Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Etkapetka

Kolejna ciąża po poronieniu

Polecane posty

Edzia No widzisz a moja jest na tylnej ścianie dlatego tak dobrze ją czuję. Termin wg miesiączki mam na 15 września a z wczorajszego usg na 20 września, więc możesz mnie wyprzedzić... ;-) a rodzić będę na Ujastku - tam też pracuję moja Ginka do której chodzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
Nika_82 - bardzo bardzo się cieszę że u Was wszystko w porządku :) super że córeczka zdrowa i rośnie :) ja mam nawet zdjęcie usg dwóch stópek ;) fajniutkie po prostu :) a co śmieszne strasznie podobne mam zdjęcie co z poprzedniego usg, prawie identycznie maluszek za pozował ;) gratuluję Ci córeczki :) więc teraz proponuję cukierkowo szał zakupowy :D ___ Edzia - ja mimo 24 tygodnia co też mnie trochę niepokoi i smuta nie czuję maluszka tak jak to inne dziewczyny opowiadają... dziś może 2 razy delikatnie gdzieś się poruszył chyba żebym się uspokoiła bo wczoraj było to samo. A w nocy co chwilę się budziłam i modliłam żeby się ruszył, no ale trzeba być cierpliwym. Skoro w piątek było w porządku, to jeszcze dwa tygodnie i będę w PL więc zobaczę moje słoneczko :) A myśli w głowie mnóstwo, może przestraszyłam go (lub JĄ ;) ) tą naszą ostatnią kłótnią, bo nie powiem, nerwy były i to było straszne :( strasznie żałuję że to wszystko miało miejsce... Nawet czekolada nie pomaga heh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
a ja termin na 1.09 kurcze.... nie fajny... bo to przecież zawsze pierwszy dzień szkoły... teraz wyszedł z usg jak i z OM, bo wcześniej wychodził nam z usg na 26.08, dwa dni przed rocznicą więc mam nadzieję że moje słoneczko nie będzie uparte i może jeszcze w wakacje się urodzi przed tym 1 września :D no ale i tak przecież najważniejsze aby zdrowe i szczęśliwie, żeby mnie potem nikt nie zjechał że się datą porodu przejmuję :D he he... bo wiecie że nie o to chodzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Utututu No ja mam podobnie...zanim usne to czekam i zwykle nic... Dzis do paru minut wstecz tez nic, ale poruszalam solidnie brzucho i...odezwal się po chwili kilka razy wiec wiem, ze żyje :-) Moze Ty tez masz dzidzie na przedniej ścianie macicy? A co do fotki stopek to ja tez mam;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Utututu To my blisko z ta data porodu jesteśmy ;-) No akurat w tym roku faktycznie 1 wrzesnia to pierwszy dzien szkoły, ale nie zawsze tak jest. Moja kolezanka urodziła 1 listopada -to dopiero data. A wiesz..,jakoś tez tak czuję, ze Ty corcie masz. Choruszka, czekam na dziecko i nike tez jakos czulam, że to dziewczynki. Az ciekawa jestem no bo przecież moge się mylic:-) W koncu to 50/50:-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I ja też mam stopki :-) i jak nam pokazywała łapką OK :-) tyle że to zdjęcia 2D. A teraz dostałam 4D - mega fajna sprawa :-) i wlaśnie mi koleżanka napisała, że córcia podobna do mnie :-D ale leżakuje jak Tatus z raczka na czole :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eeee, 1 września nie jest taki zły... Gorzej faktycznie 1 listopada... Ale powiem Wam, że ja się nie nastawiam na żadną konkretną datę bo Malce przecież i tak kiedy będą chciały to się urodzą... :-) jedno jest pewne - od końca sierpnia będę siedzieć jak na szpilkach - na bank!! :-) A jeśli chodzi i Ututu to ja przeczuwam chłopca :-) nie wiem czemu ale jakoś tak... ;-) i już się nie mogę doczekać jak sie za te 2 tyg potwierdzi co tam za malec jest... :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sista ja rozumiem juz od dluzszego czasu Twoje narzekanie, i chociaz jestem przeszczesliwa,ze dotarlam do tego etapu ciazy i zapowiada sie, ze wszystko bedzie dobrze, to nie moge sie doczekac az urodze, raz ze juz bym chciala tulic mojego skarba, a dwa, ze skoro juz jest donoszony, to nie ma przeszkod, a mi juz plecy i pecherz chca peknac, nie mowiac o spaniu,sikaniu itd. No ale natura zrobi co bedzie chciala Podziwiam Cie za wytrwalosc przy karmieniu malej, siebie nie widze,chyba za wygodna jestem i szybko bym sie poddala, ale wyjdzie w praniu wszystko,a Ty sama musisz zdecydowac jak postepowac, powodzenia! xx ututu z datami jeszcze moze byc roznie, mi najpierw z usg wychodzilo pozniej niz z OM, potem prawie sie pokrylo, a teraz usg juz wogole szaleje, bo mam termin na 16go, a wg usg na 28, bo moj maluch nie nalezy do gigantow:) a 1 wrzesnia przynajmniej latwo zapamietac:P Moja siostrzenica jest z 1go listopada i jeszcze im zrobila psikusa, bo troche po polnocy sie urodzila:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sista, pierwsze słyszę, żeby nakładki hamowały laktację. Laktator-owszerm, ale nakładki- mało mi się to prawdopodobne wydaje. No ale może się nie znam. Wcale nie musisz mieć mało treściwego pokarmu. U nas też były cyrki przy karmieniu przez 2 miesiące, ale nie jestem pewna, czy to wina nakładek, bo Ciągle martwiąca karmiła normalnie, a też przecież pisała, że Tośka bardzo często musi być przystawiana. Mam znajomą, której synek ma 3 miesiące i nadal karmi go co 2 godziny również w nocy. Najwyraźniej niektóre dzieci tak mają, że lubią częściej a mniej wypić. Laktatorem nie sprawdzisz dokładnie ile masz mleka, bo gorzej wyciąga. Gdy przez tydzień nie karmiłam Mai piersią, ściągałam laktatorem.Laktacja jednak wyhamowała i póżniej jak wróciłam do piersi, to musiałam Małą dokarmiać. Teraz mam bardzo małe piersi, a Maja się napije bez dokarmiania.Od ok miesiąca karmienie trwa 10-15 min, . a następne za 2,5-3 godz. W nocy budzi się już tylko raz ok 4-5. Wczoraj Maja ,,zaskoczyła" i zaczęła pic bez nakładek. Ogromna była moja radość i ulga. Cieszę się, ze nie zrezygnowałam, mimo że początki mnie psychicznie wykańczały,Nina jest mała i jeszcze Jej się wszystko nie wyregulowało. Zobaczysz- to się zmieni. x Dziewczyny, nie nakręcajcie się tak z tymi ******* dziecka. Trudno, żeby w połowie ciąży były one bardzo silne. Niektóre dopiero ok. 21 tyg, w ogóle zaczynają coś czuć. Wasze dzieci mają nawet nie pół kilo,są malutkie mają dużo miejsca, więc ruchy mogą jeszcze nie być tak mocne. Też miałam łóżysko na przedniej ścianie macicy ( bo to nie dziecko, a łożysko jest tak ułożone) i jak Maja była większa, to brzuch cały falował, ale na pewno nie w okolicach 25 tyg. czy jeszcze wcześniej. Na początku tylko leciutkie ruchy czułam. Z reguły wieczorem albo w nocy. W dzień mało, bo dziecko wtedy przeważnie śpi. x Ciągle martwiąca, jak u Ciebie ? Tośka spokojniejsza ? Moja Maja ciągle chce, żeby ją nosić i to w określonej pozycji. jak usiądę, albo zmienię pozycję, to tak krzyczy, że szok. Wymusza strasznie. Podłoga cała opluta, bo strasznie się ślini i gdy ją ,,na samolota" nosimy, to wszystko na podłogę leci. Najgorsze, że ja nie mam siły, żeby ją cały czas nosić, bo kręgosłup mnie boli jak diabli. Teraz chora jestem, więc już całkiem sił mi brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
Nika Bardzo się cieszę że będzie dziewczynka no to możesz zacząć coś kupować.U mnie też 100 procent dziewuszka ja mam 29 t i 2 dni ale ten czas śmiga:)Tylko coraz ciężej już zauważyłam że jestem wolniejsza szybciej się męczę a brzuch na wieczór jak balon ale i tak jestem przeszczęśliwa:) Sosi Nie pamiętam czy ty pisałaś o zmianie kolorów na ścianie.Mogę ci zagwarantować a jestem chyba ekspertem bo malujemy średnio raz w roku że w tej chwili są tak dobre farby które z pewnością pokryją ciemny dotychczasowy kolor.Ja ostatni jedną ścianę miałam karmazynowa czerwień nie spodobała mi się i przemalowaliśmy na caffe latte taki bardzo jasny .Pokryło bez problemu także nie potrzeba żadnych podkładów czy uprzednio malowania na biało.Oczywiście żeby uzyskać pożądany efekt maluj dwa razy i będzie super:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle martwiąca
Sista spokojnie laktacja się wyreguluje i wszystko zacznie się układać ...tylko nie wiem dlaczego uważasz że jak Mała Ci je co 2h to jest często???ja Tośkę karmię co 1,5h do 2h czasem wytrzyma nawet zaczęłam robić notatki co ile je bo mi się wydawało że co chwilę a okazało się że 1,5h do 2h w nocy regularnie co 3h się budzi na jedzenie.....mam fajny filmik obejrzyj uśmiechniesz się:)) ja swoje początki karmienia też ciężko wspominam i wciąż czasem mam załamkę że wciąż tylko na leżąco karmię i że z domu nie mogę wyjść bo 1,5h to nie zdąże nic załatwić ale takie jest macierzyństwo:)) a karmienie cycem to krew .pot i łzy:D x Agnik ja oduczyłam noszenia bo kręgosłup odmówił posłuszeństwa i chciałam Was właśnie pytać o to ślinienie bo Tośka mi się ślini masakrycznie;/ oduczyłam noszenia ale za chiny nie umiem nauczyć spania w łożeczku... dokończe pisanie później bo Mała chyba się o mleko prosi:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Agnik No jasne, ze łożysko, a nie dzidzius jest tak przyklejony. Uzywamy skrótów myślowych. ----- Ja tez pokrywalam ciemna ścianę jesniejszym i wyszło ok. Tez dwa razy malowalismy. ------ No to moze utututu faktycznie zasili grupę chłopców, która jest w tej chwili w mniejszości;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
edzia No to twój Lulu jet chyba rodzynkiem .....a nie Sosi też będzie miała chłopca chyba już tak mi się wszystko kręci że nie pamiętam.Jak staniczek kupiony?Jutro mam wizytę zobaczymy co tam nowego u mojej kruszynki ale ma się chyba dobrze bo szturcha mnie na okrągło co to za dziewuszka wyrośnie.Tak jestem ciekawa jak będzie wyglądać niby mam zdjęcia 3D 4D ale to nie to samo jak na zywo ją zobaczę moje wyczekane szczęście nieraz to aż nie mogę w to uwierzyć że tak wszystko ładnie się potoczyło a jeszcze nie dawno tak lamentowałam że już nigdy nie zostanę ponownie mamą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciagle martwiaca napisz prosze jak oduczylas Toske noszenia. Maja jest taka ciekawska ze po calej chacie trzebq z nia chodzic a ona wtedy glowa do gory, czolo zmarszczone, oczy szeroko otwarte i zadowolna ze wszystko widzi :) robi bąble ze sliny ktore szybo laduja na podlodze:) wczoraj gadalam z siadami ktorzy maja 10 miesieczne dziecko i tez tak wczesnie im sie maly slinil. Jak chcesz to Ci napisze jak u nas wyglada odkladanie do lozeczka. Maja spi w nim w nocy, tylko w dzien nie bardzo. Teraz w wozku na balkonie spi bo na spacer zbyt deszczowo. A ja sie ucze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle martwiąca
Sista wkleiłam ci linka przed chwilką do tego filmiku o karmieniu który sobie obgladnij:)) i głowa do góry kobieto:)) pamiętaj że pokarm z cycusia jest lekkostrawny i dlatego trzeba częściej karmić niż mlekiem modyfikowanym:) a po drugie w cycu nie masz miarki i nie wiadomo ile Dzidzius wypił, a po trzecie i piąte cycuś daje dziecku wyciszenie,bliskość,twoj zapach,i nieraz Dzidzi chcą wisieć na cycusiu troszkę dłużej by być ciagle przy Mamie:) a zobaczysz jeszcze chwila jak będziesz Nine karmić a Ona zamiast jesć bedzie patrzeć Ci w oczy i się do Ciebie śmiać:D ja teraz tak mam:)) x No Agnik więc tak jak C***isałam noszenie w dzien nie wchodzi w grę bo tak mnie napierd...kręgosłup i łopatki że boję się że mi coś tak gr****ie że wogóle nie będę mogła nic przy Tosi zrobić a wtedy to by była katastrofa bo całe dnie do późnej nocy jestesmy same...mam problem żeby ją uśpić w łóżeczku wogóle ostatnio po kąpieli szczególnie mam problem żeby uśpić ją jakkolwiek;( nie wiem już nawet zniosłabym noszenie tyle do uśpienia wieczornego ale niestety jej żadna pozycja nie odpowiada;( ani na samotota,ani brzuchem wiszenie na ramieniu,ani przytulona do cyca...poprostu nic jej nieodpowiada i płacze ze zmęczenia bo akurat ten płacz poznaje już....ostatnio próbowałam ją uśpić bez noszenia u nas na łóżku bo skoro i tak z nami śpi to już niech śpi ale niech sie nauczy zasypiać na leżaco koło mnie i miała dość łaskawy wieczór bo nie krzyczała przy tej próbie ale to usypianie mnie wykończyło: zaczęłam o 19:30 podaniem jej piersi.....i skończyłam ją usypiac o 21:30!!!!po drodze były 2 kupy,3 razy jeszcze cyc i 3 razy jeszcze zdążyła już zasypiać a jednak NIE!!masakra....przeczytałam już mnóstwo książek jak usypiać dziecko ale ni jak mi nie idzie;/ wszystko prawie opanowałam ale gdzie popełniam błąd w układaniu jej do spania wieczorem to nie wiem;/ buu straszne to..... jeszcze zaczęłam odciagąć pokarm i próbujemy ją uczyć z butli pić NIE chce i koniec:((( nie umie nic zassac:( ostanio myślałam że tylko ja mam taki problem ale koleżanka której Synek ma pół roku do dziś Mały nie pije z butli a jak zaczęła wprowadzać nie dawno słoiczki i kaszki to mówi że Mały patrzy na Nia jak na wariatkę jakby chciał jej powiedzieć: WTF co to ma być?co ty mi dajesz??ja chcę CYCKA!!:D więc trochę odsapnęłam psychicznie że nie tylko Tosia jest takim małym dziwaczkiem:)) ale jeszcze nurtuje mnie jedna rzecz: układacie swoje pociechy na drzemki w dzień na brzusiu???Tośka nienawidzi tej pozycji nawet jak z nia cwiczę żeby głowę podnosiła a gdzie spać!!??tak nie lubi trenować tego karku że aż się boję czy za mało nie poświęcam uwagi temu tematowi ale głowkę umie trzymać......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle martwiąca
o Agnik napisz napisz jak umiejętnie ją ułożyć w łóżeczku....oduczanie noszenia nie obyło się bez protestów:P często przekładałam ją z miejsca na miejsce żeby właśnie dużo widziała bo tak jak Maja - lubi wszystko widzieć więc chwilę leżała w łóżeczku i zmieniałam jej zabawki nad nią np.karuzele jak się znudziła pomachałam jej czymś innym jak już łóżeczko się znudziło , wkładam ja do nosidła i do niej gadam oczywiście ciągle gadam,jak już nosidło fuj to na łóżko i tam chwilę i tak przelatuje mi dzień w miedzy czasie wiesz drzemki,karmienia i przenoszenia jej z kąta w kąt i jakoś mija dzień:) myslę że łatwiej się zrobi jak zaczną siadać....wsadzimy je do kojca lub na podłodze będzie można się pobawić.....albo w kuchni na krześle takim do karmienia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
EDZIA Czekam na dziecko Ja staniczek juz dawno mam kupiony na urodziny, a teraz to inna czekala na listonosza :-) Fajnie, ze jutro podgladniesz corcie. Ja moglabym byc podpieta na stałe do aparatu usg zeby widziec dzidzie;-) Twoja corcia to pewnie bedzie taki żywioł jak i moja. W brzuszku to albo buszowala albo czkawke miala-ciagle ja czułam. A synus albo faktycznie będzie grzeczniutki albo Mama tak myśli, a on fika i zeby zmylic mnie to tak się usadowil:-D U nas dzis znowu piekna pogoda, a mnie ZNOWU głowa boli:-(boli Wczoraj na stronce NEXT znalazlam spioszki z napisem(ang) TATA SIĘ UŚMIECHA AK ROBIE GU-GU. Właśnie mały dał znak życia :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Edziu - mnie tez krocze zaczelo bolec kilka tygodni temu i wlasnie uswadomilas mi, ze wlasciwie chyba ustąpił. Ja jestem w 26 tyg, wiec ten bol zaczal mi sie moze troche pozniej niz u Ciebie ale to kwestia 2-3 tygodni max. i teraz jak pisalam jest ok. Teraz to wkurzac mnie zaczal ten klujacy bol brzucha, w okolicach pepka. W necie roznie pisza, zejakw ciazy to jest taki bol przy rozciaganiu macicy, a jak nei w ciazy to ze wyrostek;/ wkurza mnei to maxymalnie, bo nie wiem czy mam elzec caly czasa, czy nie reagować na to? Edziu, nie liczylam ruchow Synia, nie denerwuj sie Kochana!! Ps. Ciekawe co tak wzruszylo sumienie Twojego meża;) pierwszy raz slysze o oliwie magnezowej;] ja bralam chela mag, bo chelat pomaga sie wchlonac **** Akinom, ja mam kwas foliowy firmy Puritans Pride i tam jest napisane, ze 1 tabl. ma dawke 400, co stanowi 200% dziennego zapotrzebowania. Obecnie biore falvit dla ciezarnych i tam jest juz kwas foliowy wiec nie dojadam wiecej folika;) zaczne jak mi sie falvit skonczy *** agniesia - ja tak samo bralam wiesiolek, tylko ja mialam taki najtanszy.. nie zuzylam opakowania bo po pierwszym cyklu z wiesiolkiem zaszlam. ale co do medykamentow, to biorac wiesiolek bylam juz 3ci cykl na tabletkach na owu, wiec nie wiem co faktycznie pomoglo. Ps. w II polowie cyklu wiesiolka sie nie bierze bo moze wywolywac skurcze macicy a to juz raczej nie zalecane w ciazy- zyczę Ci tego z calego serca! Ja po wiseiolku zauwazylam rozrzeczenie wydzieliny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czekam na dziecko - dzieki za info o farbach!! bardzo dizekuje! a moze polecisz mi jeszcze markę, czy juz teraz wiekszosc jest dobra? tak, ja tez czekam na synia;) *** ciagle martwiaca - a nie moglabys sciagnac pokarmu na czas wyjscia, tak by dokarmic Tośkę butlą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mlo88
agnik u mnie to samo jest że chce na ręce i głowa do góry czoło zmarszczone oczy jak 5 zł i ogląda wszystko ale ja mam problem z kręgosłupem i nie noszę za bardzo bo blokuje mnie tak że nie mam jak dziecka odstawić do łóżeczka a boję się że może mnie jakiś paraliż złapać i żebym jej czegoś nie zrobiła. więc mała leżakuje to w łóżeczku to w moim łóżku i wożę ją po domu w wózku i sobie ogląda świat z wózka, daję ją jeszcze na mate i też zadowolona leży na niej. xx ciągle martwiąca może spróbuj podawać Tosi smoczek przez zabawę ? pomiziaj ją po usteczkach i zabieraj moja twardo usteczka ma zamknięte a jak tak robię 3-4 raz to już otwiera i chce łapać smoka, co do spania to może właśnie ciężko jej spać bo nie cmoka smoka sobie ?? moja teraz nie zaśnie bez pieluchy. albo się w nią w tula i ma odlot albo na oczka zakłada i zasypia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle martwiąca
Mlo włanie kazdy prawie dzidzus ma jakies swoje zwyczaje przed spaniem np.ssia smoka,pieluche,koc albo maja ulubiona przytulanke a Tosia nie ma :( nie wiem czy tego sie uczy dzieci??ja nawet spałam z taka szmaciana pacynka zeby miala moj zapach zeby Tosia sie nia zainteresowała i nic;(( nie wiem moze nie umiem obserwowac swojego dziecka:(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekam na dziecko
Sosi My zazwyczaj malujemy duluxem lub decoral nie rozwadniajcie czasami farby.Na pewno efekt będzie pożądany po dwukrotnym malowaniu.Jaki kolor wybrałaś dla synia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxpatxxx1
agniesia-ja brałam od 1 dnia cyklu do 10 Wiesiołek... z Oeparola,gdzieś wyczytałam by brać 3 razy dziennie po 2 tabletki ,czyli w sumie 6 dziennie i tak brałam i nie wiem czy zbieg okoliczności,ale właśnie w tym cyklu zaszłam.Po wiesiołku miałam duużo więcej śluzu niż zazwyczaj,a to dobre by plemniki miały "lepszy poślizg " :P xxxxxxxxxx sosi co do fabry-my ostatnio remont mieliśmy i duluxem malowaliśmy,bo Nam malarz kazał duluxa kupić,bo podobno najlepiej kryje :)itp. No i On mimo ,że szpachlować całe ściany,to przed duluxem i tak malował ściany na biało... xxxxxx ciągle martwiąca-hahah taka ciekawostka z mojej strony :) Mój mąż ma 28 lat i od dziecka ma swoją przytulankę,taki jasiek z uszkami -i nadal z Nim śpi hahah :) Powiedział już,że jak synio się urodzi to ma zakaz jej dotykania :) xxxxxx magdalenkamz jak się czujecie?? Plamienia nie powróciły mam nadzieję? xxxxx szosty_sierpnia kochana a Wy jak tam? :) xxxxx Co do kwasu foliowego ja jestem w 33 tyg. ciąży i gin nadal każe brać-przez całą ciążę brałam i biore,bo mówił,że to lepiej na łożysko "działa" A co do bóli w okolicach pępka-też je miałam ostatnio,jak wkładałam palec do pępka to bolało jak diabli... ale po 3 dniach przeszło,ból masakra chodzić i siedzieć nie mogłam,ani leżeć ....więc męczyłam się... gin dziś mówił,że macica rośnie i brzunio-dlatego boli... xxxxx Ja dziś po wizycie na Polnej...po pierwszym ktg... bałam się strasznie,ale żyję hehe.. Podczas ktg akurat miałam skurcze,ale lekkie i kilka...pewnie ze stresu :) Filipek waży już 2300 - coś mi się wydaje,że klocek z Niego będzie... główką już w dół ułożony... szyjka wysoko ,rozwarcia nie ma,więc spokojniejsza jestem . A co do łożyska-też mam na przedniej ścianie... ruchy zaczęłam czuć od 20 tc. A takie już konkretne ,to od około 26-27 tc. a teraz,to się tak młody rozpycha,że czasem aż boli :) xxx Sista-ja Ciebie rozumiem w 100 %,że się porodu doczekać nie mogłaś,ja już też czekam niecierpliwie... Boli wszystko,ciężko-masakra a poza tym chciałabym już tulić Fifiego :) No i od razu "mówię"-że to moje indywidualne odczucie jeśli chodzi o niecierpliwe oczekiwanie na finisz... żeby zaraz ktoś nie buchnął we mnie,że narzekam,itp...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
Edzia i dziewczyny - też szczerze Wam powiem że jestem strasznie ciekawa czy to synek czy córcia. Powiem szczerze że sama nie wiem tak naprawdę czy zrobiło by to różnicę. Zawsze chciałam mieć córkę, ale odkąd siostra ma dwóch chłopaków to i ja myślę teraz że łatwiej byłoby się przyzwyczaić do pierwszego chłopczyka, no bo każdy mi mówi że łatwiej ubrać, umyć, przebrać, i nie ma problemu z kucykami, rajstopkami, czapka na głowę i do zabawy ;) no i że starszy brat to lepiej ;) no a z drugiej strony byłaby pierwsza wnuczka i prawnuczka :) na pewno taki pierwszy cukiereczek który wszystkich oczarowałby :) czas pokaże :) jeszcze dwa tygodnie i PL i się dowiemy wszystkie :) he he... fajnie że życiecie ze mną z tą kinder niespodzianką ;) ___ a z ******* didziusia to nie to żebym się nakręcała, ale jak się czyta że takie kopniaczki dziewczyny dostają to się smutno robi, a potem jak zawsze głupie myśli że coś nie tak i wogóle. Powiem szczerze że nie wspominali mi jak łożysko jest ułożone, wiem że po prawej stronie. Zreszto, wszystko będę miała czarno na białym jak już będę miała usg w PL, a doczekać się już nie mogę... mimo że połówek tu zostaje to i tak jakoś to nie robi szczególnego wrażenia na nim, obrażony i uniesiony dumą bo go zwyzywałam i teraz niby przeprosin oczekuje, ale ja już ręki nie wyciągnę, od tak go nie zwyzywałam, powody miałam i to on je sprowokował że wybuchłam. Moja kuzynka urodziła się 13 maja ale we wtorek, fajnie co nie? A druga 11 listopada, moja mama się wyrobiła i 31 października ;) no nie znamy dnia he he, chyba że planowana cesarka, koleżanki dwie ostatnio miały, i tak aż dziwnie, na spokojnie do szpitala i wiedziały że akurat tego dnia wezmą swoje szczęścia na ręce :) czy bym tak chciała? Chyba raczej nie, bo ja zawsze się bałam przed każdym planowanym spotkaniem, egzaminem czy cokolwiek innego... a tutaj, kiedy przyjdzie pora to będzie nasz czas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moonziet to ja Sylwiatko 25 ylko ten cholerny spam nie pozwala napisac nic wiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ututu123
xxxpatxxx1 - o kurcze z tym jaśkiem męża to się uśmiałam na maxa... he he... ale dobrze że uprzedził :D ;) a z narzekaniem przy końcu ciąży, ja się wogóle nie dziwię, bo na pewno jest ciężko, może kto tego nie doświadczył nie zdaje sobie sprawy, ale też jak mówią, każda ciąża inna i w ogóle. Może ciąża to nie choroba i na pewno jest błogosławieństwem ale różnie ją przechodzimy i różne mamy objawy, obawy i jak można się dziwić że każda chce jak najszybciej urodzić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxpatxxx1
Dziewczyny a jeśli chodzi o laktator... jaki lepszy ręczny czy elektryczny? Ręczny wiadomo tańszy,ale czy pożyteczny??? Chcę kupić już na wszelki wypadek ,a nie później latać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxpatxxx1
ciagle martwiąca... każdy ma polewe z mojego męża i jego przytulanki :P Na początku nikt mi nie wierzył,więc jak Nas odwiedzali,to gęsiego do sypialni i pokazywałam hahaha :) Raz mąż zrobił wyjątek i jak byłam w szpitalu,wtedy z bliźniętami,to przywiózł mi swoją przytulankę,bym mogła się do Niej tulić tak jakbym się do Niego tuliła,ale to był wyjątek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xxxpatxxx1
heheh ten post ostatni był co Ciebie ututu :) pomyliło mi się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×