majtkach! A z tego co zauważyłam to lekarze czesto nie przejmują sie co pacjent czuje, dla nich to wszystko jest takie \"normalne\". smutas.gif

    Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem...
  • jumi 2006.06.20 [13:11]
    W Polsce nie ma intymności,pacjenta traktuje się jak towar na półce,w szpitalu ludzie chorzy leżą przecież na korytarzach i wszyscy widzą ich w chorobie a tak też nie powinno być,nie dotyczy to więc tylko nagości ale też choroby,która jest sprawą osobistą i też intymną.Lekarze niektórzy posuwają się też do żartów niestosownych a to też jest niezręczne i uwłacza pacjentowi,szczególnie kobietom erotyczne teksty.Najgorsze,że lekarze są niekiedy tak głupi i niegrzeczni,że nie chcą nawet zrozumieć,że istnieje intymność podczas badań(są przecież różne).Żeby zobaczyć twoją postawę czy przepuklinę to bielizny nie powinnaś była zdejmować,po co?
    W Kanadzie do badań dostaje się ubranko,które jest przeznaczone dla jednej osoby i np:na USG pacjent jest cały zakryty tylko ta część,która podlega badaniu jest odkryta ale tylko na czas badaniań,nie ma ubierania,rozbierania się przy lekarzu,paradowania nago czy częściowo rozebranym.W innych krajach też tak jest.A jeszcze jak zwrócisz uwagę to pukają się w głowę ,że jest się wariatem.Ale ja zwracam na to uwagę bo inaczej nic się nie zmieni i lepiej się czuję.
  • Franky 2006.06.20 [13:15]
    A przypomnialo mi sie jeszcze ja kiedys u ginekologa pan doktor (bardzo mily facet ale straszna gadula) zaczal ni z tad ni z owad opowiadac mi o swoich pacjentkach, o roznych \"zabawnych\" przypadkach .... strasznie mi glupio bylo bo jak o innych opowiada to moze o mnie kiedys tez (chociaz ja raczej standardowym przypadkiem jestemjezyk.gif ).

    Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem...
  • **Anula** 2006.06.20 [13:18]
    ja też znam to uczucie pechowiec.gif jak byłam u ginekologa to leżąc na fotelu, w całej okazałości, do gabinetu wparowała położna. Wiem, że ona pracuje w szpitalu i dla niej to nic nowego widzieć kobietę rozebraną od pasa w dół ale ja się czułam fatalnie. Moja lekarka stała nade mną w rękawiczkach, a położna z nią dyskutowała o jakiejś innej pacjentce pechowiec.gif mnie to bardzo skrępowało bo mimo, że to była położna to nie podobało mi się, że moje intymne miejsca są oglądane przez osoby które w danym momencie nie są potrzebne. Powiedzcie kobietki, jak reagujecie w takich sytuacjach?? JAk zwrócić lekarzowi grzecznie uwagę, że nie życzycie sobie żeby ktoś Was oglądał np. nago?? Dla lekarza to jest normalkai, ja się w takich momentach boję odezwać żeby nie wzięto mnie za histeryczke ale fakt faktem że te sytuacje mnie cholernie wkurzają!!
  • jumi 2006.06.20 [13:20]
    Lekarz nie powinien opowiadać o innych pacjentach,u ginekologów jest szczególnie ciężko z intymnością a to przecież jedno z najgorszych badań.Kiedyś widziałam jak pielęgniarka robi zastrzyk kobiecie w pupę przy otworzonych drzwiach,wszystko było widać.Dlatego musimy zwracać same uwagę na to wszystko.
  • jumi 2006.06.20 [13:23]
    A ja się nie wstydzę zwrócić uwagi a niech myślą co chcą,zresztą pewność siebie zauważyłam zbija ich z tropu.
  • majowybez 2006.06.20 [13:24]
    Gdy czekam w kolejce do lekarza, słyszę prawie wszystko co dolega pacjentowi. Korytarzyk jest mały, drzwi nie są wyciszone, a ludzie przeważnie głośno mówią. Jak wchodzę , staram się mówić szeptem. Lekarz dziwnie na mnie patrzy.Czuję się jak w konspiracji.

  • oszczędna 2006.06.20 [13:28]
    Ja, jak zobacze, ze gdzies po szpitalu czy przychodni kreca sie studenci, to mam zawsze stracha, ze beda uczestniczyc akurat przy moim badaniu, albo, co gorsza, beda to moi koledzy z LO, ktorzy teraz studiuja medycyne pechowiec.gif

    z buraka powstałeś i w burak się obrócisz! Amen.
  • jumi 2006.06.20 [13:31]
    Mnie zaskoczył lekarz neurolog prywatny,prosi mnie go gabinetu a tam leży kobieta ,która ma właśnie akupunkturę robioną.Jest trochę rozebrana i widzę,że się mnie wstydzi ,byłam zaskoczona a lekarz pyta się co mi dolega.Szok ,jak mam opowiadać przy niej o swoich dolegliwościach,rozbierać się,ona też w niezręcznej sytacji.Powiedziałam mu grzecznie co o tym myślę a on,że jego pacjenci to jedna wielka rodzina.Oszołom kompletny.Wyprowadziłam go z błędu,po czym wyszłam i już nigdy do niego nie poszłam.
  • czerwcowa doli 2006.06.20 [13:31]
    jakbym była u ginekologa to nie pytam o nic tylko zdejmuje majtki i na fotel. U dentysty jestem ubrana, na badaniach krwi, wzroku tez. natomiast gdybym znalazła się u jakiegos który mówi prosze sie rozebrac to zastanowiłabym sie co chce badac. jezeli jest to onkolog czy kardiolog to normqlne jest ze zbadac chce serce czy piersi to stanik się zdejmuje ale majtki się zostawia.
    Jakby chciał nagle zbadac cos w przepuklinie to ubrałabym sie w stanik i bluzkę a on by wtedy mógł mnie dobadac dalej. nigdy nie miałam okazji stanąc nago u lekarza. a do czegoz te badania miałas mieć? chora byłas na przepukline ze kazał ci sie rozebrac by to zbadac?
  • w.ada 24 2006.06.20 [13:39]
    byly to badania u lekarza medycyny pracy miał stwierdzić czy jestem zdolna do podjęcia pracy
  • jumi 2006.06.20 [13:45]
    U lekarza na badaniach okresowych nie zdejmuje się bielizny.Jestem zaskoczona bardzo po co kazał ci się rozbierać do naga.Jak nawet oglądał ci pachwiny to mógł odsunąć majtki.Badał ci piersi?Jestem w szoku.
  • **Anula** 2006.06.20 [13:45]
    Moja koleżanka, opowiadała mi kiedyś jak leżała w szpitalu na oddziale ginekologicznym. No i na zawołanie musiała za każdym razem podnosić koszule kiedy przychodzili studenci. Rany... ja wiem że oni muszą sie uczyć, sama studiuje na kierunku medycznym i wiem jak ciężko jest na samej teorii, praktyka jest niezbędna ale to strasznie krępujące kiedy można natrafić na kogoś znajomego pechowiec.gif Ja kiedyś poszłam do chirurga, miałam problemy z palcem i weszłam do gabinetu, który był połączony z gabinetem zabiegowym. Czekałam na lekrza i musiałam być świadkiem jak pielęgniarka zmienia opatrunki jednej kobiecie. Wyglądało to strasznie. Mnie to krępowało i tą panię zapewne też. Tu już nie chodzi o nagość ale o to że ludzie są traktowani dokładnie tak jak to nazwała jumi - jak towar na półce. Gabinety niejednokrotnie są wielkie, gdzie stoi jeden parawanik i trzeba przejść np. w samej bieliźnie albo co gorsza bez niej przez pół pokoju, paradując z gołym tyłkiem.

    Ale są także lekarze naprawdę szanujący pacjenta. Ostatnio musiałam pójść do pneumologa, i wiecie co?? Byłam w szoku. Lekarz poprosił mnie o rozebranie się, powiedział ze mogę zostać w staniku, mam sobie stanąć za parawanem żeby mnie nie było widać przez okno i odwrócić się do niego plecami. Zbadał mnie, odwrócił się o poprosil o ubranie się. Kulturalny, młody lekarz który naprawdę szanuje intymność pacjenta. Mama nadzieję ze takich będzie więcej usmiech.gif
  • łe rety... 2006.06.20 [13:51]
    U nas w przychodni jest to na porządku dziennym, że do pokoju ginekologa co jakiś czas wpadnie pielęgniarka z kartami pacjentek pechowiec.gif
    Idę do niego w poniedziałek i jeżeli cos takiego stanie się w mojej obecności to się wkurze! I narobie rabanu! Szczególnie, że fotel do badania jest ustawiony na wprost do drzwi, czyli osoba wchodząca i wszystkie czekające (bo siedzonka są na przeciw drzwi) mają widoki na wszystko.
    Kiedyś byłam na badaniu u lekarza medycyny pracy i ochrzaniłam go bo kazał mi się rozebrać do połowy, włącznie ze stanikiem! To się zapytałam czy biust też zamierza mi badać! I oczywiście zostałam w staniku.
    Rozumiem, że lekarz to lekarz ale troche intymności, a co najważniejsze szacunek pacjentowi się należy!

    "Kiedy jesteś ze mną, Wiem gdzie się kończy świat. I wtedy słowa milczą, Niepotrzebne już..."
  • jumi 2006.06.20 [13:52]
    Oby było takich kulturalnych lekarzy więcej.Bardzo bym chciała.A wracając do studentów moja Mama,która przeszła operację ginekologiczną musi regularnie robić USG narządów rodnych w szpitalu gdzie miała ją wykonywaną i właśnie podczas tego badania byli studenci ale też osoby z zagranicy,jakaś wymiana,wizytacja?,masa facetów a u nas w szpitalach nie ma parawanów,koszmar Mama przeżyła.Z nerwów nie mogła rajstop jeszcze założyć.
  • wiktoriaBiłgoraj 2006.06.20 [14:09]
    ja tez znalazłam się w podobnej sytuacji u lekarza medycyny pracy.Najpierw musiałam rozebrać sie do pasa na badanie piersi i osłuchiwanie płuc a pózniej do rosołu na badanie przepukliny.Koleżanka która była u mniego 2 tygodnie póżniej przezyła to samo wiec wynika z tego ze gościu standardowo w ten sposób przeprowadza badanie. Niestety mieszkam w małym mieście i zbytniego wyboru nie ma.
  • pani melancholia 2006.06.20 [14:12]
    brak intymności jest wynikiem braku kultury służby zdrowia
  • Franky 2006.06.20 [14:12]
    Ale to jakis suchar!!! Ja potzrebowalam badania do szkoly i tez bylam u takiego lekarza i moglam w bieliznie spokojnie zostac! Ja juz niewiem od czego ich sposb badania zalezy ... chyba chca byc bardzo dokladnijezyk.gif

  • ja nie zapomnę jak kiedyś 2006.06.20 [14:34]
    miałam badanie w gabinecie który mieścił sie na parterze. Z oknem było jeszcze trochę jasno, bo zbliżał się wieczór, a gabinecie się świeciło światło tak, że każdy kto za oknem przechodził widział wszystko co jest w gabinecie. Lekarz mi mówi: "Proszę się rozebrać". Zdjęłam bluzkę, a za oknem przechodził właśnie jakiś facet, chyba robotnik i strasznie się wgapiał we mnie z taką miną jakby obserwował jakieś widowisko i miał tam zaraz wejść do środka przez okno pechowiec.gif Dobrze że jeszcze w staniku byłam. Pytam się lekarza nieśmiało czy mogę zasłonić roletę, a ten lekarz był taki zaczytany w tych papierach, że nie zabardzo kontaktował co sie w okół niego dzieje. Podniósł wzrok: "Co proszę? Acha.. tak tak.." i dalej się zaczytywał. Facet kompletnie się nie zastanawiał że za oknem wszystko widać.

    Kiedyś miałam robionego rentgena klatki piersiowej. Baba kazała mi się rozebrać po czym wyszła sobie nie wiadomo gdzie. Długo jej nie było. A ja tak stałam jak sierotka na środku wielkiej sali i tylko gapiłam się ze strachem na drzwi czy jakiś pacjent nowy nie wejdzie do gabinetu.
  • bskdjhfusd 2006.06.20 [14:39]
    A mi sie wydaje ze ten lekarz po prostu chciał sobie zobaczyć młoda babeczke nago (domyslam sie ze załozycielka topiku nie jest starsza kobietą). Ja w zyciu nie rozebrałabym sie do naga. Piersi owszem tak...ale nie reszta
  • jasne.. 2006.06.20 [14:45]
    Tu niby badają, ale też lubią sobie pooglądać..
  • usg 2006.06.20 [17:06]
    ja z koleji miałam bardzo krepujące badanie usg. Musiałam zdjać spodnie i opuścic majtki.Lekarzem była co prawda kobieta ale badanie odbywało się w tak jakby korytarzu bo przez ten gabinet wchodziło sie dalej do innych pomieszczeń.Była kotara ale coż z tego jak pielegniniarka donosząca karty pacjetów stale wchodziła i wychodziła a w dodatku tak niechlujenie zasłaniała kotare za sobą ze przez szpary widziałam chodzące po gabinecie osoby (również mężczyzn)moge się tylko domyslać że pewnie te osoby tez mnie widziały czułam sie tą sytuacją bardzo skrępowana
  • aga_ 2006.06.20 [18:16]
    Zmien lekarza
  • sensodyne 2006.06.20 [18:24]
    to troche nasza wina bo pozwalamy im na takie rzeczy. naelzy ostro zwrocic uwage, ze tak nie wolno albo wstydu narobic glosno dyskutujac o tym w poczekalni - to na dokladke. a dla tych co nie chca miec studentow przy sobie informuje, iz PACJENT MA PRAWO NIE ZGODZIC SIE na to zeby studenci byli obecni przy jego badaniu tyle, ze nasi szanowni lekarze nie maja w zwyczaju informowac nas o tym.
    pozdrawiam
  • sensodyne 2006.06.20 [18:26]
    poza tym nawet w malych miastach sa gazety gdzie mozna pojsc i naglosnic problem. kazdy wie, ze badanie okresowe nie wymaga rozbierania sie. poza tym w miescie blisko 30 tys. jest wiecej niz jeden lekarz medycyny pracy wiec nalezy poszukac innego usmiech.gif
  • zawstydzona1 2006.06.20 [18:50]
    sprawą bardzo mnie irytującą jest wchodzenie w czasie badania do gabinetu pielęgniniarek lub osób z recepcji które przynoszą karty pacjętów. Nie dość ze nigdy nie pukaja to jeszcze wchodzą jak szlachta szeroko otwierając drzwi także osoby z poczekalni czesto maja darmowy striptiz
  • jdhgjh 2006.06.20 [22:31]
    chociaż w niektorych przypadkach istnieje konieczność rozebrania się do naga
  • małomiasteczkowa 2006.06.21 [14:02]
    problem braku intymności dotyczy zwłaszcza małych miast
  • starsza babka trochę 2006.06.21 [14:06]
    Przesadził.Wykorzystał najprawdopodobniej to,że jesteś młoda .
    Nastepnym razem odmów,kolejny napaleniec
  • zaczerwieniona 2006.06.23 [20:00]
    ja też uważam iz lekarza wykorzystał moja naiwność byłam na badanich ogólnych z zakładu pracy.Po pobierznym badaniu lekarz kazał mi rozebrać sie do naga wczesnij miałam już zdjętą bluzke bo badał mi piersi i płuca byłam tym tak zaskoczona ze nawet nie zaprotestowałam zastanawiam sie po co musialam sie rozebrac skoro badał tylko moje pachwiny mysle ze spokojnie mogłam zostac w majtkach

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...